Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
wsk125ccm

Brak świateł mijania (krótkich)

Polecane posty

wsk125ccm    11

A więc tak... W 3512 nie mam świateł krótkich, tzn. są tylko że bezpiecznik się pali. Gdzieś jest zwarcie, tylko nie mogę go zlokalizować. Powód zwarcia znalazłem (śruba od filtra powietrza dotykała do styków od lampy powodując zwarcie). Ktoś miał taki przypadek?? Gdzie mogło nastąpić zwarcie?? Zdjąłem osłonę od akumulatora i po oględzinach nie znalazłem nic niepokojącego, czyżby pod maską nastąpiło zwarcie??

 

 

Druga sprawa, nie działają mi światła awaryjne... Po włączeniu przełącznika od awaryjnych nic się nie dzieje ;) ale kierunkowskazy działają jak należy. Czyżby wina leżała po stronie przełącznika??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Od awaryjnych jest bezpiecznik nad akumulatorem (jeszcze ci wycieraczka nie działa zapewne)

So am 2 bezpieczniki na kablu. sprawdź je. (ja obecnie nie mam tam jednego i jest podpięte bez (nie polecam - musiałem podczas ciecia kuku wymieniać kabel od zasilania sterownika sieczkarni bo się zwarcie zrobiło i kabel dosłownie poszedł z dymem ;) )

 

co do drogowych to dokładnie obejrzyj kabel. może się stopił gdzieś i skleił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Drogowe - długie

Mijania - krótkie

 

Poprawione - dzięki

 

Może być tak jak pisał kolega ;) że przez zwarcie izolacja na przewodzisie stopiła i teraz goły przewód dotyka gdzies do masy.

Ale tak by bylo jesli bys miał wiekszy bezpiecznik który nie chciał sie przepalić.

Tak wiec przewód mógł ci sie jeszcze gdzies przetrzeć .

A do lampy zagladałeś??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wsk125ccm    11

właśnie bezpiecznik się pali, ale się nie spalił - za mocny (mądry polak po szkodzie) :angry: Do lampy nie zaglądałem, bo czas mnie gonił...

 

Myślałem, że jak już zlokalizowałem zwarcie wszystko będzie ok, a tu klapa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jeżeli bezpiecznik się nie spalił to pewnie (wiem, wiem, pewnie nie znaczy na pewno ;):D ) masz gdzieś zwarcie do masy. Musisz przejrzeć przewody od bezpiecznika do samych świateł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

przeczyść skrzynkę bezpieczników, pod akumulatorem znajduje się kostka wiązki przedniej i mógł na nią wylać się elektrolit i dla tego nie działają(ja tak miałem), co do awaryjnych to rozbierz włącznik tam jest taka płytka która ma styki i przesuwa się po drugiej jest to troche złe rozwiązanie ponieważ jest pomiędzy płytkami za duży luz i nie zawsze mogą się stykać (ja też tak miałem) usterka łatwa do naprawy, sprawdź też przy włączniku świateł czy nie oderwała sie część "męska" od wsuwki świateł mijania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wsk125ccm    11

Dzięki za wszystkie rady, ale sprawa już rozwiązana kilka dni temu (zapomniałem wyjaśnić na forum). Po zdjęciu maski i obejrzeniu wszystkiego po kolei okazało się że zwarcia nie ma. Ale przy "ręcznym" spowodowaniu zwarcia bezpiecznik wystrzelił jak należy. Okazało się, że był za słaby i zamiast wytrzymywać obciążenie 2 żarówek halogenowych, po prostu się przegrzewał i topił. Wcześniej to nie występowało, ponieważ były zwykłe żarówki. Po wymianie bezpiecznika wszystko wróciło do normy, a ja się niepotrzebnie natrudziłem przy zdejmowaniu "blach" i rozbieraniu wszystkiego.

Do plusów zaliczę dokładne przeczyszczenie klem, przed zimową porą (tak, jak podręcznik zaleca) :)

 

Temat pozostaje otwarty - "na przyszłość" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcinuzz90    0

Elektryka w tym ursusie jest naprawdę źle przemyślana bo całe okablowanie, bezpieczniki, złączki, przełączniki znajdują się w pobliżu akumulatora przez co wszystko nam śniedzieje i to właśnie przez to mamy takiego typu problemy... Po parunastu latach nasz ursus pomyślał i przerzucił akumulator pod podłogę tak jak to było w naszych kochanych C-360...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mateuszm    0

u mnie to samo "krótkie" działają raz kiedyś i się pali bezpiecznik a zakładany jest dobry, tak jak by gdzieś masowało...

 

 

 

Co Twój post wnosi do tematu? Następnym razem będą %%.

Edytowano przez Elektrotechnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×