Skocz do zawartości
POLKOP

Nie - dla nowoczesnego!

Polecane posty

brzozak2    236

jak ciagnik jest prawidlowo wykorzystany to predzej siadzie mechaniczna skrzynia biegow niz elektronika, ktora wymienia sie modulowo, nikt nie lutuje kabelkow, tzn. takie jest zalozenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pablo21    26
Może przez pierwsze pare lat nie będzie problemów z elektroniką, ale pózniej jak wszystkie kabelki po śniedzieją szczególnie jak ciągnik stał w oborze, zaczną się robić kruche itp. to dopiero będzie problemów :lol:

Widze ze ty naprawde masz problem i boisz sie tej elektroniki...

Tak jak mówi @brzozak2 predzej siądzie mechanika niz dobrze uzytkowana elektronika bo jesli ktos bedzie cos kombinował w kabelkach to elektronika moze siasc ale to nie bedzie jej wina tylko uzytkownika.

 

Kabelki zaczna sie robic kruche bo ilu latach bo u mnie w Ciapku po 26 latach nie ma zadnych problemów z kruchymi kabelkami. :lol:

 

Z elektronika trzeba umiec sie obchodzic tak mniej wiecej i tyle jesli dobrze uzytkujesz nie bedzie problemu z jej awariami.

 

Niedługo tak jak w samochodach nie znajdziesz ciagnika bez elektroniki i czym wtedy bedziesz jeżdził jak się jej tak boisz? Starym C-360 a sasiedzi nowymi komfortowymi JD a Ty bedziesz im tylko zazdroscił po cichu i wmawiał sobie ze elektronika i tak jest zła i lepiej jeździc C-360

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

A gdzieś był temam o fendtach i błędach i problemach ze skrzynią wałkiem itp oraz o używaniu myjki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

rataj    3

elektronika jest dobra jak sie umie jej uzywac. poza tym to jest nieuniknione!!! i ja jestem jak najbardziej na tak dla elektroniki w maszynach rolniczych;] pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie tak do końca jak się jej umie używać a jak jest zrobiona. Prosty przykład choć na nie na ciągniku a na samochodzie. Mam Toyotę Corolle z 1998. Jeździłem tym samochodem wszędzie gdzie tylko prześwit zawieszenia na to pozwolił. I jedyna co do tej pory miało awarię to domontowany w 2000 roku nieoryginalny centralny zamek. Cała reszta hula bez zarzutów. Dla porównania znajomy w VW z 1999 roku ma ciągle problemy z komputerem pokładowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rataj    3

ale od umiejetnosci poslugiwania sie elektronika duzo zalezy :lol: nie mowie ze wszystko pewnie ze czesc zalezy od jakosci czesc od uzytkowania czesc od jeszcze czegos innego;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

hydraulika jest gorsza od elektroniki dam prrzykład cyklop zero elektroniki ale może przyspozyć kłopotów ocś się przytnie jakiś zawórek,rożdzielacz i się rozkręca może to a może to,a z elektronika jest tak że podpina śię komputer i pokazuje co nie działa kwestja oprogramowania,a co do samochodu to ja ostatnio na laweci przywiozłem skode 2002r z Słubic do dubienki 790km problem z elektroniką ale spowodowany przez mechanika znachora który łapy wsadił naciągając właściciela na pokaźną sumę okazało że źle czujnik stopu zamontował naprawa 60 zł i samochodzik śmiga,aczujnik stopu to chyba każdy samochód posiada,elektromika to codźienność i od tego niema ucieczki pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Avendrion    39
Może przez pierwsze pare lat nie będzie problemów z elektroniką, ale pózniej jak wszystkie kabelki po śniedzieją szczególnie jak ciągnik stał w oborze, zaczną się robić kruche itp. to dopiero będzie problemów :lol:

 

Bezsens... to po co oni robią niby ciągniki? żeby za 5 lat zwinąć interes jak poprzednikom zaczną się psuć ciągniki...

Jak chcesz to rób sobie swoją "trzydziestką"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TumeK    9

Podejrzewam ze na żadnym forum rolniczym na świecie nikt takiego tematu nie założył.. tylko ktoś z polską mentalnością mógł wymyślić ten genialny temat;] Chłopie w dobie postępu i komputerów chcesz namawiać ludzi aby dalej kosami kosili?? i to jeszcze bez argumentów

 

teraz masz banana na buzi jak ci ktoś kombajnem pole skosi bo nie musisz go kosą kosić... a dawniej to ludzie patrzyli na kombajny jak ty na elektronikę patrzysz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majranjd    8

Dokładnie! Jak zaczynał wchodzić na pola polski cud techniki- Bizon to po pierwszym razie ludzie go z pola wypędzali... Bo plew nie zbiera! Co za złom, tyle dobrego marnotrawić... No i prosze... Jednak sie przekonali... Na wszystkich przyjdzie czas...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Avendrion    39

Tumek, ale tak to on sobie skosi tak jak będzie chciał tą kosą :lol:

A co do tematu... zgadzam się chyba już nikt nic głupszego nie wymyśli :]

 

A takie pytanie do autora tematu,

Masz może lodówkę? bo przecież ona tak naszpikowana elektryką... lampka itd no wiesz a jak się popsuje to co zrobisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TomaszKK    1

Czepiacie sie kolegi po prostu nie spróbował tego co dobre. jak by pojeździł takim nowym JD czy MF czy jakimś innym z tej półki to zaraz by zdanie zmienił. No a co do elektroniki to chyba troche ma skoro temat na AF zalożył no to chyba komputer z netem posiada :lol: Co jak co ale ciapek też w gospodarstwie nie zaszkodzi najlepiej jeszcze bez kabiny wszędzie wejdzie za dużo nie spali (ale i nie tak mało) a na dłuższą robote i wiecej ha wiadomo że lepszy sprzęt to lepszy. nie umęczy tak. B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rino    1

Ja nie jestem ani zwolennikiem elektroniki ani przeciwnikiem w maszynach rolniczych. Poprostu jak jest elektronika to dobrze a jak jej nie ma to też tragedii nie bedzie, bo mozna sie bez bajerów w ciągniku obyć. Wydaje mi sie ze autor tego tematu bardziej boi sie kosztów napraw tej elektroniki niz tego że wogóle bedzie ciągnik z komputerem, bo nie oszukujmy sie ale elektronika w maszynach naprawde jest droga w naprawie. Tylko teraz niech ktoś mi powie dlaczego wlaśnie ta elektronika w takim ciągniku jest az tak droga??? Przecierz kupując np wypasiony komputer do domu dam 3-4 tys, a za taki mały komputerek do sterowania np. ehr, dam 7 tys i co w tym ,,komputerze'' od ehr jest prawie nic tylko mała skrzyneczka z układem scalonym. A kosztuje tyle bo z rolnika można zedzreć na każym kroku.!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

i tak i nie, w kwestii elektroniki (jako pojecie ogolne) bedziecie mieli wieksze pojecie, dlatego nie chce tu jakis niestworzonych rzeczy wymyslac.

z tego co zauwazylem taki ehr podchodzi pod tzw. automatykę, a w tej kwestii nie ma wielu specjalistow i placimy za ich prace umyslowa.

natomiast co do zdzierania z rolnikow (chodzi mi o kazda grupe produktow, ktora ma waskie zastosowanie) jest pewnie troche racji, ale tutaj cena sie rzadzi jakimis prostymi zasadami ekonomii, popyt na takie produkty jest, a producentow stosunkowo nie wielu, wiec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rino    1

Moze i pod automatyke, byle co do maszyny, jest kilkunastokrotnie droższe niz do samochodu i dlatego ludzie sie tego boją ( a tak na prawde boją sie tego ze jak im coś nawali to nie uszykuja od razu) Jak ktoś pisał, że jak kogos stać na ciagnik za 200 czy wiecej tysiecy to i stać go na naprawe, ale nie każdy np w srodku żniw ma np 10-15tys na naprawe jakiegoś komputerka i myśle ze stad te obawy przed tą elektronika. Ja sie elektroniki nie boje, ale nie chce jej w maszynie z tego wzgl. że jak dla mnie to ewentualne naprawy sa za drogie, przynajmniej na razie. ( oczywiście wiem że taki komp czy jakaś elektronika tak zaraz nie nawali ale jednak zdarza sie to trzeba przyznać)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

dowiedziałem się od serwisanta korbankowego, że najczęstszą przyczyną z awarii elektroniki jest spawanie czegoś na ciągniku, lub przypiętego do niego. Ja osobiście myślałem że wystarczy odpiąć klemę z akumulatora, a tu niespodzianka, moduły sterujące w MF szlag trafia pomimo odpięcia zasilania. Poza tym przypadkiem spawania, to naprawdę rzadko zdarzają się awarie czegoś poważniejszego, jeśli już to jakiś błahy czujnik, którego oczywiście samemu się nie zlokalizuje. Koszt części nie wielki, bo bo max 200zł, ale do tego dojazd i robocizna :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rino    1

Od spawania to nie tylko w Mf. Pamietam jak kumpel przyprowadził sieczkarnie mengele, i odłaczył kleme i coś tam spawał, ależ było jego zdziwienie jak komputer odmówił posłuszeństwa, ale to jak pisałes z winy użytkownika, zreszta połowa awari wynika z niewłasciwego uzytkowania sprzetu, i mowa tu nie tylko o elektronice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

korbankowym serwisantom nie ma co az tak ufac mocno, bo oni nie sa obiektywni w takich sytuacjach ;)

no chyba, ze cos ewidentnie siadzie zaraz po spawaniu, a przed bylo ok.

w instrukcji claasa jest np. napisane ze spawanie moze byc przyczyna awarii elektroniki, ale zdaza sie to bardzo zadko :) jakos tak to bylo B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

O właśnie brzozak-co tam z Claasem ?-miałeś zdaje się opisać jak tam serwis się sprawował ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

dobra poszukam faktur za przeglady i wtedy opisze dokladnie co i jak ;) w odpowiednim temacie oczywiscie (jak go znajde B) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafal13113    96

z tą elektronika jest różnie. ja uważam że nie należy się jej bać ale i nie przesadzać z jej ilością w sprzęcie, bo znam gościa który kupił nowego New Hollanda nie znam symbolu ale ma 190 koni i po paru miesiącach padł mu moduł komputera, zaprowadził na serwis założyli nowy odpalili i spalił się drugi, jednym słowem serwisanci stracili kilka tysięcy z kieszeni ;) i wyobraźcie sobie że żaden mechanik New Hollanda w Polsce nie podją się naprawy tego ciągnika sprowadzali gościa z Anglii żeby zrobił ten ciągnik bo bliżej nikt nie chciał się tego podjąć wszystko było by jeszcze bajką bo ciągnik na gwarancji więc gościu nie płacił tylko nie miał czym posiać rzepaku B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

powinien zarzadac odszkodowanie

@jaro spoko, chcialem po prostu raz usiasc i zrobic wszystko jak sie nalezy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×