Skocz do zawartości
agromechanik19

[15 ha] Jaki kombajn?

Polecane posty

VOLVO1150 jestem twojego zdania bo ja koszę 8 na wynajmie i około 1500zł za kombajn płace kolega ma ponad 20ha i teraz będzie kupował kombajn bo płaci 5 tyś jak bym miał pieniądze to bym się nie zastanawiał nad zakupem nawet na 8ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SZKOPSSON    3

Ja Ci polecam massey ferguson 307 heder co pawda 3 metry ale szybko kosi i wydajność porównywalna z bizonem. Sam mam takiego na 18 ha i daje radę jak cenę dasz odpowiednią to i klientów też będziesz mieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

PeterG14    114

Do 15 hektarów Bizona bym nie brał chyba, że dużo usług to jak najbardziej. Nie wiem tylko jak ludziom się kalkuluje brać kombajny do 10 ha i jeszcze na usługi nie jeżdżą. Przecież to jest 2-3 dni roboty ślimaczym tempem, nie wiem jak się opłaca brać maszynę, która będzie stała 363 dni w garażu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon88    0

jak dla mnie bez sensu kupować kombajn na areał +|- 15 ha. za 20 tys nic nie kupisz, a jak kupisz to tylko namnożysz sobie kłopotów i zepsujesz sporo nerwów. masz kase i płacisz z góry to nie ma problemu żeby ktoś przyjechał i Ci skosił.

w mojej okolicy jest kilku napaleńców co maja te plus minus 15 ha i nakupili złomu i tak się okazało że nawet tym nie wykosili u siebie tylko musieli kogoś przyprowadzić żeby ukosić coś. więc dobrze Ci radzę zastanów się dobrze czy naprawdę potrzebny Ci ten kombajn. tak to przyjedzie kosi i nie przejmujesz się niczym.

Kwestia tego czy ma w okolicy kogoś kto mu skosi bo u mnie np. byłby z tym problem - więcej latania szukania,proszenia , czekania i nerwów  by było jak to warte A wiadomo że nikt nie zostawi swojego i nie pojedzie usługi robić a z pogodą też różnie bywa i nie zawsze da poczekać na kombajn Swój to swój w takich przypadkach Co innego jak w okolicy masz kogoś kto wykonuje usługi to na takim areale można sobie odpuścić kupno kombajnu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz1995    39

Pewnie że się opłaca kupować kombajn,u mnie znajomy ma 16 ha i myśli kupować kombajn ,włąśnie zapłacił mi 3,5 tyś za 8 ha ,ci więksi też nie chcą kosić wyłożonego zboża ,wszystko musi stać,aj mam na 6,5 ha i wyjeżdzam kiedy chce :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ovi    34

ja mam consula i sobie go chwale.W tym roku wykoszone 15 ha bez żadnej najmniejszej awarii, w tamtym roku 35 gdyby nie pogoda pewnie byłoby wiecej. Ps.jakby coś to będzie na sprzedaż gdyż poszókuje kombajnu na zarobki z hedere min 350cm, kabiną, silnikie 6

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamgaleon    4

podepnę się do tematu bo też po tegorocznych żniwach nachodzi mnie na zakup kombajnu, mam 17ha zboża i owszem do tej pory jeździłem i prosiłem gościa aby skosił zawsze obiecywał że przyjedzie no i codziennie jeden kawałek kosił abym z niego nie zrezygnował, dodam że musiałem wziąć 2 tygodnie urlopu aby żniwa zakończyć najgorsze jest to czekanie na ten kombajn siedzisz całymi dniami i przyjedzie lub nie to i tak w tym roku pogoda była super ale jak by deszcze były to by był problem z wykoszeniem suchego zboża. U mnie w okolicy nie ma kombajnów co by takie usługi robili jest 2 i to zawsze u swoich znajomych kosi a na końcu u mnie bo i tak wie że nikogo nie ściągnę. Mnie nachodzi na zakup kombajnu w cenie około 30 tys z kosą 3 metry mam ograniczenie co do szerokości wjazdów jeśli możecie jakieś modele podać będzie super

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon88    0

czyli paliwo i części masz za darmo  ? dodatkowo amortyzacja, ubezpieczenie i to że ktoś musi tym kombajnem jezdzić

Fakt dojdzie paliwo i części  ale reszta? Amortyzacja? Kombajn nie traci na wartości jak samochód i po kilku latach jeśli o niego dbamy można wziąć za niego podobne pieniądze Ubezpieczenie? Jakie ubezpieczenie? OC na kombajn niepotrzebne bo obejmuje go OC gospodarstwa A że musi ktoś jeździć to chyba oczywiste ze raczej sam będzie nim jeździł 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kolego adamgaleon najlepiej podpytaj w pobliskich sklepach z częściami do jakich kombajnów mają części.Przejrzyj olx może coś wpadnie Ci w oko wtedy podpytasz na forum uzytkowników tych maszyn i zdecydujesz.Według mnie dobry byłby claas copmact 30 heder 2.6m z sieczkarnią można coś znalezć w porządnym stanie za 20 tys także sporo jeszcze Ci zostanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

adamgelon ja na twoim miejscu brał bym new holland 1530 u mnie ma z hedrem  320cm a wydajność prawie jak bizon bo szybko jeździ znajdź taki z kabiną on ma rurę hydrauliczną albo ewentualnie jakiegoś fahra 660 itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

hmm to ciekawe, że kupujecie kombajny na tak małe areały. W mojej okolicy to juz nawet gospodarstwa 30-50ha rezygnują z własnych kombajnów bo zakup czegoś co by pokosiło sie im nie opłaca jak im Bizony się wykończą, a tu na 15 ha się wam opłaca? Jest nawet gość co ma kilkaset ha i nie ma własnego kombajnu. Sam mam 40 ha do koszenia i sypiącego sie Bizona i też sie mocno zastanawiam czy zakup jakiegoś kombajnu będzie opłacalny. Przecież taki kombajny musiał by kosztować koło 100tys a i atak będzie bardzo trudno kupić cos nie zajechanego. Prędzej się rozpadnie niż sie taki zakup zwróci. Jedynie przemawia fakt, że kosisz kiedy chcesz, ale to jest droga zabawa jak się dobrze policzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    251

Ten, kto ma 30-50ha inaczej rozlicza wydatki (VAT) i usługę wliczy sobie w koszta. Na 15 ha zakup maszyny w dobrym stanie to być albo nie być, jesli w okolicy nie ma firm świadczących usługi.

Nikt tu nie mówi o zakupie kombajnu za 500 tys złotych , tylko za 20-30. Czyli tyle, ile kosztuje używany ciągnik. Jakoś nikt nie podważa sensu zakupu ciągnika w tej cenie.

 

1. Kosisz wówczas, gdy jest optymalny termin zbioru

2. Zbierasz w/g swoich możliwości, a na usługach często gość przyjedzie i w jeden dzień musisz ogarnąć wszystko, nie każdy da radę tyle przetransportować i zmagazynować

3. Nie liczy się swojej pracy przy sprzęcie jako kosztów, tylko paliwo i części. W takim przypadku koszt na 1ha spada conajmniej o połowę.

4. Używany kombajn nie traci tak na wartości jak nowy, serwis jest wielokrotnie tańszy (minimalny koszt amortyzacji)

5. Możliwość wykorzystania kombajnu do zbioru różnych roślin - soja, groch, gryka itp. Usługodawcy często nie chcą kosić nic więcej niż rzepak i zboże.

 

Edytowano przez jahooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    180

U mnie cena 350zł/h za usługę koszenia Bizonem czyli można w ciemno założyć że tyle wyjdzie za 1ha. Przy 50ha musiałbym płacić 17500 zł za usługę. Można odliczyć paliwo i amortyzację. Zakładając nawet 20l/h za paliwo wyjdzie ok 4500 zł. Do tego oleje, płyny i części myślę że średnio ok 2-3 tyś. Czyli zostaje jakieś ok 10000zł-czy to się nie opłaca?

Edytowano przez akmaly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
delta6583    7

Jak najbardziej się opłaca kupić, ale jak się na tym znasz.

W kombajnach często coś pada to łożysko to jakaś inna pierdółka więc jak się na tym znasz to według mnie nie ma się co zastanawiać.

Rachunek jest prosty.

Wielu ludzi wcześniej obliczało ;)

Edytowano przez delta6583

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

No tak większym się nie opłaca ale mniejszym tak? Ktoś tu z ekonomią chyba jest na bakier może ci więksi nie potrafią liczyć... Za 20-30 tys to można kupić hałdę złomu i dodatkowo wpaść w koszta, nie mówiąc o tym że zamiast kosić będzie się go klepać. Jak siądzie pierdółka to jeszcze pół biedy, a jak rozkraczy się silnik? Gościowi za chłodnicę do starego claasa zaśpiewali 20tys zł to niemal zasłabł w serwisie. Ile lat takim rupieciem się pojeździ i ile pójdzie na części?. Jedynie przemawia fakt, że jest się niezależnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    180

Pokaż mi ta chłodnicę za 20 tyś. Za 1/4 tej kasy dorobisz na zamówienie. Co do tego że trzeba się znać i być mechanikiem, operatorem i zarządcą to ok. Ale czasami wystarczy mieć kogoś w okolicy do pomocy w mechanice i też będzie się opłacać. 

Za 20-30 tyś to można kupić jedynie mały kombajn z max 3m kosą. Każdy większy będzie już nieźle zmęczony i może okazać się skarbonką choć wcale tak nie musi być. W okolicy dużo jest starych JD np. 955, 965 - ludzie koszą nimi spokojnie ponad 50ha i jakoś specjalnie nie remontują. Zresztą stare maszyny JD, Claas, DF to jakość której już nigdy nie będzie. Niestety często mają po 30 i więcej lat więc ich mechaniczny żywot też długi nie będzie. Za 40-50 tyś zł można kupić niezłego Rekorda i na 50ha będzie służył długie lata. Ewentualnie coś z starych zachodnich jak Claas Dominator 76 lub JD 1065

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Genius9872    69

najwięcej o skarbonkach mówią ci którzy nic nie mają i im żal dupe ściska, nasz bizon jest pierwszym zo56 przez długie lata tata kosił po +100ha rocznie i jakoś nie było problemu, żeby wypił olej to musiało być  +35oC.

sąsiad kupił ze 2lata temu bizona za 15tys kolejne 10tys wsadził w remont, jeszcze silnik zostal do poprawki bo pobiera olej ale nie musi prosić się nikogo tylko wsiada i kosi. 

no nie powiem bo i tata wsadził z 10tys w remonty no a zarobił na pół nowego xD powiedzmy sobie szczerze jak ktoś jest piz*a i na czas nie zareaguje że coś jest luźne i nie wymieni, nie zrobi naprawy a może nawet nie nasmaruje to potem narzeka że wszystko się psuje, jak się dba tak się ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    180

Nie zawsze wyczujesz coś poważnego. Czasami masz pecha i zarobek pójdzie w naprawę. Tak też bywa ale to raczej wyjątek o którym trzeba pamiętać. Ogólnie jak się dba tak się ma - jest tylko jedno ale co do Bizona, czyli jakość tych nowych części. Dla mnie to są dwie klasy jakości ta kiepska i tragiczna. Cena może i niska ale nie ma nic gorszego jak naprawa naprawionej rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Genius9872    69

do bizona trzeba czasu i cierpliwości nam rwało ciągle pasy jezdne, wymieniał tata ze 2razy wariator okazało się że poprzedni właściciel źle osadził silnik - zapewne jakiś remont do tego dochodziło złe ustawienie w ramie wariatora, dzień zabawu na spokojnie z pionem i 4rok śmiga aż miło a wcześniej pasy prawie co sezon:) bizon jest delikatny niedopracowany, mechanizm różnicowy jest ten sam co w c360.. tata nawet do 2tyg robi przegląd przed wyjazdem i samo to że nie kosi na 2tylko na 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robson69    45

koledze adamgaleon poleciłbym jakiegoś claasa, senatora lub mercatora, lub nh. Musisz wiedzieć czy części u siebie kupisz a reszta to kwestia czy będzie Ci się chciało naprawić :D

bizona pojechaliśmy oglądać zieloni, zawsze nam taki kosił i tak mniej więcej coś wiedzieliśmy jeszcze na af czytałem co i jak, i tego samego dnia kupilismy. Rocznik 81 a nie jedne młodszy się sypie, i gościu który u nas kiedyś kosił obejrzał i stwierdził, że spokojnie oblata nasze ha i trochę po ludziach ;) w tym roku wymieniliśmy koło pośrednie, i inne małe pierdółki i przyjemnie przelatał sezon :) ogólnie to na ostatnie kilka lat i usługi by zamówił bo pogoda dopisywała, ale nie raz zboże nam wymokło bo nie dało się wjechać :/

a z częściami różnie, kupuje się w kilku sklepach bo różne elementy są różnej jakości ale idzie przeżyć ;)

http://olx.pl/oferta/claas-mercator-75-CID757-IDb7GE9.html#4364622bbd

Edytowano przez robson69

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak byście doradzili , lepiej wybrać kombajn MF 507 czy New Holland Clayson M 133 lub 135 ? Prosze o opinie użytkowników tych maszyn . Coś na temat spalania , awaryjnosci i dostępności cześci :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panowie tak rozglądam się za jakimś kombajnem może jeszcze nie na te żniwa bo nie wiem jak się wyrobię z kasą i czasem ale do rzeczy.
Na kombajn chcę przeznaczyć jakieś 25-35 tyś. Chciałbym coś w miarę niskiego (ze względu na drzewa i gałęzie przy polach) z hederem 3.6 max 4 metry bo dojazd nie wszędzie jest odpowiedni. Wiadomo sieczkarnia mogłaby też być rura hydrauliczna. Do koszenia głównie zboża i może z czasem łubin.
Zainteresowały mnie takie kombajny jak class mercator 75
Massey Ferguson 520-530
Case 933 (jak się mylę to poprawcie)
New holand clayson 1530(coś takiego)
Deutz fahr m900 i wzwyż

Wiem że to nie jest nowy sprzęt i liczę się z ewentualnymi naprawami ale na chwilę obecną fundusze są jakie są.
Kombajn potrzebuję na własny użytek nie liczę na usługi a poza tym nie bardzo mam na to czas.
I teraz pytanie na co postawić?
Fahra znam wiem co i jak, z classem miałem też dużo do czynienia reszta to dla mnie czarna magia. Będę wdzięczny za pomoc i opinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hardkor113    19

Jeśli z fahrem wiesz co i jak to bierz fahra jesli przydarzy ci sie jakas awaria to będziesz wiedzal jak go naprawic bo jest on prosty w budowie jak cep.
Silnik jest bardzo wytrzymaly u mnie kombajn na 43 lata mial robiony tylko raz silnik.
Bierz jesli znajdziesz
Deutz Fahra M1202.Jest on podobny do bizona(bizon przy nim sie nie umywa) wydajnosc ma taka sama ,heder to 3,6 lub 4,2.
Ma on zbiornik wiekszy od bizona o jakies 400kg.


Jednym słowem mowiac polecam napewno sie nie zawiedziesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×