Skocz do zawartości
wojtas

Turbina w silniku -mity i rzeczywistostość

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
wodzu    0
Najprościej jest w kirowcu, przed rozruchem robi się ciśnienie oleju.

Racja, silnik rozruchowy może pochodzić sobie z minute i wszystko jest nasmarowane ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7
W instrukcji obsługi Ursus 932-1634 jest napisane, że należy po dłuższym postoju rzędu kilku m-c ( nie pamiętam dokładnie bo nie mam jej przed sobą) należy kręcić silnikiem przez ok. 30s bez odpalania silnika w celu zapewnienia smarowania turbiny ;)

A jednak :P Nigdzie nie spotkałem sie z taką praktyką ale skoro ktoś to opisał w instrukcji widocznie ma to sens. Z drugiej strony rozrusznik dostaje pod ogon. Te 30 sekund to przesada, myśle że 10 spokojnie wystarczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

no właśnie ;) "a jednak " czyli coś w tym jest... u mnie w MF nie ma problemu z odłączeniem pompy,wystraczy wyciągnąć bezpiecznik od pompki zasilającej (elekryczna) i silnik chodzi na pusto, szkoda że nie ma czegoś w rodzaju doprężnika jak w C-330...chociaż raz w roku jak pokręce 30 s rozrusznikiem to chyba mu się nic nie będzie... :P

 

teraz pyt - po jakim czasie warto się w to bawić???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

damian9871    0

po co kombinujecie turbina i tak po jakimś przebiegu (dużo zależy od jakości oleju) zużyje się i trzeba regenerować jak pompę wtryskową to nie są rzeczy długowieczne.po co kręcić rozrusznikiem na sucho? odpal sobie ten ciągnik i zrób rundkę wokół podwórka jak myślisz że to pomoże turbinie.na końcu to będziecie podłączać z jednej strony olej a z drugiej sprężarkę dmuchawe albo inny wynalazek żeby sobie turbine nie używaną przesmarować PO CO?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7
u mnie w MF nie ma problemu z odłączeniem pompy,wystraczy wyciągnąć bezpiecznik od pompki zasilającej (elekryczna) i silnik chodzi na pusto

To raczej ma wygladać tak że kręcimy na pusto te 10 sekund i nie przestając podajemy paliwo i odpalamy. Nie masz takiej dźwigienki obok kluczyka służącej do odcinania paliwa? Ah ta elektryfikacja ;)

 

Generalnie jestem tego samego zdania co damian9871 :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

ale temat wygrzebałem :)

 

właśnie czytam instrukcję obsługi od MF5445-5455 i jest w niej napisane:

 

"UWAGA: Po długim postoju ciągnika należy zapewnić smarowanie łożysk turbosprężarki, gdyż silnik przez ok. 10s napędzany jest rozrusznikiem. Aby zapobiec zaskoczeniu silnika należy odłączyć elektryczne połączenie z pompą wtryskową."

 

 

a jednak :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

oleje syntetyczne regularne wymiany i jeszcze na sucho kręcić czy to nie przesada?

a odnośnie turba mam takie pytanko, czy ciągnik rozgrzany jak pyka na wolnych obr podjeżdzam od kupku do kupki drzewa czy czegoś tam to czy gasić na te 3-4 min czy lepiej zeby pracować, ciągnik rozgrzany i podjeżdzanie tylko na wolnych obr to chyba turbina sięnei rozpędza i jej to nei poszkodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7

No właśnie nie na sucho, rozrusznikiem kręcisz cały silnik razem z pompą olejową która po chwili smaruje nawet bez odpalania. Poza tym ta uwaga tyczy sie bardzo długich przestojów.

 

Turbina jak turbina ale akumulator z rozrusznikiem raczej nie przepadają za ciągłym chechłaniem silnika co 3 minuty :) Moim zdaniem niektórzy demonizują "problem" turbodoładowancyh silników... Dialog pewnego pana ze mną na pewnej wystawie kontemplując pewnien ciągnik:

P -ile ma koni?

ja -90

-a ma turbo?

-tak

-eee, to gó..o!

-dlaczego?

-bo trzeba studzić silnik i turbo, szkoda paliwa i wogóle psuje sie to, drogie w naprawie, aaa i ta elektronika!

-to co pan kupi za kilka lat jak wszystkie diesle będą doładowane? już teraz zamiast wolnossących 4 producenci montują 3T...

-aa sześdziesiontkie se kupie, o!

-...

Konia se kup, pomyślałem ale przez wrodzoną grzeczność tylko pomyślałem :) i rozmowa sie skończyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hinco    0
oleje syntetyczne regularne wymiany i jeszcze na sucho kręcić czy to nie przesada?

a odnośnie turba mam takie pytanko, czy ciągnik rozgrzany jak pyka na wolnych obr podjeżdzam od kupku do kupki drzewa czy czegoś tam to czy gasić na te 3-4 min czy lepiej zeby pracować, ciągnik rozgrzany i podjeżdzanie tylko na wolnych obr to chyba turbina sięnei rozpędza i jej to nei poszkodzi?

Ja bym nie gasił i ja raczej stawiam na jak najżadsze rozruchy. Nawet niedawno z sąsiadem-szklarniarzem rozmawiałem, w latach 80 kupił dwie nowe 360. jedna jeździ z łyżką druga z przyczepą, ta z łyżką tylko odbiera żuzel i podaje na piec miał. Ta z przyczepą zbiera z szklarni pomidory ogórki i co tam jeszcze ma, różnica w motogodzinach jest niecałe 500mtd, ta z łyżką pracuje codziennie co pare godzin, a z przyczepą dwa razy na tydzień po pare h. Ta zapalana co chwile od nowości co 2,3-3 lata ma remont silnika bo poprostu czasami go pompa chce udusić, a ta z przyczepą dopiero niedawno miała remont ale głónie wizualny. Wniosk nasuwa sie sam, Silniki nie lubią częstych rozruchów i pracy na zimnym oleju.

A co do turno bo nie widze innej przyczłości silników w ciągnikach jak podążanie w kierunku coraz bardziej wysilonych jednostek z turbo, większa ekonomia przede wszystkim..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Spoko Hinco, ale mi nie chodzi o odpalanie i za chwile gaszenei ciągnika zimnego, zauwazyłem teraz jak było chłodniej wyjechałem tylko z garażu i musiałem zgasić to ciągnik jak zachamowany silnik moment i zgaszony, tak samo jak rypał w polu to nie zgasze od razu jak z bruzdy wyjade, jak jade z pola staram się już 100-200m przed wjazdem na podwórku już na wolnych obr jechać i chwile zanim powylączam wszystko żeby popracował na wolnych obr, a jak jest rozgrzany to krótkotrwałe gaszenie chyba jest juz bez znaczenia?

 

A mam jeszcze inne pyatnie jak odpalacie ciągniki i zaraza macie ruszać w poel to jak rozgrzewacie?> bo w instrukcji mam żeby nie przekraczać 1800 obr ale i żeby unikać wolnych obr, zauważyłęm że jak odpale i staram się unikać obciążenia to dość długo się nagrzewa, a jak normalnei odpale i od rzu wysokie biegi i heja to w moment się nagrzewa i wskazówka od temp. jest na odpowiednim poziomie,

 

no i -03cie jesli taka turbina jest delikatna to moze wcale nie odpalać ciągnika z turbem jak jest z -10 -15stC?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7
A mam jeszcze inne pyatnie jak odpalacie ciągniki i zaraza macie ruszać w poel to jak rozgrzewacie?

Jak wjeżdżam w pole a silnik nie złapał jeszcze właściwej temperatury to zaczynam pracować ale jade np. mniejszym biegiem nie obciążając mocno silnika, no i nie szaleje z obrotami w obie strony :) tzn. utrzymuje średnie 1600-1800. I to nie ze względu na turbo tylko cały silnik.

 

Aha, dodam że optymalna temperatura cieczy chłodzącej nie zawsze równa sie optymalnej temperaturze oleju który "roboczą" temp. łapie zawsze troche później.

 

no i -03cie jesli taka turbina jest delikatna to moze wcale nie odpalać ciągnika z turbem jak jest z -10 -15stC?

Eee tam, już nie przesadzajmy... Najlepiej wogóle nie odpalać to nigdy sie nie zużyje :) Wiesz jakie mrozy bywają w naszej okolicy, którejś zimy było coś koło -25 st.C, byłem umówiony zawieźć zboże do mieszalni i Ferguson musiał odpalić, i to z rozrusznika bo inaczej sie nie da :) Nie mam zamiaru pitolić sie przez jakąś turbine która i tak kiedyś padnie, a jak ktoś chce chuchać i dmuchać na nią to już jego problem :) Dwie ogólne zasady napisałem w tym temacie, post 33 i tego sie będe trzymał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

jeszcze jedno, jeśli mój ciągnik dostaje "kopa" przekraczając 1500 obr to czy mogę obciążać silnikw transporcie np. schodząc na wysokim biegu z łądunkiem do 1200-1300 obr na początku troche się na tym łapałem jak pod górę zwalniałem na wybojach, ale jak nie jest przesadnie obciążony to czy można jeździc na niskich obr, serwisant twierdził że niby nic się nie dzieje, ale czy to się nie przekłada negatywnie na ekonomikę tzn na spalanie no i moze ktoś mi wytłumaczy skąd ten kop po przekroczeniu 1500 obr pzrecież poniżej tych obr sprężarka również się kręci więc dlaczego na niższych obr silnik jest zamulony czy regulator zmniejsza ciśnienie doładowania czy sprężarka nie daje odpiwedniego ciśnienia żeby było to odczuwalne w mocy? no i jakim cudem silnik ma maksymalny moment obr od 1300 czy tam 1400 obr jak sprężarka daje kopa powyzej 1500 obr?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Koledzy mam ciągnik i samochód z turbiną ale jak zapalę ciągnik to nigdy go nie rozgrzewam jak jest zatankowany z wieczora to sprzęt do góry i w pole. I w ciągniku już 20 lat tak pracuje i bez problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hinco    0

Wg mnie to ogólnie jakie kolwiek urządzenia z silnikiem spalinowym nie czują sie za dobrze jak są zimne i wtedy nie nalezy im dawać w gwizdek, a jak sie ostro po pałuje to i chwile trzeba poczekać niech sie wszystko uspokoi a jak jest turbo to sie troche schłodzi i powoli schodząc z obrotów gasimy. Nie ma sie co cackać z turbo, to ma dmuchac i tyle! A ile usprawnia robota albo frajdy daje (w samochodach)! Dbać trzeba o silnik, a turbo to tylko dodatek.. Wiem jedno, chciałbym w 5211 turbo, ale to długa i kosztowna droga więc nie wiem czy mi uda sie tak kiedyś zrobic :)

@ Ferdek07- jeżeli dobrze rozumiem to musiałbyć sie zagłębić w definicje momentu, nie jestem w stanie tego dokłądnie wytłumaczyć..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

nie należy łączyć max momentu z "kopem" jak ma max moment przy 1300 to i wtedy jest najmniejsze spalanie i pewnie najmniejsze zużycie ,a że kopa ma dopiero powyżej 1500 to pewnie dlatego że wtedy jest wystarczająca ilość powietrza by szybko przyśpieszyć ,a i możliwe że tak jest ustawiona pompa mało powietrza czyli do 1500 obr powoli przyśpiesza a powyżej szybciej bo jest w czym spalić paliwa przez te pierwsze 30 s .A nie tak jak w ursusach da w gaz to idzie przez te 30 s czarna chmura (mówie o turbo)

 

A turbina najszybciej się zużyje nie przy opalaniu a przy gaszeniu odrazu gdy jest rozgrzana albo i gorąca co spowoduje smażenie /pieczenie oleju i jeszcze możliwe zmiany wlaściwości materialów ,dodatkowo jeszcze gasi się z dużych obrotów co powoduje że ustaje dopływ oleju i turbina kręci się dość długo na sucho

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A może mi ktoś powiedzieć czy Ursusy turbo mają korektor doładowania? W MF na pompie jest siłownik pneumatyczny podłączony pod kolektor ssący, jeśli ciśnienie powietrza wzrasta to pompa zwiększa dawkę. Dzięki temu pompa nie poda nadmiaru paliwa jeśli ciśnienie doładowania jest za niskie. Wpływa to zapewne na zużycie paliwa.

 

Co do samej turbiny to w instrukcji do MFa zalecają po długim postoju rozłączyć elektromagnes pompy i kręcić rozrusznikiem bez zapalania. Dopiero gdy zgaśnie kontrolka ciśnienia oleju można podłączyć pompę i zapalić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hinco    0

W zetorze serii 77 jest to tak rozwiązanie że jest na regulatorze obrotów taki negatywny korektor mechaniczny, nie jest to połączone z turbiną w żaden sposób, ten korektor ustala na sztywno i nie zależenie od ciśnienia doładowania dawke paliwa, sądze że w ursusach jest tak samo, chociaż moge sie mylić. Tym sposobem jak turo zaczyna nie domagać ciagnik staje sie ciuchcią bo korektor nie wie ile jest powietrza w cylindrze tylko wie ile powinno być.. stąd może być dymienie..

[OT]

Co ciekawe ten korektor można zamontoweać do pomp bez niego, wymienia się jeden element i już, czyli do takiej pompy z 72XX czy 52XX można założyć korektor, dołożyć turbo i mamy regulacje dawki paliwa i dmuchanie, nawet skrzynia i dół silnika są takie same, nie wiadomo jak z korbami, i czy tłoki mają jakieś dodatkowe natryski olejowe, napewno mają większą komórke spalania..

[/OT]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

a ja mam takie pytanko czy może ktoś na AF przyzna sie że w nowym ciągniku padło turbo? bo tak przeglądałem tematy i jakoś nie znalazłem żeby ktoś miał problem z turbem w nowym ciągniku czy kilkulatku, także może wcale nie jest taka delikatna ta turbinka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lysyrolnik    14

U mnie w MTZ po 10 latach padło turbo, ale to przyznając się bez bicia przez zaniedbanie :angry: Gdy mnie w domu nie było dziadek pracował na rusku(uprawki pożniwne itp.) na filtrze wyraźnie pisze ze co 20mth czyścić filtr. Jednak dziadek o tym nie pomyślał i tak sobie jeździł. Wyszło na to, że turbinka pociągnęła sporą ilość paprochów które ją uszkodziły tj. zrobił się mały młynek do kawy :) :angry:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

przecież tam jest filtr mokry chyba? a jak często czyścicie papierowe filtry, ja zauważyłem ze kabinowy i tak 2 razy szybciej się syfi jak powietrza więc czy jest sens jak tylko lekko "poszarzeje" dmuchać sprężarką? bo przecież każde czyszczenie i tak wbija pewną częsć kurzu głębiej,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7
a ja mam takie pytanko czy może ktoś na AF przyzna sie że w nowym ciągniku padło turbo? bo tak przeglądałem tematy i jakoś nie znalazłem żeby ktoś miał problem z turbem w nowym ciągniku czy kilkulatku, także może wcale nie jest taka delikatna ta turbinka?

Bo nie jest! Ludzie granatem od C360 oderwani popularyzują tą bajke :) Turbiny w ciągnikach śmigają po 10000mth i nic sie nie dzieje przy właściwej eksploatacji (o którą często trudno w polskiej kulturze technicznej)...

 

Filtr przedmuchuje sie w kierunku przeciwnym do przepływu zasysanego powietrza. W ciągnikach wkład ma dużą powierzchnie po to żeby nie czyścić go co godzine, bo nigdy nie będzie taki jak w samochodzie i nie ma co przesadzać z nadmiernym czyszczeniem. Jak sie zapcha to zapali sie kontrolka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MTZ1    0

Znajomy ma Pronara 1,5 roku i olej mu przecieka z turbiny,miał serwis to naprawić ale jeszcze nie dotarł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skrok18    1

Nie znalazłem takiego tematu więc zakładam nowy. Witam mam pytanie , w jaki sposób można zregenerować oś na wirniku bo są luzy...............??Proszę o pomoc . Pozdrawiam skrok18 :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×