Skocz do zawartości
adasiorek

Samochód dostawczy

Polecane posty

hubertuss    492

Nie wiem jak jest z transitem na przednim napedzie. Byc może tam przeguby siadają. Kumpel jeździ w piekarni. Tam są dwa jeden przód drugi tył. To o tym z przednim napędem za dobrze się nie wyraża. Ten z tylnym niby jest lepszy ma 6 skrzynie i chyba 140 km. Niestety most jest wolny i biegi szybko się kończą. Kumpel jeździ duzo busami na róznych trasach i tez ogólnie o transicie dobrze nie mówi. Ale myślę, że na te 100 km dla prywatnego użytku w gosp da rade. Co do przeróbki sterowania dowiedz się dokłądnie czy nie będzie to problematyczne jeśli chodzi o elektronike.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

zasadniczo to każde auto tak ekstensywnie eksploatowane dałoby radę, tylko zależy mi na tym aby nie trafić na jakiś trefny egzemplarz, stąd moje zainteresowanie automatem z importu - przeróbka na gotowo na manualną zmianę kosztuje 2500zł, ale organizując elementy we własnym zakresie można wszystko zasadniczo zrobić samemu poza modyfikacją oprogramowania (w serwisie zajmuje to około godziny)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

raczej chcę się mieścić w dopuszczalnej ładowności czyli ok 1,5t + okazjonalnie przyczepa, trasy przeważnie w promieniu 50km, przeraża mnie jednak podaż aut używanych - wszystkie mają zbliżone przebiegi (i to w okolicach 200tys. km) mnie nie przeraża duży przebieg ale raczej podejście do serwisowania i skłonność do przeładowywania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kolego tylko iveco nawet nie bierz pod uwagę innej marki rama- to sie liczy w dostawczaku tylko takie auto można z pełna świadomością i spokojna głową przeładować tranzit i to jeszcze w nowej budzie porażka po całości(wez pod uwagę dla czego te auta sa tak tanie) jak i cała reszta osobiscie załamałem 413 poprzez przeładowanie po prostu kabina sparła sie na kontenerze.

 

moje iveco 35c13 z 04 roku w skrzyni spali te 12-13 literków ale gdy załaduje na nie 2.5tony to prawie nie widac ze jest załadowany (zaleta oryginalnych wzmacnianych resorów) a w dowodziku 1400ładownosci a na haku 3500dmc przyczepy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

blaszaka raczej nie uda mi się łatwo złamać, rozumiem, iż iveco ma solidny zapas ładowności, ale u mnie o przeładowaniu nie może być mowy (za dużo wag), stąd wystarczy mi tani ford (tanie części) z nowych modeli wybrałbym coś innego (chociaż już wolę starego diesla niż nakłady na remont nowego), najbardziej odpowiada mi sprinter (tylko tutaj nic zdrowego się nie trafi za przyzwoite pieniądze) stąd po konsultacjach zdecydowałem się na transita tddi 2.4, rocznik 2000-2004 z tylnym napędem, ale tutaj również ciężko znaleźć coś dobrego szczególnie z klimatyzacją

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

w nowych autach można przebierać bez umiaru, jednak niepokojące są dolegliwości nowoczesnych silników diesla (koła dwumasowe, układ paliwowy, wydechowy itd), jednak to są chyba troszeczkę nadmierne obawy (nowych ciągników jakoś się nie boję ale tych bez scr i adblue, czyli zasadniczo starych), z roczników 2000-2004 najbardziej podoba mi się sprinter, więc podejrzewam, że kupię jakieś auto w szyku bez względu na markę, tylko teraz już nie mam pomysłu gdzie szukać, bo na allegro wszystkie auta mają identyczny przebieg (jakiś dziwny zbieg okoliczności) i bardzo zróżnicowane ceny, więc bardzo trudno jest wykonać wstępną selekcję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafftti    2

Mi by pasował bus z izotermą dlatego że jest ustawny a w blaszaku ustawić kartony albo skrzynki z paptyką to tragedia. Jeżeli ktoś chce kupić busa i targać przyczepe to tylko tył napęd. Z resztą marka to drugorzędna sprawa ważne żeby auto nie było stargane, bo wtedy to koszty i kupa nerwów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Jak jest bus z kontenerem to tez ma rame. Skoro była jakas przegnita to się wygieła proste. Zresztą kazdy jeden bus ma rame. Tylko, że w większości ta rama jest zintegrowana z karoserją. Jak ktos nie wierzy niech wejdzie pod spód.Blaszaka jak byś nie robił trudno będzie przełamać. Co do przebiegu. trzeba liczyć te 30 tys na rok conajmniej. Większość na allegro ma cofnietą szafe. Taki z pełna historią kosztuje duzo więcej. Kupno sprintera z lat 2001 2005 to spore ryzyko. Wiele egzemplarzy ma około 500 tys. I co najważniejsze ten przebieg trudno po aucie poznać. Silniki cdi bez najmniejszego problemu robią po 700 - 800 tys i to przy eksploatacji z lawetą. Znam przypadki gdzie sam bus robił po 1100000. Zakup iveco na bliźniaku do wożenia około 1,5 tony papryki to głupota. Po co spalać 12 - 13 l drogiego paliwa skoro można spalić conajwyżej 11. Mój max 313 cdi nawet z lawetą nie spalił nigdy więcej niż 11. nawet przy jeździe autostradą z prędkością 120 - 140 km/h nie wyszło więcej. Najlepszym rozwiązaniem byłby jak dla ciebie średniak 313 cdi. radze ci poszukaj czegoś takiego. 1,5 t papryki spokojnie zawieziesz. A wracając spowrotem niejedną osobówke wyprzedzisz. Co do dwumasy wszystkie busy z lat 2000 ja mają. W sprinterze przy lawecie powinna wytrzymac około 400 tys. Jej zurzycie można poznać po brzeknięciu przy wyłączaniu silnika. Ale nie jest to jakiś niepokojacy sygnał bo i z tym można jeszcze długo jeździć. Co do przebiegu patrz na tarcze hamulcowe. Handlarze żadko je zmieniają. Teraz mam sprinta z przebiegiem 520 tys. Tarcze mają progi myśle gdzieś po 3 -4 mm. Miałem pare sprinterów z orginalnymi przebiegami około 200 tys przy tym przebiegu tarcze praktycznie progów nie powinny mieć (188 tys tarcze bez progów 240 tys progi 1- 2 mm). Gałka zmiany biegów w sprinterze się nie zdejmuje. Więc jeśli ktoś chce ją zmienić trzeba odkręcić cały lewarek. Ale nie wiem czy ktos pozwoli ci zdjąć mieszek i to sprawdzić. Popatrz ogólnie na silnik czy nie wygląda na zmęczony, czy śruby nie były odkręcane. Te na kolektorze są niklowane i ślady kręcenia widać. ale nie musi to oznaczac poważnej awarii. Może zmieniane były świece lub wtryski. To tyle o sprinterze. tekstów o kierownicach pedałach nie pisze. Bo tego na pęczki na allegro sprzedają i wszystko w dobrym stanie. Sprawdź też czy z tyłu są podwójne resory jeśli chcesz wozić 1,5 t. Tyle o sprinterze, o fordzie nie pisze bo doświadczeń z tym nie miałem. Mysle, że spalanie 313 cdi powino zawierać się w granicach do 9 na pusto do 10 z ładunkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

dziękuję za wyczerpujące komentarze, pod względem komfortu i ładowności sprintery według moich obserwacji są nie do pobicia, znajomy na 313 ładuje 2,7t i jeszcze na przyczepę 3t (ale to trasa do kilkudziesięciu km) zestaw idzie jak burza, a jak wyglądają silniki w Waszych egzemplarzach (hubertuss i rafftti) czy są jakieś widoczne wycieki, podejrzane dźwięki (ze sprężarki, skrzyni biegów, mostu itd)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Wycieki z cyklu ten typ tak ma to ewentualnie przy powrocie oleju z turbospręzarki do misy. Przy silniku rurka powrotna włozona jest z uszczelką, która puszcza. Może ewentualnie zdażyć się wyciek z pod pokrywy wtryskiwaczy. Spowodowany nieszczelnością przy odmie. Pozatym innych nie powinno być. Zwrócic trzeba uwagę czy nie ma wycieków paliwa z przodu silnika przy pompce wysokiego ciśnienia. Z prawej strony silnika na bloku jest taka jak by okrywa. Nie pamietam dokładnie czy to farba czy to jakas masa. W starym silniku, który ma 500 tys to odchodziło i widac było, że silnik jest zmęczony. Co do hałasów to to co pisałem po wyłączeniu silnika, gdy on się zatrzymuje i się zatrzęsie słychac brzęk. To jest jakieś tam zurzycie dwumasy. Ale da się z tym jeździć jeszcze długo. Pozatym gdy wysiądzie sterownik turbosprężarki samochód zaczyna pracować jak by miał nieszczelność w wydechu i do tego świszcze. Ale to da się poznać bo auto nie chce przyśpieszać. Więc raczej przy kupnie się nie zdaży. Do tego możesz spojżec na kolektor wydechowy po nim zawsze widać jak dużo silnik przejechał. Więcej co do silnika nic mi do głowy nie przychodzi

Skrzynie w sprincie trudno zajechać. Jakieś trudności z wrzucaniem wstecznego czy innych biegów mogą być spowodowane problemami z linkami. Dalej można zwrócić uwagę na krzyżaki ruszajć po woli do tyłu i przodu. Słychac będzie spod samochodu kliknięcie. Nawet ciche wskazuje na lekkie ich zużycie. Co do mostu trudno usłyszeć jakiś hałas w czasie jeazdy. Najwieksza wada sprinta to korozja. Więc nie ma co sie przejmowac gdy trafi się na odmalowany egzemplarz. Oczywiście trzeba obejżeć czy jakiegoś dużego dzwona nie było. Zwróć uwagę na drzwi kabiny czy są prosto, czy nie opadają na zawiasach. Najlepiej widac to patrząc na tylną krawędź drzwi i słupek. Sprawdź też jak zamykają się drzwi przesówne. Jeśli element zakma haczy o blache przy ryglu pozostawiając na niej wgłębienie może to świadczyć o dużym przebiegu. W przednim zawieszeniu najszybciej zużywają się gumy stabilizatora. Pozatym nigdy nic nie wymieniałem.

Miałem łącznie 5 sprinterów 313 cdi max z rocznika 2002 i 2003. Odkupowałem je z pewnej firmy. 3 sprzedałem do kirgistanu za dobrą kase. Miały przebiegi od 188 do 240 tys km. U nich taki kosztuje 10 tys dolców. Koleś który to u mnie brał powiedział, że nie chcą żadnych innych tylko mercedes. Miałem jednego który miał ponad 1100000. Silnik miał zmieniony przy 790 tys. Silnik przy 400 tys chodził jak zegarek. Drugi którego teraz mam miał około 520 tys gdy pękł wał. Kupiłem do niego drugi motor. I tu ciekawostka. Ten z motorem z allegro z kontenrea gdzieś wyjętym u gościa chodzi najlepiej z nich wszystkich. I tego zostawiłem sobie bo najtaniej mnie kosztował.Dodam, że w firmie byl jeszcze jeden, który tez dojechał do 700 tys bez problemów z silnikiem. Teraz w firmie są craftery i jest bieda. Co do ciągania 313 wielkich cięzarów to trzeba uważać. Przy dużych obciążeniach pekają własnie wały korbowe na ostatniej panewce. Oczywiście przy ciaganiu tego na jakies duże dystanse i czesto. Jak ktos chce ciągac duże ładunki to proponuje 316. W mojch okolicach popularne są wyjazdy zarobkowe do brukseli. Mam wielu kumpli któzy przedewszystkim sprinterami. Ciągają ludzi z tobołami do tego lawety z oknami w jedną stronę z autami spowrotem. Innych aut w zasadzie nikt nie używa Do lawety 316 jak sam bus tylko z ludźmi to 313 ( tu koeś zrobił właśnie 1100000 średniakiem 313 o tym pisałem w poście wyżej) i do 800 tys po 3 - 4 tys co weekend. Silnik mercedesa do samego końca będzie odpalał i jechał. Chociaż straci z czasem troche mocy. Przeważnie kończą swój żywot pęknięciem tłoka lub głowicy. Na skutek zmęczenia materiału. Jak byś kupowal uważaj na takie, które były kiedyś osobówkami. Z wygłuszoną paką i przeciemnionymi oknami.

Możesz rozejżeć się za vw lt. Silnik też wytrzyma 700 tys. To prawie to samo co merc, gnije mniej. Jednak ze względu na 109 Km nie ma takiej jazdy. Chociaz paprykę zawiezie.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

dziękuję za kolejną wyczerpującą odpowiedź, crafter to jest teraz dokładnie to samo co sprinter czy różnią się obecnie czymś więcej niż kiedyś blachami? 313 różni się od 316 wyłącznie silnikiem 2.2 i 2.7, a każdy model występuje w różnych konfiguracjach nadwozia czy też są jakieś różne wersje podwozia tak jak w transicie, gdzie DMC wynosi 2,7 - 3,5t? i jak ma się kwestia zużycia paliwa przy tych motorach?

 

z tego co zauważyłem podaż 316 jest dosyć duża i jeszcz przypomniał mi się pobyt w UK jakieś 9 lat temu i tam znakomita większość aut jeżdżących w UPS to były fiaty ducato I generacji

Edytowano przez kissmy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

313 od 316 rózni sie silnikiem i częścią instalacji elektrycznej w komorze silnika. Crafier od nowego sprintera rózni się przedewszystkim silnikami. Modele z silnikami 2,2 i 2,7 występują w podobnych konfiguracjach. Seria 300 np 313 ma dmc 3,5 tony seria 200 np 213 ma dmc mniejsze nie wiem jakie. Potem są np 413 juz na bliźniaku i one mają dmc chyba koło 5 ton. Nowy sprinter i crafter występjuą na pojedyńczej oponie z dmc do 5 ton. Są tam jakieś wzmacniane opony. Ale te auta mają wolniejsze mosty. Wersje 316 starego sprintera kupują ci, którzy dużo jeżdżą z ciężarami. Auto jest bardzo dynamiczne. Ze względu na dużą moc ma szybki most 100 km/h 1900-2000 obr. Pozwala to zaoszczędzić paliwo. Miałem taki most w jednym 313. Jeśli bus był pusty lub z małym ładunkiem fajnie szedł i mało palił. Około 8 l na 100 pzy prędkości około 110 km/h na autostradzie. Jednak z przyczepą czy większym ciężarem brakowało mocy. Teraz mam 100 km/h przy 2200 obr w 313. troszke brakuje mocy z lawetą i ładunkiem poniżej 90km/h na 5 ale raz tylko wiozłem taki zestaw. Więc na codzień jest ok. Chociaż ten z szybkim mostem fajniej przyśpieszał na 2 i 3 biegu. Chociaz teoretycznie ten z wolniejszym powinien lepiej. Dlatego przy kupnie i jeździe zwracaj uwagę na to jakie jest przełożenie. Podsumowując jeśli ktoś robi trasy z ładunkiem 316 spali niewiele więcej niż 313 a jazda jest lepsza imotor na dłużej starczy. Jeżdżąc wkoło domu lepsza będzie 313. Dodam,że 313 woziłem 2 tony. Przy równomiernym rozłożeniu ładunku nawet jeszcze byl luz między odbojami z tyłu a mostem. Chociaz oczywiście lepiej wtedy uwazniej jeździć. Do 1 tony ten samochód w zasadzie nie czuje, że coś ma na sobie i może pojechać swobodnie 150 km/h.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

czyli 313 i 316 różnią się motorem i mostem, przekładnie wszystkie są takie same (5 biegowe), a jak wygląda kwestia kosztów remontu silnika? czy rzeczywiście liczyć tylko na ostateczny koniec polegający na ukręceniu wału, czy też konieczne są remonty doraźne czyli pompa, wtryski i turbosprężarka i jakie są różnice ich cen dla motoru 2,2 i 2,7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Mosty są dostępne takie same dla obu motorów. Z tym,że mocny motor wykorzysta lepiej szybki most. Przy większym obciążeniu pojazdu. Skrzynia jest tylko jedna 5 do tego jest klasyczny automat oraz zautomatyzowana skrzynia. Kumpel zmieniał zautomatyzowaną speedschift na zwykłą w 316. Było z tym troche zachodu ale zrobić się da. Co do silnika padają turbiny jak w innych, wtryskiwacze, pompy wysokiego ciśnienia. Turbina to wiadomo zależy od eksploatacji chłodzenia jej po intensywnej jeździe itd. Wtryski, pompa wysokiego ciśnienia to wiadomo jeśli dobre paliwo wytrzymają długo. Ceny możesz posprawdzać na allegro. Są podobne w obu silnikach. Dodam, że jeżdże na on ze wschodu i tragedii nie ma. Oczywiście trzeba zwaracac uwagę na to co się leje. Ukręcenie wału to ryzyko występujące przy dużych obciążeniach pojazdu w 313. Motor kończy żywot poprzez peknięcie tłoka lub głowicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

czyli każdy furgon 313 powinien mieć zbliżoną ładowność? znalazłem egzemplarz o ładowności 1200kg i zastanawiam się z czego to wynika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Max bedzie się różnił od średniaka ponieważ sam więcej waży. Całość nie może przekraczać 3,5 t dmc. Mój max ma zabudowaną sklejką pake, podłoge i ściany do tego podsufitka i przesuwne dzwi z lewej dodatkowo. Waży coś chyba koło 2300 kg więc defakto mam 1200 ładowności. Co do wpisu z ogłoszenia ktoś mógl poprostu tak sobie wpisać. Niestety nie mam teraz dostępu do samochodu ani do dokumentów więc sprawdzić nie moge.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

to dobrze, że mają takie samo zawieszenie, bo już przy fordzie się prawie pogubiłem, on ze wschodu ma chyba lepszą jakość, bo nikt go nie podrabia, pamiętam jak dziś, gdy przechodziliśmy z OO na ON i maszyny niespecjalnie chciały na tym pracować przy kombajnie zbożowym padła mi nawet pompka paliwa, trochę się boję trefnego egzemplarza mój ojciec kiedyć kupił 3 letnie mondeo i po roku odłamał się kawałek wału i konieczny był remont motoru, który został przeprowadzony w serwisie boscha i po miesiącu od remontu (za 6tys. zł) wystawił kopyto i silnik trzeba było wymienić koszt 3,3tys. zł + olej i pasek; dlatego teraz wolę kupić auto z dużym przebiegiem do zrobienia niż jakieś poskładane na zaufanie ale dobrze wyglądające

 

i jeszcze jedno pytanie czy ten motor w lt35 2,5 to jest to samo co było montowane w osobówkach? bo ten silnik 2,5tdi nie cieszy się w osobówkach dobrą opinią i co to jest za wersja sprintera: 308 cdi z motorem 2,2

Edytowano przez kissmy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kolego hubertuss jesli twierdzisz ze każdy bus posiada ramę to jestes w wielkim błędzie moim zdaniem widelec w mercedesie bądź w fordzie służy wyłącznie do przykręcenia tylnego mostu oraz położenia zabudowy a nie do zbyt wielkiego i częstego przeładowywania . kolejna sprawa jesli twierdzisz ze auto 2 moze 3 letnie ma w takim stopniu skorodowane miejsce łaczenia "widelca"z karoseria ze jest mozliwe załamanie to jestem pod wrazeniem, iveco jako jedyne z pośród aut dostawczych posiada kompletna rame . co do spalania 313 spalała ok 10 na 100 ale natomiast moja 413 nigdy nie zeszła ponizej 12-13 ten sam silnik tylko ze inny o wiele wolniejszy most,

313 -140 z laweta na autobanie ciekawe na jakim moscie??? jesli masz tam zamontowany ten o którym mysle to 140 to predkosc max dalej konczy sie silnik

z reszta jezdziło sie kiedys jezdziło UK-PL wiec te 120 z laweta(na szczęście pustą) trzeba było trzymać by zdążyć na prom

 

kto zgadnie jakie przebiegi srednio wytrzymują nowe 3litrowe silniki mercedesa w modelu auta 518 ?

 

jeździłem wieloma modelami dostawczaków od reno trafic do merca 518 i wiem tylko tyle ze moje następne nowe auto bedzie to 35c15

 

ps kto jeździł w zimie busem na bliźniaku juz nigdy nie bedzie chciał przesiąść sie na pojedynki takie jest moje zdanie

 

kissmy jesli juz zwróciłes wage na VW LT to musze cie ostrzec przed silnikem 2.8 do puki chodzi jest ok ale gdy zazwyczaj dosc szybko stanie to bedzie nie ciekawie

jedynym słusznym silniekiem w LT jest 2.5 on podobnie jak 2.9 z mercedesa wieku i kilometrów sie nie boi tylko ze te 20 koników mniej :(

Edytowano przez PROXIMAMICHAL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Gdzie ty wyczytałeś że po 140 z laweta jeżdże. Jeszcze troche oleju w głowie mam to raz a dwa szkoda mi samochodu by było. !40 to samym busem. Lawetą swojm 313 po autostradach nie jeździłem. Dlatego pisze, że poniżej 90 na 5 nie ma czym jechać. Jeśli zniszczyłeś 2 letnie auto no to cóz moge powiedzieć. Jedynie pogratulować wyobraźni. Wszystko ma swoje granice. Bo chyba nie powiesz, że mercedes robi tak słabe auta, że przy dopuszczalnym obciążeniu się składają. Zgoda rama w iveco jest oddzielna. W większości pozostałych stanowi część nadwozia, która w połączeniu z całą budą stanowi konstrukcje przestrzenną. Może i iveco więcej wytrzyma z tym, że to mół i jeśli chcesz pojechac szybciej pustym np to do sprintera szans nie ma. Bliźniak może i jest dobry na zimę. Tylko po poerwsze ogranicza konfort jazdy na pusto, po drugie auto więcej pali. I nie ma większego sensu kupno takiego do wożenia małych ładunków blisko domu. Co innego gdybyś miał np hurtownie budowlaną.

Co do lt 2,5 tdi u nas w firmie wychodziły do 700 tys. Ja nie słyszałem żadnych złych opini o tych silnikach. Chyba, że ktoś myli 2,5 tdi 5 cylindrowy z tym v6. W lt jest stary 5 cylindrowy znany jeszcze z audi 100 z końca lat 80 tych. To były mocne motory na zwykłej pompie. Z tym że 109 km nie pozwałało na taką dynamikę. Ale myślę, że propozycja godna uwagi. W dodatku lt mniej gnije od sprintera.

O 308 cdi wiele nie powiem, bo nikt ze znajomych takiego czegoś nie miał ani ja styczności nie miałem. Ten motor jest za słaby. 311, 312 i 313 z tego co mi kumpel mówił a miał ich sporo technicznie nie różnią się. Moc zmienia się poptrzez sterownik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kolego jesli twój znajomy twierdzi ze 312 rózni sie sie od 313 "sterrownikiem" no to trzeba sie troche zastanowic czy on chociaz z raz stał koło takich busików jak wszyscy wiemy oprócz twojego kolegi 312 ma motor 2.9 5 cylindrowy a 313 2.2 4 gary w dodatku to jest nowszy model sprintera wogóle

 

papryke mozna wozic nawet na przyczepce nie potrzebny jest zaden busik. skoro kolego jestes taki oblatany w dziedzinie transportu busem blaszakiem na pojedynkach to pewnie słyszałes o wystrzałach opon i peknietch felgach, blizniak nawet nie ma porównania do pojedynek pod wzgledem bezpieczenstwa......... a spalanie wieksze o 1moze 1.5 litra zrekompensuje na pewno mozliwosc zjechania do wulkanizacji z przebita 1 opona na blianiku

 

co do załamanej 413 coz moge powiedziec szkoda jej - dla tego teraz jezdzi sie iveco

 

dynamika iveco szału nie robi ale ja juz swoje wyjezdziłem na karku moze blisko 900 tys km i to spora czesc na autobusiku gdzie nie wozi sie papryki tylko 20-30 osób tu jest odpowiedzialność tu szpan i brawura jest nie wskazana

 

 

 

jesli chodzi o twoja jazde 140 km/h z laweta

 

"Mój max 313 cdi nawet z lawetą nie spalił nigdy więcej niż 11. nawet przy jeździe autostradą z prędkością 120 - 140 km/h nie wyszło więcej"

 

strona 3 post nr 60

 

trzeba wiedziec co i gdzie się zmysla

 

pozdrawiam

Edytowano przez PROXIMAMICHAL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

No widać,że jednak nie rozumiesz co czytasz. Może nie wyraziłem sie w tym miejscu dość jasno, ale kropka wyraża odrębną myśl, odrębne zdanie. Chodziło o to, że jadąc z lawetą nie spalił mi więcej niż 11. To po kropce i "nawet" oznacza, że jeżżąc autostradą dość szybko jak na busa też nie osiągnołem wyższego spalania. Kropka mówi wszystko.

Jeśli chodzi o 312 cdi taki chyba nie wystepjue mój błąd przyznaje chodziło mi o róznice między 311 a 313. 2,9 r5 nie polecam. Może kiedyś były dobre ale dzisiaj to już zjechane auta. Od 1,5 t na pace napewno opona nie strzeli i felga nie pęknie. No chyba, że się jeździ bez wyobraźni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

dzięki za pomoc, czyli szukać sprintera w wersji 316 lub 313 tudzież LT 35 z 2,5 litrowym motorem, a jakie wersje polecacie z pozostałych marek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

Ale Iveca też są na pojedyńczym kole. Ja szukałem wywrotki ale 3 stronnej właśnie z Iveca i wszystkie ciekawe to na pojedyńczym kole, chodziło mi też o konkretne wymiary wywrotu. Znajomy ma i bardzo chwali, po 3 tony wozi, na bliźniaku ma. Też myslałem kupic ale nie ma funduszy na niego bo fajne i ciekawe pow 30 tys kosztują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mariuszd93
      Nie  można  otworzyć  starego  tematu  to  pora  założyć  nowy ......
      Kolejny  unikat  ,  ładna  trzeba  przyznać 
      http://olx.pl/oferta/oryginalna-przyczepa-d47-CID757-ID98Mc1.html#3b22e70b7e

    • Przez silver95
      jestem szczesliwym posiadaczem simsona s51b z 1984r. i chicalbym wiedziec czym inni jezdza ???
    • Przez Adrianos
      szukam samochodu, najlepiej jakiś suv i wtedy 7osób ewentualnie jakiś duży sedan, nie chce kombi,
      kryteria to:
      -silnik między 2a3 litra pojemności
      -diesel
      -skrzynia manual 6biegowa
      -cena max 100tyś im taniej ty lepiej:D
    • Przez Mattti
      Witajcie! Jaki według was powinien być samochód rolnika? Co preferujecie? Pickup, terenówka, czy jakiś dostawczy? Diesel czy benzyna? Mi osobiście podoba się Suzuki Samurai- wszędzie dojedziesz, i zawsze coś na pakę wrzucisz Coś takiego: http://otomoto.pl/suzuki-samurai-off-road-C24269089.html Co waszym zdaniem jest warte uwagi?
    • Przez GroszekCukrowy
      Cześć.
      Podczas spokojnej jazdy na pole nagle silnik w moim Ursusie zaczął głośno stukać. Ciągnik zaczął mocno dymić. Wystraszyłem się i zgasiłem go. Nie chciał już odpalić. Rozrusznik nie mógł okręcić. Zapalił dopiero na zapych. Stukot zelżał trochę ale nadal był słyszalny.
      Zagrałem się za remont. Stopniowo zacząłem odkręcać silnik. W misce olejowej znalazłem takie części? Co to może być? Pokazywał w sklepie z częściami i zaprzyjaźnionemu mechanikowi od Ursusów ale nie mieli pojęcia co to.
      Nie chciałbym rozkręcać całego silnika aby znaleźć miejsce ubytku? Może kojarzycie skąd te fragmenty pochodzą. Są aluminiowe lub z jakiegoś podobnego stopu, bo zdecydowanie lżejsze od żelaza.
×