Skocz do zawartości
dziku

Krzywdy wyrządzone przez byki.

Polecane posty

Broja    0

Nie róbcie jaj, ja mam do sprzedania z 10 szt, 8 byków i 2 jałowki. Nie dowiadywałem się jeszcze cen, ale przestraszyliście mnie!! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

AGRObombula    2

Przyjechali donas po byki mielismy wsumie 15 sztuk była druga w nocy padał deszcze wręcz lało. wszysko szło ok do czasu kiedy ładowaliśmy 9 sztuke poszliśmy ponią z ojcem do obory odwiązaliśmy od krat wprowadziliśmy na wagę i było ok do czasu aż koleś co wprowadzał byki na auto na wadze odwiązał z łańcucha i zapioł kleszcze do nosa, byk zaczoł sie szarpać rozerwał nozdza wtskoczyl z wagi przycisnoł koesia do krat i złamal mu nogę i obojczyk od tego czasu uważamy jak tylko sie da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Kiedyś szalał jak do krowy miałem go spuścić tańcował w około na łańcuchy i jak zarzucił tyłem (nie kopytami ale samym zadem) to leciałem ze 2 metry i myslałem że się przyklejiłem do ściany, a rogiem po żebrach też nie raz ja i ojciec dostaliśmy,

 

śmiesznie było jak chandlarze na drodze ważyli byki no i wyskoczył im z wagi i długa a sąsiadka ( szpupła to napewno nie jest) wyszła na spacer z wnuczkiem na ręku, jak by to nie miała kiedy jak byki sprzedawaliśmy no i jak zobaczyła że byk się wyrwał tak jak stała z dzieckiem na ręku przez ogrodzenie 1,5m wyski płot przeskoczyła, to sie pośmieliśmy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bayer    16

moją żone gdy jeszcze mieszkała z rodzicami na pastwisku krowa dopadła(niestety miała jeszcze rogi),szczęście w nieszczęściu nic groźnego się nie stało,skończyło się na paru siniakach i strachu ale jakiś lęk zawsze zostanie. moją siostre u mnie w oborze krowa 2 razy zaatakowała,też nic groźnego na szczęscie się nie stało( teraz krowa nazywa się sprite(czyt.sprajt) a na siostre mówimy pragnienie ;) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fordson    0

Kiedyś sprzedaliśmy 4 sztuki wujowi który miał sklepy mięsne i jak ubijali to jeden tak się rozchodził że musieli go traktorem z turem (bez wideł) do ściany przycisnąć i dopiero go ze sztucera położyli. Z pięciu chłopa nie było chętnego żeby podejść do niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

A u nas jak byk bokiem z wagi chciał uciec a diabełek to był niezły to się zachaczył rogiem o brame od wybiegu ( stał luzem w zagrodzie ) a drugim o wagę to jak tam stałem jak zgarnoł odemnie z sipy to sobie ukląkł i się cofnoł , a mnie łapy dwa dni bolały , a o sipie to nie wspomne , bo nic z niej nie zostało :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz1515    1

mnie skubany bodnął rogiem w ręke jak wywoziłem obornik,mnie bolało ale on dostał 10 razy mocniej za swoje i przypomniał sobie kto tu rządzi i sie uspokoił, jak takiego sie nie wyszkoli batem to lepiej nie podchodzić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
quercus    7

Ja nie jestem zwolennikiem bicia zwierząt. Proponuje wstawić kółko w nos. Od razu inne zwierzę pamiętam u mnie. Miałem 5 lat a prowadziłem 900 kilogramowego byka jak psa. Delikatny ruch nadgarstkiem i już spokojny się robił. :)


,, Idę dalej żeby być jak najbliżej ..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz1515    1

sory ale widać że tych byków na kółku to mało miałeś bo ja każdego byka za nos na kółko wiąże, najważniejsze jest to aby byk był solidnie uwiązany i nie ma prawa sie zerwać, ja najczęściej wiąże za nos i jeszcze dodatkowo łańcuch na szyje a jak nie łańcuch to sznur na rogi, wiadomo ze byczek na kółku łagodnieje jak go sie szarpie albo on sam sie szarpie bo go to boli ale nie wszystkie byczki takie są że tak jak ty mówisz lekki ruch nadgarstkiem i po sprawie, niektóre tak sie szarpią,ciągną że omało sobie tego kółka przez nos nie wyrwą, no i jak taki cwaniaczy ze taki twardziel z niego ze go nos niby nie boli to kilka batów musi być żeby wiedział kto tu rządzi :) z tymi pięcioma latami to ci nawet najgłupszy forumowicz na AF nie uwierzy :) :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nhcr    4

Tomasz1515 masz racje u nasz facet przywiuzł byka limousine i miał kułko w nosie i to nic niepomogło wyrwał sobie z nosa a jak go w pomieszczeniu zamkneli to dzwi na rogach wyniusl ale póżniej dzwi turem podparli i mu przez okienko tydzień jeść dawali a jak go sprzedali po jakimś czasie to miał 1600 kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek16    3

Ja może opowiem o krowach.A mianowicie 2 siostry pojechały rowerami po krowy no i siostra wzięła mój nowy

rower amortyzatory z przodu i z tyłu ,ogółem super .Siostra postawiła jak zawsze koło kamienia i krowa szła i łańcuchem

zachaczyła o rower i jakimś cudem wsadziła nogę i biegła z nowym rowerem z 0,5km to był szok jak zobaczyłem mój nowy rower nie opłacało już go się naprawiać do tej pory stoi w przybudówce

 

Natomiast z bykami było coś takiego że byk nie miał rogów i rwał wszystkie łańcuchy a gdy zaganiało go się do chlewa to

rozwalał płotki przedzielające chlew.TO BYłO BYDLE.


AF - to Jest To:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
quercus    7
sory ale widać że tych byków na kółku to mało miałeś bo ja każdego byka za nos na kółko wiąże, najważniejsze jest to aby byk był solidnie uwiązany i nie ma prawa sie zerwać, ja najczęściej wiąże za nos i jeszcze dodatkowo łańcuch na szyje a jak nie łańcuch to sznur na rogi, wiadomo ze byczek na kółku łagodnieje jak go sie szarpie albo on sam sie szarpie bo go to boli ale nie wszystkie byczki takie są że tak jak ty mówisz lekki ruch nadgarstkiem i po sprawie, niektóre tak sie szarpią,ciągną że omało sobie tego kółka przez nos nie wyrwą, no i jak taki cwaniaczy ze taki twardziel z niego ze go nos niby nie boli to kilka batów musi być żeby wiedział kto tu rządzi :) z tymi pięcioma latami to ci nawet najgłupszy forumowicz na AF nie uwierzy :) :) :)

 

Fakt wielu ich nie miałem. Ale co jest za sens za nos haczyć byka który jest spokojny a takich miałem na szczęście więcej. :)

 

No a skoro mi z tymi latami nie wierzysz to już Twój problem. Jeżeli jesteś na tyle ..... żeby myśleć że sobie zupełnie sam hasałem z 900 kg bykiem to powodzenia. Myślę że na tyle są tu ludzie inteligentni którzy wiedzą że ktoś za mną sobie szedł. :)


,, Idę dalej żeby być jak najbliżej ..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz1515    1

no tak na chwile prowadzić byka to tak i jeszcze z osobą dorosłą obok to ok, ale ty to tak sprecyzowałeś jak byś był niewiadomo kim w tym wieku, jak byk byłby groźny to rodzice byli by szaleńcami dając prowadzić dużego byka dziecku w tym wieku, sory i pozdro :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
quercus    7

No może fakt źle sprecyzowałem ale nie byłem pod opieką dziadek za mną sobie szedł. :P


,, Idę dalej żeby być jak najbliżej ..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz912    0

Moj ojciec robił w zakładach miesnych i jak gosciowi co jelczem przywiózł byki uciekł a brama oczywiscie byłą otwarta to byka białoruska gonili ojciec mowił ze beka była jak nic łycha probowali go nagonic przyjechał weterynarz wyciąga flintę a tu naboi nie ma i do domu po naboje hehe ale w końcu go zastzrelili :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzejko    0

mi co prawda jalowka ale tez bydlak :D lato 2006.jak sypalem pasze tresciwa w koryta dla jalowek ktore chodzily na pastwisku za domem,jedna rzucila lbem do gory i dostalem rogiem w luk brwiowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gelo400    30

ja mam teraz takiego byczka limousine ok tony trzymam go luzem w takiej nuiewielkiej kajucie to w ciagu pol roku 4 razy plot trzeba bylo robić bo gnie rury;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek16    3

jałoszka zwariowała omal nie zabiła kobiety ,nie ruszały jej żadne ciosy po tej sytuacji leciała na ludzi ale została zabita

Facet poszedł napoić byka i on go zaatakował był zakręcony w łańcuch chyba z 8 razy kiszki na wierzchu dziury nawet w skarpetkach, znalazła go zona wyobraźcie se co ona czuła, po pogrzebie żona poszła do tego byka i omal jej nie zabił ale już na szczęście nikomu nie zrobi krzywdy


AF - to Jest To:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wolf19   
Gość wolf19

mi dzisiaj byk uciekł z obory. poszedł w pole... to ja po konia do stajni i za nim... zła palem go dopiero w lesie, przywiązałem go do drzewa, a sam do domu po ciągnik... zanim dojechałem to byka już nie było.. no to ja znowu po konia do domu i do lasu znalazłem go na lace za lasem pasł się z krowami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

nie wiesz jak byka przyprowadzić?? bierzesz krowę i byk będzie szedł za krowo.

Ja kiedyś miałem takiego cielaka co najłatwiej było go w taki sposób sprowadzać do szopy.


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rafal180    2

Jak koledze uciekł byk z obory to ganiali go po polach Oplem Fonterrą:o złapali go po 3km pościgu:D Może trochę zbocze z tematu Ale jeśli chodzi o "ucieczki" to pamiętam jak znajomemu uciekł struś z zagrody:) złapali go po 50km pod Kaliszem. Sorki za OT


Więc dziewczyno powróć tu... ja tak proszę z całych sił Ooooooooooooooo
-------------------------------------------------------
Pozdrawiam wszystkich zakochanych i znawców tematu!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez jazda
      witam ma takie pytanie czy opłaca się kupować byczki od takich firm:http://allegro.pl/ci...2076112972.html i czy są takie firmy w województwie Mazowieckim lub Lubelskim??
    • Przez MarcinC360
      Jak w temacie, proszę o odpowiedzi :rolleyes: Zamierzałbym trzymać byki tak do 500kg-1 rok.
       
      P.S.
      U mnie kiszonki nie wchodzą w grę.
    • Przez Wilkowski
      Dzień dobry, czy ktoś hoduje byki tak że je kontraktuje z jakąś firmą? Kiedy płaci się za cielaki, czy trzeba we własnym zakresie kupić pasze, jakich zysków ze sztuki można się spodziewać, czy to się w ogóle opłaca?
    • Przez mwp113
      Panowie zwracam sie z takim dylematem mam dwa ładne byczki tak mi sie wydaje. Wprowadziłem im do diety marchew ze śrutą i kilka ziemniaków , podaje im to 3 razy dziennie razem z wodą , rano z niewielką iloscią mleka zastepczego. i oczywiscie po karmieniu uzupełniam  kratownice sianem drobnym , to zjedzą do nastepnego karmienia. zastanawiam sie nad tą dawką marchwi że 3 razy dziennie. Co o tym sądzicie ? Dodam ze byczki mają 4,5 miesiąca 
    • Przez rolnik2102
      Witam, czy ktoś z forumowiczów w ostatnim czasie podpisywał kontrakt na cielaki z tą firmą, lub sprzedawał zakontraktowane cielaki do nich? Niedlugo mam brać kolejną partię cielaków ale słyszałem że trochę się pozmieniały warunki co do kontraktacji i sprzedaży
      Dziękuję za odpowiedź
×