Skocz do zawartości
lulak

Kiedy siać nawóz?

Polecane posty

celtis    7

ja właśnie czekam na deszczyk i jakby się udało to "na dniach" sypnę saletrzak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    95

a jak bedziecie czekac na deszcz to poczytajcie jakas literature fachowa ze szczegolnym uwzglednieniem rozdzialow -dlaczego nie nalezy siac saletrzaku poglownie i dlaczego jest najdrozszym nawozem azotowym i jego uzycie jest ekonomicznie nieoplacalne.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

asharot    175

Jak czytałeś tą fachową literaturę to zacytuj kilka zdań dlaczego nie siać saletrzaku po zbożu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
celtis    7

właśnie mam zamówioną literaturę i przez ten weekend jeszcze nie doszła;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Florek93    5

U mnie w końcu popadało , w poniedziałek lece z saletrą amonową na jęczmień i mieszanke , a w tygodniu oprysk herbicydem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Florek93    5

Saletra będzie siana jutro a minie kilka dni zanim będzie dostępna dla roślin , a oprysk za 3-4 dni także chwasty nie zdążą nawet skorzystać z niego, takie jest moje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lesssiu007    155

witam ja dałem saletrzak w wtorek licząc na deszcz, środe i czwartek przeleżał [wiem bo byłem na polu zobaczyć] a w piątek rano przyszedł deszcz i zaraz po deszczu śladu nie było po saletrzaku. Myśle że przez te dwa dni co był na polu nic z niego nie poszło w powietrze tylko w ziemię wraz z deszczem w piatek rano.

Mylę sie czy mam rację jak sadzicie koledzy internauci ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Florek93    5

Przy pogłównym stosowaniu saletrzaku bez przykrycia ziemią występują straty azotu , ale wydaje mi się że jęsli poleżał sobie te 2-3 dni to straty powinny być minimalne także nie martw się . W zeszłym roku gdy posiałem saletrzak na jęczmień i przyszła susza to leżał sobie tak dobre 4 tygodnie aż do następnych opadów i musiałem go ratować saletrą amonową. W tym roku zastosowałem saletrzak przedsiewnie pod zboża jare, natomiast z nawożenia ozimin saletrzakiem zrezygnowałem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lesssiu007    155

Przy pogłównym stosowaniu saletrzaku bez przykrycia ziemią występują straty azotu , ale wydaje mi się że jęsli poleżał sobie te 2-3 dni to straty powinny być minimalne także nie martw się . W zeszłym roku gdy posiałem saletrzak na jęczmień i przyszła susza to leżał sobie tak dobre 4 tygodnie aż do następnych opadów i musiałem go ratować saletrą amonową. W tym roku zastosowałem saletrzak przedsiewnie pod zboża jare, natomiast z nawożenia ozimin saletrzakiem zrezygnowałem .

 

 

Ja Myśle że saletrzak jest dobry tylko trzeba celować w miare przed deszczem albo po jak jest wilgoć, Siałem na końcu marca po oziminie i widac doskonale ze działa a tam o ile pamiętam też zbyt deszczu nie było tyle że pola suche nie były takie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silva    18

Ale rosa też robi swoje. Tylko saletrzak jest dobry ale na mocne plantacje i trzeba go wcześnie podawać gdy jeszcze nie widać zbytnio niedoborów bo później może być za późno. Ja dałem na pszenice jarą saletrzak (200kg) w sobote popołudniu a w niedziele wieczorem popadało. Oczywiście pod korzeń też poszedł azot koło 75kg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wewer    0
Napisano (edytowany)

Co do terminów siania to polecam też zainteresować sie lekturą omawiającą wpływ faz księżyca na nasze plony. Kiedyś miałem coś takiego jak kalendarz rolników. W nim właśnie były podane fazy księżyca i najlepsze czasy na różne zabiegi w gospodarstwie. Zastosowałem się do tych wskazówek z sadzeniem ziemniaków ich nawożeniem itd. Różnica była taka, że miałem o 1/3 więcej ziemniaków od sąsiada. Dla porównania sąsiad graniczy pole z moim, są takiej samej wielkości, te same odmiany, miały takie same nawożenie opryski itp. tylko data sadzenia i oprysku się różniły 2-3 dni.

 

A co do ilości nawozu itp. to google nie boli, sprawdzamy:

-jakie ph i skład ma nasze pole

-co chcemy tam uprawiać

-czego dana roślina potrzebuje

-analizujemy jakie środki pielęgnujące i wspomagające musimy zakupic

-sprawdzamy jaki nawóz ma potrzebny nam składnik

-porównujemy i analizujemy skład, zawartość%, cene

-kupujemy i siejemy.

 

Ale pewnie jeszcze będziemy mieć jeden dylemat sypiemy, czy lejemy nawozem. Niby granulat nie równo się rozsiewa. Otóż mój starszy(75lat) schorowany sąsiad znalazł na to sposób. W zeszłym roku nie mógł sie doczekać weekendu, az przyjedzie jego syn z pracy i rozsieje nawóz. Wyprowadził z obory swoja szkape, zapioł ja do starego konnego siewnika do siania zboza, nawóz wrzucił na wóz i pojechał w pole siać. Pewnie nie jeden powie nie możliwe. Zaprzecze bo efekt był zadziwiający. Tylko był tam mały patent w tym siewniku, belka opuszczająca radełka siejące była podwiązana łańcuszkiem, żeby nie opadły na samą ziemie. Nikt tak nie miał równo posiane nawozem jak on. Dodam że szybko mu to poszło choć miał 5ha zboża do posiania. Nie jeden myślał że to było lane rsm, ale jak usłyszeli jak było naprawdę, to nie jeden się zastanawiał czy by tez tak nie spróbowac posiac nawozu.

Edytowano przez wewer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacek1qaz    0

Ja ze swojej strony, póki prace agrotechniczne nie zaczęły się jeszcze na dobre chciałbym zwrócić uwagę na pewną kwestię która z roku na rok staje się coraz bardziej dotkliwa dla przeciętnego zjadacza chleba. Temat nie jest długi ale niezwykle istotny nie tyle dla plonów co dla kowalskiego i środowiska.

Chodzi o zjawisko eutrofizacji, ktoś może słyszał, ktoś nie. Zagadnienie proste a zgubne w skutkach. Chodzi o nadmierną żyzność wód, wbrew pozorom prowadzi to do negatywnych skutków jak nadmierny rozwój glonów i sinic jak miało to miejsce w zeszłym roku na naszym morzu Bałtyckim, w związku z czym zamknięte czasowo zostało kilka plaż. Wszystko spowodowane jest spływającymi związkami azotu i fosforu z pól oraz nieodpowiednie detergenty kuchenne i ścieki miejskie.

W tym wypadku jednak skupić należy się na kwestii nawozów bo o nich mowa w tym wątku. Mnóstwo porad jak sypać saletrzak, azot i inne podobne nawozy ale warto wiedzieć ile czego i kiedy by nie tylko plon nie ucierpiał ale i środowisko a w konsekwencji nasze zdrowie. Poczytać można trochę na różnych stronach o tym, zwięźle jest to opisane na http://agrosafe.pl. Organizowane są też różne akcje terenowe i warsztaty w związku z tymi zagadnieniami jak np. http://agrosafe.pl/?page=akcje Zachęcam w chwilach wodnych do edukacji w tej kwestii, bo czasem kosmetyczne zmiany mogą wiele zmienić, tak by w to lato nasze przecież jakże malownicze wody nie przypominały wielkiej grochówki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mawit06    6

Ty spamer, moze przestaniesz reklamować ten pozal się Boze portal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarooo3013    1

siema wszystkim. W jakich odstepach czasowych (dnie,tygodnie) po wysiewie pierwszej dawki z chwila (jesli sie da) ruszenia wegetacji wjezdzacie z druga dawka. Przyjmijmy ze z saletra amn. bo wiekszosc z tym wchodzi. I drugie pytanie,czy jeszcze w miedzy czasie pryskacie dolistnie,da to efekt?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mcfarmeros    5

cześć i czołem czapkę zdjołem!! To tak dla rozluznienia sytuacji a na powarznie Pierwszą dawkę nawozu na zimowe wiosna sypiemy na start ,drugą na słomę trzecią na kłos tak czy nie ? tak mi coś kolega mówił . A moje pytanie jest takie, kiedy siać trzecią na którym kolanku bo słomy mi nie potrzeba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Słuchaj takich doradców a zajedziesz tak jak na niektórych nawigacjach :D Jeżeli chcesz liczyć na plon I dawka jest konieczna, a że azoty zbytnio gleby się nie trzyma to w fazie strzelania w źdźbło również należy coś dać. W fazie kłoszenia azot idzie na jakość ziarna a nie jego ilość. Nie chcesz słomy to siej odmiany krótkosłome i stosuj antywylegacze. Ale to dla mnie dziwne, nawet jak nie zbierasz słomy to jest znakomitym źródłem próchnicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nowy81    22

Ja ze swojej strony, póki prace agrotechniczne nie zaczęły się jeszcze na dobre chciałbym zwrócić uwagę na pewną kwestię która z roku na rok staje się coraz bardziej dotkliwa dla przeciętnego zjadacza chleba. Temat nie jest długi ale niezwykle istotny nie tyle dla plonów co dla kowalskiego i środowiska.

Chodzi o zjawisko eutrofizacji, ktoś może słyszał, ktoś nie. Zagadnienie proste a zgubne w skutkach. Chodzi o nadmierną żyzność wód, wbrew pozorom prowadzi to do negatywnych skutków jak nadmierny rozwój glonów i sinic jak miało to miejsce w zeszłym roku na naszym morzu Bałtyckim, w związku z czym zamknięte czasowo zostało kilka plaż. Wszystko spowodowane jest spływającymi związkami azotu i fosforu z pól oraz nieodpowiednie detergenty kuchenne i ścieki miejskie.

W tym wypadku jednak skupić należy się na kwestii nawozów bo o nich mowa w tym wątku. Mnóstwo porad jak sypać saletrzak, azot i inne podobne nawozy ale warto wiedzieć ile czego i kiedy by nie tylko plon nie ucierpiał ale i środowisko a w konsekwencji nasze zdrowie. Poczytać można trochę na różnych stronach o tym, zwięźle jest to opisane na http://agrosafe.pl. Organizowane są też różne akcje terenowe i warsztaty w związku z tymi zagadnieniami jak np. http://agrosafe.pl/?page=akcje Zachęcam w chwilach wodnych do edukacji w tej kwestii, bo czasem kosmetyczne zmiany mogą wiele zmienić, tak by w to lato nasze przecież jakże malownicze wody nie przypominały wielkiej grochówki :)

 

kliklem z ciekawosci i moj anty... mowi zagrozenie trojan :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grala13    6

siejecie już nawozy na ozime?,bo u mnie mrozy,a jak ciepło to 1 dzien,wiec chyba narazie nieba sensu siać

Edytowano przez grala13

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asharot    175

Chyba na ozime albo pod jare.

Jak na ozime to część już posiała,a pod jare to chyba jeszcze czas,no chyba że ktoś posiał pod orkę zimową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grala13    6

czy ci,którzy posypali na ozime tydzien czy 2 tyg temu ,jak było ciepło przez kilka dni,potem same mrozy aż do dziś to dobrze zrobili??????,jak teraz kilka dni temu spadł snieg ,jest go dużo i mrozy nadal sa.

Bo mi się wydaje że ten nawóz niebedzie wykorzystany dobrze,bo chyba roslina jak jest zimno to go nie potrzebuje??

a po za tym jak jest śniegu dużo i teraz ztopnieje to chyba troche popłynie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ksch    2

Pogoda jest prawie wiosenna średnia temp ok 5 stopni wiec zastanawiam się czy nie zacząć wysiewu npk i saletryn pod pszenicę i owies. Co myślicie czy nie jest za wcześnie na siew?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×