Skocz do zawartości
masseyferguson6140

Kastracja świń

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
robigal    0

Ja kastruję zawsze przy maciorze w 3-4 tygodniu, młodsze próbowałem ale za małe jaja :) .

Podobno niektórzy kastrują na 3 dzień po urodzeniu razem z szczepieniami, ale nie wiem jak to robią.

Pomysł bardzo dobry bo za jednym zamachem wszystkie zabiegi, mniejszy stres i szybko się zagoi.

Może ktoś się wypowie co tak robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adammm    0

Same plusy ma kastrowanie 3 dnia... i tak się staramy robić. Jajka faktycznie małe, ale troszkę wprawy i wszystko zaczyna wychodzić. Polecam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

robigal    0

Adammm możesz dokładnie opisać sposób w jaki to robisz, ja kiedyś próbowałem takie tygodniowe, trzeba bardzo uważać żeby się nie pozacinać, jajka są tak małe że chyba trzeba używać pensety.

Czy używasz emaskulatora?.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adammm    0

Wystarcza tylko skalpel. Robię cięcie "poprzeczne" tak aby dzięki niemy obydwa jądra dało się radę "wyłuskać" a w praktyce to się porostu tnie wyciska i odcina. proste :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    462

Ja też kilka lat temu uważałem że 3 dniowe to małe ale po kilku latach kastracji w 3 dniu jest to idealny czas na taki zabieg. Tylko ja tnę "wzdłuż" próbowałem kiedyś "poprzecznie" jak kolega ale wzdłuż mi osobiście lepiej pasuję. Ale przy następnej kastracji spróbuję "poprzecznie".

 

Ale w 3-4 tygodniu to jest moim zdaniem samobójstwo pomijając prosięta ale dla robiących ten zabieg.


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robigal    0

Czyli robicie jeno cięcie i przez nie wyjmujecie jądra i odcinacie skalpelem a nie emaskulatorem?.

Sory, że czepiam się szczegółów ale powiedzcie mi jeszcze czy ktoś wam trzyma prosiaka, czy sami wykonujecie ten zabieg i w jakie pozycji jest osesek.

 

Czym zasypujecie ranę?.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adammm    0

Ciecie wyłącznie skalpelem. Prosiaczka ktoś podtrzymuje, dla mnie jest najwygodniej gdy prosiaczek ułożony jest na grzbiecie. Po cięciu ranę przemywamy roztworem nadmanganianu potasu. Sam popróbuj jak Ci wygodnie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kizo    5

My kastrujemy takie pięcio dniowe tzn. brat ja ogonki obcinam :) łapie takiego delikwenta stawia nogę na płotku (noga robi za stołek) prosiaka na grzbiecie ryjkiem pod pachę i ciach skalpelem cięcie poprzeczne tak jak @adammm a jajka czasami nie obcina tylko wyrywa, nasieniowody u takiego małego są tak cienkie i słabe że nie ma z tym problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukas120    4
ciecie wyłącznie skalpelem. prosiaczka ktoś podtrzymuje, dla mnie jest najwygodniej gdy prosiaczek ułożony jest na grzbiecie. po cięciu ranę przemywamy roztworem nadmanganianu potasu. Sam popróbuj jak Ci wygodnie:)

Też kastrujemy 3 dniowe najwygodniej jest właśnie jak leży na grzbiecie ale można też to robić samemu nóżki prosiaka między kciuk a czwarty palec naginamy nogi prosiaka w dół i ja robię dwa cięcia tylko w tym wypadku jąderka trzeba wyrywać przy okazji 3 dnia podaję żelazo ale kastrując trzeciego dnia nie zdarzają mi się przepukliny zauważył ktoś taką zależność?

Piszemy w górnym oknie !!!

Edytowano przez andrzej2110

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    462

Zgadza się przy wczesnej kastracji jest mniej przepuklin, też to zaobserwowałem.


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy66692    17

To wy wczesnie kastrujecie. U nas przeważnie jak jest czas ale często bardzo się to odwleka, ostatnimi czasy kilka razy kastrowalismy jak miały dobre 50 kg ale to nie robota. Teraz już były jakieś 3 tygodniowe wieć już ok-przynajmniej się tak nie "zmordowało" bo takich duzych to 10 sztuk i...

 

Zawsze robi to weterynarz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majranjd    8

Ja tez jestem za kastracja 3-dniowych ale nie mam jak sie nauczyć... narazie ojciec kastruje ale takie przed odsadzeniem, a takich małych to mowi ze niechce... musze kiedys na martwym spróbowac... bo na takich to sie boje szczerze mowiąc... a o pocięciu reki juz nie wspomne;/


DEZERTER

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pasio    1

U mnie kastruje się świnie w 3-5 dniu życia. Łączę to zazwyczaj z szczepieniem. Czasem jednak się zdarza, że kastruje się dopiero w wieku 3 tygodni, ale rzadko .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DawidMalw    1

No my kastrujemy tak jak maja parę tygodni - zależy jak jest czas...

Tata kastruje, a ja trzymam.

Kiedyś musieliśmy kastrować takie po 60-65 kg to trzeba było im dać środek na uspokojenie, ale na szczęście mnie przy tym nie było...


U-R-S-U-S C-385A RZĄDZI!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamyk514    0

U nas zawsze kastruje się tak do tygodnia po porodzie nigdy nie kastrowaliśmy dużych robimy to sami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wolf19   
Gość wolf19
No my kastrujemy tak jak maja parę tygodni - zależy jak jest czas...

Tata kastruje, a ja trzymam.

Kiedyś musieliśmy kastrować takie po 60-65 kg to trzeba było im dać środek na uspokojenie, ale na szczęście mnie przy tym nie było...

 

 

60kg i środek na uspokojenie ;) ? u mnie raz takiego 110 kg kastrowalismy na "żywca".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jackassiu    50

My kastrujemy przeważnie 3-4 tydzień życia, w okresie przed odsadzeniowym ;)


Człowiek to nie maszyna - nie dostaniesz części zamiennych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kizo    5

Im mniejsze są prosięta tym łatwiej się goją po kastracji a druga sprawa mają jeszcze odporność siarkową. Kastrowanie takich małych to żaden problem, a kastrowanie takich większych 3-4 tygodnie to już niezłe zawody. Ja z bratem 150 sztuk zrobimy w 70-80 min tzn. szczepienie żelazem, obcinanie ogonków i kastracja wiadomo że połowa z tego to świnki ale jak byśmy mieli kastrować takie przed odsadzeniem albo i większe to na pewno zeszło by ze 3 godziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DawidMalw    1
60kg i środek na uspokojenie ;) ? u mnie raz takiego 110 kg kastrowalismy na "żywca".

 

Chodziło o to, żeby ten świniak był uspokojony, aby sie nie wyrywał, nie kopał itp


U-R-S-U-S C-385A RZĄDZI!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A co używacie do dezynfekcji przed kastracją u nas psika się denaturatem, ostatnio był jeden z przepukliną to weterynarz mówił że denaturat może być tylko broń boże nie używać go do odkażania po kastracji bo świnie będzie strasznie swędziało i może sobie ranę jeszcze bardziej zainfekować i mówił że zasypka Alantan jest bardzo dobra.

Od operacji bierze 30zł

-usypia prosiaka

-daje antybiotyk który działa długo.

Uważam że warto zapłacić 30zł i samemu nie bawić się w chirurga chociaż niektórzy sami operują na żywca.


Podziwiać należy wielkie czyny, a nie wielkie słowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pasio    1

Ja również przed kastracją używam denaturatu i jestem zadowolony z jego działania. Używam go w ten sposób, że jądra przecieram ścierką nasączoną denaturatem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez bibi
      Witam serdecznie
      Mam kilka pytań do bardziej doświadczonych w sprawach dokumentów kolegów oraz koleżanek z forum. Sama próbowałam szukać coś na ten temat... ale mam straszny mętlik w głowie i może ktoś mi pomoże zrozumieć jak to rozegrać
      Z mężem planujemy zakupić kilka sztuk prosiaków - około 10, w tym jakieś 2 -3 sztuki byłyby na własny użytek (dla nas i mojej mamy), a reszta poszłaby na sprzedaż.
      Nie mamy żadnej świni, ale mamy nadany numer gospodarstwa i nadany numer siedziby stada. No i teraz pytanie - jak to zrobić tak, żeby byłoby dobrze?
      1) Jeżeli kupimy zarejestrowane prosiaki to wiem, że trzeba zgłosić to do Agencji... ale wtedy czy takiego prosiaka z kolczykiem/tatuażem możemy ubić dla siebie? Czy przypadkiem Insp. Weterynarii nie wymaga, żeby ubój odbywał się w odpowiednim pomieszczeniu i żeby dokonała go osoba z doświadczeniem/rzeźnik? Bo znalazłam takie info...
      2) Jeżeli kupimy prosiaki, które nie są zarejestrowane to mogę je jakoś zarejestrować? No bo jednak jeżeli sprzedam je na skupie to chyba muszą być oznakowane... No ale wtedy czy mogę zarejestrować 8, a 2 zjeść?
      3) Co jeżeli ktoś kto nie ma siedziby stada będzie chciał kupić ode mnie świnię na własny ubój?
       
      Naprawdę będę ogromnie wdzięczna za jakąkolwiek pomoc... gdybym miała jakąś loszkę, to bym wpisała, że się urodziły i potem bym je oznakowała przed sprzedaniem, ale tak nie wiem jak się za to zabrać.
       
      Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że ktoś pomoże 22letniej, dopiero co startującej rolniczce
    • Przez margo22
      Witam, czy ktoś może gdzieś znalazł jakąś stronkę czy programik do prowadzenia księgi rejestracji świń. Nie da się tego zrobić w excelu żeby samo liczyło, dlatego pytam czy ktoś może już coś ma.
    • Przez zimrex
      do sprzedania https://www.olx.pl/oferta/sprzedam-15-szt-tucznikow-CID757-IDrcyVx.html#1646a5f7b8
    • Przez jan2130
      Witam pomuszcie co mam zrobic juz niemam sił az strach wejsc do szopy cholery obgryzaja sobie uszy i to tylko jeden skojec jest ich tam 50 juz prubowałem wszystkiego pryskałem je takim sprejem zapachowym zucałem i plastkowe butelki sypałem proszek na uspokojenie do pasz i nic :angry:
    • Przez zimrex
      Witam serdecznie moje pytanie dotyczy sprzedaży świń EKO 
      Cena bardzo dobra 
      Świnie chowane na swojei śrucie z dodatkiem bobiku i tu mnie martwi to że czasami był dodawany profit z firmy lnb bo brakowało im witamin niżej bendzie zdj. Jak myślicie czy zostanie wykryte coś w wontrobie jakaś chemia 
      Z góry dziękuje za odp.

×