Skocz do zawartości
dziku

Krzywdy wyrządzone przez byki.

Polecane posty

WHATEVER

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Byka nigdy nie wal po głowie, to jego najmocniejsze miejsce. Mój sąsiad to byków się nie boi, podchodzi do nich(byki luzem) i mówi ( bysio, bysio, dobry bysiek) i idzie z nim. Tylko raz poleciał z bykiem do gorzelni, ale byk wymiękł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nie no je tez mam byka to biorę go za kantar i nic a tamten to był kupiony ja go drażniłem a później myślał ze to zabawa pewnie się porostu go nauczyło rzucał a nie powiem ale później jak go zagoniliśmy do obory to nawet kija nie trzeba było nic się nie rzucał w oborze sam na swoje stanowisko ustał porostu byka trzeba wychować i nie drażnić się z nim bo się nauczy ze wolno tak robić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

damian131091    28

Ja pracuje przy 14 bykach o wadze od 90 coś koło tego do 600 kg. Byki są umieszczone w oborze w której kiedyś krowy były, czyli byki są na stanowiskach. Jak się zgarnia obornik to te mniejsze są bardziej agresywne, kopią się itp. Mi jako tako krzywdy narazie nie uczynili.Ale jak weźmie się te większe do rozpłodu to ciężko je utrzymać, bywało tak że było trzeba je łapać. A o urywanych łańcuchach poidłach i spawaniu stanowisk już nie wspomnę. Aaa jeszcze zaznaczę że to są byki rasy HF czarno białe.

 

To z innej beczki. Kiedyś zaprzęgaliśmy z tatą konia do sanek ja stanąłem z przodu aby go trzymać, tata gdy zarzucił szlej, koń wystraszył się. Ja w tym momencie poślizgnąłem się i wpadłem na konia. Koń zaczął tupać itp, tata starał się odciągnąć konia od mnie i by nie nadepną na mnie koń w końcu ruszył i przeciągnął przez mój grzbiet sanki. Skończyło się na siniakach i obdrapaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


mickas092    325

Byki które już "spróbowały" krowy potem bardzo ciężko jest trzymać spokojnie. I to nie jest mój wymysł żeby nie było tylko opinia bardziej doświadczonych. Jeśli o mnie chodzi to mnie raz widły uchroniły przed solidnym kopniakiem w brzuch jak gnój wywalałem od swoich miśków. Stałem z tyłu byka a ten tylko ze łba się popatrzył i kopa ale trafił w trzonek trzymany na wysokości mojego brzucha....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

damianzbr    987

koledze BMW e36 byk porysował rogami. Każdy element jest zadrapany drzwi, błotniki maska itd. dookoła. Urwane lusterko, stłuczona lampa z tyłu i kierunek z przodu. Jakiś plastik z przodu połamany. Chyba tylko tylni zderzak i dach pozostał nienaruszony. Byk się urwał latem około 24.00. Psy ujadały jak wściekłe z 30 min, ale nikt nie wychodził bo każdy myślał że lis albo jakieś inne psy przyszły. Też każdy liczył że ktoś inny wyjdzie np brat czy siostra. Nagle kolega(właściciel bemki) nie mógł wytrzymać ujadania psów bo nie dały mu spać. Wstaje, zapala światło przed domem, patrzy i nie dowierza własnym oczom. Jego byk molestuje(obciera się łbem) jego bemkę... A miał go tydzień wcześniej sprzedać ale mówią ,,a niech jeszcze postoi ze 2 tyg to jeszcze parę kg złapie,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a i jeszcze miałem jedną sytuacje sąsiad byka sprzedawał z samochodu zwiał mały byczek taki z 450kg wpadł mi na podwórko wszystkie drzewka połamał w ogrodzie wpadł do obory to się uspokoił za kiszonke się zawoził bo sąsiad siano kiszonki nie daje samochód przyjechał pod moją oborę i go załadowali ten co go kupił wiązał go w samochodzie i tak mu rogiem przejechał po udzie 2cm od jaj tak mu rozciął gościu myślałem ze zemdleje a to ze byk popróbuje krowy to agresywny się robi to się nie zgodzę ja miałem takiego SM to wcale nie głupiał a wręcz przeciwnie taki spokojny był można go było z pola od jałówek wziąć za pasek i przyprowadzić samego do obory jak krowa miała ruje a z kolei inne to wyczują ze ktoś ich się boi to głupieje tamtego co po mnie przeszedł to ludzie nauczyli bo chodzili na ryby i uciekali i on tak się nauczył ganiać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

karol091193    91

u mnie jesienią 6 byków połamało drzwi nocą. Tato usłyszał jakieś tupanie. Wyszedł z domu a pod werandą stoją byki. Przyszły pod dom bo świeciły lampki nocne. Żeby nie one to pewnie poszły by na wioskę straszyć ludzi, albo nie daj Boże tak http://fakty.interia.pl/polska/news/ojciec-i-syn-zgineli-zaatakowani-przez-byka,852778,3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jerzy86    9

Byka nigdy nie wal po głowie, to jego najmocniejsze miejsce.

Zależy czym! Jak się u mnie gnojek rzucał w oborze do mniejszych podczas wiązania to tak mu po łbie (głównie między rogami) złamanym trzonkiem od szpadla nastrzelałem, że teraz od kilku tygodni na baczność podczas wiązania stoi.

Byk musi dostawać! A jak ma więcej niż trzy lata to bez trzonka od szpadla na łąkę nie wchodzę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tez jestem tego zdania trzeba byka nauczyć jak kopnie to go pałą a jak nie to nic mu się nie robi i on się nauczy ze jak kopnie albo się żuci to dostanie wtedy będzie spokojny i będzie się bał nie mówię ze się tam znęcać katować albo za byle co go lać ale raz dostanie za co co sobie zasłuży to nic mu się nie stanie po łbie się nie leje bo zazwyczaj byki nie idą do ciebie z rogami ale jak mus to mus jak cie byk goni to nie podejdziesz z tyłu i nie będziesz go po tyłku patykiem trącał tylko go w pysk zazwyczaj przy zgarnianiu może się odwinąć kopnąć ale mówię od kopania można go oduczyć od ganiania ludzi tez można oduczyć ale nie wiem na jak długo nie próbowałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wacek21    35

Im bardziej bedziesz prac go po łbie tym bardziej go rozjuszysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jerzy86    9

Jeszcze się nie zdarzyło żeby się do mnie któryś zaczął mocniej sadzić po tym jak oberwał. Moje dostają jeszcze za cielaka, jak wierzga to mu lekko po nogach, po kilku razach przestaje. Dorosłe sztuki które chowałem od cielaka nie wierzgają, podczas wiązania podchodzę z tyłu (nie ważne czy krowa czy byk) i to ja kopie je po nogach żeby się odsunęły jak nie mogę przejść :rolleyes:

Oczywiście są różne charaktery, niektórych nie da się nigdy ułożyć i zawsze trzeba uważać, ale generalnie jest tak, że jak za małego nauczysz go kto ma władzę to później nawet jeśli próbuje Cię zdominować/zaatakować to robi to ostrożnie, boi się, sprawdza ile mu wolno (zaczepia) no i wtedy trzeba go w łeb.

To tyle z autopsji. Na razie żyję więc chyba metody nie najgorsze ;)

Chyba, że mówisz o dorosłym byku którego nie znasz i który Ciebie nie zna, takiego bym nie bił ooo nie :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

PeterG14    114

Ja również jestem zdania, że jak za bardzo się rzuca to trzepnąć go i spokój. Ja z węża, sznurka i krótkiego kija zrobiłem taką magiczną pałkę. Byk jak dostanie trzy razy mocniej to jak baranek. Kiedyś jak byłem młodszy to sam miałem pokarmić bo rodzina wyjechała. Nie mogłem jednego byka za chiny doprowadzić do porządku w końcu złapałem za tą pałkę to jak wryty stanął. Zwierzę musi wiedzieć kto jest panem a nie walczyć o władze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

niom najlepiej to od małego uczyć jak pisał poprzednik po nogach żeby się nasuną albo jak kopnie i sie nauczy ze nie warto kopać charaktery są i sie zdarzają niektóre taki jak np nie wie ze stoisz z tyłu i może się przestraszyć i kopnąć u mnie weterynarz chciał od tyłu wejść i w szyje zastrzyk dać i wystraszył za ściany wyszedł jak dosrał to od stołu paszowego zachodził ja zawsze tak zachodzę żeby mnie zwierzak widział wtedy i on się bezpieczniej czuje i oczywiście ja jedną krowę mam to prawie nigdy nie dostała a chodzi w lewo w prawo się boi jakaś strachliwa pójdzie w bok druga ją kopnie i myśli ze to ja ale na nią nie zważam i jej nic nie robię bo cielna jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

qwerty1998    0

Mi kiedyś byk złamał palec serdeczny gdy go zapinałem pod łańcuch.

My to mamy małą obórkę więc siano nosimy widłami i pewniego razu daje KROWĄ podniosłem widły a ta mnie rogiem porzebrach zaczeła walić :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

januszm1    3

U mnie niedaleki sasiad chowal sobie byka[starszy gosciu] byk ogulnie byl spokojny a siasiad tylko sam chodzil kolo niego i bylo ok. Byk ladnie rosl a sasiadowi szkoda bylo go sprzedac takze zwierzak mial tez juz swoj wiek i wage ponad 1000kg. Wkoncu nadszedl ten dzien ze zwierzaka jednak trzeba bylo sprzedac bo puzniej co z takim zrobic no i stracha juz wlasciciel mial. Przyjechal kupiec na podworko samochodem.wlasciciel do byka zeby go wyprowadzic a ten jak sie rozszalal-w efekcie przyparl dziadka do sciany tak ze rog mu wbil w brzuch.Dziadek mimo udzielonej pomocy zmarl. A taki byczus byl spokojny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



barti212121    2

Naprzwdę te byki robią takie szkody ? Ja dopiero zaczynam hodowlę więc nie wiem :) moje byki na razie mają tak ok 250 kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

januszm1    3

Nie wszystkie. Sa i spokojne tak jak u mnie ale np niech wejdzie do obory ktos obcy albo uslysza samochod ciezarowy jak przyjedzie to malo sie z lancuchow nie po urywają a wtedy to kto do takiego podejdzie? Mnie tylko raz byk przyparl lbem do sciany naciskajac mi na klatke piersiowa. Na szczęście obronilem sie ale i później byka tez tego oduczyłem. Tak czy siak trzeba zawsze uważać.

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Fokus92    0

To ja zadam inne pytanie. Jestem początkujący. Zakupiłem niedawno bysia, narazie jest mały i nieszkodliwy ale urośnie. Nie ukrywam że boję się dużych osobników ale to naturalne chyba. Jak można zniwelować szansę że byk wyrządzi nam szeroko pojęta krzywdę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


jak nie nauczysz go i nie będziesz go drażnił to nie powinien być problemu to zależy jaki byk jaki temperament ma na to reguły nie ma jeden będzie spokojny inny dzikus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


marekfarmer    4671

Ja tam jak na razie miałem mam spokojne byki jak dla mnie są spokojne ale jak pojawi się jakiś obcy w oborze to wariują wtedy muszę iść do nich wtedy się uspokoją

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez KarolGo
      Kupię byczki jak w tytule mm mięsne i ncb 10szt Bydgoszcz Sępólno Kraj. i okolice. Rolnicy i handlarze piszcie priv 
    • Przez agroleon
      Panowie zwracam się z prośbą a natomiast chciałbym kupić bydło mięsne byczki oraz jałówki ras typowo mięsnych . Poradźcie gdzie mogę szukać może macie namiary na rzetelnego sprzedawcę lub sami sprzedajecie odsadzone sztuki. Zajmuję się hodowlą bydła na rzeź kupuje byczki i jałówki trzymam i sprzedaję duże sztuki do rzeźni. zeszło mi parę sztuk i chce dokupić. Znacie może rejony gdzie można kupić cielęta mięsne lub sprzedawców albo sami sprzedajecie to dajcie znać. Prosił bym o kontakt z takimi osobami obliguje to współpracą na dłuższą metę.
    • Przez mantas
      Mam na myśli kupowanie młodych byczków, odchowywanie i sprzedawanie, jest to opłacalne czy nie?
      Jak ktoś coś wie to proszę pisać, i proszę o pomoc w rozpoczęciu takiej hodowli
    • Przez KarolGo
      Witam. Czy stosuje ktoś Big Bull Sano dla opasów? interesuje mnie opinia tego premiksu jego skład i przyrosty. z góry dziękuje za odp.
    • Przez renifer
      Hej haj hello!
       
      W jakim wieku osiągają u was taką wagę (około 320 kg) byczki - chodzi o rasy mięsne lub mieszańce ale tylko "kolorowe" biało czarne i hf nie wchodzą w grę?
      Czym ich żywicie?
      Interesuje mnie taki przykład, że byczki kupione są w wadze około 110kg, trzymane luzem w grupie 3-4 sztuki. Swoją przygodę zacząłem od niedawna (ale nie o to chodzi). Ja swoje karmiłem na początku w taki sposób: jedna grupa (4szt.) dostawała mleko od krowy oczywiście rozcieńczone z wodą, śrut zbożowy( mieszanka +jęczmień +pszenica)+ "biomilk" + czasami witaminy, na sucho do żłobu i siano na "drabinkę" plus słoma, z upływem czasu zielonka i gdy już miały wiekowo 7 miesięcy to od czasu do czasu surowe ziemniaki. Sprzedałem je w wieku 10 miesięcy (handlarz kupił dla siebie do dalszej hodowli) waga orientacyjna 410 kg. (Wariant trochę tańszy bo swoje mleko)
      Druga grupa dostawała to samo tylko że na początku nie miałem "swojego" mleka więc kupowałem sztuczne (ale to koszt nie mały), w chwili obecnej byczki te mają na moje oko 250 kg wiek 7 miesięcy. Jak będzie dobra cena to sprzedam je w wadze 320 kg (eksport).
       
      Ale w przyszłości interesuje mnie taka opcja:
      Zakup takich cieląt i od razu pojenie wodą + osypka na sucho + siano +słoma.
      Pytanie moje brzmi W jakim wieku powinny osiągnąć wagę ok. 320 kg.??? ( wiem że zależy to od wielu czynników) ale tak średnio ( rasa sim. plus mieszańce z tą rasą )
×