Skocz do zawartości
tata1

Remont silnika

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Remont
andrzej2110    531

Zamiast zmieniać silnik załóż przedni napęd.


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leszekd    91

Senator ja swoja 6 nigdy nie spaliłem 20 l ropy na godzinę – 1 ha pola gdyby paliła tak jak piszesz poszła by w odstawkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    1032

tak piszecie o tych 6 bez przedniego że oracie nimi 5x35 to az mi szczęka opada.. u nas nawet nie ma co marzyć o 4 skibach w takim ciagniku... ale fakt góry glinaste 2-4 klasa gleby, a to ściąga po zboczu, a to ledwo co się wdrapuje na górkę więc bez 4x4 w moich warunkach taki ciągnik jest zupełnie bezwartościowy, tak samo jak 912, juz nie te czasy kiedy paliwo mozna było tankowac 2 razy dziennie do ciagnika... więc nie oszukujmy się że taki ciągnik nie jest wykozystany i na równych terenach , gdzie gleby są lekkie a przy skrętach robią się bruzdy... ani przy górzystych gdzie przy wieszchołku wzniesienia brakuje tych pazurów aby się wdrapać... ale... do sianokosów , do transportu uważam ,że to ciągnik idealny:) ale ja mówię że dla mnie to pracy w polu to stanowcze nie.. no ale pole polu nie równe... więc kazdy ma swoje zdanie na ten temat, ja mówię jak by to u mnie wyglądało, ale sam z chęcią bym sobie kupił 912 do sianoksów oczywiście na miękkim przodzie:)

co do spalania to nie wiem ile moga palic ciągniki bez przodu, ale widząc jak u mnie oraja 360 na 2 skiby i jeszcze mozna poznac gdzie jest ciagnik za górką po czarnej chmurze to raczej sadze że sporo.. ;)

ja swoją 1224 i KV 4x40 to ma co rabować w głębokiej orce, ale do 1222 bym musiał odpiąc jedna skibę a co za tym idze zmniejszy się wydajnośc, a zwiększy zużycie paliwa na ha, bo dłużej bedziemy orać ten ha. ja mam spalanie ok 15l na godzine zegarową... na ha to powinien się mieścić w tych 20 bo wiadomo hektar w kawałku 1ha nie jest równy w orce gdzie jest ich 20 w jednym kawałku a pole ma długośc conajmniej 300m to wtedy spokojnie można zrobić ten hektar w godzinę...

 

ale to zalezy do czego komu bedzie potrzebny... ;) więc mogą być zdania podzielone... ale proponowałbym na twoim miejscu kupic go bez namysłu i dołozyć te 10 tyś na napęd w przyszłości ti wyjdzie ciebie za 20 tyś 1224 i wiesz co masz, więc się opłaca..


"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

gucik131    7

kolego @FINN ja nie mówię, że przedni napęd by się nie przydał bo po gorę grzebie się prze okropnie ale wyjeżdża innego nie mam pola dużo też nie jest więc daje rade, przedni napęd bym dokupił, ale nie czarujmy się 12 tys to za napęd nie dam bo trochę ON to za to sobie kupie, no i to prawie wartość całego ciągnika pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolniku360    69

Chciałem trochę odświeżyć jestem z mazowsza klasa 3/4 czy podoła ten ursusik w 5x40 zagonówce i jakiej szer. agregat można podczepiać a i czy są jakieś różnice w skrzyni przy 1222 albo 1212 ? bo jest do kupna 1212 z 82r za 13 tys. i czy jak coś padnie nie daj Boże to czy bd problem z dostaniem jakieś d*pereli ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grabcio    23

Nie ma różnic w skrzyni i nie ma problemu z dostaniem do niej jakichkolwiek części.


Jeżeli pomogłem wciśnij zieloną strzałkę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mardock89    0

Witam!

 

Mam pytanie odnośnie przykręcenia korbowodów. Czy podkładka pod śruby korbowodowe jest potrzebna? Mechanik powiedział żeby jej nie zakładać, wydaje mi się to trochę dziwne. Proszę o szybką odpowiedź.

 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bayu86    13

Co Ty masz za mechanika?? Podkładka jest bardzo potrzebna, chyba, że nie zależy Ci na tym co robisz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    160

Musi być podkładka, i korbowody mają skośne stopki, muszą być zamkami do wałka rozrządu do pompy, inaczej będzie wycierało panewki nierówno.


Ze względu na poziom niektórych użytkowników odpisuje na konkretne posty lub na pw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    160

Jedynie może się korbowód rozkręcić i zrobić małą dziure w bloku, niekiedy większą, czasami potrafi pokrzywić wał itd :D mam kilka zdjęć w telefonie takich cudów ale wyrwałem przypadkiem wtyczkę z telefonu z kablem i nie wstawię przynajmniej narazie :D


Ze względu na poziom niektórych użytkowników odpisuje na konkretne posty lub na pw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ogrodnik70    0

witam rozebrałem dzis c-385 i mam takie oznaczenie na panewce korbowodowej 80.003.018R4 ktory moze byc to szlif prosił bym os szybka odpowiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek1978    0

Witam mogę kupić ciągnik ursus 914 ale jest w złej kondycji rok prod 1989 ale praktycznie wszystko do remontu

Jaki jest koszt remontu poszczególnych podzespołów i silnika itp

cena jaką mam dać za niego to 10000 tys z papierami dzięki za odpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek1978    0

Dzięki ale ciągnik ma silnik do remontu sprzęgło przedni napęd i blacharkę i nie wiem jak skrzynia

zastanawiam się czy nie kupic zrobionego bo za 15000 zrobię wszystko dzięki za odpowiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

Za 15tys. możesz zrobić wszystko i nic ;) W sam silnik można czasem 10tys włożyć. Napęd też może okazać się skarbonką (np: jak skończą się zwolnice :) ) Ale nie zawsze musi być tragicznie i boleśnie dla kieszeni :)

Może też się okazać, że ciągnik nie nadaje się nawet do naprawy, tj.: ma uszkodzone obudowy, np: gniazda łożysk, od kilkukrotnej wymiany łożysk za pomocą przecinaka i młotka. Albo ma zniszczone gładzie na łączeniach obudów, bo ktoś zapomniał odkręcić jednej śruby i postanowił że rozdzieli elementy za pomocą młota i śrubokręta, itp. :) Nie wspominając o klasycznym rozerwaniu ciągnika podczas wyciągania z bajora (to akurat widać bez rozbierania :) )

 

Ale wszystko wyjdzie podczas sekcji zwłok po zakupie- nawet jeśli okaże się, że nie ma co naprawiać, to na 914 z papierami w cenie 10tys. na pewno nie stracisz- bo to bardzo chodliwy towar. Czasem można spotkać c385-A lub 904 w stanie totalnej padliny, w cenie 20tys. - i nawet takie trupy nigdy długo nie stoją w ogłoszeniach- ba maja napęd i papiery.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
muflon19    0

W Silnik 10 tys? Człowieku... Naprawiałeś kiedyś silnik? Tak sie składa ze robiłem kilka i nikt w przypadku pęknięcia bloku (gdzie wymagane było kołkowanie) czyli najdroższa sprawa tego nie robił. Jeśli ktoś miałby w silnik włożyć 10 tys to byłby zdrowo niedoładowany umysłowo bo za 5 tys można kupić silnik z ciągników na części. Sprzęgło i Przedni naped to wcale nie takie wielkie koszty jeżeli nie są uszkodzone obudowy. Moim zdaniem warto kupić ten traktor. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

Obrób blok w dobrym zakładzie, kup całą nową "górę" i "dół", pompę olejową, wałek i koła rozrządu, zrób głowicę, cały układ paliwowy. Do tego kubeł uszczelek i jakieś pierdoły i się 10tys. uzbiera. Równie dobrze można połatać taki silnik kosztem +/- 1tys. zł i tłuc kilka sezonów, aż się całkowicie rozpadnie. To są skrajności, mało kto ma dość środków finansowych na wersję pierwszą i dość wiedzy na drugą. Więc w zupełności się z tobą zgadzam. Mimo wszystko, mam ciągotki do bycia "niedoładowanym umysłowo"- nie uznaje półśrodków.

 

Poza tym:

W sam silnik MOŻNA czasem 10tys włożyć.

 

 

http://sjp.pwn.pl/sl...k/2484884/można

Edytowano przez Stefano1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wpsowa692    1

stefano

Jak zwykle mądrze prawi , a najgorsze że naprawisz motor rozlatuje się skrzynia albo coś innego wieczna niekończąca się skarbonka .

Pociecha jest tylko taka że na razie są do tych klamotów części , ale ich jakość woła o pomstę do nieba .

A i jakość napraw w wyspecjalizowanych serwisach też nie powala w zeszłym roku u mnie w robocie poszedł do naprawy motor od 1604 no ja prosiłem o to by pozbyć się dziada ale skąd taki szarak jak ja na niczym się nie zna naładowali 12 albo 16 tysiecy i nie wiem czy wał wymienili a był w katastrofalnym stanie ale nic zapalał od początku jak motor turboodrzutowy tzn.starter kręcił jak szalony a motor powoli łapał na kolejne cylindry normalnie kosmos oczywiście ekipa była na pierwszym uruchomieniu ale wszyscy byli happy w d*pie to mam potem dopiero lament bo się okazało że głupi rozrzutnik go zdusił na polu wyobrazacie sobie 156 kony zdusza gnojarka 6 ton :):):)

Niby firma dała na to gwarancję ale co oni z Łodzi będą jechać specjalnie weź wyjmij im pompę zawieź itd. itd. przy okazji okazało się że na skutek wadliwego montażu łożysk na przystawce pompy one się prawie rozleciały zaś subiekcja trza odjeżdżać przodkiem .

W tym roku do remontu poszła 912 już się dopatrzyłem że pompę wtryskową podmienili bo była z centralnym smarowaniem a jest rodem z 385 z rurka przelewową zobaczę jakie kwiatki wyjdą jak przyjadą na uruchomienie .

A tam szkoda gadać , pozdrawiam WP.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
muflon19    0

Ludzie naprawde mnie zadziwiają... Oddają silnik do zakładu i płacą 10-13 tys i tak nie chodzi. Po moim remoncie gdzie naprawa wynosi ok 60-70% tej ceny(mówie o 4-6 cylindrowym ursusie, zetorze) każdy silnik chodzi wzorcowo. I też nie jestem zwolennikiem szlifowania wału korbowego. Za naprawe silnika przykładowo od 914 biore 700-800zł a w takim zakładzie nie starczy 2 tys za robocizne. Zgadzam sie ze to skarbonka tylko pytanie w jaki używany traktor nie trzeba wkładać pieniędzy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek1978    0

Podaj mi namiary do siebie może się dogadamy z naprawą ciągnika a co konkretnie robisz silniki czy też wszystko co w ciągniku jest :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Robertkujawy    66

Pomocy .. Witam Silnik trochę bieże olej Ciśnienie na ciepłym 1'5 at Na zimnym silniku w agregacie 3 m dałem pełen gaz .Po 3 minutach przy cofaniu zaczeło coś trzeć w silniku i jagby się zatarł .Nie zakręcił już Po 20 minutach zapalił jakby nuc się nie stało Jaka przyczyna ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

Szkoda, że umyłem już kubek po kawie- powróżyłbym Ci z fusów ^^  Ale coś mi świta-  przed myciem kubka, kiedy patrzyłem na te fusy ,  ułożyły się jakby na kształt , wykonanych z gównolitu, puchnących tłoków   :)   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Farmoslaw
      Mam problem z silnikiem w 1224. Po generalnym remoncie - wał, tłoki, tuleje, wałek rozrządu, głowica zawory - nie mogę poradzić sobie z zacierającymi się zaworami ssącymi.
      Już 4 razy rozbierałem górę silnika. Schemat awarii jest zawsze taki sam. Po przepracowaniu kilku godzin zaciera się zawór ssący na drugim albo czwartym cylindrze przez co wygina się laska popychacza i zgina zawór po uderzeniu tłoka. Na reszcie tłoków delikatnie odznaczają się zawory dolotowe co świadczy o tym że też mogą się zacierać. Winą obarczałem prawdopodobnie kiepskiej jakości zawory i prowadnice których użył zakład regenerujący głowice. Po zawiezieniu głowicy do renomowanej firmy potwierdzili że głowica jest fatalnie naprawiona. Źle osadzono zawory w gniazdach i źle doszlifowano prowadnice. Wczoraj złożyłem silnik ponownie. wyregulowałem luzy zaworowe (0,3 mm) sprawdziłem smarowanie itp. Po odpaleniu silnik pracował idealnie. Zero stukania pukania czy innych dziwnych odgłosów. Uruchamia się "na dotyk", nie kopci i nie grzeje się (utrzymuje temperaturę około 70-75 C). Po kilku przepracowanych godzinach znowu pojawiło się "cufanie" w filtr powietrza co świadczyło by o niedomykaniu się zaworu..... . Boję się że kolejny raz któryś zawór się zatrze. 
      W silniku wymieniono tuleje i tłoki, wał po szlifie, nowy wałek rozrządu. Uprzedzając pytanie - wszystko złożone na znaki jak w fabryce.
      Ma ktoś pomysł co może być przyczyną zacierania się zaworów?
      Byłbym wdzięczny jeśli ma ktoś wiedzę na temat faz rozrządu w tym silniku. Chodzi mi o dokładne parametry kątów wyprzedzenia otwarcia zaworów itp. Może tu jest gdzieś błąd. Czytałem że zdarzają się problemy po wymianie wałka i nie wszystkie będą działać po ustawieniu kół zębatych na znaki fabryczne. Może sam wałek jest kiepski i pod wpływem temperatury coś się z nim dzieje? Dziwne jest to że problem pojawia się dopiero po kliku godzinach pracy ciągnika.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      ..
    • Przez Grandzik
      Witam mam pytanie czy w 12 w pompie wtryskowej olej wymienia sie oddzielnie czy to jest razem z silnikiem. I tak odbiegając od tematu do czego słuzy taka małą dzwignia z prawej strony pod siedzeniem?
    • Przez Misiak1177
      Witam, mam problem taki, że w 16 stuka mi coś w okolicy wałka rozrządu na wolnych obrotach to słychać najbardziej, jak dodam gazu to się ucisza, nie mam pojecia co jest napewno nie głowica, ani dół silnika stawiam na popychacze zaworowe te miseczki w które wkłada się laskę popychacza, miał ktoś taki przypadek lub wie co się dzieje gdy te miseczki są podjechane ?
    • Przez lajkzxc
      Witam. Ostatnim czasem zauważyłem że ursus 1634 stracił ,że tak powiem trochę na werwie. Iść idzie ale jednak to to nie co było wcześniej.  Trochę bardziej mułowaty sie zrobił. Podłączyłem  manometr aby sprawdzić ciśnienie doładowania i na postoju po dobrej przygazówce wskazówka ledwie się bujnie. Próbowałem puścić go na drogę, trójka i but to tak przy rozpędzaniu do 0,2,   może 0,3 bara wskazówka podskoczyła.    Jako takiego dymienia nie obserwuję, z odpalaniem zero problemu.   Co to może być?   Turbo,  Korektor dawki? Odłączałem korektor dawki, ten wężyk to brak zmian.  NIe chce bez potrzeby zmieniać turbiny jezeli jest ok.   Pozdrawiam i prosze o opinie. Jakie ciśnienia uzyskujecie w swoich szóstkach?
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.