News
AGRObombula

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Polecane posty

matik89    1

pstaszek mam pytanie do ciebie, czy jak stosowałeś asahi w dokarmianiu soi to zauważyłeś znaczący efekt w poprawie wigoru rośliny i ilości strąków?

zostawiłeś jakiś przejazd kontrolny dla porównania czy jechałeś po wszystkim?

mam zamiar w sobote wieczorem pojechać asahi 0,4l/ha +topsin M 500 1l/ha + jakieś mikro i zastanawiam się czy warto wydawać kasę na to asahi (115zł za litr) czy lepszy jest ten terra sorb (220zł za 5l)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    200
Napisano (edytowany)

Asahi jest skuteczny, ale jeśli są warunki stresu na przykład susza uszkodzenia mrozowe czy tez po chemii itp., Jeśli soja jest w dobrej kondycji to efektu praktycznie nie zauważysz, choć piszą, że ma wpływ na plon, ale trzeba, co najmniej 2razy po 0,6l na 1ha ja w pierwszym roku zauważyłem ze soja się bardziej zazieleniła, ale było sucho, więc czynnik stresowy wystąpił a w zeszłym roku nie zauważyłem poprawy, bo warunki pogodowe były bardziej korzystne a kontroli nie robiłem wiec porównania bez stosowania niemiałem. Teraz tych stymulatorów się namnożyło jak grzyby po deszczu na przykład Tytanit czy Super Plon-K Terra Sorb i tym podobne, ale czy maja aż taki wpływ na rośliny jak piszą tego niestety nie jestem ci wstanie powiedzieć, ale w warunkach stresowych na pewno warto zastosować. A jeśli chodzi o mikroelementy to jak najbardziej warto zastosować te zalecane w soi cynk, molibden, bor, i jak są niedobory to magnez, siarka. Terra Sorb stosowałem, ale żadnego efektu nie zauważyłem poza tym zawiera mangan szkodliwy dla brodawek.

Byłem na polu i po dwóch dniach po opadach deszczu (data w aparacie nie ustawiona) obfitego zauważyłem na soi wysyp chorób przoduje tutaj Violetta na wszystkich polach na drugim miejscu Sultana i sporadycznie na Aligator, Silesia i Coraline tylko na Obeliksie na razie nic nie zauważyłem jak na razie jest najzdrowszy i ma nadal najlepszy wigor w najbliższych dniach wstawię zdjęcia jutro jak będzie już można wjechać na pole, czyli obeschnie na tyle żeby ziemia się nie kleiła to przejadę wielorakiem i napowietrzę glebę, bo deszcz ją nieźle zdegradował.

Zdjęcia zrobione po deszczu padało w nocy 1 zdjecie zrobione dzień przed deszczem

 

 

 

 

Edytowano przez pstaszek
kasowanie zdjęć mało miejsca do wstawiania nowych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
metiu20    16

Ja wczoraj zrobiłem poprawkę na chwasty środkiem corum i zauważyłem że niektóre rośliny są jakby skarłowaciałe, te zdrowe mają dwa duże liście i wypuszczają trójlistki, a te drugie są znacznie niższe i te dwa liście są tak małe że prawie ich nie ma i też wypuszczają jakieś marne trójlistki. Nie wiem czy to choroba czy może herbicyd doglebowy coś napsocił, o dziwo tam gdzie jest dużo nasion w jednym miejscu bo np zatrzymałem się siewnikiem to rośliny zdrowe i dorodne, najgorzej tam gdzie posiana za rzadko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

pstaszek    200

Propaganda, że to doglebówka wam niszczy soję to jedna wielka bzdura, ale jeśli by przyjąć taką wersję to czy nie jest tak, że jak firma wszystko zwala na doglebówkę to automatycznie sama sobie strzela w pietę, ponieważ inne odmiany konkurencyjne tak nie reagują, więc, po co siać coś, co wykańcza doglebówka poza tym, dlaczego jeśli by to miała być prawda i firma o tym wie nie pisze tego przy danej odmianie, która tak reaguje żeby Rolnik wiedział i był tego świadomy decydując się na dana odmianę, która reaguje negatywnie na doglebówkę w zalecanych dawkach tak jak jest na przykład w ziemniakach, Jeśli Jakaś odmiana jest wrażliwa na jakąś substancje to jest o tym napisane tak żeby Rolnik wiedział, że tej substancji czynnej nie może używać do odchwaszczania ziemniaka w końcu podobno mnóstwo kasy idzie na takie badania i dlatego nasiona muszą być takie drogie wiec takie informacje musza być podane.

Moim zdaniem jak firma rozsiewa taką propagandę to sobie sama szkodzi, bo z chorobami można sobie poradzić a jak nie można stosować doglebówki, bo to wykańcza soje to przecież Rolnik takiej soi nie posieje, bo musiałby nie pryskać doglebowymi, ale to nie moja sprawa jak ktoś lubi sobie strzelić w pietę to jego sprawa i niech sobie strzela jego sprawa.

Moim zdaniem to choroby i podałem nie jeden przykład na to, że tak jest doglebówka może wam wyrządzić szkody, gdy ją przedawkujecie, czyli wszędzie tam gdzie wam się założy oprysk można się spodziewać uszkodzeń po doglebówce w końcu poszła tam podwójna dawka, więc się może zdarzyć, że będą uszkodzenia do spalenia soi całkowicie w innym przypadku, gdy stosujecie zalecane dawki takich problemów nie powinno być no chyba, że dana odmiana jest wrażliwa na dana substancje to wtedy może być problem, ale jak wcześniej pisałem firma o takich problemach jak nietolerancja na jakąś substancje czynną powinna umieścić w charakterystyce odmiany, jeśli takich informacji nie ma to albo je zataiła albo zwalanie wszystkiego na doglebówke to ściema to taka moja logiczna dedukcja, która powinna wam dać do myślenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mkjoseph    0

Dzień dobry. Jestem nowy na forum, jednakże śledzę posty odnośnie uprawy soi w Polsce. Uważam, że jest potencjał w tej roślinie, jednak jak ze wszystkim nie jest to uprawa dla każdego. Mam pytanie w temacie odchwaszczania, ponieważ środki doglebowe, u mnie sencor 0,5 l/ha i boxer 2,5 l/ha nie sprawdziły się z racji panującej suszy( małopolska pow. brzesko). Soja wschodziła długo i pojawiły się chwasty które najbardziej mnie denerwują a mianowicie ostrożeń polny. W tym momencie soja została opryskana środkiem corum w dawce 1,25 l/ha ale efekt po 5 dniach od zabiegu jest raczej słaby. Poszukując informacji czym jeszcze zwalczyć uciążliwe chwasty w soi natknąłem się na info o herbicydzie emblem (bromoksynil). Czy ktoś ma doświadczenie ze zwalczaniem powschodowo chwastów w soi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aezakmi666    4

Dobre wschody posiane w miare wilgoci tam gdzie białe place to wyłażą małe roślinki wiec chyba nie ma biedy chwastu nie ma roslin ok 65 na m2

20180524_102215.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    200

mkjoseph

Na ostrożeń w soi niema środka możesz go powycinać jak go niema dużo albo jak są to skupiska to potraktować go ręcznym opryskiem Lontrel 300 SL z tym, że w miejscach gdzie popryskasz soje też spali o tym już tu było pisane, ale widać przeoczyłeś można użyć każdego innego środka, który zwalcza ostrożeń tylko tak jak pisałem w miejscach gdzie go użyjesz soja też zostanie spalona.

Co do tego herbicydu Emblem 20 WP to nie warto kombinować środek nie jest zarejestrowany w soi, więc musiałbyś go najpierw sprawdzić na małym poletku inaczej możesz się pozbyć soi. Z niezarejestrowanych można pryskać Harmony 75 WG, Refine 75 WG i Refine 50 SX wszystkie na tej samej substancji czynnej, czyli tifensulfuron metylowy.

Poniżej w linku zarejestrowane środki w soi, jeśli link się nie otwiera skopiuj do przeglądarki i otwórz.

www.agrofagi.com.pl/plik,977,program-ochrony-soi-pdf.pdf

aezakmi666

Duża różnica pomiędzy tą dużą a tą dopiero, co powschodziła widać, że masz sucho, kiedy siałeś?

Jutro jak znajdę czas to pokaże wam jak według mnie wygląda fitotoksyczność na soi po doglebówce dzisiaj to zauważyłem jak uprawiałem wielorakiem na poprzeczkach i tam gdzie oprysk się założył wygląda to zupełnie inaczej niż to, co miało miejsce na tym polu gdzie wam wcześniej pokazywałem rośliny nie usychają a dawka była podwójna, więc niemożliwe żeby tam gdzie dawka była normalna zalecana spaliło soje i to w dodatku wybiórczo, ale to dopiero jutro wam pokaże najpierw myślałem, że to choroba, ale zdziwiło mnie to, że tylko na poprzeczkach i tam gdzie się oprysk założył występują takie objawy to dało mi do myślenia i w końcu stwierdziłem, że to objawy fitotoksyczności po doglebówce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aezakmi666    4

Pstaszek siałem dokładnie miesiąc temu no prawie 26 kwietnia . Było siane w orane agregatem tależowym z kółkami plus siewnik tależowy z turbiną. Tam gdzie wyłazi dopiero jest w fazie 2 listków pole było troche kijowo zaorane i tym agregatem z siwnikiem nie dał rady równo posiać . sialem to przed siewnikiem ziemia się kurzyła ale po siewniku było widać wilgoć ziemia to płowizna ale z przewagą gliny która dobrze trzyma wilgoć. Pryskalem na drugi dzień sencorem ziemia zbialała i bałem się że nic nie da pryskanie o dziwo widać jak na zdjęciu soja i ziemia zero chwastu. Przedplonem była pszenica ozima. Pryskałem doglebówka opryskiwaczem 12m ale pryskalem co 11m bo takie pole i na srodku bo zostało mi oprysku przywaliłem taką serpentyne i zero efektu nakładek soja jednakowo wygląda nic ją nie bierze i nie pali . Jadąc po wioskach soja siana później na bardziej przepuszalnych ziemiach czy borowinach bardzo kiepska mowa o późnym siewie ale dodam że w wschodnio północnej częsci Zamościa bardzo słabe zasiewy soi nie wiem czy tamten rok ludzi przestraszył czy co 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    200

Ja też mam takie miejsca gdzie soja dopiero powschodziła a siałem 20-21 kwietnia nasiona trafiły w suchą glebę i leżały aż przyszedł deszcz dopiero wtedy powschodziły za to ostatnio ostro popaduje a soja tego nie lubi zobaczymy, co będzie dalej na razie na 2/3 areału soja jest OK a 1/3 to tragedia przerzedzona o ponad połowę, jeśli się nie rozkrzewi to plon będzie tragiczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
01_Spider    20

soi1.jpg.1ddbda3fec749e3fc000a3596c62728e.jpg

U mnie póki co chwastów nie widać, to co wyłazi zaraz bieleje i zamiera. Linuron i chlomazon kolejny rok się u mnie wyśmienicie sprawdzają. Siałem w popiół ale soja jakimś cudem skiełkowała podczas tej suszy, później przyszły deszcze i tak popaduje spokojnie co kilka dni. W tym roku nie zastosowałem zaprawy grzybowej i poza nielicznymi wyjątkami soja rośnie bez problemów.

soi2.jpg.6bed1c2b9fbff32d94362c9b4dcb7293.jpg

Jest kilkanaście roślin na polu z takimi objawami choroby. Występuje to placowo. Nie jest to napewno fitotoksyczność oprysku doglebowego ponieważ w jednym miejscu specjalnie zrobiłem nakładke i tam soja jest piekna zielona. Wydaje mi się że jest to jakiś rodzaj zgnilizny szyjki korzeniowej, gdyż ponad ziemią na łodyżce pojawiają się brązowe plamy. W czasie opadów i chłodniejszej pogody objawy się nasiliły, lecz teraz gdy jest ciepło i opady są zdecydowanie mniejsze soja się regeneruje. Nowe liście które wypuszcza są zdrowe.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    200
Napisano (edytowany)

Cieszę się, że ktoś na tym forum myśli podobnie jak i Ja masz rację to są objawy choroby na dzień dzisiejszy możemy tylko zgadywać, co to jest, ponieważ firmy nie chcą słyszeć, że to choroby, więc nie próbują nam pomóc a wręcz przeciwnie. Z tego, co piszesz to wynika, że nie pryskałeś metrabuzyną tylko chlomazon i linuron i tam gdzie ci się założyło to nie masz objawów fitotoksyczności, czyli przy podwójnej dawce chlomazonu i linuronu niema objawów fitotoksyczności, co by oznaczało, że linuron i chlomazon nie wywołują fitotoksyczności u soi bynajmniej w tej odmianie, którą masz a metrabuzyna przy podwójnej dawce tak bynajmniej tak jest w 2 odmianach w mojej soi, Violetta i Sultana mają takie objawy jak na poniższych zdjęciach u ciebie rozpoznaje soję z firmy AY nie chce strzelać, ale wydaje mi się, że też Violetta? Odmiany z AY są jaśniejsze i mają jasne włoski na łodydze i liściach bynajmniej Mavka i Violetta te odmiany miałem a Anuszki już nie pamiętam było to na początku i nie bardzo wtedy się interesowałem takimi sprawami 01_Spider, kiedy siałeś? Soja wygląda na wyrośniętą, więc chyba dość wcześnie soja czyściutka i zdrowa tylko pozazdrościć oby ci nie napadało tak jak w moim rejonie, bo tak jak piszesz soja wtedy choruje, ale po zakończeniu opadów wraca do kondycji o ile deszcze się nie przeciągają przy długotrwałych opadach i intensywnych rosach trzeba używać chemii, bo soja nie da rady sama się wybronić.

Poniżej zdjęcia z objawów fitotoksyczności, co o tym sądzicie, bo moim zdaniem tak wygląda fitotoksyczność po metrabuzynie. Czy może jest to choroba, która zaatakowała osłabione rośliny po chemii tam gdzie się założył oprysk na zdjęciach widać, że niema takich objawów jak na polu gdzie wystąpił deszcz nawalny przede wszystkim objawów niema na pierwszych liściach tak jak było na tamtym polu a bardziej na młodych liściach, co wskazuje, że mogło to być powodem założenia się oprysku i pobrania przez roślinę nadmiernej ilości substancji czynnej, z którą roślina nie potrafiła sobie poradzić po drugie nie występuje to na całym polu a tylko na poprzeczkach tam gdzie założył się oprysk, więc wskazuje to na przyczynę pobrania zbyt dużej ilości substancji czynnej, co spowodowało takie a nie inne objawy a czy to może być choroba spowodowana osłabieniem roślin przez substancję czynną? Tego niestety do końca nie jestem pewien. Będę obserwować, co się z tymi roślinami dzieje.

IMAG0451.JPG

 

 

 

 

 

 

Edytowano przez pstaszek
kasowanie zdjęć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
01_Spider    20

Zgadza się Pstaszek, to soja AY Violetta. Siałem 28 kwietnia. Dawki oprysku linuron 1,5 l/ha i chlomazon 0.25 l/ha. Mam też posianą odmianę Madlen i na niej jest więcej chorych roślin ale tez została ona posiana na bardziej zasklepiającej się glebie. Oprysk w odmianie Madlen również nie poczynił szkody. Co do twoje soi może to być fitotoksyczność jeżeli zrobiłeś zakładkę opryskiem. Miałem podobnie w gryce jak przedobrzyłem z doglebówką, lecz opryskałem Asahi i gryka się pozbierała.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    200
Napisano (edytowany)

Widzę, że Violetta tam gdzie jest wszystko ok świetnie rośnie dorównuje Obelixowi ciekawe czy jakby ją zaprawić zaprawą Vitavax 200 FS to zabezpieczyłoby to ją przed tym, co stało się na tym kawałku gdzie był deszcz nawalny, co prawda zwalcza zgorzel siewek, ale czytałem, że rośliny uszkodzone przez zgorzel są podatniejsze na infekcję ze strony innych chorób, więc może było by tego mniej lub wcale na pewno od przyszłego roku zacznę zaprawiać soję zobaczę, co z tego wyniknie wiem, że mocne rośliny soi dają sobie lepiej radę z chorobami niż takie osłabione.

Popryskałbym tą słabą Asahi SL, ale jest tak rzadka i mała, że niewiele by skorzystała z tego oprysku poczekam aż będzie miała, co najmniej 2-3 trójlistki wtedy więcej skorzysta z tego oprysku niż teraz Asahi mam już kupiony dodam też cynk molibden i bor po 7 dniach powtórzę jeszcze raz Asahi dam 2 razy po 0,5l na 1ha nie wiem czy się to zwróci, ale zobaczę jak soja zareaguje na Asahi, co do zaskorupienia to uważam, że w moim przypadku jakbym nie spulchnił tej chorej soi to była by do zaorania spulchniałem ją już 3 razy a tą zdrowa już 2 razy po każdym większym deszczu to robię jak ziemia obeschnie a w tym roku deszczy nie brakuje na niedzielę znów zapowiadają później 2 dni pogody i znów deszcz, czyli zapowiada się ciekawy rok.

Poniżej zdjęcia jednej rośliny zrobionej z bliska z pola po deszczu nawalnym moim zdaniem ewidentnie widać chorobę roślina soi miała już brodawki jak widać na zdjęciu i zdjęcia soi z miejsca gdzie niebyło spulchniane jak i soja po 3 krotnym spulchnianiu moim zdaniem widać różnicę.

 

 

 

IMAG0489.JPG

 

 

 

 

 

Edytowano przez pstaszek
kasowanie zdjęć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej1988    137

U mnie Sencor też troche poprzypalał soje miejscami. Afalon był najbezpieczniejszy jednak. Na drugi rok pójdzie chyba jakiś zamiennik Stompu w dawce 4l na ha. Ogolnie soja sobie rośnie. Harmony zaczyna podpalać rdesty i rzodkiew. Komosa też troche zaczyna się giąć chociaż jest w średniowrażliwych. Dzis rozsiałem Artrigran w dawce 500 kg na ha. Za jakieś 2-3 tygodnie rozsieje około 80-90 kg saletry na tej działce gdzie soja jest pierwszy raz a na tej co jest już drugi raz to zobaczy czy bedą bodawki jesli nie to tez dostanie około 30 kg czystego N. Trzeba bedzie jeszcze prysnać na jednoliścienne. Tak się wydaje ale przy soi też jest troche zabiegów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ordynator    166

Takie same objawy na naszych polach zauważyłem i 100 % doglebówka , a ty pstaszek masz po metrybuzynie objawy na moje oko , jak tylko objawy na liściach to odzyje a jak z korzeniem problem to pług

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    200

Rozumiem, że wszyscy się zgadzamy, że taka informacja powinna być w charakterystyce danej odmiany, że jest wrażliwa na metrybuzyne, jeśli takiej informacji niema to nie powinno być problemów albo to znaczy, że firma to przed nami ukrywa, co raczej prędzej czy później spowoduje, że Rolnicy nie będą kupować takiej odmiany, którą metrybuzyna wykańcza, bo w końcu nikt nie wie czy to jest metrybuzyna czy jakaś inna substancja jak ktoś zrobił mieszankę to skąd ma wiedzieć, na którą soja jest wrażliwa. Jak widać nierzetelne informacje na temat danej odmiany mogą nieźle namieszać i jak wcześniej mówiłem zwalanie wszystkiego na doglebówkę może nieźle namieszać i spowodować niechęć do takiej czy innej odmiany jednocześnie trzeba dodać, że w zalecanej dawce metrybuzyna nie stanowi problemu dla większości soi, które siałem a miałem już razem z tymi, co w tym roku jak dobrze policzyłem 14 odmian i tylko w Mavka, Violetta i Sultana wykazywały problemy, więc nie można mówić, że metrybuzyna działa tak samo na wszystkie odmiany. Powiem, że jak siejecie odmiany z AY to lepiej z metrybuzyną bądźcie ostrożni i w interesie tej firmy jest, aby taką informację zamieścić przy odmianie, która jest wrażliwa na metrybuzynę czy też inną substancję czynną pozdrawiam AY dodam jeszcze raz, że te objawy w moim przypadku wystąpiły tylko tam gdzie oprysk się założył. A to, co stało się na polu po deszczu nawalnym nie jest moim zdaniem skutkiem działania metrybuzyny tylko infekcji grzybowej pytanie, jaki to grzyb i czy można temu na przyszłość zaradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ordynator    166

raczej to nie kwestia wrazliwosci tylko sposobu działania srodka i pogoda

jak sucho i popryskasz a spadnie gwaltowny opad to po metrybuzynie pozamiatane  i nie wazne czy soja czy inne strączki , a na piaszczystych ziemiach to nawet pisza żeby nie stosowac

dlatego pstaszku masz problemy po deszczach i uprawiasz miedzyrzedzia i sam siebie oszukujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    200
Napisano (edytowany)

Ordynator twoja śmieszna wypowiedz cię do reszty kompromituje po pierwsze wiadomo, że deszcze się zdarzają, więc w doświadczeniach musiało to zostać przebadane po drugie nie mam piaszczystych gleb a jedynie mozaik 3-4 kl. piach to 5-6 klasa to tak na marginesie. Już powyżej wstawiłem przykładowy problem, jaki mógł wystąpić na moim polu, czyli RIZOCTONIUM SOLANI grzyb, który występuje w glebie atakuje właśnie w deszczowe i ciepłe pogody sprzyja mu też uszkodzenie roślin przez szkodniki glebowe osłabienie przez środki chemiczne kiepski materiał siewny niskie ph gleby itd. grzyb może zniszczyć całkowicie roślinę tak jak to miało miejsce na moim polu jak porażenie jest duże lub osłabić roślinę jak porażenie jest słabe charakterystyczne dla tej choroby jest usychanie liści choroba atakuje w miejscu powierzchni gleby i przemieszcza się tak w górę jak i w dół, czyli jak to mówią prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw. Jak macie rośliny, którym usychają liście od dołu to macie na 90% właśnie porażenie tą chorobą może atakować w skupiskach lub pojedyncze rośliny innych nie ruszając dobry materiał siewny o dobrej sile kiełkowania jest mniej porażony niż słaby i drobny szybkie wschody do 10 dni też powodują, że ta choroba ma mniejsze szanse na zniszczenie wschodzących roślin soi silne i zdrowe rośliny mają większe szanse niż słabe osłabione na przykład przez oprysk doglebowy, czyli panie ordynator pańska teoria doglebówki jest nieprawdziwa i tylko zamula prawdę pozdrawiam i proponuję poczytać o RIZOCTONIUM SOLANI zanim dalej będziesz się kompromitował. Powiem jeszcze, że niszczenie zaskorupienia i napowietrzanie gleby to jeden ze sposobów walki z tą chorobą niestety chemicznej walki z tą chorobą na razie nie znalazłem, co oznacza ze ta choroba w ciepłe i deszczowe dni jest bardzo groźna choroba może porażać w całym okresie wegetacyjnym, dlatego napowietrzanie gleby i niszczenie zaskorupienia bardzo ważnym czynnikiem decydującym o zdrowotności soi.

Poniżej zdjęcia z objawami tej choroby te brązowe plamki i plamy to właśnie ta choroba jak macie takie rośliny na swoim polu z usychającymi dolnymi liśćmi to na 90% ta choroba a nie żadna doglebówka ordynator nie kompromituj się więcej.

 

 

 

IMAG0498.JPG

 

Edytowano przez pstaszek
usunięcie zdjęcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
metiu20    16
Napisano (edytowany)

Ja opryskałem ostatnio środkiem corum 1,2l/ha i tu gdzie się nałożył środek to soję prawie spaliło ale mam nadzieję że się odbuduje. Tu gdzie poszła normalna dawka to tylko lekko zżółkła. Zastanawia mnie jedynie czemu tu gdzie soja jest gęsta czyli gdzie stanąłem siewnikiem to soja jest pełna życia i środek na nią nie wpłynał prawie w ogóle, a tam gdzie rośnie pojedynczo i swobodnie to jest marna i na dodatek teraz przypalona przez corum. O co chodzi? Przecież jeśli nie ma konkrencji innych roślin to powinna być tym bardziej w lepszej formie a jest na odwrót, czy może za płytko posiałem i tu gdzie stanąłem to redlice poszły głębiej, no na prawdę nie mam pomysłu. Może faktycznie trochę ją doglebówka przytrzymała i tam gdzie jest parę roślin w kupie to podzieliły się po prostu tą substancją czynną? Ale nie było ponad tydzień deszczu po oprysku więc niby wszystko było prawidłowo. Soja Mavka

IMG_20180525_135106.jpg

IMG_20180525_181414.jpg

Tutaj soja Abelina, tak samo opryskana ale ta jest jakby w lepszej formie niż mavka i Corum jej tak nie wziął. Stanąłem akurat na łączeniu przejazdów opryskiwaczem po lewej pryskana, po prawej nie (zbrakło środka). Widać że tu gdzie nie pryskana jest bardziej zielona. Teraz jak będę stosował śrdoki to tylko w dawkach dzielonych jak jest możliwość, a w przypadku Corum jest. Niby środek selektywny i niby jest napisane że w celu skuteczności działania nie patrzeć na fazę soi tylko fazę chawstów, a jednak.

IMG_20180527_130349.jpg

IMG_20180527_130635.jpg

Edytowano przez metiu20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    200

Nie wiem jak to wygląda w rzeczywistości, ale po zdjęciach mogę powiedzieć tak tam gdzie soja jest gęsta, czyli tam gdzie przystanąłeś siewnikiem jest jej dużo, co powoduje, że soja konkuruje miedzy sobą i dlatego jest większa po prostu walka o światło dodatkowym czynnikiem może być skupisko brodawek, co powoduje większy dostęp do azotu niż przy pojedynczej roślinie poza tym rośliny pojedyncze nie rosną bujnie raczej będą się krzewić, ale niestety Mavka niema takich zdolności

 Co do oprysku powschodowego to jak najbardziej możesz spalić liście, ale zauważ, że pierwsze liście u ciebie nie są spalone tak jak przy chorobie soja prawdopodobnie wypuści nowe liście i będzie ok dobrze by było zastosować Asahi a z tą doglebówką to jest wielka ściema owszem może przyhamować, ale nie zrobi czegoś takiego jak na moim polu zobacz sobie na zdjęcie, które wstawił 01_Spider i opisał tą chorobę jest tak samo jak w moim przypadku jak znajdziesz takie rośliny na swoim polu to znaczy, że na 90% to ta choroba możesz wykopać roślinę i poszukać brązowej plamki jak ją znajdziesz to na 100% jest ta choroba a ta słabą Mavke potraktuj Asahi widzę, że masz zaskorupioną glebę. Ogólnie masz bardzo ładna soję jak na razie wiec niema, co panikować pamiętaj dobry materiał siewny to podstawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco25    300

Moja soja taka trochę zamulona po wczorajszym oberwaniu chmury. W tym roku siana w każdy lejek gdyż nie widziałem wymiernej korzyści stosowania wieloraka, w tym roku dużo gęściej niż zwykle. Na zdjęciu widoczny perz, lecz nim się nie przejmuję bo go niebawem nie będzie. Bardziej mnie martwi komosa i samosiewy rzepaku, które również wschodzą i tu pytanie do osób stosujących preparat corum ktoś stosował pełną dawkę? ile ewentualnie od zabiegu grammicydem 3 dni wystarczy?

20180527_161811.jpg

20180527_162153.jpg


Posiadam 60ha z czego 57ha zajmują grunty orne. Uprawiam pszenicę ozimą, rzepak ozimy, jęczmienie ozimy i jary, owies oraz soje. Zajmuję się również chowem trzody chlewnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ordynator    166

Soja jest roslina cieplolubną , tam gdzie jest gesciejsza ma cieplej i szybciej rośnie na dodatek lubi światło i ucieka do góry

corum bez niszczącej doglebówki rozjaśni soje ,w pełnej dawce jak roslina cierpi może zabić

pstaszka nie słuchać , bo on ma grzyba zamiast w soi w mózgu

najlepiej odtworzyć przejazd z doglebówką i poszukać mijaków albo nakładek i wszystko jasne , w zagłębieniach może środek spływać , dodatkowo tam gdzie nasiona poszły głębiej sytuacja lepsza powinna być  jezeli chodzi o popalenia doglebówka

po platenie w dawce 2 kg tam gdzie zakładki były zostały tylko dziurki po soi w ciężkiej ziemi po zlewie a pryskane w suche  , na przepuszczalnej nie lepiej  nawet tam gdzie zakładek nie było

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    200

Słuchajcie ordynatora a daleko nie zajedziecie nie potrafi rozróżnić choroby od fitotoksyczności doglebówki

RIZOCTONIA oryginalny opis tej choroby i zdjęcia tym razem po angielsku może ordynator da radę  walka z tą chorobą polega na niszczeniu zaskorupienia i napowietrzaniu gleby

http://soybeanresearchinfo.com/diseases/rhizoctonia.html

A gdyby nie dał rady to jest coś takiego jak tłumacz możesz sobie przetłumaczyć

 

 

RIZOCTONIA.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez GREMLIN
      Ile w Waszych stronach trzeba płacic za śrute sojową, myślę że nie było takiego tematu a to podstawowa pasza dla świń i krów?
      U mnie na dzień dzisiejszy 1520-1650 ,zależy od pośrednika i jakości
    • Przez agrofoto
      Szanowni Państwo,
       
      proponujemy niecodzienny sposób zdobywania wiedzy. Portal AgroFoto.pl wspólnie z firmą BASF zaprasza na pierwszą w polskim Internecie rolniczym wirtualną prezentację na żywo dostępną on-line. Ty zasiądziesz wygodnie z kawą bądź herbatą przed swoim komputerem a informacje, wiedza i praktyczne wskazówki przyjdą same wprost do Ciebie. Teraz wystarczy tylko wejść na stronę
       
      https://agrofoto.cli...k_skracac_zboza
       
      i wziąć udział w prezentacji na temat prawidłowego stosowania regulatorów wzrostu w zbożach. Pytanie "czy skracać zboża?" jest z pozoru proste. Dziś wszyscy raczej odpowiadamy, TAK. Zrobić jeden zabieg, czy dwa i od czego to zależy? Tu odpowiedź już nie jest tak oczywista. Stosowanie regulatorów wzrostu jest tylko jednym z elementów całej technologii, czy można skracać lepiej? Pewnie tak, każdy ma swoje wypracowane metody, czy można je poprawić? Z całą pewnością dowiedzą się Państwo czegoś ciekawego, co pozwoli skracać lepiej. Będą pytania, my odpowiemy.
       
      21 lutego o godzinie 19 wejdź do „pokoju konferencyjnego” AgroFoto.pl i bądź z nami.
       
      https://agrofoto.cli...k_skracac_zboza
       
      Do zobaczenia i usłyszenia*!
       
      Zespół AgroFoto.pl & BASF
       
      *Pamiętaj, aby sprawdzić czy działa Ci dźwięk w komputerze
       
      Co potrzebuję, żeby przystąpić do prezentacji online?
       
      W prezentacji można uczestniczyć podłączając się z dowolnego miejsca z dostępem szerokopasmowym do Internetu.
       
      Aby w pełni uczestniczyć w szkoleniu potrzebujesz:
      - przeglądarkę internetową z zainstalowanym Flash Playerem 10 (lub wyższym),
      - słuchawki lub głośniki, aby słyszeć naszego prezentera,
      - dostęp do Internetu (minimalna przepustowość łącza 512Kb/s).
       
      Połączenie z prezentacją odbywa się przez przeglądarkę internetową za pomocą platformy ClickWebinar, która działa poprawnie z popularnymi przeglądarkami takimi jak MSIE, Firefox, Chrome z zainstalowanym Flash Playerem 10 (lub wyższym).
       
      Jeżeli łączysz się z urządzenia mobilnego ściągnij aplikację dla iPada, iPhone, Androida i BlackBerry.
       
      Uwaga! Podczas pierwszego podłączania możesz przetestować swoje połączenie (aplikacja sprawdza czy użytkownik ma zainstalowane wszystkie niezbędne komponenty do prawidłowego działania).
       
      Szczegółowe informacje, w przypadku wystąpienia problemów z połączeniem znajdziesz - TUTAJ.
       
      Zapis prezentacji prowadzonej przez eksperta z firmy BASF- Pana Mariusza Michalskiego:
       
      http://www.youtube.com/watch?v=oYdMc5qWlvE
       
      http://www.youtube.com/watch?v=vblDFu8RTgQ
       
      http://www.youtube.com/watch?v=-Dro5xrxep4
       
      http://www.youtube.com/watch?v=zZe01iFrdQU
    • Przez Darkos
      Witam. Jestem w trakcie pisania pracy dyplomowej pt. "Wpływ Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2007-2013 na rolnictwo w Polsce". W związku z tym bardzo proszę o wypełnienie ankiety. Informacje z niej uzyskane bardzo mi pomogą. Ankieta jest anonimowa. Jeśli ktoś będzie ją wypełniał w czyimś imieniu, np. taty lub mamy to proszę pamiętać, aby wstawiać ich dane tj. wiek, wykształcenie itp. Bardzo dziękuję za poświęcony czas i wypełnienie ankiety. Jeśli ktoś miałby możliwość to prosiłbym o przesyłanie ankiety do znajomych. Link do ankiety: https://docs.google.com/forms/d/1cSBTEl2wGzj-AvKmHrnjmGD7KYtKSNR4044wSnJ6jKc/viewform
    • Przez kozik91
      Ostatnio przeczytałem o cenach zbóż, i to jak wyglądamy na tle innych krajów UE.
      Powiem, że nie wyglądamy najgorzej do porównania za tonę pszenicy mamy 180 Euro a Niemcy mają 172, Słowacja 147 Euro za tonę, natomiast Wielka Brytania ma 266euro za tone. Nie mamy największych stawek ale też nie najmniejsze. Jak Wy oceniacie ten poziom?
    • Przez 3Perkins
      Witam wszystkich Agrofotowiczów jak w tytule chciałbym się dowiedzieć czy ktoś z Was może zawierał taka umowę z AgroYoumis na reprodukcje nasion soi, a jeśli ktoś zawierał to jak wyglądało postępowanie po zawarciu umowy firmy i czy firma wywiązała się z danej umowy??
      Zamierzam zawrzeć taką umowę z AY i zapytac o wasze opinie na temat AgroYoumis
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj