Skocz do zawartości
kubaguzik

co sadzicie o marce kubota

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
agroFakt.pl
Tylko na agroFakt.pl:

Nowości w stajni Kubota

galeria
Kubota
krowka62    21

skoro przekładnia stożkowa jest taka dobra to czemu żadna firma oprócz mtz jej niestosuje?mało tego ta sama firma ma modele na stożku i krzyzaku i ten drugi jest 10 tys droższy.....darmowa 3 letnia gwarancje a przeglądy też bedą przez te 3 lata darmowe?nic niema za darmo kolego....

 

10 tyś droższy bo wyprodukowany przez Carraro a nie przez białoruskich pracowników. Dlatego ten most jest droższy co nie znaczy, że lepszy.

Kioti, Tym, Kubota, Iseki i o dziwo widocznie na niektóre rynki MF, John Deere. też posiadają przekładnie stożkowe. W przekładni tej skręt ograniczony jest do 55 stopni - przekaże napęd także przy 90 stopniach. Przy pełnym skręcie kół napęd przekazywany jest płynnie w przeciwieństwie do krzyżakowych mostów.

Warunkiem utrzymania gwarancji u każdego producenta jest serwisowanie pojazdu zgodnie z zaleceniami zawartymi w książce gwarancyjnej. Jeżeli ktoś przepracuje 3 tyś godzin w roku to też troszeczkę zostawi pieniędzy w serwisie.

 

Ps. 5 letnia gwarancja na niektóre sprzęty a dlaczego nie na wszystkie daje Korbanek. Oczywiście każdy ma finansowanie fabryczne ale ciężko znaleźć pozyczkę oprocentowaną na 0% na maksymalnie 2 lat, bez prowizji i bez żadnych kosztów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
T7-200    1

Dla mnie słaba Kubota powinna kosztować tyle co Belarus, a więc połowę tego co Case, New Holland, John Deree i inne.

Handlowcy Kuboty opowiadają głupoty, 3 lata gwarancji - jakim kosztem? a no olbrzymim - bo przeglądy naliczają mniej atrakcyjnie niż zachodnie marki. Za 3 lata to wyjdzie więcej jak 12.000 złotych a ciężko w 3 lata zepsuć w ciągniku niedużym za 12000 zł.

Skręt ma świetny Kubota? Nie prawda, wystarczy wsiąść w ciągnik T5 New Hollanda o wiele wytrzymalszy, z o wiele lepszym rozłożeniem masy i skręt jest rewelacyjny, a trwałość ciągnika nieporównywalna, komfort nh miażdży kubotę.

Inżynierowie kuboty muszą się jeszcze dużo uczyć, hałas w kabinach, kompletny brak ergonomii ani jakiegokolwiek komfortu przypomina mi Belarusy a nie zachodnie ciągniki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483
Napisano (edytowany)

Przekładnia stożkowa w dyferencjałach tirów czy f1? Jest jedna przekłądnia kątowa tak jak w kubocie i każdym innym ciągniku. Jest to przekładnia przy mechaniźmie różnicowym. Sęk w tym. że kubota ma jeszcze po dwie takie przekładnie przy każdym kole. Nie mają tego ani tiry anni bolidy f1. Więc proszę o jakieś merytoryczne argumenty. Bo nie chce mi się bardzo wyjaśniac i odnosić do najdelikatniej mówiąc nie prawdy. @wikorol proponuje ci, abyś sobie o tym poczytał. Bo najdelikatniej mówiąc zmyślasz. Nie wiem czy wogóle wiesz jak zbudowana jest przednia oś kuboty skoro piszesz o f1. Dodatkowo kubota ma jak każdy inny traktor i ciężarówka zwolnice planetarne przy kołach. Podsumowując są tam po dodatkowo dwie przekładnie więcej na stronę niż w klasycznej osi. Linia przekazywania momentu napędowego jest zmieniana w różnych kierunkach co powoduje straty i opory. Klasyczny most i krzyżak w nim może przy skręcie nie przekazuje mocy płynnie. Ale po pierwsze większość prac wykonujemy ciągnikiem jadąc na wprost. Po drugie krzyżak przy jeździe na wprost nie pracuje. Napęd przekazywany jest w jednej lini, nie ma strat. Po trzecie zwrotnice z przekłądnią stożkową można skręcić o 90 st. Niestety jest to tylko teoria w ciągniku nie realna. W kubocie koło skręca się o 55 st jak w innych ciągnikach. Ta cała oś to przerost formy nad treścią. Jak już wspomniałem. Niektóre firmy to oferują. Ale na warunki szczególnie trudne jak pola ryżowe. Mf tylko na rynki azjatyckie.

Przykład osi pokazuje. Jak działą marketing. Wystarczy ludziom podrzucić pewne hasła. Aby to kupili. Nie wielu wysila się na przeanalizowania plusów i minusów. I czy te oferowane plusy są dla nich potrzebne. Przykład hermetyczna oś stożkowa sprawdza się na podmokłych polach ryżowych, których w polsce nie ma. Koło może skręcać się o 90 st. Ale w praktyce skręca się o 55 jak w innych ciągnikach. Nie wielu też jak widać wogóle wie jak działa ta oś skoro za przykłądy podaje f1.

Na koniec dodam, że nigdzie nie napisałem, że oś stożkowa jest szczególnie awaryjna. @wikorol skoro zarzucasz mi brak wiedzy. To ja zarzuce ci brak zdolności czytania ze zrozumieniem. Napisałęm, że jeśli oś będzie eksploatowana np przy ładowaczu z obciążeniami przekraczającymi dopuszczalne. To na łożyskach powstaną luzy tak jak w klasycznych osiach. Z tym, że naprawa będzie droższa. Oś potocznie nazywana tu stożkową nie jest niezniszczalna wbrew panującym mitom. Zwrotniece poruszają się na łożyskach jak w każdej innej. I te łożyska jak każde inne zużywają się.

Generalny importer oferuje gwarancję w porozumieniu z producentem. Korbanek sprzedaje wiele marek i na różne marki są różne gwarancje. Trzeba po prostu wejść na stronę i się zapoznać.Naprawdę dzisiaj taka gwarancja czy finansowanie 0 % to żaden rarytas tylko standard.

O jakości materiałów w kabinie, hałasie designie zwłaszcza tych małych ciągników nie ma co już pisać. Te małe kuboty zwłaszcza z tymi dziwacznymi błotnikami tylnymi wyglądają jak pronary czy podobne. Są tanie bo oszczędności widać w nich na każdym kroku. Model gx110 i gx135 ceną nie odbiegają już tak bardzo od renomowanych marek. A oferują znacznie mniej pod względem osiągów, masy, spalania, komfortu i ergonomi a także jakości materiałów. Jak np badziewne dokładki błotnikó z lichego plastiku.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

krowka62    21
Napisano (edytowany)

Miałem okazje ostatnio poznać MF 5475. I szczerze powiem jak za tą cenę to się bardzo rozczarowałem , plastiki nie o wiele lepsze niż w Kubocie, ergonomia podobna a silnik w czasie transportu, w czasie jazdy przebiera jak starej C-360. Serwis stwierdził, że wszystko w porządku - widocznie tak silniki Sisu chodzą. O spalaniu nie wspomnę i nie o spalaniu na papierku ale w rzeczywistości. Znajomy ma Claasa to na gwarancji z serwisantami jest już na ty - ciągle jakieś błedy mu wyskakują. Znajomy ma Zetora Forterrę HSX wypalanie DPFa w nim to jest udręka - nawet do godziny na 2000 obrotów. W Kubocie w czasie pracy max 15 minut przy obrotach 1300-1500 (podobnie jak w JD czy Claasie).

Wystarczy popytać użytkowników i opinie które krąża wsród rolników to jest najlepsza reklama do Kuboty. Jak widać powyżej Kubota sprzedaje coraz więcej ciągników.

Znam gospodarstwo gdzie na testach było Kubota M9960 przez tydzień z ładowaczem i do wozu paszowego. Spaliła 40 % mniej paliwa niż Zetory pracujące w tym gospodarstwie przy tej samej mocy i tej samej pracy - czy może być lepsza rekomendacja do Kuboty.

 

P.s. Co do strat mocy (energi) na przekładni stożkowej, oczywiście są one minimalne bo jeżeli by były znaczące to przekładnia w tym ciągniku musiałaby być cały czas gorąca. Co do awaryjności - nie ma rzeczy które nie siadają z czasem. Co do funkcjonalności - do pracy z ładowaczem gdzie zwrotność i przekazanie napędu podczas skrętu ma podstawowe znaczenie przekładnia stożkowa ma przewagę nad krzyżakowymi.

Edytowano przez krowka62

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malydyzio    0

Rozbawiło mnie porównanie kuboty z NH w mojej okolicy był szał na NH i cóż po kilku latach szał prysł i dziś pozbywają sie tego luksusu i komfortu na rzecz innych marek!!!!

Po rozmowach z użytkownikami opinia; lekkie słabe i paliwo żerne w stosunku do mocy.Ja przy wyborze kuboty brałem różne marki pod uwagę i dziś wybór by był taki sam ?

Co do kabiny to wcale nie jest tak głośno jak to niektórzy anty próbują wmówić, kabina mała to szybko się nagrzeje w zimie a latem szybko klima wychłodzi a pasażera nie każdy

lubi wozić , wszystkie przyciski są pod ręką ,plastiki gładkie wiec łatwe w utrzymaniu czystości ,praca silnika to bajka jak w osobówce i wiele wiele innych zalet których nie będę wymieniał :)

Ps . Widzę że niektórych poraża to że kubota zbliża się do podium sprzedaży i próbują ją przedstawiać w jak najgorszym świetle !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483
Napisano (edytowany)

Po pierwsze to kubocie bardzo daleko do ergonomi mfa z serii 54xx nie mówie już o serii 56xx. To samo tyczy się jakości materiałów, wykonania i designu, osiągów itd. Kubota ma lepszą tylko cenę. Co do pracy silnika sisu tego jednego i innych nie będe się spierał bo nie słyszałem.

DPF to według mnie nie trafione rozwiązanie niezależnie w jakiej marce. Lepszy jest scr.

O opinie można zapytać np czareczka85. Nie ma marek w 100 % nie zawodnych i nigdy nie twierdziłęm, że takie marki są. Kubota sprzedaje dużo ciągników ze względu na cenę i bardzo rozwiniętą reklamę. Nie mówię, że reklama jest zła. A firmy, które reklamują się słabiej na tym tracą. Dla mnie kubota może sprzedawać najwięcej nie mam z tym problemu.

Nie twierdze, że opory w przekładniach stożkowych osi kuboty są jakieś olbrzymie, że aż wszystko się rozgrzewa. Ale chyba dla każdego oczywiste jest, że skoro jest więcej przekładni łożysk itd to opór jest większy

Co do pracy z turem. Na twardym podłożu lepiej pracować bez napędu a nawet koniecznie bez napędu. Zwłaszcza przy ciężkich ładunkach. Nie musze chyba tłumaczyć dlaczego. Myśle, że nie muszę tłumaczyć, że praca krzyżaka jest bez znaczenia przy pracy bez napędu. Prace na miękim podłożu które wymagają 4 wd nie są też jakieś szkodliwe dla krzyżaków. Nikt chyba nie nabiera obornika czy ziemi ani niczego nie pcha przy maksymalnym skręcie. A więc wtedy kiedy potrzebujemy maksymalnie dużej siły napędowej. Samo manewrowanie przy 4wd i pracy z turem nie obciąża jakoś szczególnie krzyżaków. Szukanie tu jakiejś przewagi przekładni stożkowej jest bez sensu bo jej nie ma. Przegóby współczesnych ciągników bez problemu wytrzymują 7 - 8 tys mth nawet przy pracy z turem. Znam ciągniki pracujące też z takimi przebiegami z kosiarkami czołowymi o wadze 700 kg. Plus przedni wom i tuz. Daje wagę 1000 kg na oś. Przeguby bez napraw i luzów. Dlatego wyższość osi z przekładniami stożkowymi w polskich realiach nad konwencjonalną to mit. Ciągniki największych mocy wogóle nie mają takiego rozwiązania jak oś z przekłądnią stożkową. Ciekawe będzie co powiedzą co niektózy, gdy kubota wprowadzi w ciągnikach produkowanych na europę i w europie zwykłe osie europejskich dostawców? Nie twierdzę, że tak będzie ale może tak się stać. Jd reklamował się only on. A teraz wprowadza scr z ad blue.

Pierwsze nh z połowy lat dwutysięcznych, które podbiły polską wieś faktycznie nie były rewelacyjne. Ale były jeszcze tańsze od dzisiejszych cen kuboty. Dzisiejsze nh z powodzeniem mogą z kubotą konkurować ceną i wyposażeniem. A tamte pozostawiły zły wizerunek tej marce.

Argument, że mała kabina szybko się wychłodzi czy nagrzeje jest zabawny. To szukanie plusów na siłę. Większe kabiny nagrzeją się tak samo i schłodzą. Sam też nie wożę pasażerów. Ale czasami trzeba kogoś podwieźć, tak wyjdzie. Tak samo jak wstawić do kabiny jakieś rzeczy, które muszę przewieźć, zabrać ze sobą a nie mam jak. Do małej klitki w kubocie gratów czy pasażera nie zabiorę. Poziom hałasu jest mierzony na testach. Może taki hałas jest też w osobówkach nie wiem. W moich nie ma.

@malydyzio rozumiem, że więcej zalet wymieniał nie będziesz. Bo ich nie ma. No chyba, że będziesz wymyślał takie w stylu małej kabiny, że niby lepsza od dużej.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yale    15

 

10 tyś droższy bo wyprodukowany przez Carraro a nie przez białoruskich pracowników. Dlatego ten most jest droższy co nie znaczy, że lepszy.

Kioti, Tym, Kubota, Iseki i o dziwo widocznie na niektóre rynki MF, John Deere. też posiadają przekładnie stożkowe. W przekładni tej skręt ograniczony jest do 55 stopni - przekaże napęd także przy 90 stopniach. Przy pełnym skręcie kół napęd przekazywany jest płynnie w przeciwieństwie do krzyżakowych mostów.

Warunkiem utrzymania gwarancji u każdego producenta jest serwisowanie pojazdu zgodnie z zaleceniami zawartymi w książce gwarancyjnej. Jeżeli ktoś przepracuje 3 tyś godzin w roku to też troszeczkę zostawi pieniędzy w serwisie.

 

Ps. 5 letnia gwarancja na niektóre sprzęty a dlaczego nie na wszystkie daje Korbanek. Oczywiście każdy ma finansowanie fabryczne ale ciężko znaleźć pozyczkę oprocentowaną na 0% na maksymalnie 2 lat, bez prowizji i bez żadnych kosztów

jakie carraro?chłopie carraro to oni tylko ten most nazywaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Landini i mc cormick oferują system fast run. Jest on oparty na tradycyjnej osi z promienim skętu koła 60 st. 5 st więcej jak w kubocie ze stożkami. Dodatkowo jest mechanizm przyspieszający obroty przedniej osi a la bi speed. Daje to skręt lepszy niż w kubocie, promień 1,9m. Jednak nie wielu o tym wie. Ponieważ te firmy praktycznie się nie reklamują. Nie prezentują nigdzie tych systemów i możliwości ciągników. Widać wyraźnie, że oś na stożkach nie daje ani jakiegoś lepszego skrętu niż konwencjonalna. Ani nie daje większej wytrzymałości niż oś konwencjonalna..Jest to taki wynalazek na pola ryżowe a w polskich realiach przerost formy nad treścią. Uważam też, że te ciągniki wyglądają lepiej niż kuboty w środku i na zewnątrz. A także mają szerszy pakiet wyposażenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krowka62    21
Napisano (edytowany)

"Argument, że mała kabina szybko się wychłodzi czy nagrzeje jest zabawny. To szukanie plusów na siłe"

 

Dziwne stwierdzenie - logiczne jest że do ogrzania czy schłodzenia potrzeba mniej ciepłego lub zimnego powietrza. Czytaj potrzeba mniej energii (czytaj paliwo) na obniżenie temp czy podwyższenie jej.

Edytowano przez krowka62

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Bez przesady kabina większości oferowanych ciągników nie jest trzy czy cztery razy większa od tej w kubocie. Kabina powiedzmy takiego jd czy mf a, czy nawet landini i mc cormick a pozwala na praktyczne i wygodne jej używanie i jest na tyle duża, aby można było kogoś od biedy w razie potrzeby przewieźć i coś przewieźć.

Jeśli chodzi o klimę to w większości ciągników nie mamy klimatronika. Więc włączając nawiew nawet na 1 sprężarka będzie i tak wciąż pracowała. Może ta kabina w kubocie na początku schłodzi się troszkę szybciej. Ale pod warunkiem, że inne ciągniki nie mają wydajniejszej klimy. Pracując w upalne dni z manualną klimą i tak jej nie wyłączamy bo po chwili znowu mamy w środku upał. Więc temperatura w większej kabinie będzie może o 0,5 st C wyższa a może nie. Może nawet niższa zależy od wydajności klimy. Argument szukany na siłę potwierdził się.

Argument o szybszym nagrzewaniu to już wogóle śmieszny jest. Znowu kluczowa jest sprawność układu ogrzewania podobnie jak w przypadku klimy. Większa kabina to i dostosowane ogrzewanie. Ciepło pobierane jest z silnika więc energii na to nie tracimy.

Podsumowując jeśli ktoś szuka plusów na siłę to wychodzą potem takie zabawne opowiadanka..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arek9291    1

Tak do wiadomości magistra inżyniera Hubertusa w kubocie niema w przedniej osi przekładni planetarnych a łożyska są stożkowe i jest tam taka fajna śrubka którą się dokręca i luzy kasuje bez konieczności wymiany i drogich napraw. Wystarczy przeczytać instrukcję obsługi żeby to wiedzieć i nie wpierać ludziom głupot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483
Napisano (edytowany)

Ok nie ma zwolnic planetarnych. Co nie znaczy, że nie możesz powstrzymać się od epitetów osobistych. No ale cóż każdy pisze jak potrafi. A na końcu i tak ja jestem winny wszystkiemu i dostaje kary.

Linia przekazywania momentu obrotowego nie jest prosta nawet przy jeździe na wprost. Promień skrętu koła nie jest większy niż w osiach konwencjonalnych. Przekładnie pod różnymi kątami, łożyska i wałek generują dodatkowe opory.

Luzy można oczywiście kasować. Ale do czasu wszystko ma swoje granice i zużywa się. Łożyska kiedyś trzeba będzie wymienić. Nie wspominam już o tym, co będzie gdy ktoś owy luz zapomni systematycznie kasować. Zniszczeniu ulegnie cała przekładnia. I koszty naprawy będą jeszcze większe. Sama możliwość kasowania luzów obala mit o tym, że jest to mechanizm niezniszczalny i wieczny. Tak czy tak plusy osi kuboty w polskich realiach przeciętnemu rolnikowi nic nie dają.

Oczywiście podtrzymuje swoje twierdzenie. Że ani tiry ani bolidy f1 nie mają osi z przekładniami stożkowymi jak w kubocie przy zwrotnicach kół. Poza przekładnią kątową mechanizmu różnicowego.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90wlkp    17

Czy jest sens się spierać? Mamy w tej dość długiej dyskusji poglądy teoretyków(czytelników czasopism, tudzież raportów) oraz praktyków(użytkowników Kubot). Nie chcę być złośliwy, ale większość opinii użytkowników świadczy o tym, że są z wyboru zadowoleni. Pewnie, że zdarzy się przypadek awaryjnego egzemplarza, ale to chyba w każdej marce się zdarza i nie ma sensu się spierać. Jestem czytelnikiem Tygodnika Poradnika Rolniczego, w którym są artykuły o nowych i awaryjnych egzemplarzach, nie tak dawno było o MF, Farmerze i Pronarze. W artykułach było zaznaczone niejednokrotnie, że wybór padł głównie ze względu na dobre opinie użytkowników. Nie ma reguły zatem. Kubota ma rozwiązania jakie ma, jednemu odpowiada, drugiemu nie. Wolny rynek, prawda? Co do tych cudownych Mccormicków i Landini, rozmawiałem z użytkownikiem Mccormicka o mocy około 90 km. Powiedział, że nigdy więcej, a skusił się, bo miał punkt sprzedaży blisko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krowka62    21

Bez przesady kabina większości oferowanych ciągników nie jest trzy czy cztery razy większa od tej w kubocie. Kabina powiedzmy takiego jd czy mf a, czy nawet landini i mc cormick a pozwala na praktyczne i wygodne jej używanie i jest na tyle duża, aby można było kogoś od biedy w razie potrzeby przewieźć i coś przewieźć.

Jeśli chodzi o klimę to w większości ciągników nie mamy klimatronika. Więc włączając nawiew nawet na 1 sprężarka będzie i tak wciąż pracowała. Może ta kabina w kubocie na początku schłodzi się troszkę szybciej. Ale pod warunkiem, że inne ciągniki nie mają wydajniejszej klimy. Pracując w upalne dni z manualną klimą i tak jej nie wyłączamy bo po chwili znowu mamy w środku upał. Więc temperatura w większej kabinie będzie może o 0,5 st C wyższa a może nie. Może nawet niższa zależy od wydajności klimy. Argument szukany na siłę potwierdził się.

Argument o szybszym nagrzewaniu to już wogóle śmieszny jest. Znowu kluczowa jest sprawność układu ogrzewania podobnie jak w przypadku klimy. Większa kabina to i dostosowane ogrzewanie. Ciepło pobierane jest z silnika więc energii na to nie tracimy.

Podsumowując jeśli ktoś szuka plusów na siłę to wychodzą potem takie zabawne opowiadanka..

 

Zastosowanie mniejszej kabiny pozwala na zastosowanie mniejszej spręzarki klimatyzacja. Przy - 20 C ciągnik z mniejszą kabiną potrzebuje mniej ciepła z silnika do jej ogrzania - tym samym silnik osiąga szybciej optymalna temperaturę roboczą. Oczywiście jeden i drugi przypadek ma wplyw na zużycie paliwa (energii) aczkolwiek zapewne nie są to duże oszczędności.

Problem małej kabiny dotyczy oczywiście modeli mniejszych bo od serii MGX siedzenie dla pasażera. jest dostępne oraz kabina jest większa, bardziej przestronna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Odkryliśmy więc tajemnicę paliwożerności modelu 135 gs. Ten ciągnik dużo pali bo ma większą kabinę hehe.

A tak na poważnie Ogrzanie większej kabiny spowoduje, że zimą termostat będzie się żadziej otwierał. I mniej ciepła wypuszczał przez chłodnicę.

Efektywność układu klimatyzacji to nie tylko sprężarka. Tak więc więcej jest minusów z powodu tej małej kabiny niż plusów. Nawet przyjmując jakieś mikroskopijne straty na ogdzewanie i chłodzenie większej powierzchni. Minusy są bardziej uciążliwe w codziennej eksploatacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JELONEK09    1

zastosowanie przekładni stożkowej umożliwia uzyskanie większego prześwitu pod ciągnikiem, dla niektórych użytkowników to ważne, szczególnie jeśli taki traktorek pracuje z opryskiwaczem lub rozsiewaczem (no i może na grząskich polach ryżowych) kuboty są dość lekkimi ciągnikami i do takich prac się doskonale nadają.

 

tak na marginesie Nonsensem jest zakup kuboty z powodu dużego prześwitu ale dodatkowo doposażenie w przedni TUZ, który znacznie ten prześwit obniża.

 

system zacieśnienia skrętu uważam za bardzo ciekawe rozwiązanie ale też nie przechwalajmy jego zalet, w końcu nie kupujemy ciągnika po to żeby jeździć w kółko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Zauważ tylko, że kubota ma pod spodem mnóstwo innych elementów. Które ten prześwit obniżają. Np belka polowa. Cóż z prześwitu pod przednią osią. Jeśli gdzie indziej ciągnik się zawiesi, czy tam będzie zahaczał. A przeważnie wszystkie mają tendencje do szybszego zakopywania się tyłu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90wlkp    17

Niejednoznacznie się określiłem. Piszesz, że mają tendencje do zakopywania się na tylnej osi. Użytkownik mi znajomy ma Kubotę pracującą z prasą zwijającą na torfowych łąkach, tak się składa, że są to miękkie łąki, sam takie użytkuję, łatwo się zakopać. Jemu Kubota jakoś nie siada. Nie sądzisz, że pisząc o tendencji do szybkiego zakopywania się trochę zbytnio uogólniasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Chyba się nie zrozumieliśmy. O zakopywaniu było w kontekście prześwitu. Jeśli już grzęźniesz ciągnikiem. Nie ważne jakim. Zawsze najpierw i najbardziej zakopuje się tylna oś. I zawsze prześwit z tyłu jest najmniejszy w tym również w kubocie. Tak więc większy prześwit z powodu osi stożkowej to kolejny teoretyczny plus. W praktyce nawet obciążniki go zmniejszają nie mówiąc o zaczepach i innych elementach konstrukcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

w kubocie sa w przednich zwolnicach przekładnie planetarne do których napęd dochodzi z przekładni kontowej od wałka pionowego ( w osi zwrotnicy) a na ten wałem naped przez kolejną przekładnie kontową i dopiero napęd idzie w poziomie do przekładni głównej przedniego mostu z mechanizmem różnicowym. Kto ma katalog części to doskonale to zobaczy. ja mam i widze. od mechanizmu różnicowego sa dwie przekładnie kątowe dalej tzw. zwolnica w postaci przekładni planetarnej i koło jezdne. teoretycznie można wywnioskować ze ogólna sprawnośc bedzie mniejsza od zwykłego mostu. ale na to ma też wpływ dużo więcej czynników, chyba jeszcze tego nikt nie porównał naukowo. opory toczenia bardziej będą zalezały od wielkości koł rodzaju bieżnika i ciśnienia w oponie.

nie oszukujmy sie ze kubota bedzie dla europy produkowała w japoni mosty które są popularne w europie a dla azji te które są popularne w azji. ( bo tam dużo ryzu się uprawia chyba) jak otworzy fabryke w europie to dopiero zobaczymy. a ze w reklamie wymienia zalety to chyba logiczne. może się reklamować ile chce inne marki też mogą...

zawsze to ciągnik siądzie tym kołem które jest w największym błocie.

opinie ludzi są sprawą subiektywną kiedyś zapytałem szwagra o zadowolenie z ciągników i powiedział ze żadnego nie kupił by jeszcze raz: Same Roller. NH TL90, NH TD5020, Deutz Fahr Agrotron M600

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W ME9000 prześwit pod całym ciągnikiem jest w miare równy i taki jak pod przednim mostem. Oczywiście po zdemontowaniu dolnego zaczepu ( jeden sworzeń z zawleczka) i podniesieniu ramion podnośnikatak. Nie wiem jak w nowszych modelach....

za to dla odmiany zauważyłem pęknięcie kolanka rury wydechowej... Starość, rdza, przepalenie czy gówniany materiał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×