Skocz do zawartości
garek

Jaki przymrozek moze uszkodzic opryskiwaćz

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
zetor5321    1

moje opryskiwacze stały na dworze i nic im sie nie stał tylko zimą jest przymarżnięty dekiel i po dłuszczym czasie łatwo kruszą sie węże oraz dysze .

 

więc nie wiem jaka temperatura może uszkodzić opryskiwacz (tylko trzeba spuścić wszystką wode przy filtrze)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Kamyk514    0

Na przykładzie u mnie stoi stary opryskiwacz ok 2 lat nie używany to węże można jedną ręką wyrwać a beczkę mocniej stuknąć i dziura nowy zawsze garażujemy ale to w takim garażu że tylko na głowę mu się nie leje ale nic nie nie dzieje oprócz drobnej rdzy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas    73

w opryskiwaczach starego typu w pompie jest nawet śryba do spuszczania wody. zawsze parę kropli sie zbierze i na jesieni zawsze spuszczam bo kiedyś ojciec nie spuścił to wysadziło pokrywę .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

U nas też jest śrubka. A nawet dwie bo po obu stronach. Wystarczy odkręcić obie i poruszać trochę wałkiem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A zalewa moze kto płynem niezamarzającym opryskiwacz na zimę ?

 

zalałem z zeszłym roku płynem do chłodnic cały układ w Pilmecie 615. Wiosną się okazało że w jednym miejscu się jeszcze nazbierała woda i pękła plastykowa osłonka w pompie. W tym roku pompa i rozdzielacz leży już w ogrzewanym warsztacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

Ja każdego roku spuszczam wodę z pompy i rozdzielacza a z przewodów wydmuchuję sprężonym powietrzem. Jednego roku znajomemu mróz rozsadził kilka głowic przy dyszach. Moim zdaniem jeżeli opryskiwacz jest wypryskany do 0 i aż końcówkami pójdzie powietrze, to i mróz może nic nie zrobi, ale jeżeli opryskiwacz jest wyłączony i cały układ jest napełniony wodą to wtedy może coś uszkodzić. Praw fizyki nie da się oszukać.

 

Kiedyś zostawiłem myjkę w garażu na 1 noc i przy lancy mróz wysadził złączkę, ale na szczęście dało się to naprawić w ciągu 20 minut ale strachu było czy nic więcej się nie uszkodziło..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    100

10 lat z opryskiwacz wody nie spuszczałem[pryskałem ostatni raz aż szlo powietrze] .jednego roku mialem jechac w marcu do atestacji zalozylem walek podnosze-ursus 60- i trach poszly boki pompy.w nocy byl mroz 10 stopni ,woda w pompie zamarzła gdybym nie ruszał toby sie nic nie stalo[membrany gumowe sie uginaly]a tak pompa do remonty od tej pory spuszczam wodę z pompy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

Kilkanaście lat do tyłu w poprzednim opryskiwaczu PILMET miałem taki przypadek jak kolega wyżej, tylko w moim przypadku był to nowy opryskiwacz kupiony jak był mróz i chcieliśmy go uruchomić i pokrywa pompy pękła, a w instrukcji jest napisane że układ jest napełniony cieczą niezamarzającą (szkoda że tylko w instrukcji)!!!!!!!!!.

 

Serwis uznał jak im kazaliśmy sprawdzić co jest na placu w pompach, i też pewnie był lód.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasx21    125

jak miałem stary opryskiwacz to spuszczałem tylko z niego wode i całą zime stał na dworze ale jak kupiliśmy nowy to na zime wstawiamy do garażu a pompe wykręcam i trzymam przez zime w piwnicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Witam. Ja mam opryskiwacz RAU i też zawsze spuszczam wodę z pomp oraz wydmuchuję powietrzem wodę z belek. Rozdzielacz trzymam w ciepłym warsztacie (jak pytałem w sklepie to pompa kosztuje 6000 zł a rozdzielacz 4300 zł więc jak by zamarzło to by była porażka).

Pzdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lechu0042    0

w sumie to kazda temp. minusowa dla opryskiwacza stwarza jakies zagrożenie tym bardziej w tych nowych , jak zamarznie woda to wtedy robi sie nie wesoło bo może powysadzać wprzewody,pompe ,końcówki.ja tez ze swojego spuszczam na zime płyny ,odkrecam filtry ,przewaznie robie to w pazdzierniku kiedy jeszcze jest w miare ciepło albo we wrzesniu jak mam czas, potem skrecam sprzet i zalewam go płynem do spryskiwaczy na zime lub płynem do chłodnicy aby miec pewnosc , obecnei w opryskwaczach jest za duzo plastykowych czesci a te maja mała odpornosć na rozsadzanie i pekaja na sklejeniach łaczeniach itp a jako ciekawoste powiem wam ze kazdy renomowany dealer sprzedajacy opryskiwacz pi 1 pazdziernika jak go sprawdza przed sprawdza to uzywa własnie płynu do spryskiwaczy albo płynu do chłodnicy tego rozcieczanego z woda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
garek    67

staneło na tym że wypłukałem opryskiwacz spusciłem wode z największej ilości miejsc z jakiej to mozliwe potem wlałem 40 litrów petrygo. włączyłem pompy płukanie na pare sekund pryskanie aż niebieski płyn z dyszy poleciał i myśłe że będzie dobrze. A reszta okaże się na wiosne. nic więcej zrobić nie mogłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

Zrobiłem podobnie jak @garek.

 

Wypompowałem ile się dało wody pompą na sucho prze podkręcenie na maksa ciśnienia. Potem poodkręcałem wszystkie filtry wylałem z nich wodę wypłukałem filtry i pozakręcałem, z grubych węży gdzie się dało pospuszczałem grawitacyjnie.

Nastepnie zalałem koncentratem na glikolu shell (10 zł 1L brutto wyszło 35 L). Włączyłem pompę poprzepuszczałem prze układy w opryskiwaczu (mieszadło, płukanie zbiornika,zbiornik z czystą wodą, rozwadniacz i jego elementy) i następnie pusciłem na sekcje opryskowe i wyłączyłem jak pryskało na niebiesko.

 

Badałem na zamrzanie później tą ciecz z filtrów sekcyjnych i ze zbiornika, u znajomego mechanika i wyszło że jest przygotowany na mróz poniżej -40 stopni celsjusza :D .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
garek    67

a na wiosne to spuszcze wleje do beczki potem doleje 5 litrów koncentratu i bede miałna nastepną zime :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    567
Kiedyś zostawiłem myjkę w garażu na 1 noc i przy lancy mróz wysadził złączkę, ale na szczęście dało się to naprawić w ciągu 20 minut ale strachu było czy nic więcej się nie uszkodziło..

ja w zeszłym roku wpadłem na szalony pomysł umycia fury w lutym, wziąłem myjke z garazu, który nie jest ogrzewany, odpaliłem ją, woda tylko lekko sikneła jakoś dziwnie jakby lodem i tyle wszystkiego było.

ojciec sie lekko spienił jak mu powiedziałem o co come on, jednak na koniec marca miałem drugie podejscie i jak sie okazało myjka działa :D na szczescie nic sie nie rozszczelniło przy tej akcji, nie mniej jednak teraz myjka na zime idzie do piwnicy w domu,

to samo jesli chodzi o pompe w opryskiwaczu, odkrecone 4 sruby kilka opasek i pewnosc ze nic jej nie bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursus1395    4

na moje to tak łatwo to nie peknie pojemnik na oprysk hociarz rózne zeczy sie zdarzają najpredzej to jeszcze pompa by sie mogła popsuć od opryskiewacza bo jak pojemnik jest plastikowy to predzej sie do zewnątrz wygną scianki jak pęknie pozdro fajny temat znaczy fajne pytanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miki7211    5

Ja myjkę mam też w ogrzewanym pomieszczeniu co do opryskiwacza stoi w garażu co prawda ciepło tam nie jest temp poniżej zera raczej nie spada wiec mogę być spokojny o pompę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Avendrion    39

Nasz opryskiwacz stoi teraz na dworze cały czas, od czasu kiedy korbanki go przywiozły i tak stawiły i nic złego się z nim nie dzieje. Chociaż nie ma już tych mrozów to są inne zagrożenia (moje pieski) które lubią wszystkie kabelki zjadać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez przemek1416
      Witam wszystkich forumowiczów. Jeśli potrzebowalibyście jakiś części do opryskiwaczy typu: komputer, elektrozawory, przepływomierze, filtry, zawory trójdrożne, kołpaki, dysze, głowice wielopozycyjne, pompy itp. Lub jakiejś pomocy w modernizacji czy innych problemach zapraszam do kontaktu  Sam jestem rolnikiem i wiem, że czasami przyda się pomoc. Posiadamy pełen asortyment firm ARAG, UDOR, ALBUZ oraz AGROPLAST. Pozdrawiam
    • Przez Vril
      Witam
       
      Chciałbym Was poinformować że już zaczeli wypłacać dopłaty -ja wczoraj dostałem
      Kasa na koncie więc postanowiłem ją zainwestować w opryskiwacz i tu prośba do Was o poradę który wybrać .
      Założenie jest takie że opryskiwacz ma mieć zbiornik 1500-1600 l i belke 15m pracować na powierzchni 60 ha x średnio 4opryski na ha daje nam
      240 ha rocznie.
       
      Znalazłem takie oferty:
       
      Krukowiak -Apollo wesja standart ok. 33000 brutto
       
      Pilmet wersja -1600 + pełna hydrałlika i elektryka zaworów ok.54000 brutto
       
      Bury Pelikan FUll wypas (pełna hydrałlika i elektryka zaworów ) ok.44000 brutto
       
      Dodam że jestem na vacie więc sobie go odlicze.
       
      Proszę Was o porade bo mam mętlik w głowie i nie chcę kupić bubla
       
      nikt nic nie poradzi ?
    • Przez Renault145
      witam, mam pytanie dotyczące wstawienia do opryskiwacza slęza 1000l zbiornik o pojemności 2300l od tego producenta http://www.zptik.pl/index.php/8-dla-rolnictwa/10-zbiornik-do-opryskiwacza-typu-sleza-1000-1500-2300. i mam takie pytanie czy ktoś u nich coś juz kupywal? i jak myślicie czy rama by wytrzymała?
      a może ktoś już robił takie rzeczy?
    • Przez andzin
      Czy ma ktoś opryskiwacz Biardzki ze Zbuczyna. Jak się spisuje. Chcę kupić taki 600l czy warto bo cenowo nie drogo chyba coś około 3tys. Czekam na opinie.
×