Skocz do zawartości
lulak

Oszukiwanie na wadze

Polecane posty

plapla123    0

Panowie ile to sztuk muśeli byśmy sprzedac żeby po zakupie takiej wagi wyjśc na swoje.Myślę że samemu to się nie opłaca.

 

Panowie ile to sztuk muśeli byśmy sprzedac żeby po zakupie takiej wagi wyjśc na swoje.Myślę że samemu to się nie opłaca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

mefiu890    15

Najlepszym sposobem na oszustwo mieć swoja wage która nie oszukuje :) Ja jak sprzedaje coś na żywą wage (najczęściej lochy) waże sam firma przyjezda i też sobie waży ale ja już przed przyjazdem znam wage danej sztuki raz przyjechali weszł maciora na wage i widze 160 kg a na mojej wadze miała 218 :) nawet było widać że nie jest mała i napewno ma te 200 kg przecież nikt gapami nie jest karminy ale panowie co skupuja chyba myślą że ludzie są głupie a firma co skupuje ma zawsze najwyższe ceny skupu loch conajmniej 20 gr co konkurencja już wiadomo dlaczego aha i co dalej jakimś cudem jak powiedziałem im że są poje.... bo maciora waży dużo więcej nie powiedziałem ile to zaczeli sie tłumaczyć że może coś źle ustawili i jakimś cudem po chwili waga wzrastała aż było 215 :) takze najlepiej mieć swoja wage samemu przeważyć i nie dać sie oszukać !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

Odnośnie macior sprzedaję do takiego gościa że jak kupiłem wagę to zacząłem ważyć i co się okazało różnica na wadze była tylko wyłącznie wtedy jak maciora się załatwiła mimo przejechania 10 km. i już kilka lat nie ważę, ale drugi nieraz odbiera to jak mu powiem że ważona to nawet na swojej już nie waży zgadza się na słowo ( przy zganianiu pewnie zważy ale się zgadza bo nic nigdy nie mówi).

 

Na takich krętaczy to nawet ważyć nie potrzeba aby waga stała w widocznym miejscu i już się będą bali (moja nie stoi)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

chcialbym przestrzec przed praktyka stosowana przez oszustow na wagach mechanicznych z tzw podwojnym zerem.po krotce polega to na tym ze do ciezaru 100 kg czyli wiekszosci chlopow wszystko jest cacy a powyzej setki rypie kilka kg tj 3-6.proponuje wazyc sie pojedynczo i po kilku na raz a pozniej pilnowac zeby przeciwwagi nie tykal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

To mojego taty to nie tyczy, waży więcej jak wspomniane kg..

Edytowano przez Sadek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marecki2922    14

Najlepiej byłoby pisać kto nas oszukał na wadze

 

Tylko nie wiem czy moderatorom to się spodoba

A ja napiszę a co , oszukali mnie na wadze w rzeźni Kostry Śmiejki i jeszcze kilku z mojej gminy i teraz w okolicy nikt do nich nie sprzedaje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
soltys48    345

mnie w poniedziałek próbowali oszukać handlarze(nie wiem dokładnie skąd)przyjechali brązowym MAN'em z początkiem rejestracji TST-już więcej się nie pokażą!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawek2301    12

jesteś gorszy głupi niż ustawa przewiduje na WBC co z tego że szary pracownik stoi przy wadze jak ona jest wcześniej ustawiona ile procent ma zdjąć są sposoby żeby sprawdzić jak naprawde sie wybił twój towar tylko trzeba wiedziec kogo i oco pytać i jakie dokumenty żeby ci pokazali i z kturej wagi tak że rżną ciebie ile sie da aty sie cieszysz że wszystko jest OK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawek2301    12

A to niby do kogo slawek2301?

do kolegi z okolic płocka stary wpis bo z 23 października 2008 roku wpisane o godz 19,27 śmiech mnie bierze na takie gadanie bzdur znam temat od podszewki na WBC jeszcze lepiej mogą chłopa wyrżnąć niż na żywą wage

 

czytam te żale na handlarzy że kroją na wadze ale więkrzość rolników sama sie o to prosi też nie są święci wystarczy sie umówić na godzine i bydło jest okarmione i opojone że aż trzeszczy nieraz to i 15% obcinki nie wystarcza tak są doje...ne a gospodarz prawie sie żegna że jeszcze nic nie jadły,najlepiej było by bez potrącenia i za śmiecia taka sma cena jak za mięsnego a co jeszcze ciekawe chłop drugiemu nie powie ile wzioł za swojego bydlaka tylko dołoży z 50gr a pużniej drugi sprzedając powołuje sie na sąsiada i też chce dużą cene noto co trzeba zrobić jak duża cena to trzeba rąbnąć gościa na wadze i jest ok klijent nie patrzy że został rąbnięty tylko cieszy sie z dużej ceny a wsumie to wzioł paredziesiąt groszy taniej znam taki przypadek że tak okarmili byka na spęd że pękł mu żołądek i za byka wartego 4500 wzieli 2300 i tak wykombinowali

 

Najlepiej byłoby pisać kto nas oszukał na wadze

 

Tylko nie wiem czy moderatorom to się spodoba

A ja napiszę a co , oszukali mnie na wadze w rzeźni Kostry Śmiejki i jeszcze kilku z mojej gminy i teraz w okolicy nikt do nich nie sprzedaje

 

tak kolego tylko że w kostrach jest dwie ubojnie która jest taka mądra ja myśle że obu nic nie brak

 

mnie w poniedziałek próbowali oszukać handlarze(nie wiem dokładnie skąd)przyjechali brązowym MAN'em z początkiem rejestracji TST-już więcej się nie pokażą!!!

 

HE HE ten brązowy man co robi sie sławny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
soltys48    345

Znasz tych gości???

 

 

Z karmieniem bydła przed sprzedażą to nie jest tak do końca ok-bo co na przykład jak nie odbiorą?a bydlak jest napompowany śrutą i wodą jak bańka?? TYdzień albo i więcej karmienia za friko zanim dojdzie do siebie.... Oczywiście można a nawet należy dać bardzo solidny futer przed sprzedażą a zwłaszcza na żywą wagę ale nie do przesady.... wiem z opowieści ojca,że byli w naszej okolicy magicy,którzy jak sprzedawali X lat temu cielaki na PZH to lali im wężem wodę do żołądków....aż jeden przedobrzył i cielę pękło :wacko: :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
soltys48    345

Ja również nie chciałbym ich poznawać a jednak się trafiło..............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

Z tym karmieniem przed sprzedażą to jak poprzednicy piszą jest różnie bo to też oszukaństwo, kolega napasł trzodę przed sprzedażą nie przyjechali i sprzedał dopiero za 3 dni uważa że były lżejsze niż przed "rasowaniem" gdyż przez 3 dni nic nie jadły prawie.

 

My ich na "upojeniu / opaśnięciu" oni nas na wadzę i każdy się cieszy a nikt nie zarobił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marju12    43

jak ktos leje wode wezem to powinien zaraz odbyc sie sad polowy wyrok przesiedlenie do miasta za 10 lat .A co do wagi waga musi byc wlasna a handlarz jak chce to niech sobie sam przewza na swojej wadze po raz drugi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bluecows1    10

ja obserwuje skupującego, jak trzyma ręce w kieszeni przy ważeniu to od razu wyganiam z podwórka

kiedyś przy wódce jeden sie wygadał że mają takie piloty że może i 150 kilo zabrać tak że nawet ważąc się samemu i potem z bydlakiem nie można sie zmiarkować że kroją

teraz to tylko na swojej wadze wypada ważyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawek2301    12

wcale nie musi mieć pilota żeby cie ładnie wystrugać na kilogramach

Edytowano przez KRISTOFORn
Cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal1993    350

U nas zawsze się ważę na wadze w kilku miejscach sam a potem z bykiem/krową, przeważnie wychodzi to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawek2301    12

michal1993 możesz ważyć sie i w stu miejscach na wadze z bykiem bez byka razem osobno jak tylko ci sie podoba wszystko będzie sie zgadzać oprócz wagi bydlaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszek8201    22

z tego co wiem to na elektronicznych wagach jak mają ustawione np -50kg ,gdy na wadze jest min 500kg , to żadne cuda nie pomogą z ważeniem się człowiek plus byk-bo będzie git. np byk 700kg [waga urywa 50kg],dochodzi człowiek np 80kg,aga pokazuje 780kg-czyli niby ok-lecz 50kg na byku ciągle brak. michal1993 w twoich okolicach jest pośrednik co zgadza się na wagę sprzedającego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez pawlo621
      Witam, szukam osób które posiadają  pewną wiedzę na temat sprzedaży królików bądź tuszy do masarni. Szczególnie jestem ciekawy wymogów i opłacalności związanych z owym interesem. Zaznaczam że nie chce prowadzić sprzedaży na dużą skalę. Na razie pytam z czystej ciekawości. 
      Zapraszam do dyskusji.
      Pozdrawiam. 
    • Przez burtek
      Witam serdecznie,
      w swoim nabytym nie dawno gospodarstwie posiadam 3 duże psy (dwa bernardyny i jeden owczarek niemiecki). Psiaki karmie resztkami z jedzenia, chlebem oraz kupuje im kości z mięsem z masarni. Chciałbym jeszcze kupić im karmę, aby poprawić ich wygląd. Jaką dobrą i tanią karmę polecacie dla psiaków? Jak Wy karmicie swoje psy?
    • Przez Ferdek07
      czy ma ktoś takie urządzenie czy jest dokładne i czy można zwykłym krawieckim centymetrem zmierzyć i obliczyć masę bydlęcia
    • Przez Lupek
      Czy ktoś zajmował się tym, co o tym sądzicie?
    • Przez Rozwojowiec
      Witam, chciałbym poruszyć temat hodowli która nie wymaga dużo czasu i jest opłacalna. Myślę nad kurkami na wolnym wybiegu oczywiście pod produkcję jaj.. chciałbym mieć od 200-400 kur mam działkę, budynek to nie problem. Chciałbym się dowiedzieć czy to dobry pomysł i jakie są nakłady jakie zyski. Mam jeszcze jeden pomysł taki jak świniodziki.. czytałem że są z tego dobre pieniądze tylko ile zwierząt trzeba było by hodować żeby zarobić a nie dokładać i dokładać jak to w rolnictwie bywa. Wiem że hodowla ich jest nielegalna, ale rozmawiałem z wujkiem leśniczym i mówi że nikomu to nie przeszkadza i nikt tego u nas nie sprawdza. Mógłbym odrodzić Las i trzymać swiniodziki właśnie tam.. skoro mieszkały by w swoim naturalnym środowisku to czy dużo paszy było by im tam potrzeba ? A może kury i świniodziki na jednym wybiegu widziałem takie rozwiązanie. Jeśli macie lepsze pomysły na hodowlę innych zwierząt (bardziej opłacalnych) to proszę o propozycje. Zapraszam do dyskusji. Łódzkie.
×