Skocz do zawartości

Polecane posty

Gosc    0

Witam kolegów, mam pewien problem. Jestem producentem mleka, które odstawiam do mleczarni. Otóż od pewnego czasu zauważyłem, że stan ilości mleka w zbiorniku nie zgadza się z licznikiem cysterny, która odbiera ode mnie mleko. na 1000 litrach ginie mi około 10 litrów. Podejrzewam, że kierowca może manipulować licznikiem podczas pompowania. Gdy zwróciłem mu uwagę, ten stwierdził, że licznik ma legalizację. Podczas kolejnej mojej interwencji, kierowca się zdenerwował i zaczął się odgrażać, co wzbudziło jeszcze większe moje podejrzenia, a zadzierać z nimi się boję.

Czy ktoś miał podobny problem? Co zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tego co napisałeś to wychodzi na to ze ten kierowca coś kombinuje. Tylko jaki on ma zysk z tego??

Nigdy się nie spotkałem z takim przypadkiem. Jeśli to się będzie powtarzać to nie ma co czekać tylko trzeba zareagować do mleczarni zadzwonić albo pojechać i z kimś o tym porozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

U mnie stało się to na porządku dziennym więc zrobiłem awanturę w mleczarni i teraz jest już ok... tylko że mi ginęło na 600 litrów mleka 40 litrów.... ciekaw jestem czy przyjeżdża do ciebie najpierw z mleczarni czy później???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Bamboocha    7

ja bym proponował mierzyć listwą i patrzeć na tabele z kierowcą i niech sie tłumaczy gdzie ma resztę litrów...jak nie to zostaje odwiedzić mleczarnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

A wiecie co u mnie wyszło jak przyjeżdżali najpier.... że w samochodzie jest zbiornik wyrównawczy gdzie po każdym dniu powinni go zalewać wodą ale zalewali mlekiem... i co ciekawsze zbiornik miał akurat 40litrów więc wszystko jasne... i albo był nie dolane albo wcale nic w tym zbiorniczku niebyło i mleko najpierw szło do zbiorniczka a dopiero później na licznik i do beczki... teraz jak przyjeżdżają później mleko zgadza się co do litra ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gosc    0

Witam,

 

Wydaje mi się, że mleko na tej trasie nie tylko ginie u mnie lecz po jakimś procencie skubią u niektórych rolników. Do mnie przyjeżdża jako do któregoś z kolei.Podejrzewam, że ma jakiegoś dostawcę mleka na konto którego może zaliczyć tą nagromadzoną nadwyżkę. Zauważyłem również że podczas tankowania mleka samochód chodzi na różnych obrotach w poszczególnych dniach. Przy tankowaniu przy wysokich obrotach silnika zawsze mam niedobór mleka. Natomiast zdarzyło raz się po upomnieniu kierowcy, że miałem nadwyżkę mleka, ale samochód chodził na bardzo niskich obrotach. Nie wiem co o tym sądzicie?

 

Posty piszemy w pierwszym okienku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

U mnie ostatnio była zmiana kierowców i ginie mi mleko tak ok 20 l. Za następnym razem zwrócę uwagę kierowcy a jak to nie poskutkuje to idę do mleczarni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesaw    1

Czyli prawie każdy z "mleczarzy" ma podobne problemy, ale czasami występuje również odwrotne zjawisko - zassie ciut więcej! I co wtedy? Upominać się?...

Ja zaliczam to wtedy na konto tych niedossań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

Ja mam na nich sposób za to mleko co mi zaniżali ale raczej o tym nie napiszę ;)... Dodam tylko że nie jest to pomysł z dolewaniem wody ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

Wypoziomować zbiornik, mierzyć listwą, porozmawiać z innymi dostawcami na trasie, porównać doświadczenia, jak się kierowcy nie podoba zgłosić do kierownika działu skupu surowca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gosc    0

Witam,

 

Zbiornik mleka jest wypoziomowany, w poprzednich miesiącach zgadzało się co do litra nawet po przecinku. Pomiar listwą zawsze sie zgadzał ale co z tego jak kierowca powiedział ,, co mnie k.... Twoja listwa obchodzi ja mam licznik legalizowany..." chciałbym mieć poprawne stosunki z kierowcami ale nie za wszelką cenę. Poradźcie co zrobić w takim przypadku.

 

 

Nie cytujemy posta wyżej

Edytowano przez andrzej2110

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kuki19    2

Te 3-5l podług bagneta zdarza się mniej, ale inny kierowca i zgadza się z bagnetem, różnie to jest ale żeby 20l kosili!!!, a jak chcecie litrów więcej to zamknijcie zawór na zbiorniku zanim odkęcicie węża zobaczycie co na to powie kierowca ;) , słyszałem że mechanizm jest taki że kierowca naucina na chłopach litrażu żeby na wadze w mleczarni się zgadzać a u innych co zostaje kwoty lub dogadani (oczywiście za kase ) zamyka zawór i dobija do 50l więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cannonball    0

U mnie w mleczarni to kierownik skupu na spotkaniu powiedział że jeśli ktoś stwierdzi że ma wpisane za mało litrów to żeby nawet z kierowcą nie gadać tylko od razu do mleczarni jechać, kierowca wtedy dostaje naganę a jeśli to się powtórzy to wywalają, już jeden tak wyleciał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

Zwróć uwagę na temperaturę mleka: jeżeli przyjeżdża do ciebie z wyższą temp jak twoja wówczas mleko się pieni w zbiorniku przed licznikiem, sonda głupieje i wyłącza pompę niech kierowca odczeka ok 30 sek a na pewno ci doliczy ci te litry. Miałem ten sam problem a doradził mi to kolega który takim autem jeździ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

z tego co wiem, to te liczniki mają pewien margines błędu, ale to około 1 do 1,5 L na 500L, ale to co piszecie to jest kosmos, to na pewno nie jest błąd! sprawdźcie, czy kierowcy zerują licznik zanim zaczną "ciągnąć" mleko, jeździł u nas taki "mistrz", że najpierw włączał pompę a potem zerował licznik, zawsze wtedy brakowało nam mleka, od 10 do nawet 35 L na 1200L!!! ...zrobiliśmy mu awanturę, postraszyliśmy, że pójdziemy z tym do mleczarni na skargę do prezesa i raz, dwa się uspokoił. Okazało się, że są rozliczani z przywiezionego mleka i akurat ten kierowca miał "braki" ...dziwnym trafem jego kuzynka też oddawała do mleczarni, biorąc pod uwagę liczbę krów miała astronomiczne ilości mleka bez specjalnego programu żywienia!!! ...i po tej awanturze jakoś nagle i jej się to mleko ucięło ....wnioski wyciągnijcie sami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

Kolego zlociutki jestem zdziwiony twoim postem ponieważ program komputerowy rejestruje każdego odebranego dostawce po zakończeniu odbioru i zatwierdzeniu przez kierowcę zapisu pamięci. Tak że to co piszesz to musiało by być jak kierowca zapisywał ręcznie ilość litrów w pamięci komputera. Znam tego typu kombinacje co opisujesz, ale jak to się odbywa to nie temat ogólnodostępny. A że kierowca kasował licznik to dlatego jak pisałem wyżej mleko się odstało po spienieniu od poprzedniego dostawcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@endrju 00711

takich bajerów, jak pamięć komputera itd...to raczej nie ta bajka ;) ...on ma tylko komputer służący do pomiaru ilości mleka od dostawcy i ile jest już na cysternie, temperatury i to wszystko ;) litry zapisuje ręcznie w swoim rejestrze dostaw mleka .... i w moim rejestrze (aby mi nie gwizdnął parę litrów jak wyjedzie za bramę) ...hehe, stąd takie numery mógł odwalać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

To chyba u was jeżdżą auta z poprzedniej epoki. Nasza mleczarnia zakupiła niedawno 3 nowe skanie z pełną elektroniką i oprogramowaniem za 600 000 sztuka i dlatego mam mleko po 68 gr w klasie super extra :D Przedtem mieli mesie i iveco też z kompem tak że nie pisz mi że to nie ta bajka. Wasi pewnie jeszcze jeżdżą starami bo u nas takie były 10 lat temu i wtedy kierowca odbijał kartę dostaw kręcąc korbą przy liczniku.:rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miki7211    5

U nas kiedyś śmigali po mleko jakimś starszym jelczem i wtedy były przeboje owy jelcz miał taki licznik litrów ze czasem brakowało ci 30l a czasem miałeś nadwyżkę 50 l tak jak to raz sie u mnie zdarzyło :rolleyes: Licznik liczył jak mu pasowało raz za dużo raz za mało. Po czasie gdy wszystkich to juz nie bawiło poszła petycja do mleczarni i po czym mleczarnia na nasz rewir kupiła nowy samochód i od tamtej pory juz nie ma u nas tego typu problemu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To chyba u was jeżdżą auta z poprzedniej epoki. Nasza mleczarnia zakupiła niedawno 3 nowe skanie z pełną elektroniką i oprogramowaniem za 600 000 sztuka i dlatego mam mleko po 68 gr w klasie super extra :D Przedtem mieli mesie i iveco też z kompem tak że nie pisz mi że to nie ta bajka. Wasi pewnie jeszcze jeżdżą starami bo u nas takie były 10 lat temu i wtedy kierowca odbijał kartę dostaw kręcąc korbą przy liczniku.:rolleyes:

 

...hehe z poprzedniej epoki??? dobre :D ...jeździ u nas prawie nowa, roczna Scania, beczka i aparatura z W.A.M. Sianów tylko wersja podstawowa, bez bajerów ...a owszem na cenie się "takie bajery" odbijają ... 1,12 (faktura za październik, za listopad lada dzień nadejdzie, ale obniżek nie zapowiadali) przy dostawach 16 tys litrów przy 4,24% tłuszczu, białka nie badają, a mleczarnia Z.M. "Figand" , a u konkurencji za podobne parametry miałbym góra po 1,00 zł ...a oni mają właśnie takie cysterny z "bajerami" B)

...mnie w sumie takie liczniki i komputery czy inne bajery nie interesują, dla mnie liczy się to, że ilość mleka się zgadza, parametry też OK i co najważniejsze kasa jest na czas i też się zgadza B) ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zimny90    1
A wiecie co u mnie wyszło jak przyjeżdżali najpier.... że w samochodzie jest zbiornik wyrównawczy gdzie po każdym dniu powinni go zalewać wodą ale zalewali mlekiem... i co ciekawsze zbiornik miał akurat 40litrów więc wszystko jasne... i albo był nie dolane albo wcale nic w tym zbiorniczku niebyło i mleko najpierw szło do zbiorniczka a dopiero później na licznik i do beczki... teraz jak przyjeżdżają później mleko zgadza się co do litra :rolleyes:

 

U mnie mleko też znika. Pewnego dnia za radą dilera sprzętu, zamknąłem wszystkie możliwe punkty poboru wody w za wodomierzem po za jednym. Z tego podłączyłem wąż i nalałem 500l wody. Do zbiornika mleka. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu z legalizowanego wodomierza zakładu kom. W zbiorniku mleka było 447l wg listwy. Teraz po tą wodę-mleko przyjeżdża cysterna i na legalizowanym liczniku jest 421l. Czyli to co wpływa nie zgadza się z tym co wypływa.Różnica 79L. Wodomierz z.k. wymienił na nowy, a kierowca cysterny zarzeka się że wszystko jest okej. A ja nadal widzę różnicę16l na około1600l mleka. I co teraz? Chyba trzeba doprowadzić do trzęsienia ziemi w mleczarni? Jak to zrobić bo przecież jedziemy na tym samym wózku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

Koledzy na sprawdzenie dokładnej ilości mleka w zbiorniku jest jeszcze sposób wagowy. Jak wam warto kupcie elektroniczną wagę, postawcie na niej zbiornik i problem z głowy. Według normy 1 litr mleka waży 1,03 kg, różnica wagi przed i po odbiorze podzielona przez 1,03 wykaże ilość litrów odebranych. Na taki argument żadna mleczarnia (kierowca) nie podskoczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

Chyba musieli by mnie na 30000 litrów oszukać co by mi się ta waga opłaciła :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×