Skocz do zawartości
AGRObombula

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Polecane posty

pstaszek    135

Niestety nie mam doświadczenia w stosowaniu azotu w soi, ale zalecane jest zastosować przed kwitnieniem tak żeby podczas kwitnienia nie zabrakło tego składnika, więc jak soja już kwitnie to wedle zaleceń jest już za późno jedynie jak byś zastosował na połowie a drugą zostaw to będziesz miał własne doświadczenie czy w takiej fazie kwitnienia jest sens stosować azot, jaka odmianę soi siałeś i czy zaobserwowałeś jakieś zmiany na liściach w swojej soi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lipton    0

No to ciekawy pomysł z tym porównaniem. Może zastosuję na mniejszym kawałku. Odmiana którą siałem to merlin, siana na przełomie kwietnia i maja na glebach gliniastych i niestety deszcze mocno ubiły ziemię co pewnie jest powodem braku brodawek. Co do objawów chorób to jest niewielki procent roślin takich jak na 6 i 7 zdjęciu od końca w Twoim ostatnim poście. Są też rośliny które uschły całkowicie, ale to tylko na uwrociach, więc to pewnie działanie herbicydów które się na siebie nałożyły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Jeśli chodzi o choroby przy takich objawach to niema na razie powodów do nie pokoju najgorsze są choroby powodowane przez wirusy, ponieważ nie ma opracowanych metod zwalczania jedynie odmiany odporne na wirusy i nasiona wolne od chorób wirusowych warto obserwować plantację żeby w przyszłości mieć porównanie umie chyba choroba się zatrzymała jest już od dłuższego czasu pogoda, więc tak jak mi napisali z firmy Strip Till Polska

przy stabilnej pogodzie soja powinna się zregenerować, więc cierpliwie czekam, co będzie dalej poniżej link do odmian firmy SAATBAU Polska

 

http://www.centrala-...n_Soja_2014.pdf

 

A tu charakterystyka odmian Merlin i Lissabon wynika z nich ze odporność na choroby wirusowe tych odmian jest średnia nie znalazłem takiej charakterystyki odmian firmy AgroYoumis a powinno cos takiego być, bo to przecież standard, jeśli chodzi o nasiona kwalifikowane czyż nie tak?

 

http://www.centrala-...n_Soja_2013.pdf

 

Apel do firmy AgroYoumis, aby dostosowała się do poziomu innych firm rozprowadzających nasiona kwalifikowane tak to powinno wyglądać jak w powyższym linku jedyne, co firma pisze to przy każdej odmianie pisze coś takiego cytat z ulotki firmy AgroYoumis : „są stosunkowo odporne na choroby’’ jak to porównać z innymi odmianami, które są podawana w skali od 0-9 zero najgorsza a 9 najlepsza

 

 

KRAJOWY DZIEŃ SOI

SAATBAU POLSKA Sp. z O.o. ma zaszczyt zaprosić na KRAJOWY DZIEŃ SOI.

Prezentacja odbędzie się w dniu 26.06.2014r. o godz. 11:00 na poletkach demonstracyjnych w miejscowości Brzeście k/Wrocławia

 

Reszta informacji w poniższym linku

 

http://www.centrala-...&kom=1&pidx=254

 

http://www.centrala-...php?pg=poradnik

Edytowano przez pstaszek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Pandanus    1

lipton też mam Merlina i też brodawek brak :( u mnie ziemia raczej srednia przepuszczalna i siałem po tych ulewach

stanowisko po kukurydzy soja wyglada b. dobrze a powodem braku brodawek może byc wysoki poziom azotu mineralnego w glebie

ja akurat może niepotrzebnie wysiałem 90 kg saletry 3 tyg przed siewem

bedę na tym dniu soi to sie moze czegoś dowiem

 

lipton też mam Merlina i też brodawek brak :( u mnie ziemia raczej srednia przepuszczalna i siałem po tych ulewach

stanowisko po kukurydzy soja wyglada b. dobrze a powodem braku brodawek może byc wysoki poziom azotu mineralnego w glebie

ja akurat może niepotrzebnie wysiałem 90 kg saletry 3 tyg przed siewem

bedę na tym dniu soi to sie moze czegoś dowiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lipton    0

Też początkowo myślałem nad tym azotem mineralnym, bo przedplonem była pszenica ozima z nawożeniem ok. 140 N ale plon wyniósł ledwo 4 t i na pewno sporo z tego zostało, a ziemia glina 3a, więc też nie najgorsza. Ale wydaje mi się, że jednak brak brodawek w moim przypadku to nadmierne ubicie ziemi przez deszcze i odcięcie dostępu powietrza do korzeni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Sami widzicie panowie, że niewiele wiemy na temat uprawy soi i tak jak piszecie obydwie opcje są możliwe a w przypadku Pandanus to raczej na 100% dałeś zbyt dużo azotu ciekawe czy soja dojrzeje w twoim przypadku soja rośnie i dobrze wygląda a w przypadku lipton soja jest kiepska, ale zdrowa a umie tam gdzie były podtopienia lub ziemia mocno zbita soja ma zaledwie 12cm i jest cała chora tam gdzie jest zdrowa to ma już około 50cm wysokości a tam gdzie jest porażona chorobą, ale rośnie to jest około 10-15cm mniejsza od tej zdrowej

Pandanus jak będziesz na tym dniu soi a dowiesz się czegoś ciekawego to jak będziesz mógł to podziel się z nami po przyjeździe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sojaXXI    0

Zastanawiam się czy opłaca się sypać azot na soję. Rośliny mają 20-30 cm i już zaczynają kwitnąć, nie wiem czy tak powinno być. Ogólnie słabo wygląda, nie wykształciła prawie wogóle brodawek.

 

 

Trzeba soję jeszcze troszeczkę nawozić. Bardzo dobrym i tanim rozwiązaniem jest na 1 ha 10 kg saletry, 10 kg siarczanu magnezu oraz 2 l odżywki z mikroelementami Insole 5. To jest w granicach 50 zł na 1 ha.

 

jasny kolor liści oraz przebarwienia mogą świadczyć również o niedoborze jakiegokolwiek składnika w glebie, więc moim zdaiem nawożenie by się jak najbardziej przydało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Trzeba soję jeszcze troszeczkę nawozić. Bardzo dobrym i tanim rozwiązaniem jest na 1 ha 10 kg saletry, 10 kg siarczanu magnezu oraz 2 l odżywki z mikroelementami Insole 5. To jest w granicach 50 zł na 1 ha.

 

jasny kolor liści oraz przebarwienia mogą świadczyć również o niedoborze jakiegokolwiek składnika w glebie, więc moim zdaiem nawożenie by się jak najbardziej przydało.

 

 

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem z tego, co piszesz wynika, że proponujesz oprysk między innymi saletrą czy to nie spali soi? Saletra ma właściwości parzące, dlatego nie jest zalecana do oprysku, więc czy nie lepiej było by dodać mocznika? Jest bezpieczny, jeśli chodzi o stosowanie do listne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    244

Ostatnio sąsiad pryskał ziemniaki dolistnie saletrą wapniową "Calc" w płynie. Może o taką chodzi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Pisze, że 10kg saletry to chyba raczej chodzi o zwykłą, ale nie wiem dobrze by było to sprostować zanim ktoś zastosuje saletrę

 

Jednak chyba zaszła pomyłka producent zaleca do łącznego stosowania z insolem 5 mocznik a nie saletrę

Edytowano przez pstaszek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sojaXXI    0

my stosowaliśmy i nic się nie działo

10 kg HN4NO3

6 KG MGSO4XH2O ALBO 10 KG MGSO4X7H2O.

PLUS odżywka INSOL 5 - 2 litry na 1 ha

 

ALBO

mocznik rzeczywiście jest bezpieczniejszy, więc wtedy możemy dać 10 kg mocznika i 10 kg siarczanu magnezu, a po jakimś czasie odżywkę Insol 5 albo Florovit

 

siarka i magnez są w moczniku, więc lepiej INSOL 5 dac po jakimś czasie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Drogie to jest i mało azotu jedynie jak by potrzeba była zastosowania wapna to mogłoby się opłacić a tak mocznik taniej wyjdzie, bo najtaniej azot w moczniku wychodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    244

Jemu właśnie chodzi o wapno. Sam się zdziwiłem, że "pryska saletrą", dopiero potem mnie oświecił, jaką :D Najpiew pomyslałem, że się w głowe uderzył.On siedzi w temacie ziemniaka i warzyw kilkanascie lat. Przez zimę wywozi na giełdę kilkaset ton. Od niego dowiedziałem się, dlaczego na ziemniaki nie można stosowac pewnych kombinacji nawozów (oczywiście, ziemniaki handlowe jadalne). Ciągle coś tam nowego testuje.

Edytowano przez jahooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

No tak każdy zrobi jak będzie uważał a tak ściekowości ciekawe jak by zamiast mocznika dać 10l RSM 32% jeszcze taniej wychodzi

Edytowano przez pstaszek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    244

A jeszcze nie dawałeś RSM ? Czy chodzi ci konkretnie o soję ? W moich stronach RSM jest bardzo powszechny już chyba z 15 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Konkretnie o soję mi chodzi i w oprysku zamiast mocznika a RSM daje, ale na zboża dyszami wachlarzowymi najnowsze rozwiązanie dla RSM

 

Jednak nie zaleca się ani saletry ani RSM do - do listnego dokarmiania jest najlepszy mocznik to cytat z artykułu System nawożenia "POLICE"

 

Inne nawozy azotowe (saletra amonowa, RSM) wykazują silne właściwości parzące, dlatego nie są polecane do oprysków.

 

Cały artykuł w poniższym linku

 

http://polifoska.pl/module-Publikacje-action-System-file-cont_38.html.html

Edytowano przez pstaszek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Zgadza się bardzo ciekawy artykuł, ale już był tu wstawiony w poście 354 wstawił go gwozd Na pewno wiele w nim prawdy, jeśli chodzi o propagandę to prawda, że AgroYoumis przesadza z zachwalaniem swoich odmian a reszta to jak się nie trudno domyślić, autor zadaje pytanie czy soja będzie w Polsce i Europie uprawiana tak jak kukurydza i pyta czy nie lepiej nasze strączkowe uprawiać ja osobiście uważam, że jeśli ktoś nie chce ryzykować i eksperymentować z soją to jak najbardziej powinien wybrać nasze strączkowe dla mnie soja jest wyzwaniem i chcę sprawdzić na ile prawdy jest w tym, co piszą od wczoraj pada umie, więc nie wiem, co będzie po deszczach czy choroba znowu Zaatakuje czy deszcze pomogą soi się zregenerować, ale to wkrótce się wyjaśni i okaże no i zachęcam do przeczytania artykułu bardzo ciekawy i ma posmak walki o nasze strączkowe.

 

 

Znalazłem cos ciekawego w artykule SAATBAU a mianowicie cytat: Rośliny soi źle znoszą uprawę na glebach silnie zwięzłych i kwaśnych oraz z bardzo dużą ilością materii organicznej (nie zaleca się uprawy soi na glebach o pH < 6,5). Czyli wynikałoby z tego, co tu piszą, że pH < (większe) od 6,5 jest nie korzystne dla soi o ile dobrze zinterpretowałem to, co tu napisałem i następna sprawa odnośnie siewu i wałowania po siewie to następny cytat:Nie polecamy stosowania siewników pneumatycznych ze względu na wrażliwość nasion na obijanie (zmniejszenie zdolności kiełkowania). Należy wysiać ok. 60-70 nasion/m² dla uzyskania obsady 50-60 roślin/m². Pól po siewie nie można wałować, gdyż istnieje zbyt duże ryzyko uszkodzenia zdolności kiełkowania nasion! Bardzo ciekawa sprawa widać jak dużo musimy się jeszcze dowiedzieć o uprawie soi cały artykuł w linku poniżej:

 

http://www.centrala-...&kom=1&pidx=250

Edytowano przez pstaszek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    244

Ja nigdy nie wałowałem soi. Z tego co pamiętam, to chyba tylko w uprawie buraków cukrowych na redlinach stosowaliśmy w domu wałowanie po siewie. Ze względu na ubogi park maszynowy, sieję zwykłym siewnikiem, przerabianym z polskiego konnego. Bez ciężarków sieje naprawdę płytko i nie miałem problemu ze wschodami. Gleba - gliniasta. Można brać bezpośrednio do wyrobu cegieł (tzw. biała glina) czy garnków.

Z powodu względnie małego areału (30-40 arów na własne potrzeby dotychczas) nie stosowałem chemii w szerokim zakresie (tylko linuron i metrybuzyna). W razie "W" stosowałem opielanie mechaniczne - dodatkowo opielaczem ciągnikowym. Po 30 latach uprawy tytoniu potraktowaliśmy to z ojcem jako rozwiązanie naturalne, skoro można opielać tytoń czy buraki, to dlaczego nie soję ?

W okolicy soja , oprócz mojego gospodarstwa, pojawiła się chyba po raz pierwszy na polach, wcześniej nie widziałem. Teraz udało mi sie nakłonić kilka osób do zasiewów, czekam na wyniki, jak im się powiedzie na większym areale, po 2-3 ha.

 

Być może "przewietrzanie" soi w wyniku opielania ma także wpływ na asymilację azotu i kondycję roślin, bo u siebie nie zauważyłem potrzeby nawożenia azotowego w czasie kwitnienia.

Plon różnił się w kolejnych latach ze względu na różną pogodę oraz lokowanie uprawy na różnych kawałkach pola.

Siałem polską odmianę (zależało mi, żeby nie była GMO, bo nie jestem zwolennikiem takich upraw) Aldana. U siebie nie zauważyłem żadnych chorów ani szkodników. Byż może także z tej przyczyny, że w okolicy do tej pory mało popularna była uprawa roślin strączkowych. W związku z tzw. "programem rolnośrodowiskowym" w tym roku jest wysyp wszelakich łubinów, grochów, facelii, bobików itp. Kiedys bardzo popularna była czerwona koniczyna jako zmiennik w płodozmianie, ale teraz hodowla w okolicy lezy i kwiczy, więc nikt nie sieje.

Z uprawianych kiedyś masowo roślin - len, konopie, mak, gryka, proso - teraz od biedy można gdzieś zobaczyć len oleisty. A pamiętam, że sami sieliśmy około 1 ha konopi, 2-3ha lnu, 1ha tytoniu, 1-2ha buraków, a dopiero resztę - zboża.

 

Miałem zamiar posiać w następnym roku 1-2 ha soi Anuschka, ale po przygodach Staszka chyba pozostanę przy sprawdzonej krajowej odmianie. Przynajmniej wiem, na co ja stać.

W weekend mam zamiar odiwedzić uprawę znajomego, więc jest szansa na fotki i relację, jak soja rośnie w mojej okolicy i czy atakuja ją w tym roku choroby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    244

Własnego zdania nie mam, zawsze mam "lekko kwaśne" gleby, ale bez przesady, soja rośnie

http://www.podrb.pl/...odem-biaka.html

http://www.dodr.pl/III/4/1/3/1/11.pdf

http://www.lhoist.pl/html/zastosowania/rolnictwo/warto_przeczytac/warto_przeczytac_4kliza.html

 

Nic tu nie pisze o glebach powyżej 6,5 (zasadowe, ztcmw), ale na zasadowych jest chyba problem z pobieraniem siarki i asymilacją azotu.

Wszyscy zaliczają soję do roślin silnie wrażliwych na zakwaszenie.

Edytowano przez jahooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ulman    275

Logicznie rzecz ujmując soja rośnie w klimacie południowym. Najczęściej bilans wodny takich gleb jest bliski równowagi lub jest nawet przewaga wody wstępującej nad zstępującą. W związju z tym nie wystepuje przemywanie i niskie pH.

Ponadto jak sie patrzy na rosliny soi - owłosione liście i bardzo głęboki system korzeniowy , to widać ze w procesie ewolucji dostosowała się do suchego i gorącego klimatu więc wysokie pH nie powinno byc problemem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

To też mnie bardzo zdziwiło to, co napisała firma SAATBAUN chybna, że to źle zinterpretowałem a oni mieli, co innego namyśli, ale warto podyskutować o takich sprawach, ponieważ martwiłem się, że mogę mieć za wysokie pH, bo 2lata temu wapnowałem wszystkie pola i pH podchodzi na niektórych polach pod pH7 dzięki za dyskusję na ten temat i pozdrawiam.

 

 

Dzisiejsza lustracja soi pokazała nasilające się objawy chorobowe około 5-10% uprawy ma takie objawy oby nie było gorzej zdjęcia poniżej

 

 

Wspominałem na tym forum, że posiałem soję w 3 różnych gęstościach a teraz chcę pokazać jak wygląda soja posiana według zaleceń i o 20% rzadziej jak i soja posiana o 20% gęściej zdjęcia poniżej z opisem, która jak była siana

Edytowano przez pstaszek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×