Skocz do zawartości
kubaguzik

co sadzicie o marce kubota

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Kubota
krowka62    21

Kolego Marluk nie kupuj Kuboty, ponieważ silniki są bardzo paliwożerne, mają słabą charakterystykę, są zawodne, serwis jest drogi i sam ciągnik w zakupie.

A tak poważnie są to lekkie ciągniki ogólnie i bez dociążania tylnej osi poprzez montaż obciążników na kołach czy przeciwwagi, obciążenie na TUZie praca faktycznie nie tylko w Kubotach może być niebezpieczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KIRK80    8

Hubertuss, wciąż nie oświeciłeś mnie z tym momentem przy obniżonej dawce paliwa. Po raz kolejny :( Moment i moc na wykresie jest podana dla dawki maksymalnej, czyli "gaz w podłogę", więc ten moment w Fendtcie masz przy 1100 obr, pod warunkiem wduszenia gazu do oporu. Ponawiam więc po raz trzeci pytanie, na które zdaje się nie znasz odpowiedzi, skoro tak skrzętnie wykręcasz się od odpowie

Masz dane jaki moment obr. generuje ten sam motor przy mniejszej dawce (np 1/4 "gazu"), i jaka jest pewność że spadek momentu będzie proporcjonalny do zmniejszenia dawki?

Mam nadzieję że tym razem odpowiesz, a nie będziesz się rozpisywał na temat tego, że znowu piszę bzdury... :P

Do kolegi @marluk. Jak dla mnie, to L5040 może być za mała (lekka) do takich ciężarów, chyba że do pracy z ładowaczem dasz na tylny TUZ obciążniki.

Edytowano przez KIRK80

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Skoro nie ma wykresów obrazujących przebieg dawki przy niższych obciażeniach to mam je zmyslać. Dopiero testy z 2012 roku je zawieraja. Dziwnym trafem wartości dawki przy 540 i 540 e są wyższe w kubocie 7040 i 8540 od 9540. Aby coś konkretnego o tym powiedziec trzeba mieć wykres przed oczami. Kazdy ciągnik przy zmniejszeniu obciążenia notuje wzrost dawki. Gdy pisałem, że włączając wom 1000 do lekkiej pracy z obrotami 540 można go obciążyć, aby efektywniej wykorzystac paliwo to się rozległo, że silnik zgasnie. Gadka ta przypomina zabawę w ciuciubabke. Co druga czy trzecia strona to samo. Jak nie silnik zgaśnie, to inna skrzynia, albo za ciężki, albo bo tak itd.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

hin    6

Każdy Twój post to ok połowa treści stylu "nie umiesz czytać" "to jakiś bełkot" "glupota"

Tym nadrabiasz brak argumentów? A może jakieś problemy z samooceną?

 

"Choć bym pisał 1000 postów ty i tak nie zrozumiesz."

 

A może to Ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem? Ty w ogóle czytasz dokładnie człowieku co się tu pisze?

 

"Jakim cudem przy prędkości wom 540 oba ciągniki bedą przekazywały taki sam moment i moc? Umiesz to wogóle odczytac na wykresie?"

 

Takim cudem że każdy z tych obu ciągników ma różne przełożenie obrotów silnika w stosunku do obrotów WOM. Wówczas przy tej samej prędkości WOM będą generowały taki sam moment obrotowy o ile silnik będzie generował tą samą moc.

 

Zakładając że obydwa przy 540 obrotach WOM:

-jeden przy przełożeniu WOM 540 E, obrotach silnika 1518 i momencie obrotowym silnika ok 290 Nm

-drugi przy przełożeniu WOM 1000, obrotach silnika 1100 (tak zakładamy, w rzeczywistości jest to 1017) i momencie obrotowym silnika ok 410 Nm

generują tą samą maksymalną moc 47 kW na WOM de facto, bo tak jest ona mierzona, nie mogą one generować różnego momentu obrotowego- bo moc wynika właśnie z niego i z obrotów. Policzmy to ze wzoru:

Kubota:

obroty WOM 540, moc zmierzona 47 kW. Moment obrotowy na wałku = 9549,3 x (moc kW/ obr/ min)

 

co daje 9549,3 x (47/540)= 831 Nm

 

Fendt:

obroty WOM 540, moc zmierzona 47 kW. Moment obrotowy na WOM:

9549,3 x (47/540) = 831 Nm

 

I wuj Ci po tym wyższym momencie obrotowym silnika...?

 

To rozważania teoretyczne bo Kubota przy 540 obrotach wałka przy 540E dysponuje 47 kW a Fendt przy 540 obratach w WOM 1000 dysponuje 40 kW.

 

"Jesli praca jest lekka i mżna pracowąć z wom 580 na 1100 fendt ma taką sama moc i wyższy moment."

 

Moment obrotowy:

9549,3 x (47 / 580) = 773 Nm

 

Teraz dla potwierdzenia przemnóż to sobie przez współczynnik przełożenia WOM i sprawdź czy zgadza się z momentem obrotowym silnika na wykresie

 

773 Nm x 0,5309 = 410 Nm

 

Także kupę ma a nie wyższy moment przyjacielu. I nadal z tego Twojego wyższego momentu i niskich obrotów wynika wielki wuj.

 

 

"Dalej piszesz, że moment na wom i kołach będzie różny chociaz wyżej pisałeś, że będzie taki sam"

 

Przytocz konkretne zdanie jeśli się nie boisz odpowiedzi. W końcu masz prawo czegoś nie zrozumieć.

 

 

"praca z 1100 obrotami w przypadku fendta pozwala pozostać w ekonomicznym przedziale obrotów. Wyższy moment pozwala silnikowi utrzymac moc przy chwilowym wzroście oporów"

 

Pozwala mu co najwyżej na zrównanie swojego zużycia paliwa z Kubotą co widać wyraźnie na wykresie. Moment obrotowy jak widzisz wyżej z powodu wysokiego przełożenia jest zdecydowanie niższy choć to akurat nie ma żadnego znaczenia.

 

"Mając niżej wyższy moment i moc możemy oszczedzac paliwo poprzez użycie wyższych biegów i redukcje obrotów."

 

W Kubocie nie musimy pracować na niebezpiecznie niskich obrotach żeby oszczędzić tyle samo lub jeszcze więcej paliwa. Oszczędność mamy w prawie całym zakresie.

 

 

"Silnik o wyzszym momencie pozwala zachować/rozwijać wyższą moc/obroty."

 

To jest jakaś Twoja teza, nie argument. Jesteś w stanie czymś ją poprzeć?

 

 

"Wyższy moment pozwala silnikowi utrzymac moc przy chwilowym wzroście oporów"

"Silnik o wyzszym momencie pozwala zachować/rozwijać wyższą moc/obroty"

 

Moment obrotowy jest składową mocy a nie oddzielnym parametrem który pozwala ją rozwijać czy utrzymać. To wyższa moc pozwoli pokonać większe obciążenie. A wyższa moc wynika z iloczynu wartości momentu obrotowego oraz ilości obrotów. Sam moment obrotowy nie oznacza zupełnie nic.

 

 

"Pewnie że lepiej pracowac fendtem przy 540 na przełożeniu 1000. Pomijając fakt, że obserwując wykres można obroty silnika lekko zwiększyć. Do 1100 obr 580 wom. Jest mniejszy chałas, pozatym zmniejszone obroty wpływają na zmniejszenie zużycia elementów silnika"

 

To jest ten argument?

Hałas- ok, dobra, jakiś tam jest to argument.

Zużycie- bardziej zależy od tego jak przyłożyła się do roboty kadra inżynierska, dostawcy i fabryka czy serwis niż od tego czy będziesz pracował przy 1100 czy 1500 obrotów. Ponadto jeden układ będzie pracował z większą ilością cykli, obrotów przenosząc mniejsze siły a drugi z mniejszą ale przenosząc większe siły. Ani Ty ani ja nie jesteśmy w stanie stwierdzić co bardziej wpłynie na zużycie elementów.

 

"Jest mniejszy chałas"

 

"chałas" pisze się przez samo "h"

 

 

"Dziwnym trafem wartości dawki przy 540 i 540 e są wyższe w kubocie 7040 i 8540 od 9540"

 

To samo tyczy się wszystkich marek/ silników. Im większy silnik tym mniejszą ilością paliwa się zadowala aby wykonać jakąś pracę. Albo lepiej: wykona sporo więcej pracy zużywając trochę więcej paliwa- więc zużycie jednostkowe spadnie. Porównaj jednostkowe zużycie w którymkolwiek 70- konnym ciągniku i w np 130- konnym.

Edytowano przez hin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krowka62    21

T

 

O widzę że zmieniłeś zdanie, że każdy ciągnik przy zmniejszeniu obciążenia notuje wzrost dawki, wreszcie prawdziwe zdanie. Na stronie 84 27 marzec 2013 - 17:25 odpisywałeś HINowi. Odsyłam wszytkich do tego postu.

 

Napisałeś tam "Podsumowując, bzdur o tym ,że im słabiej wciskamy gaz tym wiecej paliwa spalamy i tym podobnych komentowac nie zamirzam. Naprawde daj se spokój z tymi bajkami. Nie dość, że nikt ci w to nie uwierzy to tylko się ośmieszasz. No ale to ty sie pod postami podpisujesz nie ja."

NApewno na słową HINa

"Wynika z tego że im słabiej wciskamy gaz, pracujemy przy niższym obciążeniu, tym więcej paliwa zużywamy do wykonania jakiejś pracy. Pomijając tu już charakterystykę różnych silników i ich spalanie, jeśli do pracy potrzebujemy powiedzmy 180 Nm, taka Kubota mając 250 Nm będzie pracowała z obciążeniem 72% a inny ciągnik mający 300 Nm będzie pracował z obciążeniem 60%. Ten bardziej obciążony będzie bardziej ekonomiczny. "

 

Chwyciłeś go za słówko a dzisiaj się podpisujesz pod tym cytuje. " Kazdy ciągnik przy zmniejszeniu obciążenia notuje wzrost dawki. Gdy pisałem, że włączając wom 1000 do lekkiej pracy z obrotami 540 można go obciążyć, aby efektywniej wykorzystac paliwo to się rozległo, że silnik zgasnie"

Wreszcie zrozumiałeś

 

Dodam swoje słowa do mojego przedmówcy

Silnik zgaśnie bo Fendt przy obrotach silnika 1500 ma 425 Nm wobec mniejszych 390 Nm na obrotach 1017; moc odpowiednio 62KW i 41 KW. jednostkowe zużycie paliwa odpowieidnio 230 i 235. Podsumuwująć przy obrotach silnika 1500 ten silnik ze względu na większą moc, większy moment oraz wyższe obroty silnika pózniej się zadus i spali mniej paliwa jeżeli będzie obciążony na około 40 KW. Przy schodzeniu z obrotów do 1400 osiąga swój największy moment - obroni się. Przy obrotach 1017 silnik fakt ma moment ma siłę ale nie ma żadnego zakresu obrotów, czyli schodząc silnikiem poniżej 1000 obrotów dalej poniżej 900 wartość momentu maleje a tym samym jego moc.

 

Co do Kuboty ten silnik póżniej się zadusi niż Fendt na 1017 a szybciej niż Fendt na 1500.

 

Trzeba znów koledze Hubertusowi tłumaczyć aż do skutku mam nadzieje że wreszcie zrozumie

 

 

Do Kolegi HiNa. Cytat z twojego postu

 

"Wyższy moment pozwala silnikowi utrzymac moc przy chwilowym wzroście oporów"

"Silnik o wyzszym momencie pozwala zachować/rozwijać wyższą moc/obroty"

 

Moment obrotowy jest składową mocy a nie oddzielnym parametrem który pozwala ją rozwijać czy utrzymać. To wyższa moc pozwoli pokonać większe obciążenie. A wyższa moc wynika z iloczynu wartości momentu obrotowego oraz ilości obrotów. Sam moment obrotowy nie oznacza zupełnie nic.

 

Zastanawiam się nad jednym. Krzywa momentu obrotowego jest wyostrzona, silnik taki jest mało elastyczny i mniej równomiernie rozwija moc. Kubota ma płaski przebieg więc jest elastyczna i równowiemrinei rozwija moc.

A co w drugim kierunku gdy liczba obrotów się zmniejsza pod wpływem obciążenia, co będzie oznaczał wzrost momentu obrotowego dla silnika. ?

Edytowano przez krowka62

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samex69    31

A ja Wam powiem że szkoda jednak czasu na tłumaczenia.Jak już ktoś wcześniej pisał " jeden lubi ogórki drugi ogrodnika córki". Zostawmy "ogórki" dla hubertusa .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krowka62    21

To nie o to chodzi, jeżeli ktoś zarzuca, że piszemy bzdury do których z racji nieraz niewiedzy jesteśmy w stanie się przyznać do błędu. A co do charakterystyki M135GX który ma 140 KM, jest stworzony z myślą o ciężkiej pracy w gospodarstwie, to też charakterystyka musi być inna. A pisaliśmy, że Kuboty mniejsze ciężkiej pracy sie nie boją aczkolwiek stworzone są jako uniwersalne bądź do lekkich i średnich prac

Edytowano przez krowka62

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    333

Dla równowagi poczytajcie sobie temat o nowych fergusonach. Tam też kolega hubertus się udziela. Co drugi użytkownik narzeka na masakryczne spalanie. Ale przeciez wyniki na hamowni mówią zupełnie co innego. Na pewno to nie wina silnika. Wytłumaczenia na taki stan są różne. Tylko ciekawe dlaczego żaden użytkownik kubusia nie narzeka na spalanie i na brak mocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

@samex69 ja tam wole ogórki niz ogrodnika. Jako, że jest moda na tolerancje nie będe się jakoś z ciebie specjalnie tu nabijał. Ogrodnika ci odstapie.

Co do przyznawania się do błędu to nigdy z tym problemu nie miałem. Faktycznie mogłem niedoczytac tego o dawce co przytoczył @krowka62. Zdannie o słabym wciskaniu gazu jest jednak bzdurą. Poniewż od samego początku piszę, że silnik nalezy obciążać. Wtedy słabiej wciskając gaz oszczedzamy paliwo pracując z mniejszą dawką jednostkową. W silniku o wyzszym momencie pozwoli to na utrzymanie zadanej mocy przy chwilowych obciążeniach. Wiem , że niektózy tego nie zrozumieją ale cóż począć. Podałem przykład fendta, gdzie pracując z wyższą prędkością wom można zredukowac obroty. Jednak @krowka62 twierdzi, że silnik zgaśnie bo tak. Kubota za wszelką cene musi być lepsza. A przecież mowa jest od samego poczatku, że chodzi o lekką prace. Której opory nie przekrocza atualnie wytwarzanej mocy. Gdyby wziąc to na poważnie wyszło by, że fendtem trzeba ruszac przy 1500 obr bo inaczej nie ruszy. Następna głupota. Rozydlasz wszystko z braku argumentacji. A to za lekki a to silnik zgaśnie a to zagrzęźnie. Podsumowując tekst o umiejętnosci przyznawania się do błędu. Niektórzy musieli by się przyznawać w każdym poście. jak dotąd jakoś nikt się nie przyznał.

@hin Pokaż mi gdzie ja pisałem, że fendt ma wyzszy moment na wom? Wyższy moment przy 1100 obrotach jest na silniku. Jeśłi nawet moment na wom będzie taki sam. To chodziło mi o lekką prace. Natomiast zapas momentu może być wykorzystany do pokonania wyzszych oporów jazdy. Oczywiście nie w przypadku utopienia po osie. Nie wiem więc po co się ciskasz i piszesz o wujach wyliczjąc to.

Pytając jakim cudem oba ciągniki będa przekazywały taką samą moc i moment. Miałem na mysli to, że o ile hamownia mierzy moc na wom uwzględniając jego straty. O tyle momentu na kołach nikt nie mierzył. Ty pisałeś coś o kołach więc pewnie nie wiesz, że przekładnie w tych ciągnikach są różne i róznie z tym momentem i moca będzie. Dlatego zdanie, "Moment obrotowy dostępny na kołach czy na WOM będzie różny w zależności od przełożenia, natomiast moc pozostanie zawsze taka jaką może nam podać silnik bez względu na to ile Nm generuje." jest prawdziwe i przeczy bzdurze, którą opisałem powyżej. Ty jesteś specjalistą od przeczenia samemu sobie w jednym poście.

Ciesze się, że w końcu załapałeś

"Pozwala mu co najwyżej na zrównanie swojego zużycia paliwa z Kubotą co widać wyraźnie na wykresie. Moment obrotowy jak widzisz wyżej z powodu wysokiego przełożenia jest zdecydowanie niższy choć to akurat nie ma żadnego znaczenia." Gdzie ja pisałem, że fendt spali mniej od początku wałkuje to co teraz napisałeś. Spali w lekkich pracach podobnie dzięki lepszym parametrom w dolnych partiach obrotów i możliwości lepszego obciążania silnika. Pisałem też nie raz, że porównanie kuboty 9540 do fendta 310 to szaleństwo. Bo o ile w dolnych partiach obrotó przy lekkich pracach zużycie paliwa wygląda podobnie o tyle pod obciązeniem fendt bije kubote na głowe.

Pisałem też nie raz, że kubota nadaje się do lekkich prac. pisząc o komunalce ogrodnictwie czy sadach.

Mf 5445 pali duzo to fakt. Co wyraxnie napisałem w jedym z ostatnich postó. Jednak ten silnik generuje dużą moc i moment. Jest to ciągnik do ciężkiej pracy. Jeśli ktoś kupił go do tura lub jazdy w koło komina to się może rozczarować. Uzytkownicy mf a z mechaniczną pompą nie narzekają specjanie na spalanie swojch ciągników. No chyba, ze poruwnują je z 255. Uzytkownicy kuboty możne na spalanie nie narzekają. Ale jeden już dawkę podniósl, drugi pytał jak to zrobić. Kilka stron do tyłu jest tabelka na temat sprzedaży ciągników. Weź se dane sprzedaży sprzetu obu marek o podobnej mocy i wtedy oszacujesz mniej więcej odsetek niezadowolonych z mocy kuboty i spalania mf a wśród użytkowników forum.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krowka62    21

Oczywiście, że w czasie lekkiej pracy Fendt na obrotach 1100 sobie poradzi, ale co do zużycia paliwa silnik Kuboty (1500) jak i innych producentów zawsze będzie wykorzystwał paliwo lepiej w zakresie obrotów maksymalnego momentu. Pisaliśmy to już nie raz. Kubota ze względu na mniejszy moment potrzebuje więcej obrotów silnika by uzyskać taką samą moc co Fendt na 1100 obrotów. Chyba tego nie rozumiesz. Moc osiągana jest taka sama ale do najwyższego momentu z wykresu brakuje tylko 100 obrotów a Fendtowi aż 300 obrotów. Czyli zużycie paliwa musi być mniejsze w przypadku Kuboty co potwierdza wykres (chodzi o zużycie na g/KWh). Ciekawe czy lepiej jechać jest samochodem na wyższym biegu i w granicach biegu jałowego czy niższym biegiem na większych obrotach i starać się przyspieszyć czy pokonać wzniesieni.

Oczywiście praca na WOM 540E w przypadku Fendta jest ekonomiczna przy zastosowaniu większego obciążenia czytaj wększej maszyny. Czy to tak cięzko zrozumiec. Hin, ja i inni użytkownicy to rozumiemy, podajemy obliczenia argumenty.

Jeżeli by tak było jak mówisz to producent zrobił by jeszcze jedną prędkość WOM 540 na 1100 obrotów bądz zalecił pracę na WOM 1000 na mniejszych obrotach silnika.

 

 

Ps samex napisał:

"A ja Wam powiem że szkoda jednak czasu na tłumaczenia.Jak już ktoś wcześniej pisał " jeden lubi ogórki drugi ogrodnika córki". Zostawmy "ogórki" dla hubertusa ."

 

Chodzi mu o ogórki i o córkę ogrodnika. A hubertuss zarzuca mu że woli ogrodnika, ja bym wolał córke niż ogrodnika

.

Edytowano przez krowka62

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hin    6

Z niecierpliwością czekałem na odpowiedź

 

Ten gość naprawdę nie ma pojęcia co to moment obrotowy

Za to z oślim uporem forsuje swoje tezy i ostro lawiruje nie mogąc ich w żaden sposób udowodnić

 

Gdyby faktycznie było tak że Nm to jakiś oddzielny parametr pozwalający na utrzymanie mocy czy jej osiągnięcie, miałby absolutną rację. MIałby ją też gdyby nie istniało coś takiego jak przekładnia a koła i WOm były by napędzane bezpośrednio z silnika bez żanych przełożeń. W rzeczywistości jednak mamy te przekładnie a to bardzo zmienia postać rzeczy.

 

"od samego początku piszę, że silnik nalezy obciążać. Wtedy słabiej wciskając gaz oszczedzamy paliwo pracując z mniejszą dawką jednostkową"

 

Pragnę Ci uświadomić przyjacielu że jeśli będziesz chciał Fendtem pracować przy obrotach 1100 silnika gdzie generuje on 47 kW i będziesz chciał go obciążyć na 90- 95% mocy gaz będziesz trzymał wciśnięty do końca.

Pedałem gazu regulujesz dawkę paliwa i tym samym moc generowaną przez silnik. Jeżeli dasz mu obciążenie 50% jego mocy i wciśniesz gaz do połowy, będziesz utrzymywał stałe obroty przy 50% obciążeniu. Jeśli wciśniesz gaz mocniej, silnik poda więcej mocy co poskutkuje wzrostem obrotów. Pedał gazu to nie jest wyłącznie regulacja obrotów. Nie spodziewałem się że aż tak mało wiesz na ten temat.

 

"W silniku o wyzszym momencie pozwoli to na utrzymanie zadanej mocy przy chwilowych obciążeniach"

 

To znaczy chcesz powiedzieć że silnik pracując z WOM na "wyższym biegu" przy niskich obrotach silnika i mocy 47 kW będzie lepiej utrzymywał obroty niż silnik pracujący z WOM na "niższym biegu" przy wyższych obrotach silnika i mocy 47 kW z powodu wyższego momentu obrotowego silnika?

Czyli jadąc samochodem z silnikiem diesla o wysokim Nm przy niskich obrotach na wysokim biegu będziesz się lepiej wspinał pod górkę niż silnik benzynowy z niższym momentem na silniku ale jadącym jeden bieg niżej?

Czy Ty zdajesz sobie sprawę co piszesz?

 

 

"przecież mowa jest od samego poczatku, że chodzi o lekką prace. Której opory nie przekrocza atualnie wytwarzanej mocy"

 

więc co znaczy

"utrzymanie zadanej mocy przy chwilowych obciążeniach"

???

Że opory nie przekroczą mocy ale przekroczą moment obrotowy??? No człowieku....

 

"Wyższy moment przy 1100 obrotach jest na silniku. Jeśłi nawet moment na wom będzie taki sam"

 

Ale maszyny nie napędzasz bezpośrednio silnikiem tylko właśnie WOM-em przez odpowiednie przełożenie.

 

"Natomiast zapas momentu może być wykorzystany do pokonania wyzszych oporów jazdy"

 

Jeżeli obydwa ciągniki wykonują tą samą pracę, to musza się poruszać z tą samą prędkością. W związku z czym 310 przy niskich obrotach silnika będzie musiał pracować na wyższym przełożeniu przekładni niż Kubota pracująca na wyższych obrotach silnika. Sytuacja taka sama jak z WOM-em 540E i 1000; jeżeli oba będą generowały 47 kW, to uzyskując tą samą prędkość jazdy będą na podłoże przenosiły dokładnie tą samą siłę. Czyli tyle samo Nm na koło (o ile będą miały tą samą średnicę kół).

 

"Pytając jakim cudem oba ciągniki będa przekazywały taką samą moc i moment. Miałem na mysli to, że o ile hamownia mierzy moc na wom uwzględniając jego straty. O tyle momentu na kołach nikt nie mierzył. Ty pisałeś coś o kołach więc pewnie nie wiesz, że przekładnie w tych ciągnikach są różne i róznie z tym momentem i moca będzie. Dlatego zdanie, "Moment obrotowy dostępny na kołach czy na WOM będzie różny w zależności od przełożenia, natomiast moc pozostanie zawsze taka jaką może nam podać silnik bez względu na to ile Nm generuje." jest prawdziwe i przeczy bzdurze, którą opisałem powyżej."

 

Moment obrotowy na kołach podlega takim samy prawom jak ten na WOM. Różnica jest taka że przełożeń jest więcej a w Vario wręcz nieskończenie wiele. Moment obrotowy na kołach zależy od mocy generowanej przez silnik, od obrotów silnika i kół (które są bezpośrednio od siebie zależne w proporcji zaleznej od przełożenia). Ponieważ przełożeń jest wiele, szczególnie w Vario, możemy dobrać sobie taki moment obrotowy na kołach jaki nam pasuje bez względu na moment obrotowy silnika. W związku z czym mając silnik nawet o bardzo bardzo niskim momencie obrotowym za to wysokiej mocy możemy dobierając odpowiednie przełożenie wykonać każdą pracę tak samo jak z silnikiem o wysokim momencie obrotowym.

 

"Ty jesteś specjalistą od przeczenia samemu sobie w jednym poście."

Jeżeli nie potrafisz ze zrozumieniem przeczytać tego co piszę możesz tak uważać. Spróbuj czytać 2- 3 razy i powoli, może lepiej to pójdzie.

 

"Gdzie ja pisałem, że fendt spali mniej od początku wałkuje to co teraz napisałeś. Spali w lekkich pracach podobnie dzięki lepszym parametrom w dolnych partiach obrotów i możliwości lepszego obciążania silnika."

 

Czyli obydwa spalą podobnie robiąc tą samą robotę, zgadzamy się. W czym więc leży "cherlawość" silnika Kuboty?

 

"Pisałem też nie raz, że porównanie kuboty 9540 do fendta 310 to szaleństwo"

Ja cały czas porównuję silniki, nie ciągniki. Wyjaśnij jeśli jesteś w stanie, czemu miało by to być szaleństwo? Silnik w 310 to zwykły Deutz, znajdziesz go też w jakichś lamborghini czy innym SDF-ie.

 

 

"Bo o ile w dolnych partiach obrotó przy lekkich pracach zużycie paliwa wygląda podobnie o tyle pod obciązeniem fendt bije kubote na głowe."

 

Gdzie Ty masz to podobieństwo? Liczby i wykresy wskazują że Deutz osiąga oszczędność na poziomie Kuboty w dużo węższym zakresie obrotów. Dopiero w zakresie mocy maksymalnej Kubota spala więcej o 20g/kWh co stawia ją z tyłu za Fendt-em, ale nie jest to duża różnica.

 

 

"Pisałem też nie raz, że kubota nadaje się do lekkich prac. pisząc o komunalce ogrodnictwie czy sadach."

 

Rolnicza szeroka 9540 w sadzie. dobre :DDDD

 

 

"Mf 5445 pali duzo to fakt. Co wyraxnie napisałem w jedym z ostatnich postó. Jednak ten silnik generuje dużą moc i moment. Jest to ciągnik do ciężkiej pracy. Jeśli ktoś kupił go do tura lub jazdy w koło komina to się może rozczarować."

 

Widzisz, zaczynasz sensownie pisać. Ciągnik który dzięki większej ilośc Nm ma więcej mocy w niższych i średnich obrotach jest nieco bardziej odpowiedni do ciężkiej pracy. Sam przyznajesz że przy ładowaczu itp "można się rozczarować". A ja się całkowicie zgodze.

Jak ktoś ma dużo takiej roboty, powinien się rozejrzeć właśnie za takim ciągnikiem.

Ale nie każdy potrzebuje ciągnika głównie do ciężkiej pracy. Niektórzy wykonują dużo prac lżejszych choć czasem wyższa moc też jest im potrzebna do ciężkiej pracy.

Dlatego każdy sprzęt bardziej zadowoli trochę innego klienta. Od początku staram się to jakoś wyjaśnić.

Natomiast Ty wyjeżdżasz że "mizerota", "cherlawy silnik" itp. I awantura gotowa.

 

Porównywanie tabelek sprzedaży ugruntowanej marki na rynku i marki "świeżej" można sobie wsadzić w ucho.

 

no i dwa słowa dla kolegi krowka:

"Zastanawiam się nad jednym. Krzywa momentu obrotowego jest wyostrzona, silnik taki jest mało elastyczny i mniej równomiernie rozwija moc. Kubota ma płaski przebieg więc jest elastyczna i równowiemrinei rozwija moc.

A co w drugim kierunku gdy liczba obrotów się zmniejsza pod wpływem obciążenia, co będzie oznaczał wzrost momentu obrotowego dla silnika. ?"

Wzrastający moment obrotowy pozwoli na mniejszy spadek mocy. Im bardziej ten moment pnie się w górę przy spadających obrotach tym mniej spada moc a dalej przy jeszcze niższych obrotach zaczyna się bardziej załamywać. To jest charakterystyka odpowiednia dla ciężkiej pracy. Przyjrzyj się krzywej mocy NH t7 210:

http://www.services.art.admin.ch/traktor/d/2012/Testbericht_NewHolland-T7210_d.pdf

tu wysoka moc jest utrzymana aż do 1500 obr/ min. Bo to jest ciągnik stworzony przede wszystkim do ciężkiej pracy. Lepiej sobie poradzi przy nagłym wzroście obciążenia. Dodam że cięższa Kubota M135 GX nie odbiega od tego standardu (wnioskuję po wartości Nm, wykresu nie znam) bo to jest ciągnik do trochę innej pracy niż 85 czy 9540

Ciągnik z charakterystyką taką jak te średnie Kuboty też może wykonywać ciężką pracę odpowiednio do swojej maksymalnej mocy. Jednak przy nagłym wzroście obciążenia szybciej zacznie się "dusić" ze względu na opadającą krzywą mocy. Będziesz więc musiał użyć "wzmacniacza momentu" żeby silnik wrócił na swoje obroty.

Dlatego też właśnie w K już od 8540 standardowo jest przekładnia ze "wzmacniaczem momentu". U innych producentów z tego co się orientuję w niedużych ciągnikach można to dokupić dopiero od niedawna jako opcję. w 7040 nie ma tego urządzenia ale ona nie odbiega Nm od konkurencji w swojej klasie.

Natomiast charakterystyka K pokazuje swoje zalety w lżejszych pracach. Krzywa mocy dość łagodnie wznosi się wraz ze wzrostem obrotów co pozwala precyzyjnie dobrać obroty a więc maksymalną moc silnika do zapotrzebowania wykonywanej pracy. Pozwala to pracować przy odpowiednio wysokim obciążeniu nawet przy niskim zapotrzebowaniu na moc a więc na realne korzyści w paliwie.

Prosty przykład: potrzebujesz do pracy 30- 40 kW, Kubotą pracujesz przy 1100- 1350 obr silnika. W Fendcie 310 40 kW masz przy 1000 obr a praca przy 30 kW i wysokim obciążeniu jest praktycznie niemożliwa. Wchodzisz więc w zakres pracy z wyższą mocą a niższym obciążeniem czyli nieekonomicznie. Mało tego, moc K opada łagodniej w tym zakresie tracąc niecałe 5 kW na 100 obrotów silnika. W Deutz-u jest to 7,5 kW na 100 obr, prawie 2 razy więcej- więc przy nagłym wzroście obciążenia w takim zakresie pracy silnik Fendta się udusi dużo łatwiej niż Kuboty. Pomijam kwestie Vario i TMS-u które mogą nie pozwolić na to zmieniając płynnie przełożenie. Jednak porównujemy silniki nie ciągniki.

 

Tym samym musze się w pewnym sensie nie zgodzić do końca z tym co napisałem Ci wcześniej- że lepsza będzie płaska krzywa momentu obr. To bardziej zależy od pracy jaką chcemy wykonywać. Wyostrzona krzywa będzie dawała mniejszy spadek kW w średnich obrotach; znowu płaska na poziomie maksimum tej wyostrzonej da nam większy spadek kW, ale nie dlatego że silnik będzie słabszy tylko dlatego że maksimum kW będzie wyższe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gazela77    9

A ja dzisiaj zrobiłem kolejny pomiar zużycia paliwa w mojej M8540. W czasie pracy tylko i wyłącznie z ładowaczem czołowym ,spalanie wyszło u mnie 3,60 litr na godz pracy. To chyba dobry wynik jak na ciągnik o mocy 85 KM?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krowka62    21

Dzięki za odpowiedz. Myślałem tak samo ale chciałem potwierdzenia od Ciebie - choć wiesz mylimy się napewno i wiesz dlaczego.

 

http://www.kubota.de... webansicht.pdf

 

Tutaj znajduje się wykres przedstawiony przez Kubotę M135GX. No i się chyba trochę pomyliliśmy Kubota co do tego, że nadaje się do ciężkich prac. Nie jest za bardzo wyostrzona krzywa momentu obrotowego. Wzrost momentu na poziomie około 30%, co jest wartością lepszą niż większości Kubot (mniejszych) ale do ciężkiej pracy, do nagłych obciążeń spadek mocy mógłby być mniejszy w zakresie obrotów 1600-2000. Może znów poszli na mniejsze spalanie albo na uniwersalnośc tego silnika. Chociaż Kubota stosuje system zarządzanią mocą Work Cruise (utrzymuje stałe obroty silnika niezaleznie od obciązenia), który prawdopodnie działa podobnie jak Power Boost, ale tego nie wiem może ktoś wie?

A do tego skrzynia biegów 8 pod obciążeniem i 4 w automacie. Niweluje to niski wzrost momentu obrotowego i zwiążany z tym spadek mocy w wyzszych obrotach

 

 

PS. Następny użytkownik podający mylną - mityczną wiadomość o niskim spalaniu Kubot. Oczywiście gazela to nie jest dużo.

Edytowano przez krowka62

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hin    6

 

Tutaj znajduje się wykres przedstawiony przez Kubotę M135GX. No i się chyba trochę pomyliliśmy Kubota co do tego, że nadaje się do ciężkich prac. Nie za jest wyostrzona krzyw momentu obrotowego. Wzrost momentu na poziomie około 30%, co jest wartością lepszą niż większości Kubot (mniejszych) ale do ciężkiej pracy, do nagłych obciążeń spadek mocy mógłby być mniejszy w zakresie obrotów 1600-2000. Może znów poszli na mniejsze spalanie albo na uniwersalnośc tego silnika. Chociaż Kubota stosuje system zarządzanią mocą Work Cruise (utrzymuje stałe obroty silnika niezaleznie od obciązenia), który prawdopodnie działa podobnie jak Power Boost, ale tego nie wiem może ktoś wie?

A do tego skrzynia biegów 8 pod obciążeniem i 4 w automacie. Niweluje to niski wzrost momentu obrotowego i zwiążany z tym spadek mocy w wyzszych obrotach

 

 

 

Być może w porównaniu z T7 tak, ale T7 nie jest konkurencją dla M135 GX, to trochę różna półka wydaje mi się. Przejrzałem kilka wykresów ciągników o podobnej mocy i przebieg tej krzywej jest podobny we wszystkich. Także raczej od konkurencji nie odstaje. A może tak po prostu ma być w tej klasie, nie wiem.

 

http://www.services.art.admin.ch/traktor/NewHolland_T6070_d.pdf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

@hin ja może wiem, może nie wiem co to jet moment obrotowy. Wisi mi to. Ale po czytaniu twojch rewelacji tobie napewno nikt nie uwierz, że wiesz co to jest.

"Pragnę Ci uświadomić przyjacielu że jeśli będziesz chciał Fendtem pracować przy obrotach 1100 silnika gdzie generuje on 47 kW i będziesz chciał go obciążyć na 90- 95% mocy gaz będziesz trzymał wciśnięty do końca.

Pedałem gazu regulujesz dawkę paliwa i tym samym moc generowaną przez silnik. Jeżeli dasz mu obciążenie 50% jego mocy i wciśniesz gaz do połowy, będziesz utrzymywał stałe obroty przy 50% obciążeniu. Jeśli wciśniesz gaz mocniej, silnik poda więcej mocy co poskutkuje wzrostem obrotów. Pedał gazu to nie jest wyłącznie regulacja obrotów. Nie spodziewałem się że aż tak mało wiesz na ten temat."

Przyznaje klasyczny bełkot naukowy. Napisać dużo byle czego to może ktoś pomysli, że autor się zna.

Po pierwsze skoro tak umiesz liczyć, to policz sobie ile to jest 42,5 % obciążenia w przypadku kuboty 47 kw, potem pomnóż to przez liczbę o jaką wzrośnie przełożenie w przypadku wom1000 fendta przy 1100 obr. Napewno obciążenie nie wyniesie 95%. To czyste twoje fantazje.

Po drugie, jeśli przy 1100 obr nie przekrocze obciążenia tych 47 kw czyli 100 % obciążenia. To przy każdym wciśnieciu gazu silnik przyspieszy. Z racji większej liczby Nm zrobi to szybciej niż kuboty przy 1500 i podobnym obciążeniu. Ale ty tego nie zrozumiesz bo przecież wiesz co to jest moment obrotowy a ja nie wiem.

Po trzecie to o wciskaniu gazu na 50 % to nastepny przykład belkotu. 50% jakiej mocy? Maksymalnej czy przy tych 1100 obr? Czytając pierwsze zdanie bełkotu należało by przyjąć, ze fendt ma 47 kw lub nawet mniej. Poniewąż obciążając go na 90 - 95 % przy tych 1100 obr nie będzie w stanie dalej rozwijać obrotów a co za tym jdzie mocy. Podsumowując głupoty.

"Czyli jadąc samochodem z silnikiem diesla o wysokim Nm przy niskich obrotach na wysokim biegu będziesz się lepiej wspinał pod górkę niż silnik benzynowy z niższym momentem na silniku ale jadącym jeden bieg niżej?

Czy Ty zdajesz sobie sprawę co piszesz?"

Nastepny przykład bełkotu. Jak już coś chcesz powiedzieć to sprecyzuj. Bo jak widać ty nie zdajesz sobie sprawy z tego co piszesz. Do tego przykładu mozna podciągnąć rózne przypadki tak aby wyszło jak komu pasuje. Pisanie tego nic nie wnosi do tematu. Jedynie go rozmydla i robi zamieszanie. Tobie jednak wydaje się, że wszystko można załatwić przy pomocy tabliczki mnożenia i obliczeń przełożeń.

"Czyli obydwa spalą podobnie robiąc tą samą robotę, zgadzamy się. W czym więc leży "cherlawość" silnika Kuboty?"

Cherlawośc kuboty jest w tym, że fendtem, który ma o wile mocniejszy silnik da się osiągnąc podobnie niskie spalanie przy lekkich pracach. Nawet niech będzie, że w węższym zakresie obrotów. Ale gdy potrzeba mocy mamy jej pod dostatkiem. Co czyni go ciągnikiem bardziej uniwersalnym w porównaniu do kuboty. Policz sobie ile to jest 20g przy pełnej mocy na godzine. Weź tez pod uwagę o ile więcej mocy osiąga fendt. To, że na silniku fendta napisali deutz to nie znaczy, że taki znajdziesz w innej marce. Czyli nastepna głupota.

Pisząc o sadzie, ogrodzie czy komunalce miałem na mysli te mniejsze raczej. Dla mnie ten 9540 naprawde niczym się nie wyróznia jako ciągnik uniwersalny. Może byc do lekkich prac w dużych czy jako gówny dla małych gospodarstw. ale jako ciągnik główny nie ma za bardzo żadnych atutów. Dobrze, że przynajmniej cene obnizyli. Bo narazie w sadzie czy komunalce sdf chyba najbardziej się panoszy.

O 5445 zawsze pisałem z sensem. Ty nie znając tematu piszesz bez sensu. Winna dużemu spalaniu jest dawka jednostkowa, która w dolnym i średnim zakresie utrzymuje się blisko jak dobrze pamiętam 240g/kw/h. Dodatkowo na grupach c i d mamy boosta. Silnik generuje duzą moc i dużo Nm, ale trzeba je wykorzystywać. Dlatego w lekkich pracach jest nie ekonomiczny. Mf wrócił do silników z mechaniczną pompa w modelach 5440 - 5450. Na spalanie silników serii 54xx z mechaniczną pompą nikt nie narzeka.

Fajnie, że wspomnieliście w końcu o wzroście momentu obrotowego. W przypadku 9540 wynosi on ledwie 22 %. Chyba najmniej w tej klasie mocy. Co dodatkowo pomniejsza zdolności tego ciagnika do ciężkiej pracy. Dlatego pisałem, że silnik jest cherlawy i mizerota. przy maksymalnym obciążeniu lub niewielkich jego przekroczeniach szybko spuchnie lub okupione to będzie wysokim zużyciem paliwa. Fajnie, że załapałeś co znaczy cherlawy i mizerny i bardzo ładnie to koledze wytłumaczyłeś.

"Tym samym musze się w pewnym sensie nie zgodzić do końca z tym co napisałem Ci wcześniej- że lepsza będzie płaska krzywa momentu obr. To bardziej zależy od pracy jaką chcemy wykonywać. Wyostrzona krzywa będzie dawała mniejszy spadek kW w średnich obrotach; znowu płaska na poziomie maksimum tej wyostrzonej da nam większy spadek kW, ale nie dlatego że silnik będzie słabszy tylko dlatego że maksimum kW będzie wyższe."

Zapomniałes tylko o jednej ważnej rzeczy pisząc jak w większości tekstu ogólnikami i sloganami. Liczą się przedeszystkim wartości, jakie te krzywe będą reprezentwoały. No ale, aby to dostrzec trzeba wiedziec za co odpowiada moment obrotowy. Naprawde przeczytaj to sobie.

Tak na marginesie widze zafundowali kubocie 135 gx charakterstyke jaką liczące się marki miały w latach 90 tych. No widac jak pisałem kiedyś uczą się. Może za nastepne 10 lat doczekamy sie silników z mocą max i nominalną rozmieszczoną jak chociażby w tym fendtcie 310.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krowka62    21

Na spalanie w ciągnikach MF 54xx narzekają . Nawet mój dobry znajomy mi o tym mówił bo ma 5445 i 3085. Ekonomiczniej jest lepiej pracować u niego starszym traktorem. Mój sąsiad który kupił sobie Zetor Fortera 110 HSX stwierdził od razu, że będzie musiał więcej wydać na paliwo bo jego ciągnik ma więcej Nm niż jego stary 3085.

 

Twój MF także ma niski wzrost momentu 30% i go sobie chwalisz za niskie spalanie i fakt faktem wyższy moment niż 100 konna Kubota. A jeżeli coś ma więcej Nm to musi być lepsze. Ale moc jest taka sama tylko inaczej rozłożona. Poniżej masz dwa wykresy ciągników z dużym i niskim momentem spójrz w jednostkowe zuzycie paliwa w gr/ KWh. Zauważ, że w NH masz zakres mocy od 45 do 65 KW a Kubocie od 25 do 65 KW. Kubota będzie bardziej uniwersalnym ciągnikiem niż w tym przypadku NH dlatego, że wykonując jakąkolwiek pracę lekką, średnią czy ciężką, będzie można pracować wykorzystując jej moc zbliżoną do mocy maksymalnej na danych obrotach.

 

http://www.services....and_T4050_d.pdf i http://www.services....ota_M9540_d.pdf

Co do charakterystyki silnika M135GX podaj nam jego dokładne dane dotyczące pomiarów mocy (maks, nominalnej), momentu i jednostkowe zużycia paliwa. Chętnie je poznam.

 

Do zainteresowanych obejrzyjcie sobie;

 

Oczywiście o niczym to nie świadczy.

Edytowano przez krowka62

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Po pierwsze sprecyzuj dokładnie jakiego 5445 ma znajomy bo jest różnica.

Też bym chętnie poznał dane z hamowni kuboty 135. Jednak póki co takich nie ma. Zakładam, że podają w prospekcie w miare uczciwe parametry mocy i momentu. Które nie będa się jakoś mocno różniły od zmierzonych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leszekd    80

Porównujecie ciągniki do samochodów to ja dam taki przykład.

Volvo s70 140 koni pojemność 2,5 l spalanie nie przekracza 6 litrów średnią liczy praktycznie od zera pojemność silnika sprawia że jest mocny jak czołg---z miejsca gazu nie trzeba dodawać gazu jednak skok mocy dopiero czuć przy 2 tyś rpm.

Renault 120 koni pojemność 1,5l spalanie ---tragedia zaczyna od 6 przy jeździe emerytalnej a średnią nabija może od 40 na godzinę. Z miejsca rusza jak benzyniak czyli trzeba dodawać gazu i jest płaski żadnego pazura w tym silniku nie widać. Przyśpiesza nawet nieźle z 1 osobą na pokładzie ale jest nudny jak przeciętny benzyniak.

Co chcę przez to powiedzieć silnik o płaskim przebiegu lini momentu obrotowego jest jak ten renault jak zacznie tracić obroty to może to powstrzymać tylko zmiana biegu a kręcić silnik do 2,5 tyś rpm –traktor to nie wyścigówka.

A to mityczne niskie spalanie Kuboty może i jest prawdą ale tylko wtedy jak będzie ciągał przyczepę wypełnioną pierze bo orać przy max mocy to wypali tyle co wszystkie „nowoczesne” silniki czyli gwarantuje że 2xtyle co sporny Fendt.

Niema maszyn uniwersalnych –silników bo żeby orać to trzeba pojemności wtedy to jest gwarantem niskiego spalania i momentu obrotowego który pozwoli przezwyciężać wszelkie opory. A do sianka służą ciągniki lekkie właśnie Kubota która można pyrkać nie wykorzystując mocy max.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krowka62    21

120 a 140 koni to jest różnica. Kuboty bedą palić dużo w transporcie po przekroczeniu 2000 obrotów. Wiadomo, że względu na niską wartość wzrostu momentu obrotowego (albo płaski jej przebieg) będzie szybciej schodziła z obrotów. A co do spalania żadnych argumentów nie podałeś.

 

"Niema maszyn uniwersalnych –silników bo żeby orać to trzeba pojemności wtedy to jest gwarantem niskiego spalania i momentu obrotowego który pozwoli przezwyciężać wszelkie opory." Ile ciągników tyle będzie wniosków z tego zdania. Czy duża pojemność jest gwarantem niskiego spalania i wysokiego momentu - bo jeżeli tak to silnik Kuboty M135GX jest ideałem. Duża pojemność 6,1 ltr, moment 560 Nm (mógłby być większy) a spalanie dopiero się okaże.

Ogólnie i chyba wszyscy się z tym zgodzą na świecie jest tendencja do wydobywania mocy z jak najmniejszej pojemności i dodatkowo z mniejszej liczby cylindrów by właśnie zaoszczędzać paliwo.

Dlaczego Kubota zastosowała dużą pojemność z 4 cylindrów - nie wiem czy trwałość silnika (mniej mocy z 1ltr) czy ekonomika (czwórka pali mniej niż 6). Chociaż powiem szczerze jestem sceptyczny na te moje powyższe słowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samex69    31

Widać jak hubertuss czyta ze zrozumieniem.Pomijam. A tak na marginesie to powiem że teoretycznie hubertuss czasami może mieć rację - zaznaczam -TEORETYCZNIE. Ale teoria a praktyka to są dwie różne rzeczy.Rosjanie mawiają " praktika tieorju jebiot" - i mają rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Czytam ze zrozumieniem lepiej niż Ty piszesz ze zrozumieniem. Na przyszłość uważaj z takimi złotymi myślami. Bo mozna to zinterpretować w dwojaki sposób.

O teori i praktyce pisałem nie raz. Wracać do tego nie zamierzam. Skoro ktos nie zrozumiał to teraz tez nie zrozumie więc po co. Proponuje sobie poczytać jeśli komuś się chce.

Co do kuboty 135. Trochę mnie to wszystko dziwi. Nie wiem dlaczego japończycy wyważają otwarte drzwi. Forsują jakieś swoje patenty zamiast skorzystać z wzorców które stosują inni producenci.

Wszyscy obnizają pojemność. Tutaj mamy dużą. Nie będzie juz tak ekonomicznie przy lekkich pracach i na niskich obrotach. Przy pełnym obciążeniu wyniki max momentu i mocy nie porażają. Konkurencja przy tej mocy ma więcej Nm co pare stron do tyłu podawałem.

Niby japońskie rozwiązania są takie przemyślane. Nie wiem o czym oni mysleli projektując tą skrzynie. Fajnie, że ma 8 biegów pod obciążeniem. Tylko obecnie świat podbijają skrzynie dwu sprzęgłowe. Nawet w ciągnikach się pojawiają jak choćby direct driwe w jd. Trzeba było zrobić coś takiego. Mieli by argument na rynku w postaci skrzyni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samex69    31

A Ty ciągle swoje.Co żeś się tak upier......ł na Kubotę. Ciągnik jak ciągnik , mam to wiem , żadna rewelacja jeśli chodzi o ciężkie prace ale w średnim zakresie zapotrzebowania na moc jest naprawdę oszczędna. Z tego co wiem ze swojego doświadczenia i z rozmów z kolegami - 60%-70% czasu pracy ciągniki tej mocy niezależnie od marki pracują z małym lub tylko średnim obciążeniem. Podawałem kilka stron wcześniej jak spala moja Kubota i jak sam widziałeś - żadna rewelacja

jeśli chodzi na max. obrotach. Prace lekkie i średnie to domena Kuboty ale jak trzeba trochę ciężej też daje radę.Moc nie bierze się z niczego - żeby koniki , nawet mechaniczne , chciały pracować coś zjeść muszą i niech mi nikt nie mówi że np.Zetor to smok na paliwo a np.MF to tylko wącha a nie pali prawie nic.To ile spali się paliwa na wykonanie danej pracy w dużej mierze zależy też od stylu jazdy i nawyków kierowcy czy operatora. Pozdrawiam i życzę miłej pracy.

PS. " praktika tieorju jebiot"

Edytowano przez samex69

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KIRK80    8

Hubertuss, ale Kubota GX ma w skrzyni 3 sprzęgła. Każda para kół, odpowiadająca za dane przełożenie ma swoje sprzęgło dwukoszykowe (1-szy bieg z 2-gim, 3-ci z 4-tym) a tryby są cały czas zazębione, i gotowe go pracy. Powyżej 4 przełącza się kolejne sprzęgło i mamy 5,6,7 i 8 :)

To rozwiązanie było już w M128X, więc nie jest to żadna nowość:P

Edytowano przez KIRK80

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez raf73
      Prosze opinie urzytkownikuw tego modelu
    • Przez czareczek85
      Użytkownicy Kubot ja do tej pory jeździłem na oryginalnych olejach najpierw od Repsola potem od Valvoline, teraz szukam zamiennika w rozsądnej cenie co polecicie?
    • Przez damian19321
      Witam, otóż pracuje na Kubocie m110gx-II i podczas zmieniania biegów, biegi strasznie mocno szarpią że ciągnik prawie że skacze ;/ , co jest bardzo uciążliwe i nie przyjemnie, czy to jest wina tej serii i to we wszystkich tak szarpie czy to jest wina mojego modelu i tylko mi tak szarpie jak głupi. czy będzie konieczność wezwania serwisu ? Ciągnik jak narazie pracuje z kosiarką bijakową do poboczy samasz 160 i oprócz kosiarki nic innego nie jest czepiane do ciągnika.
      Czy to moja wina że nie poprawnie zmieniam  biegi ?
    • Przez Pietrekxd111
      Witam Zastanawiam sie na kupnem ciągnika marki Kubota seri m7 i chciał bym sie o nim cos dowiedzieć jak chodzi tip
    • Przez kewin123
      Jestem zainteresowany ciagnikiem kubota M100GX , i powiem szczerze ze troche martwi mnie to co podaja w danych technicznych tzn ze moment obrotowy ciagnika o mocy106 km wynosi tylko 346Nm .Dla porównania nh t5  110 o mocy 107 km ma 468Nm a jd 5r  o mocy100km -437Nm . To wydaje sie bardzo duża róznica ciekawe jak to przedkłada sie  na  prace, uciąg itp?mile widziana każda opinia
×