Skocz do zawartości
AGRObombula

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
pstaszek    135
Napisano (edytowany)

Tak wygląda moja soja nie stosowałem żadnych odżywek ani stymulatorów wzrostu nie dawałem też żadnego azotu, mimo to soi na dzień dzisiejszy nie brakuje azotu, choć nie dostała ani grama w postaci nawozów mineralnych czy też w oprysku

Było odchwaszczanie przed w schodowe sencor + command standardowe dawki po wschodach Refine i na jednoliścienne Agil i 2krotny przejazd opielaczem, aby zniszczyć skorupę i napowietrzyć glebę, co jak widać bardzo sprzyja rozwojowi brodawek dzięki niszczeniu zaskorupienia soja ma jednakowy kolor

Jak już kiedyś pisałem mam gleby zamulające się i szybko zaskorupiające, czego jak wszyscy wiemy soja nie lubi, dlatego w moim przypadku spulchnianie ziemi się sprawdziło

 

 

Edytowano przez pstaszek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

I pszenica - jak jej spulchnić glebę - o wiele lepiej rośnie. Ja gdybym uznał za warunek konieczny pielniki, soi w uprawie bym nie rozważał.

Musi polubieć zaskorupienie gleby, fasola nie ma wyjścia i jakoś rośnie chociaż wszyscy wiedzą że wysoce i u niej taki zabieg wskazany ale nie jest warunkiem koniecznym i zaakceptuję nawet zniżkę plonu lub zmniejszę szerokość międzyrzędzi zwiększając rozstaw w rzędach aby prędzej ziemię zakryła co i w zachwaszczeniu pomocne.

Zgodzić się trzeba z pozytywnym wpływem zabiegów międzyrzędowych i je promować ale też uznać fakt, że wielu plantatorów - gdy im udowodnić taką konieczność - prędzej wyrzeknie się takiej uprawy a trochę własnej soi na polskim rynku by się więcej przydało.

Gleby ciężkie magazynują składniki pokarmowe dłużej i azot na cięższych glebach nie podlega tak wymywaniu jak z lżejszych i po udanych przedplonach gdzie był intensywnie stosowany w zestawieniu z niskim zapotrzebowaniem motylkowych przy pewnym doświadczeniu rolnika wskazane było by wręcz zaniechanie tego składnika. Widziałem plantację na piaszczystej glebie i tam konieczne jest nawet pogłówne uzupełnienie lub - ostatecznie - dolistne.

W swojej fasoli dopuszczam pielnik tylko w obliczu suszy aby przerwać podsiąkanie wody, a mam doświadczenie po 2015r gdy zachwaszczenie pojedynczymi skrzypami zmusiło mnie do użycia pielnika na części plantacji a po tym zabiegu półtora miesiąca nie było znaczącego deszczu i gleba pulchna pozostała do żniw. Nie porównywałem, ale plon może i dwukrotnie wyższy na spulchnionym polu gdy reszta nie skryła całkowicie ziemi i zaschła niedokształcając dostatecznie ziarna a gleba gliniasta. Tylko wtedy susza u nas nabrała znamion katastrofy bo i jare zboża plon żałosny dały.

Najczęściej jednak spulchnienie pola aż tak spektakularnych efektów nie daje, zwłaszcza gdy zaraz jaka ulewa z powrotem ubije, ale zawsze jakiś jest.

Tylko kto mnie zagoni do tej roboty jeśli nie ma chwastów a wiem, że i bez tego niezły plon zbiorę bardziej zależny o innych czynników niż tego zabiegu. A na pewno zbiorę go nieco wcześniej - jedyny negatywny wpływ - trochę przy soi i fasolach istotny jaki wzmożona wegetacja napowietrzeniem gleby sprawi.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Jeśli ktoś ma zamiar zasilać soję azotem to jest już ostatni moment, ponieważ soja już zaczęła kwitnąć

Jeśli jest u was sucho to doglebowe stosowanie azotu w tej fazie rozwojowej soi jest już na pewno spóźnione, dlatego należałoby rozważyć podanie azotu dolistnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

dysydent    18

W fasoli (takim kawałku na którym mi zbytnio nie zależało bo straszny chwast był) rok temu zmieszałem 1,1 l Basagranu, 1l jakiegoś Leoparda czy podobnego na trawy oraz 3% mocznika i jeszcze jakąś odzywkę. Nie wybuchło, a fasoli tylko pojedynczym liściom brzegi przyparzyło ale to zapewne herbicydy bo mocznik jest adiuwantem. Fasola była przed kwitnieniem i młodsze bo jeszcze mi tam niejednocześnie powschodziła. Dodatek siarczanu magnezu ma łagodzić efekt  parzący dużych stężeń mocznika - przynajmniej w zbożach, w soi pożądany jako nawóz.

Opisany przypadek gdy po takim stężeniu mocznika były jakiekolwiek poparzenia był u mnie jedyny, bo powszechnie takie stosuję na wyrośnięte plantacje głównie zbóż i ziemniaków. W warzywach unikam nalistnego nawożenia zwłaszcza o  użytkowych częściach nadziemnych w podejrzeniu  wpływu na smak i trwałość przechowalniczą.

 

A ta plantacyjka (0,3ha) fasoli dała całkiem przyzwoity plon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
caseihc    0

pierwszy raz mam soje kupiłem 1 litr boru molibdenu i litr florowitu na ha i niewiem ile mocznika dodać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KRISS75    39

Pstaszek a co to za przerwa.Nie wzeszła czy co?Ogólnie bardzo ładna soja.Ja w tym roku niestety nie zasiałem.

@dysydent taka moja osobista uwaga:trochę za dużo wtrącasz innych upraw,to jest dział o soi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej1988    101

Jeśli ktoś ma zamiar zasilać soję azotem to jest już ostatni moment, ponieważ soja już zaczęła kwitnąć

Jeśli jest u was sucho to doglebowe stosowanie azotu w tej fazie rozwojowej soi jest już na pewno spóźnione, dlatego należałoby rozważyć podanie azotu dolistnie

U mnie jeszcze nie kwitnie ale lada dzien może zakwitnąć. Po niedzieli chyba rozsieje około 100 kg saletry na 1 ha albo przed spodziewanym deszczem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135
Napisano (edytowany)

Co do mocznika to niestety nie będę się wymądrzać, bo nigdy nie stosowałem w soi, więc nie mam pojęcia ile dać na 1ha żeby nie poparzyć soi na pewno w jednym oprysku nie da się zaspokoić potrzeb soi jak widać, że brakuje jej azotu lub niema brodawek to najlepiej uzupełnić doglebowo o ile jest wilgotna gleba lub będzie padać inaczej azot zadziała za późno a i straty będą duże jak gleba sucha i słońce mocno parzy w takim przypadku dobrze by było wymieszać z glebą

 

KRISS75

A szkoda, że nie posiałeś ja zaczynam dochodzić do perfekcji w uprawie soi, ale żeby wszystko było git to jest potrzebny siewnik punktowy a takowego na dziś nie posiadam

To na uwrociu zjeżdżona a też czasami za późno siewnik opuszczałem, ale ogólnie w tym roku dobrze powschodziła nie to, co w zeszłym, więc jestem zadowolony

 

andrzej1988

Jeśli nie kwitnie to nie czekaj tylko jak najszybciej zastosuj azot powinien być podany przed zakwitnięciem soi, więc masz idealny moment

Edytowano przez pstaszek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej1988    101

Pstaszek moja soja przedsiewnie dostała około 160 kg Polidapu więc teraz też dać tak około 100 kg saletry? Brodawek nie ma bo sprawdzałem, pozatym soja pierwszy raz jest na tych polach wiec ich nie bedzie. Boje się zeby może za bardzo jej nie wybujało. Z azotem wiem że trzeba uważać. W tamtym roku soja nie dostała azotu ani przedsiewnie ani na poczatku kwitnienia. Plon marny bo około 1 tony z ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Ważne żeby łączna dawka nie przekroczyła 60kg czystego N no chyba, że soja jest bardzo licha to można dać więcej, ale z tego, co widziałem na zdjęciu, które wstawiłeś to nie jest aż taka słaba

Jeśli odmiana jest wczesna to nie powinno być problemu z dojrzewaniem

A z wyleganiem to taki problem, że moja w zeszłym roku w niektórych miejscach wyległa a wcale azotu nie dawałem, więc musisz się liczyć z tym, że tam gdzie będzie troszkę lepsze pole to może wyłożyć no i sama odmiana, jeśli jest podatna na wyleganie to też może się położyć, ale to nie znaczy, że nie masz dawać azotu jak najbardziej trzeba dać jak niema brodawek, bo niby skąd ma go wziąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej1988    101

Przedsiewnie dostała około 30N i jutro rozsieje też prawie 100 kg saletry czyli jakieś 30 N czyli w sumie bedzie około 60 N. Zobaczymy co z tego wyniknie. Jęsli warunki byłyby podobne do ubiegłego roku gdzie bez azotu sypała około tony to w tym może z 2 tony by było ale to wszystko okaże się jak będzie na przyczepie bo do września jeszcze daleko. Jak narazie jakichś potężnych kosztów nie poniosłem na soje a dużo zaoszczedziłem na drugim zabiegu odchwaszczania. Wydać 200 czy ponad 200 zł na basagran a wydać 25 zł na Harmony to jednak jest spora oszczedność. Może już troche te chwasty był duże ale widze że rdesty, komosa i inne pożółtkły. Z rumianem chyba bedzie problem bo był troche za duży ale nie ma go sporo. Przytulia też troche pożółkła. Ogolnie soja jest nad chwastami a nie pod nimi. Kontakowałem się z Polskim DU PONTEM i pytałem czy wprowadza Harmony na Polski rynek. Odpisali że przymierzają się do tego aby wprowadzić go ponownie z rejestracją na soje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

...

@dysydent taka moja osobista uwaga:trochę za dużo wtrącasz innych upraw,to jest dział o soi

 

bo i  soja rośnie między różnymi uprawami, po różnych w zmianowaniu, herbicydy to tylko z innych upraw u nas dla soi adoptowane, występują analogie - największe do biologicznie najbardziej do niej gatunków podobnych - najbardziej fasoli - którą gdy współwprowadzałem do towarowej uprawy jakieś trzydzieści lat temu też musieliśmy się posiłkować doświadczeniami z innych plantacji choćby linuronu "zmałpowanego" z ziemniaków dopiero po kilku latach jego w nich stosowaniu gdy jeden na uwrociu pojechał lancą po dopiero co zasianej fasoli.

Ja już wtedy uprawiałem soję jako warzywo na 20-o 30-o arowych plantacyjkach odm. jedynej wtedy w Polsce zarejestrowanej Progres się nazywała i nie wiem nawet czy jeszcze gdzie istnieje.

Skoro zwracasz mi uwagę to znaczy że czytasz - dziękuję - a sugestię przyjąłem. Zawsze można przewinąć.

 

A w soi, to wtedy zniechęciło mnie do niej zainteresowanie dzikiej zwierzyny potrafiącej przetrzebić plony do granicy opłacalności zbioru i trzeba będzie się z tym problemem zmierzyć na niejednej plantacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KRISS75    39

Pstaszek szkoda ale cóż,siła wyższa.Porównując do roku ubiegłego rzeczywiście soja wygląda ogólnie o niebo lepiej.

 

dysydent czytam bo choć tak jak napisałem nie mam w tym roku soi,staram się śledzić w miarę możliwości na bieżąco temat.Co do zwierzyny to u mnie wręcz odwrotnie.Miałem soję i łubin obok siebie to soi nie ruszały,wolały łubin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
celtis    7

Można pryskać siarczanem + plonvit motylkowe + bormax (jeszcze nie kwitnie) ?
U mnie też nie ma brodawek i waham się czy nie sypać saletry bo na razie sucho i nie mówią nic o deszczu  :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Jak najbardziej możesz zastosować na początku kwitnienia i powtórzyć drugi raz początek rozwoju strąków też mam zamiar go stosować tylko nie wiem czy go dostanę obiecano mi go na przyszły tydzień środa

Jak widać zawiera też Miedź i Mangan które są niekorzystne dla brodawek

Nie wiem czy jest sens dodawania siarczanu i boru, ponieważ plonvit ma i siarkę i magnez i bor

PLONVIT MOTYLKOWE

Składniki

Zawartość [g/l]

Zawartość w % masowych

Azot (N) całkowity

180

15,0

Azot (N) amidowy (NH2)

180

15,0

Tlenek magnezu (MgO)

24,0

2,0

Trójtlenek siarki (SO3)

12,0

1,0

Bor (B)

6,0

0,500

Kobalt (Co)

0,024

0,002

Miedź (Cu)

2,4

0,2

Żelazo (Fe)

3,6

0,3

Mangan (Mn)

4,8

0,4

Molibden (Mo)

0,036

0,003

Cynk (Zn)

3,6

0,3

Tytan (Ti)

zawiera

zawiera

Aminokwasy

zawiera

zawiera

Witaminy

zawiera

zawiera

 

                                                     Stosowanie

Terminy stosowania

Dawkowanie [l/ha]

SOJA

I: rozwój liści (BBCH 12–15);

2

II: rozwój pędów (BBCH 21–25)

2

III: rozwój kwiatostanu (BBCH 51–59, optymalny termin zabiegu do fazy BBCH 55)

2

IV: początkowy rozwój strąków i nasion (BBCH 70–72)

2

GROCH, BOBIK

I i II: rozwój liści i pędów (BBCH 13–39);

2

III: rozwój kwiatostanu (BBCH 51–59)

2

ŁUBIN

I: rozwój rozety (BBCH 23–29);

2

II: rozwój kwiatostanu (BBCH 53–57)

2

KONICZYNA, LUCERNA, SERADELA

I: po wytworzeniu 6–7 liści;

2

II –II: kilka dni przed  kwitnieniem

2

Rośliny uprawiane na paszę w formie zielonki

Zalecane 1–2 zabiegi w czasie intensywnego wzrostu (ostatni zabieg wykonać na tydzień przed skarmianiem)

2

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
celtis    7

Owszem ma, ale są to znikome ilości. Martwi mnie to że ciężko z sianiem saletry bo suchutko i na razie bez deszczu. Chyba nie ma sensu siać w takich warunkach tym bardziej ze już zaczęła kwitnąć- przed chwila byłem na polu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
caseihc    0

ja też miałem siać saletre na soje ale zapowiadaja cały tydzień pogode i chyba zasile dolistnie mocznikiem ze dwa razy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej1988    101

u mnie wczoraj popadało  troche wiec dzis rozsieje saletre. Ziemia troszke zmoczona więc powinno sie rozpuscic. Szkoda ze wczoraj nie rozsiałem. Saletra migiem by się rozpuściła i doszła systemu korzeniowego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radek88    0

Tydzień temu poszło 100kg saletry ( soja pierwszy raz na działkach i brak brodawek mimo zaprawiania bakteriami z biofudu ) wczoraj opryskałem basagranem tam gdzie był rdest ( corum nie było ) opryskałem jeszcze inny kawałek supero bo perz wyskoczył, soja zaczyna kwitnąć może nie wpłynie mocno na plon.
Kilka dni przed saletrą poszło mikro, chciałbym jeszcze opryskac siarczanem magnezu dorzucę jeszcze mikro kiedy najlepiej to zrobić? W jakiej fazie rozwojowej soi?
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej1988    101

Przed chwilą wysiałem jakieś 90 kg - 100 kg Saletry ZAKSAN na soje. Troszke wiało na polu i ten wysiew momentami mi za bardzo sie nie podobał ale powinno byc oki. Soja zaczeła kwitnąć. Byłem dwa dni temu to nawet kwiatka nie było. Ogolnie prezentuje się ładnie, jest ciemno zielona. Po drugiej stronie drogi ktoś ma soje mavke. Też jest ładna ale jasna zielona. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Don`Marion    0

u mnie soja ma ok. 30cm wysokości i tez zaczyna kwitnac...mimo ze jest zółta. Panowie powiedzcie jak długo kwitnie i czy w czasie kwitnienia podrosnie jeszcze w gore? bo jak ma tak zostac to masakra.... mozna ja w czasie kwitnienia przejechac jakims florovitem na pobudzenie i nabranie koloru? jechalem mocznikiem z siarczanem magnezu juz ale prawie zero efektu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Don`Marion    0

Dawałem ok. 30kg mocznika na 500l wody. Tam gdzie była gorsza zwiększałem nawet do 40kg i nic jej nie było w sensie poparzenia. Pryskałem wieczorami, nie w pełnym słoncu - dysze średniokropliste. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×