Skocz do zawartości
lulak

Kiedy siać nawóz?

Polecane posty

Famer21    6

Nie wiem czy trafiłem na dobry temat, ale... :) Siał już ktoś nawozy na rzepaki i resztę pół? Nie znam się na tym, ale wujek w sobote 20.03.10 siał właśnie i podczas rozsiewu padał deszcz z leksza, nawozy zadziałają w należyty sposób? Tzn. nie wiem dokładnie w jakim procesie, statusie one działają na ziemie, glebe... Rozpuszczają się czy jak. Przez ten deszcz będzie nadal odpowiedni efekt i dzialania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Zależy jaki to nawóz był. Jeżeli np saletra to bym się bał siać na mokre rośliny, może przypalić. A to że po rozsiewie pada deszcz to bardzo dobrze, nawóz odpowiednio się rozpuści i będzie pobierany przez rośliny. A czy siać to Ci powiem że sam miałem wczoraj dylemat. W końcu nie rozsiałem bo w pszenżycie za mokro, a jak chciałem sypnąć na żyto to zaczął padać deszcz i praktycznie ciągle pada...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

Ja dwa dni temu zacząłem wysiewać pod rzepak i pszenice,saletrę i siarczan amonu.Zostało mi jeszcze 30 ha pszenicy dać siarczan ale dziś zaczęło padać tak więc nie wiem czy jutro wyjadę,chyba że będą rośliny suche.I pod buraka też wysiałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Famer21    6

No tak Saletra, ale tam 15min może padało tylko. To nawozy zaczynają działać jak się rozpuszczają, to czemu rolnicy zawsze chcą na kilka dni przed deszczem? Nie lepiej odrazu lub nawet z deszczem jeśli się odrazu rozpuszczają? Heh ja nie w temacie, nie ze wsi to nie wiem dokładnie, więc pytam. W sumie nawozami to się nie bawie, o pryskaniu trochę wiem, że jak wiatr to nie wskazane żeby komuś nie spalić pola, a nawozach blady...

Nie nie wiem na co dokładnie rozsiewał, ale 5ton nawozów Saletra i z jakimś siarczanem potasu chyba już nie pamiętam dokładnie.

Wy już też nawozy rozsiewacie, czym i na co, w jakich ilościach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
młody17    12

Wydaje mi się, że nie będzie ubytku na zdrowiu dla roślinek, deszcz pomógł rozpuścić się granulom i za to mu chwała, jeśli chodzi o niebezpieczeństwo poparzenia to wątpię, mamy jeszcze stosunkowo niskie temperatury, ziemia się tak szybko nie nagrzewa. Ja wysiałem w sobotę saletrę na pszenice w dawce 200 kg, druga zaraz po świętach również ten sam nawóz i dawka, a trzecia to mocznik na kłosa. Na żyto siałem saletrzak w dawce 150kg. Dzisiaj po nawozie "ani śladu", wegetacja ruszyła, także myślę, że termin trafiony. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6
Ja wysiałem w sobotę saletrę na pszenice w dawce 200 kg, druga zaraz po świętach również ten sam nawóz i dawka, a trzecia to mocznik na kłosa. Na żyto siałem saletrzak w dawce 150kg. Dzisiaj po nawozie "ani śladu", wegetacja ruszyła, także myślę, że termin trafiony. Pozdrawiam

 

w sobote 20.03.10 pierwszy raz? drugi zaraz po świętach czyli ok 3-3,5 tygodnia a trzeci raz mocznik na kłosa (mocznik to jakiś oprysk? nazwa mi znajoma ze słuchu jest, a kłosa to kłuski :) ?)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wacek21    35

U nas jeszcze po rzepakach jada dziś widziałem jak Ursuskiem rozsiewał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
riki    1

U nas jeszcze po rzepakach jada dziś widziałem jak Ursuskiem rozsiewał

w sobotę było po życie i pszenżycie dzisiaj po pszenicy poszło wszystko saletra z ''zak ''pod koniec krzewienia pszenicy pójdzie druga dawka i mocznik w oprysku na chwasty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
młody17    12

@Farmer21 mocznik jest jednym z wielu nawozów azotowych, białe granulki, 46 % azotu w formie NH2, w niższych temperaturach działa powoli wynika to z procesów jakie muszą zajść, aby azot był dostępny dla roślin. Stosowany również do zabiegów dolistnych. Jak chcesz więcej szczegółów to pytaj. Co do mojego wysiewu to tak w tą sobote, a druga dawka, albo przed albo po świętach, zobaczymy. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mathieu92    112

Nie wiem czy dobrze się wstrzeliłem w temat ale pisze ;p Mam w tym roku do dyspozycji na zboża jare polifoskę oraz saletrzak prawdopodobnie będzie go jedna dawka ;) i w związku z tym mam pytanie. Czy rozsiewać na pole któryś z tych nawozów przed siewem czy później bliżej maja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Dokładnie jak kolega radzi. U mnie pod jare sypie się NPK i saletrzak, brona lub agregat i siew.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOREZ    34

PK jesienią na rżysko, uprawa pożniwna, orka przedzimowa.

N wiosną przedsiewnie oraz pogłównie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOREZ    34

Na lżejszych straty potasu. Nie sieję jarych na tego typu glebach.

 

Zbyt ogólnie napisałem poprzedniego posta.

Już się poprawiam.

Jęczmień jary, pszenica jara, gleby mocniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipo    4

Koledzy, prosze o pomoc!

Mam zasiane przenżyto na 4 klasie ziemi i jest naprawde marne, wiekrzosc żólta i jest juz tak co roku. Na drugi rok bede wapnował ten kawałek ale co z nim zrobic teraz zeby zbiory były jako takie. Tak myslałem nad nawożeniem dolistnym tylko jaki nawóz?? Z drugiej strony kolega radził mi żebym dał saletre wapniową, co o tym myslicie???? może jakies inne nawozy???

Prosze, poradzcie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pandanger    2

Odpuść w takim razie większe nawożenie azotem, bo kasa pójdzie w błoto, zbadaj sobie ziemię na PH i makro (kosztuje to niewiele). Saletra wapniowa jest ok, ale przy większym zakwaszeniu nici z tego. Są jeszcze szybko działające granulowane nawozy wapniowe w tlenkowej formie, ale odczyn PH musi być zbadany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pandanger    2

Szybko zneutralizować PH z takiego odczynu to się nie da. Jest to proces, który może potrwać kilka lat. Chodzi o doprowadzenie do odpowiedniego poziomu całej warstwy ornej - na jeden raz tego nie zrobisz, musiałbyś na raz wrzucić sporo wapna. Musisz systematycznie nawozić pole wapnem. Wydaje mi się, że na ten sezon jest już "po dzwonku", ale możesz spróbować jeszcze sypnąć tym wapnem granulowanym, chyba z Nordkalk i obowiązkowo na ściernię jakieś inne wapno, najlepiej magnezowe, dobrze wymieszaj z ziemią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOREZ    34

Efekty nijakie.

Kreda i jeszcze raz kreda.

 

Saletra wapniowa dwukrotnie w dawce 250 kg/ha zaspokaja potrzeby pszenicy odnośnie wapnia.

Ale nie o to tu chodzi.

Ph to ona Ci nie podniesie.

 

Bierz się za wapnowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOREZ    34

To trzeba było dać wczesną wiosną pogłównie kredę.

 

Ph masz 3,9. Nic już nie polepszysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kasztelan    0

To trzeba było dać wczesną wiosną pogłównie kredę.

 

Ph masz 3,9. Nic już nie polepszysz.

W takich sytuacjach jedyne rozwiązanie to kreda (nawet teraz,lepiej późno niż wcale) jest tylko jedno ale....ile tej kredy dać.Ja zamierzam dać kredę po zasianiu kukurydzy (ph ok.4,5)tylko nie wiem ile, żeby nie przedobrzyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×