Skocz do zawartości
Kuki19

Szczyt oszczędności (lub skąpstwa) waszych znajomych

Polecane posty

damian83    11

Ja tam powiedziałem ze jak bym się miał nie męczyć to na spółke nie kupie nic z nikim. Bede dłużej czasami z tego powodu robił ale zrobie i nie bedzie kłutni a jak mi sie zespuje to sobie naprawie a nie bedzie się każdy patrzał który ma zrobić

taka mentalnosc polskiego chłopa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matus951    5

Ja kiedyś ze znajomym jechałem na skuterze w trase, w sumie zrobiliśmy około 100km. Przez cała tą trasę jechaliśmy z prędkością 30km/h. Skuter odblokowany, leci normalnie 70, po dotarciu, fajna pusta droga. Ja do niego: czemu tak wolno, no bo tak mi pali 2l, a jakbym jechał 60 to by wziął 2,5l ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Najsmieszniejsze to jest jak cała wieś zamontowała 2gą taryfę na prąd i tak jeden z sąsiadów wyłączył żonie piekarnik z ciastem w połowie pieczenia bo nie w taryfie włączyła, a sam nawet koło napompować w taczce ( przy mnie poskładał) odłożył bo napompuje w tańszej taryfie, a inny są sąsiad co to się przechwala zawsze swoją oszczędnością też założył 2gą taryfę i nawet gościu co spisuje licznik śmiał się do rozpuchu bo 85% poboru prądu miał w droższej taryfie, a o tym że się płaci dodatkowy ryczałt jak za 2gi licznik nie wspomnę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

casecs94    0

kiedyś słyszałem że gość wyliczył że taniej obwiązywać pęczki drutem zamiast sznurka po jego próbie rozleciały się aparaty w prasie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hermes    0

Szczytem oszczędności popisał się jeden ze sąsiadów kiedyś się wygadał ,że jego krowa dość długi miała poród i ciele urodziło się nie żywe .O pruł ze skóry i do gara .Słowo daje jak to usłyszałem to mdłości ,że hej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
suzuki550e    1

to jest patent co nie, nawóz gróbiej podsiać po przegach żeby było ładniejsze od sąsiada ha,ha, lub przy sianiu zboża do okoła jeszcze raz przejechać żeby było gęstrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
suzuki550e    1

Mam sąsiada co ma pare krówek i chodzą na jednym pastwisku aż się ziemia zaczyna świecić a zostaje tylko trawa na gówniakach. Wtedy w jedną rękę miotła, w drugą wiaderko z MOCNO osoloną wodą i jak ksiądz kropidłem święci te gówniaki. Krowom oczy się wywracają ale jedzą i pole ma czyste bez koszenia ;)

 

a ja zawsze się dziwiłem dlaczego krowy zostawiają kubki trawy i to takiej najładniejszej, sprawdziłem i żeczywiście tam gdzie gówiengo było to krowa nie ruszy

 

wiecie co , co wy macie za sąsiadów, u mnie czegoś takiego niema, jak jade do sąsiadki czy sąsiada na usługę, to zawsze dają więcej niż chcem,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotrax12    1

U mnie jest taka babka , która jest bardzo skąpa :D

Jak widzi jakąś galaz przy drodze zaraz bierze taczki i po nia jedzie :)

Pół kurczaka dzieli na czterech ;)

Jak miała nogę w gipsie to wzieła mlotek i gips rozwalila , bo kto krowę podoi ;[ (ma jedną krowę)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
330CUrsus    0

Mój sąsiąd beluje Zetorem 5211 z maks. obrotami 1400 ;) . Ten traktor to tak się dusi że szok transpor to samo nie więcej jak 1500. Dzisiaj jechał C-360 na 1200 obr. krajową drogą :D . Widać jak zależy mu aby zaoszczędzić każdy litr ropy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartollini    1

da po garach więcej spali ale szybciej dojedzie i wyjdzie mu tak samo

ale chłopa nie przekonasz

Ja paliwa na polu nie szczędzę pole jest pole i musi być dobrze zrobione

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Mój sąsiąd beluje Zetorem 5211 z maks. obrotami 1400 :D . Ten traktor to tak się dusi że szok transpor to samo nie więcej jak 1500. Dzisiaj jechał C-360 na 1200 obr. krajową drogą ;[ . Widać jak zależy mu aby zaoszczędzić każdy litr ropy...

dalszy sąsiad kupił mf 235 i jeździ na ma biegu jałowym na najwyższym biegu ciąga wóz konny na 4ce i tak 700 obr jak jedzie drogą to aż mnie ciarki przechodzą jak słyszę jak tam wął się tłucze w silniku, bo jego zdaniem jak dać mu obr to spali jak c 360 a jak tak jeździ to pali pół tego co t25 he he

 

a propo oszczędności to jest taka baba, chytra jak nikt i załapała się do pracy do spożywczaka to 1mc pracowała, bo każdemu robiła wykład typu ktosz to widział ile to kosztuje kupować tyle i tyle droższej wędliny, czy ciastek itp. ;)

 

inny sąsad 19 razy przyprowadzał krowę do byka bo napewno mój byk był nie teges, płacił tak co 5-7my raz bi to przecież powtórka i ani razu do wet nie poszedł z tą krową bo nie będzie w ku*wę inwestował, a o dodatkach mineralnych do pasz treściwych jak w ogóle o paszy treściwej dla krowy to nikt nie wie że coś takiego krowie się daje he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Mój sąsiąd beluje Zetorem 5211 z maks. obrotami 1400 :D . Ten traktor to tak się dusi że szok transpor to samo nie więcej jak 1500. Dzisiaj jechał C-360 na 1200 obr. krajową drogą ;[ . Widać jak zależy mu aby zaoszczędzić każdy litr ropy...

Ej no to jest normalka. U nas facet beluje belarusem 820 na 1200obr aż silnik zgaśnie w sumie dość szybko, Sznurka na beli oszczędza(nie wiem jak te bele wozi żeby się nie rozpadły).

Ale dla mnie szczyt głupoty to obniżać obroty biegu jałowego w MF235/255. Znam takich co obniżają obroty do ok 500obr żeby na paliwie oszczędzić(ciekawe co ile czasu wymieniają wał ;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lambogrand    26

jaden gosciu w mojej wsi ma ok 40 szt bydla kasy w cholere byl w stanie kupic dom, dzialke i ciagnik w ciagu roku, a rozwala mnie jego skapstwo np zimą nie kupi plynu do c-360 tylko ciagle wlewa wode i spuszcza ja a traktor codziennie potrzebuje,w przyczepach nie ma sprezyn na zaczepach bo po co mu szkoda kasy mowi mi ze deske moze potkladac za kazdym razem ja widze nieraz ile czasu zapina przyczepe to ;) ! jak buraki na punkt wozil to jego zona cala przyczepe przebierala zeby dostal mniejszy procet zanieczyszczenia mowie mu ja daje na flaszke gosciowi i mam bez przebierania niski procet on nie da 20 zl bo szkoda:huh: pracownika jak mial to mu dal sniadanie obiad i kolacje i ani zlotowki koles uciekl z tego obozu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lambogrand    26

Zaoszczedzic moze i sie da ale co niektorzy rolnicy lub {pracocholicy} tak mozna ich nazwac nie wiedza na czym oszczedac i beda robic bez rozumu az rece do kolan beda im zwisac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czeladnik    0

Mam takiego sąsiada co za 10 lat dzierżawy łąki 40a nawet za podatek mi nie zapłacił.

Edytowano przez Czeladnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Globus    0

U mnie koleś przyjeżdza śrutę do mnię robić tak raz w mięsiącu ok. 7m. kasuję go 50zł

Ja mu mówiłem żeby kupił sobie jakiś używany to mi powiedział że jak ja będe mu śrutę robi to wyniesie go taniej, jak myślicie czy koleś ma rację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kokoman0    59

Sąsiad co roku wiosną kartoflankę grabi w wałki, następnie prasuje w kostkę i obkłada tymi kostkami dom. Do traktora w zime wode grzeje bo mu żal płynu kupić i grzałkę wstawić to woli codziennie się przelewać z wodą. A w polonezie jak drzwi zgniły to tą zgnitą część wyciął i wstawił jakąś wstawkę ebonitową albo dykte w ciemno brązowym kolorze (polonez oryginalnie zielony). Hardcore poprostu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    803

U sąsiada wszystkie drzwi obory kołkami podparte. W żadnych nie ma jakiejś zasuwki. A wodo doprowadza okrągły rok wężem do obory w drzwiach ma dziurę po sęku w desce i tam wąż przechodzi od wody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

Ja kiedyś w zimie przy -10 i dość śniegach spotykam kolegę z podstawówki na rowerze.Wracał z miasta z 9 km ode mnie a do niego z 11.Zrobiłem oczy jak 5 zł bo on ma samochód.Zatrzymałem go i się pytam dlaczego rowerem a on na to;

"A kto do samochodu wleję"

Kiedyś po kościele za kawalera zaczepił mnie z propozycją żebyśmy pojechali na pizze do miasta bo ma 10 zł.

A ja na to;Ty ale pizza kosztuję 13zł,a jakieś picie do tego, o paliwie nie wspominając.

Ale w podstawówce to na telewizor Sony składał z 8 miesięcy.Nic nie kupił,bo na telewizor składa.

Edytowano przez tomek73

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×