Skocz do zawartości
AGRObombula

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Polecane posty

pstaszek    135

Pisałem już o tym w poście #2586  na samym końcu postu

Możliwe ze tak będzie ze dopłata do bobowatych grubonasiennych wzrośnie, ale może być tak jak wzeszłym roku ze wszyscy zwiększa areał z tego powodu ze tak sobie właśnie pomyślą i dopłata może być bardzo mała

Dlatego niema, co liczyć na wysokie dopłaty raczej trzeba się starać podnieść plonowanie soi, bo dopłaty kiedyś się skończą a zanim są można nieco poeksperymentować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej1988    101

kuzyn zasiał pole koniczyną z myślą ze nie bedzie musiał nic robic tylko dopłaty bedzie brał a jedynie taki gosciu bedzie kosił dla krów a tu lipa, niewypali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    246

Nic na tym nie straci - w tym roku dostanie, a koniczyna to dobry zmiennik w płodozmianie. W drugim i następnych latach i tak by powoli wypadała na konto chwastów i trawy, więc o długiej eksploatacji raczej mógł pomarzyć.

Przymiarki są do likwidacji dodatkowych dopłat do roślin, ktore nie mogą być skarmiane jako dodatek do paszy, czyli odpadają wszystkie te, które nie nadają się do śrutowania lub ich wartość nasienna jest niska. Osobiście uważam za błąd , że wyleci z tego lucerna czy koniczyna, ale widać komuś w rządzie do głowy nie dociera, że robi źle. Każdą uprawę da się zmulczować po 15 lipca i przyorać, aby tylko wziąć dopłaty. Raczej powinien być limit uprawy w gospodarstwie roślin WB, na przykład max 20% areału ale nie więcej niż X czy XX, aby wyeliminować "rolników z wiejskiej" co sieją tylko rośliny na dopłaty. Generalnie powinno być kryterium dochodowości brane pod uwagę, czyli rachunki na zbyt plonów z gospodarstwa albo w postaci sprzedaży bezpośredniej, albo po skarmieniu (trzoda, opasy, mleko itp). Bo w tej chwili układ jest chory. Dopłaty do łąk biorą w 90% ci, co tylko je raz do roku mulczują na potrzeby zdjęć dla ARiMR, a reszta powoli zaoruje co tylko się da. Coraz mniej widać "blaski" a bardziej "cienie" systemu dopłat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

pstaszek    135

Maja być zmiany, co do dopłat do hektara mówi się o powiązaniu dopłat z faktyczna produkcja nasion nie wiem jak to będzie rozwiązane, ale poczekamy to zobaczymy

Co do tego, że zlikwidują dopłaty do drobnonasiennych to moim zdaniem dobrze, ponieważ celem dopłat było zastąpienia naszymi strączkami soi z importu genetycznie modyfikowanej, więc już na początku popełniono błąd dając dopłaty do lucerny czy koniczyny itp., Dlatego teraz próbuje się to naprawić

Oczywiście teraz będą protesty, bo jak ktoś dostawał a teraz mu zabiorą to wiadoma sprawa ze będzie niezadowolony

Jeśli celem dopłat było zastąpienie soi genetycznie modyfikowanej naszymi strączkami czy też soją bez GMO z naszych upraw to należało się tego trzymać od samego początku a nie było by teraz niepotrzebnego zamieszania

Dlatego moim zdaniem będzie to dobra zmiana, która pozwoli skierować pieniądze na ten cel, który był na początku zamierzony a nie rozproszenie ich na wszystkie białkowe, co od początku było złym pomysłem i to teraz zaczyna być widoczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mic01    0

Zmienię trochę temat, nie byłem na swojej plantacji kilka dni i oczy ze zdumienia przecierałem bo nie wierzyłem, poniżej zdjęcia

post-48077-0-60645600-1467144122_thumb.jpgpost-48077-0-39094700-1467144145_thumb.jpg

i niech ktoś mi teraz powie że w soi nie ma szkodników, nasilenie nie jest jednakowe na polu. Czy ktoś poznaje co to za szkodniki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matttic    4

U mnie susza!!!!

Soja miejscami bardzo słabo rośnie nie pomogło dodatkowe nawożenie potasem na ponad 2 miesiące bez kropli deszczu niema cudów.

Na zdjęciach widać bardzo głębokie pęknięcia a na przed ostatnim zdjęciu widać półtora metrowego mijaka (zastosowano plewienie ręczne;) co obrazuje jak działają środki.

Bardzo dużo zrobiły opady bezpośrednio po siewie i na mokra glebę opryski doglebowe.

Zaobserwowałem też przy nałożeniach mieszaniny herbicydów bardzo duże ubytki i osłabienie roślin.

Na ostatnim widać że niektóre rośliny zaczynają się rozgałęziać co bardzo mnie cieszy bo w poprzednim roku w rzędach  na 12,5 taki widok był znikomy.

Pozdrawiam wszystkich i życzę wysokich plonów. Miejmy nadzieję że  coś poleje bo drugi rok będę w plecy.

 

PS. Brodawek na razie nie zaobserwowałem ale przesadnie też nie wyrywałem roślin bo mi ich po prostu szkoda.

 

post-119452-0-38159400-1467184396_thumb.jpg

post-119452-0-24048800-1467184399_thumb.jpg

post-119452-0-55078800-1467184402_thumb.jpg

post-119452-0-63227300-1467184407_thumb.jpg

post-119452-0-91968900-1467184440_thumb.jpg

post-119452-0-57577800-1467184448_thumb.jpg

post-119452-0-12804600-1467184760_thumb.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

No i mamy następny dowód, że problemy z chorobami i szkodnikami zaczynają się pojawiać w soi

Znalazłem taka wypowiedz Fachowca bardzo ogólna, ale wskazuje, jakiego pochodzenia mogą to być gąsienice „Gąsienice motyli, błonkówek i chrząszczy żerują na liściach i powodują powstawanie tzw. gołożerów bądź szkieletują liście. Należy pamiętać, że niektóre gąsienice żerują nocą i trudno jest wówczas zobaczyć, co zjada nasze rośliny.’’

Moim zdaniem warto było by to opryskać żeby się nie rozmnażało dalej, bo w następnych latach będziesz miał z tym większy problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malmax    0

Zmienię trochę temat, nie byłem na swojej plantacji kilka dni i oczy ze zdumienia przecierałem bo nie wierzyłem, poniżej zdjęcia

attachicon.gifZdjęcie-0151.jpgattachicon.gifZdjęcie-0152.jpg

i niech ktoś mi teraz powie że w soi nie ma szkodników, nasilenie nie jest jednakowe na polu. Czy ktoś poznaje co to za szkodniki?

Na moje okol na telefonie akurat jak patrze to jakiegos rodzaju gonsienice rowniez na malinie podobne zaobserwowalem w tym roku. Aby to cos wzielo to jak juz to proteus w dawce okolo 0,8l/h opryskane bardzo pozno albo w pochmorny dzien bo jeden ze skladnikow tego opryski dziala tylko do 25°celcjusza inaczej caly oprysk bedzie nieskuteczny. Ale to tylko moje przemyslenie i nie biore za to odpowiedzialnosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KRISS75    39

U mnie zdecydowałem się na odżywkę Florovitem,zobaczymy efekt.Dziś pada więc powinno być dobrze.Co do szkodników ja w zeszłym roku miałem plagę oprzędzika szarego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majes    4

Czy pod soję mogę zastosować pomiot kurzy? Przeczytałem tu http://www.dodr.pl/III/4/1/3/1/11.pdf że po oborniku można siać soję w 2-3 roku.

Zastosowanie pomiotu w dawce 10t/ha daje około 250kg N, 200kg P2O5, 240kg K2O, 40kg Mg. Dałbym tego powiedzmy 7t bez nawożenia mineralnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

matttic

Fatalna sprawa z tą suszą w wielu rejonach kraju daje się we znaki Rolnikom u mnie wciąż braki wody, ale nie mogę powiedzieć, że jest susza

Ponieważ masz taką susze to proponuje ci zastosować jakiś stymulator wzrostu ja stosuje Asahi SL jest też coś takiego jak Super Plon różni się od Asahi tym, że zamiast sodu zawiera potas podobno lepszy od Asahi

http://www.bio-gen.pl/pl/superplon-k

Ja nie mam takiej suszy, więc nie mogę potwierdzić czy są tak skuteczne te biostymulatory w warunkach stresowych miedzy innymi susza jak to opisują, ale u mnie soja po dwukrotnym stosowaniu biostymulatorów wygląda w tym roku bardzo dobrze na dzień dzisiejszy, więc może coś w tym jest niestety nie zostawiłem poletka kontrolnego, więc nie mam porównania

Chyba to najlepszy moment, aby potwierdzić działanie tych stymulatorów

majes

Wielokrotnie o tym pisaliśmy, że bezpośrednio pod soję nie należy stosować obornika przy takiej dawce jak zamierzasz dać będzie zbyt dużo azotu, co spowoduje, że soja będzie intensywnie się rozwijać, co spowoduje, że wylegnie i będzie to miało negatywny wpływ na plon nasion i zbiór soi maksymalna zalecana dawka azotu pod soję korzystnie wpływająca na rozwój soi to około 60 kg czystego azotu na 1ha, ale tylko wtedy jak soja ma mało brodawek i jest słaba blado zielona można też zastosować przed kwitnieniem około 30-40kg czystego azotu, ale nie należy przekraczać łącznej dawki, czyli około 60 kg czystego azotu na 1ha przedawkowanie azotu nie daje wyższego plonu nasion a jedynie powoduje wyleganie soi i ogranicza a nawet całkowicie wstrzymuje asymilację bakterii brodawkowych z soją, ponieważ maja łatwy dostęp do azotu, który jest dostarczony do gleby czy to w postaci obornika czy też w formie nawozu mineralnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majes    4

Czyli w ogóle nie stosujecie nawozów mineralnych pod soję? Czy w małych ilościach, np. w tym wypadku 2t/ha i uzupełnienie fosforu i potasu mineralnymi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KRISS75    39

Ogólnie rzecz biorąc jak kolega pstaszek pisze:pod strączkowe bez obornika,ewentualnie minimalna dawka azotu i w zależności od zasobności gleby fosfor,potas magnez.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Czyli w ogóle nie stosujecie nawozów mineralnych pod soję? Czy w małych ilościach, np. w tym wypadku 2t/ha i uzupełnienie fosforu i potasu mineralnymi?

Jeśli masz zamiar siać soję to przede wszystkim odczyn gleby to jest podstawa, aby soja się udała optymalne pH gleby waha się od 6,0 do 7,0

Poza odczynem dobrze by było uzupełnić magnez i siarkę

A jeśli chodzi o nawożenie fosforowo potasowe to najlepiej było by znać zasobność gleby a jeśli jej nie znasz to można zastosować około 40-60 kg czystego fosforu i około 90-120 kg czystego potasu

Obowiązkowo zaszczepić soje bakteriami brodawkowymi przeznaczonymi do szczepienia soi inne nie zadziałają 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majes    4

Rozmawiałem z facetem który 2 lata uprawiał soje w okolicy. W tym roku już zrezygnował bo nie ma gdzie tego sprzedać. Uprawia niedużo bo kilka ha. Przy ilościach całosamochodowych nie ma problemu ale przy kilku tonach już jest. Mówi że jeszcze mu zostało ze 4t do sprzedania.

Siał Anuszkę i chyba Mavkę. Musze popytać w skupach bo słabo zostać z kilkunastoma tonami to nie sztuka. Mam kawałek 5ha, który pasowało by mi zasiać.

 

PH mam około 5,5, fosfor i potas na średnim poziomie, magnez na wysokim. Na jesieni pójdzie wapno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Zmienię trochę temat, nie byłem na swojej plantacji kilka dni i oczy ze zdumienia przecierałem bo nie wierzyłem, poniżej zdjęcia

attachicon.gifZdjęcie-0151.jpgattachicon.gifZdjęcie-0152.jpg

i niech ktoś mi teraz powie że w soi nie ma szkodników, nasilenie nie jest jednakowe na polu. Czy ktoś poznaje co to za szkodniki?

Z tego, co udało mi się znaleźć w Internecie to najprawdopodobniej jeden z szkodników widocznych na twoim zdjęciu to Rusałka osetnik 

 

 

Jeszcze coś na temat głębokości siewu i z tym na pewno trzeba się zgodzić:

 

W tym roku znacznie powiększa się grupa rolników, którzy chcą spróbować uprawy soi. W pierwszym roku łatwo o błędy. Ważnym elementem agrotechniki jest prawidłowy siew, w tym jego głębokość.

Trzeba pamiętać, że soja, podobnie jak łubiny, kiełkuje epigeicznie, a to oznacza, że podczas kiełkowania wydłuża się część podliścieniowa łodyżki (hypokotyl), która wypycha liścienie na powierzchnię gleby. Zupełnie inaczej jest u grochów i bobiku, u których rozrasta się część nadliścieniowa (epikotyl) i liścienie pozostają w glebie.

Aby kiełkowanie i wschody mogły przebiegać bez przeszkód, soję trzeba wysiewać płytko - na głębokość 3-4 cm. Płycej wysiewa się na glebach wilgotniejszych, a głębiej na bardziej ubogich w wodę. Głębsze siewy niż zalecane mogą spowodować pogorszenie wschodów i ich wydłużenie.

Ważne jest także, aby utrzymać na całym polu jednakową głębokość siewu. Duży wpływ ma na to prawidłowa uprawa przedsiewna.

 

Edytowano przez pstaszek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    246

Przyroda nie znosi próżni, a soja jest uprawiana w naszym kraju w większym lub mniejszym areale od lat 70-tych. Szkodniki się szybko adoptują, taka ich natura, to im gwarantuje sukces życiowy, jesli szybko przerzucą się na gatunek, gdzie jest mniejsza konkurencja.

Wraz z przystosowywaniem soi do naszych warunków, niestety przystosuje się ona także do lokalnych chorób i szkodników, tak samo jak inne gatunki obce - tytoń, ziemniaki, kukurydza. Kto 30 lat temu słyszał o szkodnikach czy chorobach w kukurydzy ? Ale była to wówczas uprawa określił bym to - hobbystyczna w powszechnym rolnictwie w naszym kraju. Jak zaczynaliśmy kukurydzę skarmiać w postaci sieczki dla bydła mlecznego, to conajmniej raz w miesiącu była kontrola z mleczarni ze względu na wysokie parametry mleka i wydajność.

Dziś patrzę jak sąsiedzi odkrywają amerykę z uprawą soi. Siew w gęste miedzyrzędzia bez szans na uprawę międzyrzędzi, brak oprysków posiewnych albo tylko oprysk posiewny, za to w kilka dni po siewie, gdy gleba przyschnie. Brak nawożenia (bo soja nie potrzebuje), wysokie nawożenie azotowe, zbyt duże dawki herbicydow (przypalenia). W ODR-ach też niewiele się można dowiedzieć - czy tam się nikt nie dokształca ? Uważam, że gdyby na podstawie doświadczeń z forum ktoś napisał kilkunastostronicową broszurę "Fakty i mity o uprawie soi w praktyce" to byłby to bestseller w ODR-ach, bo chęć w ludziach jest, tylko bez wiedzy szybko można się zniechęcić, bo jest to roślina delikatna i wymaga dużego reżimu technologicznego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mic01    0

Jeszcze parę lat i pewnie w soje będziemy intensywnie  pakować fungicydy i insektycydy i tu dodatkowe koszty. Co do gąsienic to mają apetyt, strata w plonie gwarantowana. Mam place na polu gdzie mocną pocięły rośliny. Ręce opadają co może się wydarzyć w parę dni.

Edytowano przez mic01

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

andrzej1988

Na zdjęciu widać jakby soi brakowało azotu nie wiem czy to efekt nasłonecznienia czy faktycznie jest taka jasno zielona?

mic01

Na twoim miejscu bym nie czekał tylko wykonał oprysk

Niestety, ale na pewno będziemy musieli podejść do uprawy soi bardziej profesjonalnie i chronić ją nie tylko przed chwastami, ale i przed chorobami i szkodnikami Ja u mnie na razie nie zaobserwowałem w tym roku nic niepokojącego i mam nadzieje, że tak będzie aż do zbioru

Poniżej wstawiłem coś na temat ochrony fungicydowej w soi podane nazwy i dawki na 1ha

Z uwagi na mały obszar uprawy soi w Polsce zagrożenie ze strony chorób grzybowych i szkodników jest niewielkie. Wśród chorób mogących pojawić się na soi wyróżnia się: zgorzel siewek, antraknozę, askochytozę, septoriozę – brązową plamistość liści soi, fuzaryjną zgorzel szyjki korzeniowej i podstawy łodygi, fuzaryjne więdnięcie, cerkosporiozę, fuzaryjne brunatnienie strąków.    W warunkach pogodowych sprzyjających rozwojowi chorób grzybowych można zastosować profilaktycznie oprysk preparatem zawierającym tebukonazol 250 g/l jak np. Brasifun 250 EC, Domnic 250 EW, Horizon 250 EW, Tarcza Łan 250 EW czy Toledo 250 EW w dawce 0,3-0,5 l/ha w mieszaninie z preparatem Acanto 250 SC w dawce 0,2-0,4 l/ha. Potencjalne zagrożenie dla soi mogą stanowić mszyce, omacnica prosowianka, oprzędziki, rolnice, strąkowce, śmietki, tarczówkowate oraz zmieniki. Przestrzeganie zasad prawidłowej agrotechniki zapobiega masowemu pojawieniu się chorób i szkodników na plantacjach soi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej1988    101

tzn ona  teraz zaczyna robić sie ciemniejsza, wyrównuje sie bo wcześniej były pasy jasno i ciemnozielone. Ja juz nic w nią nie bede wkładał. Za drogo odchaszczanie mnie wyszło bo 400 zł na 1,15 ha + 2x siarczan magnezu, 400 kg superfosfatu na 1.15ha. Pozatym nie chce szalec z azotem bo drugi rok po łubinie i rok po pszenice z wydajnością ponad 8 ton. Wiec pole raczej nie jest ubogie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ManiakUrsus    0

Witam chciałbym zasiać pierwszy raz soję i moje pytanie jest następujące czy warto ją siać? Jak z kosztami utrzymania jej? Jakie nawożenie (przedsiewnie i pogłówne) jest potrzebne aby zebrać odpowiedni plon? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KRISS75    39

Kolego z całym szacunkiem do Ciebie.Do przyszłorocznego siewu masz 10 miesięcy.Radzę trochę poczytać ten temat.Było pisane nie raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Kolega KRISS75 ma rację już tyle razy było na ten temat pisane że wystarczy poczytać kilka postów wcześniej pytał oto samo kolega majes, więc nie wiem czy jest sens o tym pisać jak nie czytacie tego, co już jest napisane jeśli oczekujesz jakiejś recepty na sukces w uprawie soi to raczej nikt ci jej nie poda musisz posiać soje i sprawdzić jak u ciebie będzie się rozwijać nikt z nas nie zna twoich pól ani zasobności ani odczynu ani czy masz gleby nadające się pod soję czy też nie bardzo a mimo to chciałbyś uprawiać soje poza tym o wszystkich Sprawach, które tu wymieniłem już pisaliśmy więc ciężko by było pisać o wszystkim odnowa po prostu zasiej a jak czegoś nie będziesz wiedział to napiszesz to wtedy na pewno ktoś ci poradzi o ile będziemy coś na ten temat wiedzieć a jak nie to może uda się coś w Internecie znaleźć 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
master20002    151

Pstaszek- niestety takie uroki tego forum, stale ktoś pyta o coś co było wcześniej napisane. Te same pytania, te same odpowiedzi. Najlepszym przykładem jest temat o Zabiegach fungicydowych w zbożach.

 

Wracając do tematu, u mnie soja po oprysku basagranem zrobiła się ciemno zielona i znacznie urosła mimo suszy, oraz jakby się wydawało niedużego wtórnego nasilenia chwastów. Wcześniej były pasy jasne i ciemne, te ciemniejsze były jakby za rządkami słomy jakie sypał kombajn w poprzednie żniwa. Na tej nie pryskanej basagranem nie byłem jeszcze bo nie ma kiedy podjechać, ale jak ją oglądnę to dam znać czy kierunek mojego rozumowania odnośnie jego działania jest słuszny.

Edytowano przez master20002

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×