Skocz do zawartości
wojtek3222

Co sądzicie o swoich sąsiadach

Polecane posty

jan2130    17

Witam Wojtek3222 umie jest tak samo a dodam ze po zakupie nowej maszyny lub jakiejs powaznej inwestycji to umie nawey kuzyn zemnom przestał gadac niewiem czy go zatkało czy co ale nie tylko sasiedzi zazdroszcza zazdrosci tez rodzina :rolleyes:


Kto nie inwestuje ginie!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

abuk14    1

Co do pomysłów to sie nie będę wypowiadał, ale jak coś trzeba to nie powiem. Pomogą, popilnują ( w większosci )

A zazdrosni, że ie wiem. Kupiłem Zetora to niektórych sąsiadów kilkanaście razy widziałem przechodzących obok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
misiek10    1

jakbym tego dnia, co kupilismy zetorka nowego postawil bramke na drodze i pobieral oplaty za przejscie, to dzis bylbym o wiele bogatszy :rolleyes:

 

ale taka to polska specjalnosc. zawisc, zazdrosc. do tego hipokryzja. na szczescie ja nie mam takiego sasiada za miedza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
versus    16

U mnie tragedia z sąsiadami, jeden jak coś się dzieje na podwórzu to wisi perfidnie na płocie i się lampi, ale jak brak coś pomóc to nigdy go niema. Drudzy cały czas w oknie i każdy ruch śledzą, jak się na nich spojrzeć to firanką się zasłaniają, 3 ma podwórze po 2 stronach drogi, jak widzi że jedziemy na pole to zawsze przechodzi nam tuż przed nosem(raz się nie zatrzymałem c-360 to jak poczuł maskę to już jak widzi że ja jadę to w furtce tylko stoi). Jeden kolo mieszka jakieś 0,5km ode mnie, siedzę u nich, nagle sąsiad z szafki lornetke wyjmuje, wychodzi na balkon i mówi że ktoś przyjechal do mnie i zaczyna mi ich opisywać, myślałem że ze śmiechu padnę. Nigdy nie liczymy na sąsiadów w żadnej sprawie. Umiesz liczyć, licz na siebie.

A jak kupiliśmy prasę i kolo nam przyprowadził to się okazało że to było tyle ciągników ilu mam sąsiadów :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas    73

tak to chyba jest wszędzie tylko patrzą i robią ploty, a jak coć się kupi to od razu gniew jakby to było za ich pieniądze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xsc    54

u mnie somsiad postawil sobie laweczke naprzeciw mojego placu i calymi dniami sie wpatruje co robimy a jak czegos niedowidzi to przychodzi z jakas sprawa:D


Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z Ciebie oficera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukas120    4

a to ja mam spoko sąsiadów bo i pomogą i dopilnują a jak ciągnik kupiłem i wódke przynieśli :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adasiorek    3

ja tam na swpich sasiadow nie narzekam

 

wrazie potrzeby pomorze

zawsze go wolam jak kwora sie cieli i chwila moment jest i pomaga

to czsami kose mi wyklepie

ale jest takze jeden z ktorym srednio na jeza sie zyje

strasznie ciekawski czsami nawet widze jak mi po polu chodzi i sptrawdza co mi rosnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
versus    16

Apropo chodzenia po cudzych polach: kilka lat temu kupowaliśmy od jednego kolo trochę drzewa, pojechaliśmy naznaczyć, naznaczyliśmy, ale się okazało w drodze że siekiera w lesie została, wracamy a jego sąsiad chodzi i liczy drzewa naznaczone, jak nas zobaczył to podszedł i powiedział do właściciela: "no skurczysynie, prawie 5 tysięcy zarobisz, i na co taka kasa, pić będziesz tylko, a sąsiadowi jak zwykle będziesz żałował".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubaguzik    134

ja z moim sosadem jestem jak kargul z pawlakiem przed nim sie nic nie ukryje


Nie zezwalam na umieszczanie moich zdjęć na różnego rodzaju blogach lub galeriach i używania w celach komercyjnych bez mojej zgody! Wszelkie prawa zastrzeżone!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ROLNIK7    16

Samo życie,przeczytałem posty i nie wiem czy mam się śmiać czy płakać.Ludzka wścibskość, zazdrość i głupota nie zna granic.Niestety sąsiadów się nie wybiera i jak masz takiego delikwenta co interesuje się tylko pierdołami to przerąbane.Sam mam takiego co cały dzień obserwuje moje gospodarstwo.Interesuje go wszystko,co sprzedaje,ile, komu.Już nie mówię jak kupie jakąś maszynę,to musi zaraz zobaczyć,oszacować,wypytać cenę,tak jak by było to za jego pieniądze.Tacy ludzie mnie denerwują,może trzeba ich ignorować.


http://pl.youtube.com/watch?v=2uZ6M3z_EnU

Nie ma to jak jechać Ursusem C-330 w garniaku do szkoły po maturę!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojt    23

ja mam spoko sąsiadów(zdarzy sie ze jednym czasami odwali),ale najbardziej lubie takich jednych,mają wiecej pola odemnie,są naprawde wporządku ludzie :( ,czasami jeszcze przyjdą tez pomóc :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcincho    95

A ja mam sąsiada wariata :( facet ma serio coś z głową bo nawet rente na to bierze ale to jest nie ważne :rolleyes: Ogólnie czasami wesoło z nim było, po podwórku chodzi sobie w samych majtkach "przewiązanych" paskiem od spodni (chyba boi się że spadną :( ) Kiedyś wykopał mi dziure na środku dróżki żeby autem nie dało sie jeździć (ale jak zobaczył że ją omijamy to zasypał) ponad to cały rok żywi się chlebem, jabłkami i popija to maślanką (nikt nigdy nie widział żeby kupił coś innego w sklepie) a ostatnio był w składzie budowlanym i pytał się czy nie mają białej smoły :) Do tego jeszcze jeździ jakieś za miejscowość która jest oddalona od nas 7 km i zbiera tam chrust na opał, chociaż na swoim polu ( zaugorowanym ofc) rośnie pełno brzoz, akacji itp. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek    0

a ja mam takich sąsiadów co piją danat i gonią się siekierami :(:rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

u mnie z sąsiadami jest ciężko. cholernie toporni do współpracy. Myślą tylko jak człowiekowi na złość zrobić. Kiedy budowali płot to prosiłem ich żeby zrobili chociaż z metr od drogi żebym mógł z maszynami jeździć to postawili tak że ciągnikiem z przyczepą ciężko jechać a kombajnem to jedziemy okrakiem nad krzypopką bo o przejechaniu asfaltem nie ma mowy.

ale ja też im robie czasami na złość bo nerwowy nie jestem ale każdemu sie cierpliwośc kończy. Ostatnio zestrzeliłem z wiatrówki 6 wróbli i wszystkie wpadły im na taras :(...Ale było krzyku :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TumeK    10

To teraz na spokojnie:] u mnie problem z sąsiadami jest na wiosnę kiedy trzeba obornik rozwieść po polu bo wydziela sie nie miły zapach jak wiecie.a rozwożenie trwa około 2 tygodni.są tez tacy którzy od razu dzwonią na policje(ze im śmierdzi) zawsze staram sie za orywac w ciągu 24 godzin bo tyle mam na to czasu ale oni nie rozumieją i fatygują policjantów na pole tylko po to żebym ja mi pow. żebym zaorał . Reszta spraw z sąsiadami nie jest tak uciążliwa


Pseudo rolnik...http://img60.imageshack.us/my.php?image=puchar056zu3.jpg 64 miliony zeta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pixel    0
U MNIE TEZ JEST CIEZKO CHOC BY DLATEGO ZE WIOSNA TO CZAS KIEDY NA POLA ROZWOZI SIOE OBORNIK LUB KOMPOST.. fETRY STRASZNIE A ROZWIEśC NAWóZ NATURALNY NA 150 HA ZIEMI TO NIE JEST CHWILKA TYLKO JAKIES 2 TYGODNIE HMM CO DO MEIDZ CO ICH NIE PODORUJą .. BO SIE BOJą ZE WYWALE TAKA BRUZDE... ZE JAK IM KOłO WPADNIE TO AMEN:d CHYBA TYLE:d

Sorrki ze to pisze ale nie moge wytrzymac :rolleyes: Juz cos kiedyś było o pisanie wszystkiego z duzej litery.Duza litera oznacza krzyk czyli Ty ciagle krzyczysz?? :( Twoja wypowiedz jest napisana tak nie wyrazie ze wogole nie wiedomo o co chodzi? Co to jest "fETRY" i "CO DO MEIDZ CO ICH NIE PODORUJą" które wogółe nie wiadomo co miałes na mysli :) Mam nadzieje ze sie na przyszłosc poprawisz :( A pozatym jak napisałes i jest coś zle to zawsze mozna edytowac :)

 

PS Sorrki za OT ale chce zeby forum jakoś wyglądała,mam nadzieje ze Cie Tumok nie uraziłem :)


Wszelakie skargi, zażalenia, pochwały i prośby dotyczące mojej pracy na AF i samego AF proszę kierować na PW. Z góry dziękuje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wodzu    1

Ja tam na sąsiadów nie narzekam, z jednej strony to praktycznie cisza i spokój(prawie jak by nich nie było), ale nie ma co sie dziwić pracują w mieście i maja kilka ha na krzyż. Znów z drugiej strony za długo sąsiada nie mogę słuchać, ma więcej ha od mnie ale takie głupoty gada, że aż wstyd mu sie w twarz śmiać(w końcu jest sporo starszy od mnie) :rolleyes: Ale nie ma co na nich narzekać, bo naprawdę z tego co słychać w koło u innych rolników, czy znajomych to mają o wiele gorzej.. co chwila ktoś kapuje na siebie i obgaduje na wzajem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miki7211    5

Ja powiem ze sąsiadów to mam takich jak chyba nikt. Wszyscy mamy prawie po tyle samo ha i podobne maszyny wiec nikt nikomu nie zazdrosc. Jak nie raz jede na ogród po kiszonke to sobie pogadamy jak ktos ma jakis problem to pomocy nikt nie odmówi. Poprostu lepiej byc nie moze (chyba).


Moje Filmiki

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoniek1    0

Ja tam tez nie narzekam na sasiadow nik nikomu nie zazdrosci (chyba). kazdy z nich ma nowe ciagniki i maszyny. wiec nik nikomu nie zazdrosci ze ten ma a tamten niema

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zetor5340    1

ja osobiście to mam takich sąsiadów ze szkoda gadać,ale co innego u wujka, tam sąsiedzi są naprawde dobrzy, oczywiście jest kilka takich typów ale...bądź co bądź są tez i dobrzy. I jak wujas kupił sobie 5340 a jedni mieli jeszcze ursusa to ani im w głowie było zeby cos w nim popsuć (wujas im pożycza nieraz) czy od razu kupić sobie lepszego z zazdrości. nie, takie coś u wujka we wsi rzadko sie zdarza pomagamy sobie nawzajem,dobrze zyjemy jeden drugiemu pomoze to drugi zbeluje słome czy pomoze w belowaniu czy zbieraniu kostek słomy, oczywiscie są wyjątki ale to juz inna bajka. na ogół jest spokojnie. ;);)


"I jak mam ufać pięknym przemówieniom posłów, gdy 3/4 z nich to banda dyplomowanych osłów..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bzyku123456    0

Ja mam obok siebie spoko sąsiada tylko jednego.

Ale pewnie dlatego, że on też ma tyle samo pola co ja.

a Reszta jest taka,że jeszcze nic nie zrobisz a oni 15 razy koło

podwórka przejdą. Do patrzenia są pierwsi ale i tak jestem

zadowolony bo jak się krowa cieli to ZAWSZE przyjdą i pomogą.


3 marca 2010r. ------->> 3 lata na AgroFoto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez danielhaker
      W związku z prośbą użytkowników założyłem ten temat. Tu możemy rozmawiać o wszystkim i o niczym, aby nie zaśmiecać tematu "ceny mleka"
       
    • Przez Luke16
      Jako że jestem tech. wet. działając czynnie ponad 8 lat w zawodzie. Na moich terenach gospodarstwa, albo już się zamknęły, albo będą się zamykać. Wczoraj rozmawiając z klientem, sam stwierdził że dzieci krowy będą na zdjęciach widziały i też jestem tego zdania że obecne pokolenie jest pokoleniem ostatnim trzymającym bydło. Młode osoby? Na sporej ilości klientów na palcach jednej ręki policzę kto chce zostać i jeszcze jakiś palec zostanie. Nie mogę zrozumieć jedynej rzeczy, którą opowiadał mi dziadek, tata czy klienci że kiedyś gospodarstwo dziedziczylo się z dziada pradziadka. Teraz młodzi nie chcą nawet słyszeć. Już widzę co raz to więcej wyprzedanych gospodarstw. Co najwyżej ziemia zostaje i tyle. Niestety chodząc po tych oborach aż ciarki przechodzą bo piękna obora wyciągi a tam jedna krowa. Jak to u Was wygląda?
    • Przez jacu
      Witam, jak u Was wygląda z opadami deszczu, bo są miejsca że nie padało już od 2 tyg i nie widać deszczu ,zboża na lekkich ziemiach już schną jak tak dalej będzie to nie będzie po co kombajnem wjeżdzać. Piszcie jak u Was wygląda z opadami ?
    • Przez MARTINUS
      Ja pierwszy raz jechałem, a potem uczyłem się jeździć CIAPKIEM :huh:
      -U-R-S-U-S- C-328
      Pozdrawiam
    • Przez aezakmi666
      Witam ! Czy posiadacie pola na których zapada się ziemia i odkrywa się odwiert ? Ja mam w okolicy kilka takich z tego co wiem z opowieści to w latach 70-80 potężne samochody wiercili szukając tam gazu albo innych surowców ale za bardzo już nie mam kogo zapytać pytam czy może wie ktoś czym to wiercili i jak walczycie z tymi otworami . U mnie na szczęscie kilka lat już sie nie zapada ziemia ale bywały lata że uprawialiśmy na jare zboże było ok ale w żniwa chodziło się w to miejsce a dziura się oberwała że można było przednie koło w ciągniku urwać ale jakoś się zarównało a znam miejsca gdzie już prawie lasek jest to nieciekawie tam blisko chodzić bo dziura że człowiek mógł by wpaść strach podchodzić 
×