Skocz do zawartości

Polecane posty

marian2011    111

Tylko na razie nikt co kupił osobiście w markecie nie napisał co i jak ba tam znajomy, kolega, słyszałem gdzies to dopuki osobiście nie przetestuję ciągnika samochodu czy maszyny to opinia jest ani tak ani tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vitara    0

nigdy nie zakupię żadnych sprzętów markowych czy firmowych ponieważ nie ma to cienia sensu w tym by taki sprzęt kupować gdyż większość tanich sprzętów wystarcza i chodzi dobrze, nawet jeśli puści dymek po pierwszym starcie to i tak wymienią na nową inną, a ile tanich szlifierek kupicie za 1 markową ? kilka kika kilkanaście. Towar możesz zwrócić bez podania powodu w terminie 14 dni

 

Obecne markowe sprzęty to już nie to samo co kiedyś mili Państwo Podobnie jak samochody.

Trwałość nie ta bo cykl życia produktu jest skrócony po to byś kupował 20 razy w życiu a nie 1-2 razy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Uważam,że taki zakup ma jednak sens ponieważ możesz liczyć na bezpieczeństwo użytkowania.Żadna osłona nie odpadnie, żadna zębatka nie padnie po 5 godzinach pracy (nie zabawy), żadna tarcza czy łańcuch nie pęknie sam z siebie. Jakość wyższa a o niebo większej niezawodności nie trzeba wspominać.Maniakiem nie jestem ale latać co raz do marketu po to by felerną rzecz wymienić to mi się nie uśmiecha.Zycie i zdrowie mam jedno i na tym oszczędzać mi nie warto.Zdrowia dość utraciłem używając "zabawek" a nie narzędzi a o nerwach nie wspomnę.

Z marketów dobre jedynie dla amatorów i do drobnych prac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

Ja kupiłem raz szlifierką kąntową za 80 zł 125mm.Tylko po to żeby wyczyściła przyczepę 9 tonową. Pracowała 7 dni po 5 godzin dziennie i nic się nie stało. Teraz 4 rok chodzi i tylko szczotki i kable zmieniam.

Dużego fleksa to w garażu super chodził, ale jak go wziołem na budowę to po 2 godzinach wysiadł. Zatarł się. Wymienili go, ale też na budowie po 2 godzinach stanął. Po prostu nie odporny na duży kurz.Dałem go bratu a sobie kupiłem Dewalta za 500 zł i z 5 rok nic nie siada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szukamtajgi    0

Dzień dobry panowie i panie.

 

Mam tajgę z 1988r.

Prawdopodobnie ma uszkodzony iskrownik..

Piła już wiele przeszła i dobrze się zawsze sprawowała...Żal mi ją wyrzucać na złom, bo nie mogę nigdzie części znaleźć....

 

 

Ma ktoś może tę część lub informacje gdzie mogę ją znaleźć...

Możecie się skontaktować ze mną jeżeli tak?

664677113

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian2011    111

kolego kliknij na allegro gościu ma z 1990 roku nie ma obrotów sprzedaje ma sporo części może cena i te części tobie by pasowały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

ja bym wybrał husqwarnę, mam piłę i kosę tej firmy, już kilka lat, zero problemów, tyle że ja kupiłem sprzęt profesjonalny,

jeśli cię na to stać i jeszcze gdzieś dostaniesz to polecam 346xp, lekka i wystarczająco mocna , jeśli korzystasz nie zawodowo to będzie 20 lat służyła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukasz    58

a może Makita DCS520 mam mocniejszy model DCS 6401 już z 6 lat chyba i złego słowa o niej nie powiem wcześniej miałem stihla modelu już nie pamiętam ale makita pobija go pod każdym względem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

jeśli makita to 5200 ze starych modeli, są też nowe ale tutaj mniej się orientuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mory1971    1

Tylko na razie nikt co kupił osobiście w markecie nie napisał co i jak ba tam znajomy, kolega, słyszałem gdzies to dopuki osobiście nie przetestuję ciągnika samochodu czy maszyny to opinia jest ani tak ani tak

 

 

,pze nie do konca najtansza ale kupilem w markeecie 12 lat temu mculloch california 2000,2,7ps 45cm prowadnica ,od jakichs 4 lat tnie ok 40 m drewna na opal wczesnie byla uzywana do roznych celow ,w tym roku wymienilem prowadnice (nie zwrocilem uwagi na uszkodzona pompe olejowa hehehe ,dalem nowe kompletne sprzeglo (stare jeszcze mam ) .

teraz zlicytowalem mcculloch promac 10-49,3ps 45 cm prowadnica uzywana nie wchodzila na obroty ,okazalo sie ze ktos zle podlaczyl gaznik :wall: ,pila wyszla 56 euro ,plus komplet membran i klucz do regulacji gaznika.

sadzac po zuzyciu zebatki swoje juz przeszla.

porownywalny koszt nowej to 400euro

 

kiedys mcculloch to byla osobna marka ,husqvarna przejela mcculloch i partner,te same pily sprzedawane sa pod roznymi nazwami i w roznych kolorach.

 

silnik w californi pali na dotyk,w tej drugiej po regulacji gaznika tez nie ma najmniejszego problemu.

Edytowano przez mory1971

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian2011    111

Partner poległ mi dwa tygodnie temu na początku roboty wycinka przy rowie chyba coś z wałem po zdjęciu osłon dalej nie rozbierałem miał coś koło 10 lat miał prawo popsuć siię w remont jej na razie nie wchodzę i jednak kupiłem w promocji Husgvarne za 700 zł choć jeszcze kupię kiedyś za 200 zł te wynalazki z ciekawości co i jak czy tak jak szlifierki za 35 zł markecie jedna spali się w pierwszej min inna lata 2-3 lata miałem ich już z 7 ale za takie pieniądze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

makita pobija go pod każdym względem

Np. pod jakim? Bo jakoś nie widziałem, żeby jakikolwiek zakład usług leśnych pracował na sprzętach Makita.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukasz    58

W przemyśle to raczej z innej półki cenowej sprzęt a tam to nawet nie wiem czy makita produkuje.

W amatorskim (chodź według makity to "półprofesjonalny") z jakim się stykałem to makita lżej pali, mniej pali, moc tez na jej korzyść ale nie pamiętam czy po prostu mocniejsza niebyła. Z jakichś przyczyn dużo wygodniej mi nią pracować. Dodam że porównuje nie tylko do tej mojej starej a używałem tez niedawno sąsiada stihla ms3xx końcówki nie kojarzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukasz    58

Moja ma (DSC6401) Jeszcze mi się przypomniało zaletą jest też to iż po obu stronach prowadnicy są te "zęby" które zaczepiają się o pień (nie wiem jak to się nazywa) W starej gdzie były tylko z jednej strony często było tak że nie dało się ich użyć jak były sękate czy krzywe klocki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W przemyśle to raczej z innej półki cenowej sprzęt a tam to nawet nie wiem czy makita produkuje.

W amatorskim (chodź według makity to "półprofesjonalny") z jakim się stykałem to makita lżej pali, mniej pali, moc tez na jej korzyść ale nie pamiętam czy po prostu mocniejsza niebyła. Z jakichś przyczyn dużo wygodniej mi nią pracować. Dodam że porównuje nie tylko do tej mojej starej a używałem tez niedawno sąsiada stihla ms3xx końcówki nie kojarzę

No właśnie końcówka jest najważniejsza, bo jeżeli była to 39x to ok, mogę się z tym zgodzić. Ale jeżeli była to MS 361, to żadna pilarka nie ma z nią szans. 361 to najwyższa klasa pro, najbardziej wytrzymała, o żywotności ponad 10 000h. Dla porównania zwykłe pilarki znanych firm wytrzymują 3000h. Pracowałem kiedyś w ZUL, co prawda jako operator "trochę większej piły", która nazywała się John Deere 1170E, ale z rozmów z chłopakami pilarzami wynika, że nie ma lepszych sprzętów niż Stihl. Mają to wypróbowane wielokrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    803

To samo słyszałem od dekarzy.

Ja mam chińską za 200zł. Niby za jedną markową można mieć 7 chińskich ale do markową bierzesz i tniesz. Kilka lat bez żadnych awarii a tych to trzeba dwie brać bo nigdy nic nie wiadomo :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

swojego czasu wiele czasu spędzałem na forum drwali i tam bardziej zachwalali husqwarnę od stihla, sam kupiłem w tamtym roku 346 i jestem mega zadowolony, ale to piła za 2500 zł więc w pełni profi. mam też kosę husqi 2,7 konia, ma już 7 lat, jednego roku wycięła kilka hektarów zarośli, pracowała tydzień z piłką i jeszcze żadnej awarii, leję paliwo, czyszczę filtr i do roboty. Profesjonalne maszyny mają tą przewagę nad plastikami że mogą kilka godzin pracować bez przerwy, tylko na tankowanie, plastik po 45 minutach powinien dostać chwilkę na złapanie oddechu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Generalnie Husqwarny są lżejsze i delikatniejsze przy tej samej mocy co Stihl, jakościowo są porównywalne. To, że u nas używają tylko Stihla może wynikać z tego, że w Tarnowie Podgórnym mamy centralę na Polskę Stihl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
razor275    279

U nas wiele ludzi używa Solo (w tym ja) wydaje mi się że to wciąż mało popularna marka w Polsce - a szkoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

ja też mam solo, pewnie już z 10 lat ale jest już na wykończeniu, ale wygoda użytkowania huski i solo to niebo i ziemia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×