Skocz do zawartości

Polecane posty

Jeśli to wirusowa biegunka, to antybiotyk nic nie da. Antybiotyki działają tylko na bakterie. Co do kory dębowej, to my podajemy ją cielakom jak mają biegunkę , pomaga.

 

Z tym tylko ze nie ma leków na wirusy (jako ze nie przeprowadzają one jakichkolwiek procesów metabolicznych po za zainfekowaną komórką, które można by zaburzyć). Jedynym sposobem jest wspomaganie układu odpornościowego chorego osobnika. I temu podaje się antybiotyki które mają zapobiec powstaniu infekcji bakteryjnych, bardzo szybko pojawiającym się gdy układ odpornościowy "zajęty" jest zwalczaniem infekcji wirusowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

Wszystkie dzisiaj dostały wywar z kory dębowej. Jutro damy powtórkę. Do tego daje jeszcze kredę pastewna 0,5kg/szt/dzień w dwóch dawkach. Jak jutro sie nie pogorszy to zostanę przy tym co teraz stosuje. Jak będzie gorzej to wtedy jeszcze ten len dorzucimy. Jutro rano dostana jeszcze trochę kakao razem z kreda w kukurydzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

Len krowy powinny nawet same wypić, bo nie jest gorzki, a ma właściwości osłonowe, więc warto dać len do picia z wiadra.

Ale macie masakrę , nie dość że dodatkowo tyle pracy, to jeszcze straty finansowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

kat    7

Jak na razie weterynarz 300zł. Najgorsze to że faktycznie mleko spadło już prawie o 50% :) . Pocieszam się tylko tym że jak na razie tylko jedna musiała antybiotyk dostać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

U nas było to samo jakieś 3tyg. temu, trwało to jakiś tydzień wszystkie sztuki zachorowały(30)(miały silną biegunke, gorączkę i kaszel), w tym czasie dostawały tylko siano. Teraz powoli mleko wzrasta. Daje im więcej kredy pastewnej. Weterynarza nie wzywaliśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafffffff    5

U mnie tez zaczęły laksowac strasznie i kaszleć, nie wzywając lekarza dawałem kredę i większości sztuka pomogło tylko dwie jeszcze maja problem. Dziś był lekarz i poradził mi jeszcze zwykłej sody podawać krówka. Jakie będą efekty poinformuje niebawem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

Dzisiaj jak ręką odjął. Tylko dwie sztuki jeszcze laksują. Nie wiem co bardziej pomogło kreda czy wywar z kory. A może obie rzeczy na raz :) . W każdym bądź razie wywar z kory nie zaszkodził więc mogę wszystkim polecić tą metodę leczenia. Dzięki panowie za pomoc :) .

 

I nie trzeba aż 0,5kg i 5 litrów wody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85
I nie trzeba aż 0,5kg i 5 litrów wody.

No ja podałem proporcje jaką podajemy cielętom, jak mają biegunkę, a że krowa troszkę od cielaka większa, więc tak mi wyszło :)

Najważniejsze ze jest lepiej, nie ważne od czego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

Dawaliśmy po 0,5l. Tylko że bardzo skondensowane.

 

Żeby wypiły to trzeba było kluczkę w nos, i wysoko do góry głowę im podnosić. Wywar do butelki 1l plastikowej po podpiwku(najlepiej jak ma długa wąską szyjkę i nie jest szklana bo krowa może zgryźć) odchylić wargę i wlewać. Jeszcze mnie ręce bolą od trzymania ich do góry :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregor6    0

A ja myślałem że kora dębowa znana jest tylko u nas he he a widzę ze to stara znana metoda i skuteczna i co ważne tania nic się za nią nie płaci tylko troszkę roboty żeby ja naszykować i zgolić z jakiegoś dębu korę ciekawe co leśniczy na to? nieważne ważne są nasze krowk .A wracając do tematu to u mnie tez krowk miały lakse jakieś 3 mieś temu .taka ze przechodząc obok nich to bez płachty to nie przeszło się he he pośmiać się można ale nieśmieszne jest , mleko to spada i to strasznie ale to jest efekt kory dawałem tylko korę i siano przez 3 dni jak przeszlo to na trawkę trwało to chyba 5 dni zanim poszły na trawę. A weterynarza nie wzywałem bo by tylko kasę skasował albo by coś zalecił ale zadzwoniłem do niego i sam polecił Korę i nic więcej tylko KORĘ .W tamtym roku tez miały i tez była tylko kora naraz wlewałem 1.5l, 3l na dzień tak przez 3dni kora dębu dodam ze kaszlu nie miały i się nie smarkały w tedy to na pewno jakiś antybiotyk. A propo w tamtym roku mało wody im dawałem do picia oczywiście to mój błąd ale myślałem ze nie będą miały takiej laksy zasusza się to wtedy mało wody miały to korę z wiadra piły same .A wodę muszą mieć dostawać tak jak przed wirusem biegunki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

No mleko o 50% obcięły. Ale nic dziwnego skoro nie dostawały śrutu i protamilka. A poza tym miały słaby apetyt i nie jadły tyle co trzeba. Wczoraj rano dostały normalna dawkę kuku i 1/2 śrutu. Do 13 godziny nie zjadły. A zawsze miały wymłócone do 10. Chyba żołądki im się trochę skurczyły. Będziemy systematycznie wracać do dawek sprzed choroby. Ale to trochę potrwa. Dla pewności kredy dostają jeszcze dużo i zamiast sianokiszonki do wtorku postoją na sianie i kuku.

 

Pierwszy dzień dostały korę z drewna które mamy na opał. A następnego kupiliśmy w aptece 4 paczuszki po 2zł/szt(z całego miasteczka wykupiliśmy :) ). W tych paczkach była zmielona kora i żołędzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gaw    1

No to zaraz wszystkie dęby w okolicach obór będą obskrobane z kory. :-)

Dobrze by było jednak drzewom jej trochę zostawić żeby nie wyschły.

Kora dębowa ma właściwości ściągające - śluzówka jelit staje się mniej przepuszczalna dla wody i to hamuje biegunkę. Siemię lniane (napar z niego) powleka wewnętrzną powierzchnię jelita - chroni ją przed podrażnieniem. W przypadku biegunki można też podawać węgiel aktywny (wchłania toksyny), preparaty zawierające węgiel aktywny i tlenek cynku, kaolin.

W przypadku biegunki spowodowanej wirusem, jest trochę jak z katarem - leczenie może trochę pomóc, ale generalnie musi samo przejść.

Przy BVD poronienia nie muszą być od razu. Zdarza się, że np. po 2 miesiącach rodzą się słabe cielęta. Paskudztwo tej choroby wynika z tego, że straty są nie tylko z powodu spadku mleka w czasie trwania biegunki, ale obniża się odporność (np. wzrost przypadków zapaleń wymienia), pogarszają się wyniki rozrodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piootr    3

Dobre efekty na biegunke daje też ZEOLIT trochę ciężko bełta się z wodą ale efekty super

 

Dla cieląt polecam Glutelac wymieszać z mlekiem i ciele spokojnie wypije

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gaw    1

Podstawowe zadanie kredy pastewnej to dostarczenie wapnia. Samej kredy krowy mogą nie chcieć jeść, lepiej wymieszać z paszą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gaw    1

Zawsze boję się takich pytań, bo to zależy od konkretnej sytuacji.

Zalecane jest "mniej więcej" 50-150g/szt/dzień.

Ale zależy to od wydajności krów, jaką stosuje się mieszankę mineralną (możliwe, że nie trzeba wcale dodawać), jakie pasze krowy dostają, czy w gotowym koncentracie jest dodatek wapnia, ile i jaką dostają sianokiszonkę, nawet jakie masz pH gleby , czy łąka była wapnowana itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafffffff    5

Panowie wracając do laskowania to jak wcześniej pisałem zastosowałem sodę tak jak weterynarz mi poradził i po podaniu kilku saszetek pomogło ;) Także to tez jest jakiś sposób ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamieniak89    27

To u nas też się zaczęło, w domu krowa ma laskę, w oborze byki, a co gorsza mieliśmy je teraz sprzedawać, no i część krów z kopla też laksuje. Byki teraz są tylko na sianie i wodzie, a krowy na koplu zawsze były na słomie sianie i wodzie, i dalej tak są, czytam o tym wywarze z kory dębu, ale chyba u mnie takie cś by nie wypaliło, bo kto by łapał 40 szt chodzących luzem, no i skąd nabrać tej kory, podejrzewam że z 1 drzewo trzeba by było ogołocić :P . A tak na poważnie czy bez leczenia to przemija????, najwyżej coś muszę zadziałać z bykami bo za mocno spadną z wagi. No i jeszcze skontaktuje się z kolegą, który ma bydło, nawet niedaleko bo kilkaset metrów od naszej obory, może też ma taką przypadłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

Kore można kupić w aptece lub zielarskim. Musiał byś zwiedzić wszystkie w okolicy lub przejechać się do większego miasta. Wywar mog byś podawać sztuką które mają najmocniejszą laksę. Do tego obowiązkowo kreda. My podawaliśmy po 0,5kg/szt dziennie. Wymieszane lekko ze śrutem zadawane na kiszonkę z kuku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×