Skocz do zawartości
AGRObombula

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Polecane posty

pstaszek    135

Na cięższej jak jest zamulona i zbita to soja gorzej rośnie brak powietrza przydałoby się ja napowietrzyć, czyli wzruszyć ziemie

Niestety, ale takich gleb, które się nadają pod soje w Polsce niema za, wiele więc na pozostałych będzie występować właśnie takie zróżnicowanie można temu zaradzić spulchniając glebę w czasie wzrostu soi, ale do tego są potrzebne szerokie międzyrzedzia i dodatkowy sprzęt, czyli koszty

Ja na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że te koszty na takich glebach, jeśli chcemy uprawiać tam soje są warte poniesienia na rzecz lepszego wzrostu soi a i co za tym idzie wyższego plonu gdybym miał wąskie koła to bym jeszcze raz na pewno przejechał wielorakiem, bo ziemia teraz po tych deszczach będzie bardzo zamulona i zbita oby to nie wpłynęło niekorzystnie na wzrost soi

Ja uprawiam soje bez orki tak jak i pozostałe uprawy już około 9 lat nie używam pługa taka ziemia jest zawsze bardziej zagęszczona, ale ostatnio zauważyłem sporo dżdżownic, co jest niewątpliwie skutkiem bez orkowej uprawy i to mnie bardzo cieszy

Po deszczu niema zalegania wody na powierzchni tak długo jak to miało miejsce w czasach jak orałem na pewno jest to zasługa dżdżownic jak i strączkowych tak dżdżownice jak i strączkowe robią głęboki drenaż, co ułatwia wodzie szybkie przenikanie w głąb gleby

Możliwe ze pod soje przydałaby się uprawa głęboszem, ale nie chce kupować na ślepo wolałbym to najpierw sprawdzić tylko, że w mojej okolicy nikt takiego sprzętu nie posiada, więc niema, od kogo pożyczyć

Najprawdopodobniej kupie siewnik punktowy i to jest mój główny cel o ile soja w tym roku nie zrobi takiej niespodzianki czy podobnej do tej w zeszłym roku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RolnikMati    25

Zastanawia mnie jedna rzecz.
Niektórzy w tym temacie chcą być alfą i omegą w kwesti uprawy soi. Oczywiście to dobrze bo wiedza to klucz do sukcesu i trzeba się uczyć ale zgłębiają tajniki uprawy a wyniki są raczej słabe jeżeli chodzi o plonowanie.

W okolicy jest od 2 lat sporo soi ze względu na zazielenienie. I jest kilku dobrych rolników którzy zaczeli ją siać z tego powodu. Jak się z niektórymi rozmawia to nie słyszeli o brodawkach i innych "duperelach" a plony osiągają jak dla mnie super. Tak jak w innych uprawach opierają się na doświadczeniu że nic nie ma za darmo. Daja dobre nawozenie i jest efekt. Jakby czytali forum moze byloby jeszcze lepiej. Takze nie wiem komu lepiej to wychodzi a raczej wiem. Jak ktos jest dobry to we wszystkim. Bo jak inaczej tylko z podstawowymi info takimi jak termin siewu można przekraczać miejscami 3t? Cud?


Jak to mowią
Krowa która dużo ryczy mało mleka daje

Edytowano przez RolnikMati

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    244

RolnikMati - nie jest sztuką władowac kasę w nawozy i osiągnąć plon w krótkim okresie czasu. Sztuką jest jeszcze wykorzystać potencjał danej rośliny do uzyskania efektu przy mniejszych nakładach. Cały tok rozważań kieruje się ku efektom, jakie daje soja i inne strączkowe dla roślin następczych - związany azot w glebie, poprawa struktury gleby, dobry płodozmian. Jeśli ktoś nastawia się tylko na duży plon, to jego sprawa. Dzięki pasjonatom z tego forum soja przestaje być rośliną tajemniczą. Testowane są środki ochrony, technologia uprawy, wpływ zabiegów agrotechnicznych, terminu siewu. Czyli prawdę mówiąc to wszystko, czym powinny się zajmowac firmy hodowlane i ODR-y, a nie indywidualni rolnicy. Więc nie miej za złe dyskusji o tym, kto ma ile strąków, komu przypaliło po środku X.

W ubiegłym roku wielu znajomych rolnikow osiągnęło rzeczywisty plon na poziomie 600-800kg z 1ha. Znam też takich, co w mowie osiągnęli ponad 2 tony średnio z 1ha tylko nikt tego na oczy nie widział, a soję mieli taką samą albo i marniejszą niż inni. Uwierzyłbym w takie plony, gdybym zobaczył fakturę ze sprzedaży, bo ile mieli areału, to wiem.

W moim gospodarstwie eksperymenty z soją prowadzone były już w latach 80-tych, ale wówczas sprawa rozbijała się o brak kombajnu do zbioru, późny termin dojrzewania i słabe odmiany. Wszystko trzeba było zbierać ręcznie, dosuszać w stodole i młócić "lubelką". Po 2 czy 3 latach ojciec dał sobie spokój.

Dziś mimo 30 lat różnicy nadal nie ma sprawdzonej technologii ani powszechnej wiedzy, jak tę roślinę uprawiać. Jutro wrzucę fotki, jak wygląda soja mojego sąsiada, którą już prezentowałem na tym forum. Rośliny mają około 100-105cm wysokości. Dolne strąki na wysokosci od 12 do 15cm. Łan jest zwarty (siany co każdy lejek) ale ilość zawiązanych strąków niewielka. Rośliny przy większym deszczu się wyłożą i może być problem ze zbiorem. Nie było nawozenia azotem, jedynie PK w ilości około 100kg/ha w tym około 50kg/ha soli potasowej. Gleba 3 klasa na podłożu wapiennym.

 

 

EDIT: wstawiam obiecane fotki.

Edytowano przez jahooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

RolnikMati    25

Jahooo zgadzam się z Tobą ale przyznasz że to trochę frustrujące gdy osoby które sieją soję bo są zmuszani osiągają lepsze wyniki od tych którzy chcą ją iprawiać, czytają forum i metodą prób i bledow poszerzaja wiedze. Mowie tylko o kilku przypadkach sprawdzonych, nie liczonych na przyczepy.


Koszty kazdy liczy kto z tego zyje. Nie slyszalem zeby u nas ktos dawal wiecej niz 300kg kg NPK i 50kg N

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    244

Znam wiele osób, które w życiu nie przyznają się do porażki, a znam tez takie, którym "byk się dwa razy do roku ocieli" takie mają szczęście. Miarodajny dla mnie jest wieloletni sukces. Bo niestety, kilka znajomych osób skończyło na licytacji u komornika, bo odnoszone sukcesy w uprawie nie miały odzwierciedlenia w wynikach finansowych ich gospodarstw. Dlatego nie oceniam na pierwszy rzut oka, bo można wydać krzywdzącą lub nieprawdziwą opinię. Mój sąsiad który zebrał 800kg soi z hektara nadal dla mnie będzie dobrym gospodarzem, po prostu eksperyment mu w ubiegłym roku nie wyszedł, a są i tacy, co zebrali 2 tony, bo mieli trochę więcej .szczęścia, niż rozumu i niekoniecznie w tym roku powtórzą ten sukces. Prawda leży gdzieś pośrodku.

100kg azotu w glebie związane przez bakterie to właśnie 300kg saletry. Jaki to zysk - sam policz, zwłaszcza, jeśli osiągnięty przy minimalnych nakładach. W soi podsypanej na maksa N tego azotu nie będzie, czyli nie będzie efektu w roślinie następczej. Podsumowując - dam 100kg saletry w jednym roku aby nie mieć w następnym roku równowartości 300kg saletry "w gratisie", ale kto bogatemu zabroni. Trzeba to jakoś wyśrodkować, ile nawozu dać trzeba, aby osiągnąć maksymalny efekt minimalnym kosztem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RolnikMati    25

Jak ktoś uprawia soję 2 lata z sukcesem to wielolecia jeszcze nie ma ale jest o 2 lata na plusie w stosunku do tego któremu się nie wiedzie przez dwa sezony. Może ktoś i ma szczéściel ale nie wszyscy. Twojemu sąsiadowi nie wyszło inni mieli szczęście a gdzie Ci którym wyszło bo są dobzi? I gdzie tu szczęście na tych samych wioskach gdzie jedna soja marna a inna ładna? Ta sama ziemia opady, pogoda ogolnie. Szczescie to Ty mozesz miec ze w krasnymstawie padalo a u mnie w zamosciu nie podczas suszy ale nie przez miedze. Nie midze tutaj kwesti szczescia tylko dbalosci, terminowosci samego rolnika. Jeden ma uregulowane pH inny nie, jeden ma zasobność inny nie, jeden dobrze doprawił nawoził zasiał chronił a inny nie.I szczescie tu nic nie pomoze. Pozniej sa efekty.Jak dbasz tak masz. No ale jak jest susza czy grad to možna mówič o pechu lub szczęściu.
100kg N związane z soi to dla mnie fikcja. W obrębie tego samego pola na części z soją i bez robiłeś Nmin i tyle Ci wyszlo z proby reprezentacyjnej?

Wracając do soi mam w tym roku najładniejszą odkąd ją uprawiam. Najładniejszą czyli dobrze odżywioną bez chorób szkodników chwastów. Jak dla mnie prawie idealna. Kosztów nie było więcej niż u innych ale nie o to chodzi. Teraz mam przy idealnej dla mnie soi okazję sprawdzić faktyczny jej potencjał. Jeżeli w tym roku zawiedzie to już nie wiem co jej można zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Proponuje, aby pisać o konkretach a nie ogólnikowo się wymądrzać, bo to nikomu nie pomoże

Co niektórzy faktycznie chcieliby być Alfą i Omegą, ale nie piszą żadnych konkretnych rzeczy tylko się wymądrzają tak jak na przykład RolnikMati, co można za wnioski wyciągnąć z tego co napisał po prostu żadnych nikomu w ten sposób nie pomógł ani niczego nie udowodnił czysta Demagogia - wpływanie na opinię publiczną poprzez działanie obliczone na łatwy efekt, poklask.

Tyle na temat wypowiedzi RolnikMati

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Bardzo dobry przykład soi gęsto zasianej mamy dużą konkurencję pomiędzy roślinami, co powoduje, że rośliny są wybujałe dzięki temu mamy wysoko strąki, ale bardzo mało strąków i w ogóle rozgałęzień pędów bocznych z powodu gęstego łanu i jak widać soja jest cienka i wiotka, co najprawdopodobniej skończy się tak jak pisze, 

jahooo, że rośliny wylegną

Przykład ładnej soi, ale tylko ładnej gdyby tu zastosować azot tak jak niektórzy sugerują to soja już by leżała i plonu by nie było w ogóle nie polecam takiego gęstego siewu no chyba tylko po to żeby spełnić zazielenienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej1988    101

tak wygląda soja na dzien dzisiejszy. W miare mocno popadało wiec bedzie rosła. Chyba to jednak jest Merlin?? Coraz bardziej gesty sie robi az za bardzo

 

post-16312-0-57889600-1468505500_thumb.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Tym się nie przejmuj, że się robi gęsty rozumiem, że wypuszcza pędy boczne a to nie spowoduje że będzie słaby i wiotki po prostu Merlin tak ma jak jest miejsce to wytwarza pędy boczne i jest ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RolnikMati    25

Krowa co dużo ryczy mało mleka daje a ta tutaj ryczy pod każdym postem. Taka natura.
Jeden wyciągnie wnioski inny nie, opinia jednej osoba z przeciętnymi wynikami nic nie znaczy. Dużo ludzi czyta to forum i każdy odbiera wszystko inaczej i po swojemu interpretuje wypowiedzi innych forumowiczów. Ale tylko jedna osoba komentuje każdy inny post tak jakby tylko do niej wszyscy pisali i ocenia go czy dla NIEJ jest coś wart. A może ktoś ma inne zdanie. Alfa i Omega jest jedna jak widać wszystko wie i ocenia swoją miarą. Temat ten czytają tysiące ludzi i wszystkich interesuje recenzja jednej osoby? Może poza kilkoma fanami tak.


Ładna soja Andrzej

Edytowano przez RolnikMati

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
melon10641    158

To i ja pokaże swoją. Może kogoś zainteresuje:

Odmiana Merlin pochodząca od innego rolnika siew co każdą leję siewnikiem famarol, siana początek maja w ilości ok. 100kg/ha bez nitraginy (próba kręcona nie robiona ale każdy worek miał 50kg i liczba worków znana bo przy młynkowaniu ważyłem) przed kwitnieniem dostała 100kg saletry (nawet sporo przed kwitnieniem) a dzisiaj ful deszczu.

I co chciałbym powiedzieć: 

Wysokość roślin od 60 do 80 cm nie licząc miejsc gdzie jest podmokły teren bo tam jest malutka.

Zdjęcie 2 roślin i w tle kostka. Pierwsza roślina to przypadkowo złamana przez mnie bo nie patrzyłem pod nogi, wygląda słabo. Druga natomiast to przeglądałem rośliny pod kątem "rozkrzewienia" i wybrałem chyba jedną z lepszych. Po całym polu nie chodziłem bo mokro wybrałem tylko z jednego rogu. Ale więcej jest roślin rozkrzewionych niż takich pojedyńczych badyli. 

Wydaje mi się że pod względem rozkrzewienia wygląda lepiej jak rok temu gdzie była siana 150kg/ha. No i kolor jest jednolity bo rok temu to bez saletry było i raz jaśniejsza raz ciemniejsza. 
Edit:
Wysokość strąków mierzyłem to są na ok. 10-15 cm ale to nie miarodajne bo jeszcze wszystkie się nie pokazały a nie liczy się wysokość osadzenia strąka a odległość od ziemi do dołu strąka. 

post-4405-0-34067900-1468516462_thumb.jpg

post-4405-0-23891100-1468516508_thumb.jpg

post-4405-0-75907800-1468516541_thumb.jpg

post-4405-0-42954500-1468516564_thumb.jpg

post-4405-0-10242400-1468516644_thumb.jpg

Edytowano przez melon10641

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Rzeczowa i konkretna wypowiedz na pewno nie jednemu da do myślenia, o czym powinno się pisać

Rzetelny opis tego, co kolega melon10641 zaobserwował w swojej soi w porównaniu do poprzedniego roku i to na pewno nie jeden z nas wykorzysta BRAWO soja idealna oby tych rozkrzewionych było jak najwięcej i trafna decyzja, aby podać azot przed kwitnieniem 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RolnikMati    25

Melon piękna soja.

Ja też siałem 100kg/ha, wysokość roślin i wysokość strąków mamy taką samą. Ja dałem ~40kg N. Dawałeś odżywkę?

Kilka moich zdjęć z dzisiaj.

Ostatnie zdjęcie soi po lewej z azotem 40kg po prawej z nitraginą i bez azotu.Nawożenie przedsiewne sąsiada z po prawej nie znane.

 

Melon też tak lało u Ciebie  nad ranem? u nas 28l

czy Twoja soja leży chociaż trochę?

post-127300-0-03369600-1468522275_thumb.jpg

post-127300-0-18923800-1468522305_thumb.jpg

post-127300-0-42770200-1468522329_thumb.jpg

post-127300-0-68701600-1468522354_thumb.jpg

Edytowano przez RolnikMati

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
melon10641    158

Dodam ze siew bezorkowy bo sucho na jesieni bylo to przeleciane bylo gruberem i na wiosne talerzowym.
Deszcz rano lal strasznie i po poludniu kolejna ulewa ile wody to nie wiem jeszcze deszczomierzu sie nie dorobilem:P
Co do odzywek to ojciec pryskal siarczanem magnezu i rosasol k po 3 kilo kazdego.
Wszystko stoi bo mam 2.5ha merlina i reszta mieszanka merlina z mavka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KRISS75    39

Melon,RolnikMati ładna soja.Widać też znaczną różnicę u sąsiada.Ja na swojej dawno nie byłem,wczoraj dwie burze,dziś leje cały dzień.

RolnikMati czym pryskałeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RolnikMati    25

Jednoliścienne 1l Labradora
Dwuliścienne command 480 SL 0,15L + 3l glifosatu + uprawa międzyrzędowa.
Ta soja z ostatniego zdjęcia na którym jest sąsiada to samo plus 2l Promanu 500SC i bez uprawy mechanicznej. Jest tam sporo chabra komosy i rzepaku ale soja mocna i się nie daje.

Dodam jeszcze że ta z pierwszych zdjęć trochę siana strip tillem i mam też doświadczenie z Moddusem jak na nią zadziała.

Edytowano przez RolnikMati

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Ciekawy artykuł na temat:  Soja bez brodawek

Warto przeczytać, czemu po zaszczepieniu soi nie macie brodawek

 

http://www.agrofoto.pl/uprawa/straczkowe/soja-bez-brodawek,35.html

 

Polecam też artykuł: Jak nawozić soję - opłacalny łamacz płodozmianu

 

http://www.agrofoto.pl/wiadomosci/aktualnosci/jak-nawozic-soje-oplacalny-lamacz-plodozmianu-182462

 

W Internecie można znaleźć wiele odpowiedzi na wasze pytania po prostu trzeba poszukać przeczytać i podzielić się tym z innymi po to jest w końcu to forum

Oczywiście brodawki to podstawa na ostatnich wstawionych przez was zdjęciach nie było ich w ogóle widać? Czy to efekt kiepskiej zaprawy bakteryjnej czy nawożenia azotem?

Dobre pytanie, które daje do myślenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej1988    101

U mnie w soi tez cięzko o brodawki mimo ze było zaprawiane. W łubinie az sie roiło od brodawek a tu jakoś lipnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Nie wiem czy czytałeś ten artykuł, bo tam napisali, że zaprawili bakteriami z renomowanej firmy i bakterii w soi nie było ani jednej wedle ich opinii to wina dostarczonych bakterii i stwierdzili że w następnym roku już od nich nie kupią nie podali nazwy firmy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KRISS75    39

Ja czytałem.Znam dwie firmy:w Wałczu i Puławach.Nie wiem skąd wy braliście.Ja miałem z Wałcza i kiepsko u mnie to wygląda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Ja ostatnio tylko zaprawione kupuje może nie jest to rewelacja, ale zawsze jakieś brodawki były

Kiedyś miałem Czeskie brodawki i mogę powiedzieć, że jak za tą cenę, jaka wtedy była były dobre, ale trzeba było zaprawiać ja żeby za dużo kłopotu sobie nie robić sypałem bezpośrednio do siewnika warstwami soja i bakterie a później wymieszałem w siewniku i też były na korzeniach soi brodawki

Teraz jak już pisałem nawet na niezaprawionej soi tam gdzie była już soja i jest siana drugi raz też są brodawki i nie widać różnicy pomiędzy tą zaprawioną a niezaprawioną oczywiście w poprzednich latach soja na tych polach miała brodawki mało, bo pierwszy raz była tam siana, ale były

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×