Skocz do zawartości
Miniasz

Kupno ciągnika za granicą

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Granica
Miniasz    3

Witam poszukuje firmy sprawdzonej przez jakiegoś użytkownika godnej polecenia, która zajmuje się sprowadzaniem ciągników na zamówienie z zagranicy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Miniasz    3

można jechać samemu ale jedyny język jaki znam to pl i łacina podwórkowa a to tam nie starcza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
machony    0

ok dzięki za dzwonie tam a się zapytam a z jakiego on jest województwa ten co sprowadza ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    992

można jechać samemu ale jedyny język jaki znam to pl i łacina podwórkowa a to tam nie starcza

 

Do wyjazdu bardziej potrzebne jest bezpieczne i tanie w eksploatacji auto, niż język. I raczej nie LPG. Najlepiej we 2 - 3 się zgadać i koszty na kilka osób rozłożyć. Warto też zarezerwować sobie tani pokój w hotelu bo rezerwowane są taniej niż bezpośrednio. 

Handlarze znają ruski i po PL parę słów. Cenę na kartce możesz napisać, a jak byś znał biegle ich język i zapytał w prost czy nie ma ukrytych wad i tak nie uzyskał byś satysfakcjonującej odp.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiek1979    37

Kolego to nie wyprawa do marketu ze nie trzeba jezyka .Znajac jezyk po

1-poradzisz sobie w drodze czyli jakas awaria auta kontrola czyli nie zginiesz w takiej sytuacji

2-mozesz duzo utargowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    992

Kontrola jak wszystko ok z twoim pojazdem, zachowaniem i dokumentami, to nic ciekawego się nie wydarzy mimo tego że będziesz stał jak ciele.

A awaria auta czy znasz język czy nie znasz, z autostrady ma zniknąć natychmiast a to po kieszeni będzie boleć. Jak nie znasz języka sami cię ściągną, jak znasz to sam wezwiesz lawetę.

 

Targowanie nie ma się znajomością języka. Za ile chcą sprzedać za tyle sprzedadzą i na litanie czy modlitwy więcej nie opuszczą.

 

Ludzie nie popadajcie paranoje, zmieńcie gumiaki i ruszcie się po za obręb swojego powiatu.

Mało to kierowców ciężarówek którzy dla lepszej kasy decydują się jechać w trasy za zagranice. I pewnie wszyscy znają język a przeważnie ci 40+? Taki kierowca musi wykonywać polecenia, a żeby je wykonać trzeba zrozumieć po angielski czy niemiecku: ,,proszę podjechać pod rampę nr 57,, ; ,,proszę przyjść do biura z dokumentami za 45 min,, itp.  i co języka nie zna a polecenia jakoś wykona. Specjalnie napisałem tak wysoki nr rampy. Nie znasz języka, magazyn jak pół twojego miasta powiatowego i weź tu teraz znajdź rampę 54 i biuro do tego :D

 

Kolego to nie wyprawa do chin. Widzisz obiekcje odnośnie wyjazdu np. do francji po ciągnik czy prasę, ale sądząc po twojej lokalizacji, 10 lat temu jak byś miał potrzebę to bez mrugnięcia okiem byś machnął się jakąś ładą do Odessy. Bo sądzę że z tą kulturą masz styczność niemal że na co dzień. A taki sam szczecinianin pomyślał by sobie w tym samym czasie że ,,tam nie pojedzie bo mafia i mu łeb ukręcą w ładzie, jak jechać to tylko do hamburga,,

 

minęło 10 lat i lubelak ze szczeciniakiem mają trochę jaśniejszy pogląd na sprawę i takie rzeczy już są na porządku dziennym, że bez znajomości od podszewki innej kultury/kraju podróżuje się po Europie bez obaw.

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
emtezecik    7

język podstawa bo język to bajer a bez bajery nie utargujesz . ludzie i ta germanizacja maszyn masakra sąsiad ma ja też muszę mieć wszystko na pokaz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    992

No to pokaż mi handlarza w PL który łyknie twoją bajerę i ci cenę spuści więcej niż planował? A handlarz każdy taki sam, nie ważne jakiej narodowości.

Bajera jedynie jak kupujesz u prywatnego, to się zgodzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiek1979    37

Bez jezyka zycze powodzenia ,jezdze i pracuje w UK juz 11 lat i wiem doskonale jak jezyk jest potrzebny .Jeden raz zepsul nam sie passat w niemczech srodek nocy zadnych euro .Dzwonimy z telefonu awaryjnego z postoju i juz zaczynaja sie problemy.My po niemiecku totalnie nic naszczescie ten co odebral znal angielski i w ten sposob dogadalismy sie gdzie stoimy.Po 40 min przyjechala laweta i zabrala nas do jakiegos miasteczka pod serwis vv.A w serwisie za samo zdjagnozowanie usterki wzieli 120 euro oczywiscie szczescie ze kierownik serwisu znal angielski bo dalej problem.Diagnoza padniety alternator w serwisie oczywiscie maja ale chca ponad 600 euro .Dogadujemy sie gdzie szrot i jedziemy ponad 40 km tam wyciagamy ze starego trupa za 100 euro ...bez jezyka by nas to ile pieniedzy kosztowalo?Szczescie ze mamy karty visa i mamy z czegp placic.Wiele razy na sam tunel czy prom jak jest sie wczesniej zagada sie i wjezdza sie te 2 czy 4 godz wczesniej zamiast sterczec .A ile to razy nasi kochani rodacy polacy czy cyganie tylko patrza aby cie obrobic na parkingu .POLECAM i RADZE zatrzymywac sie tylko na duzych stacjach benzynowych.

Pozatym np. w takiej Angli dobry rocznikowo mlody ciagnik kosztuje wiecej niz u nas .Mozna cos w dobrej cenie wyrwac ale bezposrednio od farmera a nie cwaniaka handlarza .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacek1296    69

Bez jezyka zycze powodzenia ,jezdze i pracuje w UK juz 11 lat i wiem doskonale jak jezyk jest potrzebny .Jeden raz zepsul nam sie passat w niemczech srodek nocy zadnych euro .Dzwonimy z telefonu awaryjnego z postoju i juz zaczynaja sie problemy.My po niemiecku totalnie nic naszczescie ten co odebral znal angielski i w ten sposob dogadalismy sie gdzie stoimy.Po 40 min przyjechala laweta i zabrala nas do jakiegos miasteczka pod serwis vv.A w serwisie za samo zdjagnozowanie usterki wzieli 120 euro oczywiscie szczescie ze kierownik serwisu znal angielski bo dalej problem.Diagnoza padniety alternator w serwisie oczywiscie maja ale chca ponad 600 euro .Dogadujemy sie gdzie szrot i jedziemy ponad 40 km tam wyciagamy ze starego trupa za 100 euro ...bez jezyka by nas to ile pieniedzy kosztowalo?Szczescie ze mamy karty visa i mamy z czegp placic.Wiele razy na sam tunel czy prom jak jest sie wczesniej zagada sie i wjezdza sie te 2 czy 4 godz wczesniej zamiast sterczec .A ile to razy nasi kochani rodacy polacy czy cyganie tylko patrza aby cie obrobic na parkingu .POLECAM i RADZE zatrzymywac sie tylko na duzych stacjach benzynowych.

Pozatym np. w takiej Angli dobry rocznikowo mlody ciagnik kosztuje wiecej niz u nas .Mozna cos w dobrej cenie wyrwac ale bezposrednio od farmera a nie cwaniaka handlarza .

 

Ostatnie zdanie powinno być wielkimi literami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    992

Ja tam sobie kupiłem kombajn we francji u rolnika, tu foto jego maszyn

[galleryimg=443041]

a oglądałem łącznie kilka kombajnów u rolników we francji, między innymi ten:

[galleryimg=442827]

 

I ani ja nie znam francuskiego, ani ci rolnicy nie znali innego języka niż francuski. Z każdym bez problemu dogadałem się do ceny. A ten co go kupiłem najbardziej mi podpasował dlatego też najwięcej czasu tam spędziłem i najdłużej się komunikowałem. Dlatego też dowiedziałem się które pasy zmieniał, ile pali litrów na ha, że nim nigdy nie kosił kukurydzy, ile ha uprawia i wiele innych info. A także wytłumaczyłem mu że on musi wystawić mi FV na przelew, a teraz zostawiam mu trochę zaliczki w euro, a reszta przelewem pójdzie. Że nie wiem kiedy będzie odbiór, muszę wrócić do domu i zacząć organizować transport.

 

I jak mi to ktoś wytłumaczy kto twierdzi że bez języka nie ma się co ruszać?

Tak samo jak mój znajomy co robi u handlarza maszyn na warsztacie, ale teraz od niedawna też jeździ lawetą, odbierać maszyny do francji. Pierwszym razem pojechał sam i nikt go za rękę nie prowadził, wjechał na plac, powiedział po co przyjechał, jakoś załadowali i nie było problemu że języka nie zna.

 

Jeśli ktoś nie był za granicą to proszę nie gadać że się nie da. A ty Krzysiek, już jesteś tyle lat za granicą i pewnie język znasz biegle, więc wydaje ci się że bez języka czuł byś się jak bez ręki. Wiadomo że lepiej znać niż nie znać. Ale nie ma co przesadzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiek1979    37

Nic nie jest regula ale w zyciu sa rozne sytuacje i lepiej jak sie zna lub ktos z toba jest kto zna.Jeden sobie poradzi a inny bedzie mial przyslowiowego pecha .W razie czego poradzisz sobie w razie awari auta kolizji prostych i trudnych sytuacjach .Kiedys zatrzymala nas policja w Anglii przeszukali auto znalezli noz .Wiadomo jak jedziesz to masz w samochodzie takie rzeczy tam nie wolno .Gdyby byl w skrzynce z narzedziami to ok ale nie obok siedzenia .Za noz z ostrzem powyzej 15 cm idziesz kolego do wiezienia .Pytania policjanta po co i na co nam to i nawet nie chcial sluchac ze to do robienia kanapek .Ledwo nas nie zamkneli do paki tak ze rozne sa sytuacje .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    992

Policja we francji też nas zatrzymywała jadać w 3 osoby w kabinie ciężarówki, bez naczepy bocznymi drogami (francja bardzo drogie autostrady dla dużych i oni się wkurzają na tych co omijają autostrady) Nóż w kabinie był i nic ciekawego się nie wydarzyło mimo to iż zaczęli na nas coś krzyczeć ale ni w ząb ich nie rozumieliśmy. A jechaliśmy awaryjnie do serwisu dlatego bocznymi bo tak droga prowadziła.

 

W Dani koleś nie znający absolutnie języka zmienił drążek kierowniczy w ciężarówce. Klucz i ściągacz kupił w sklepie, drążka szukał po mieście ale nie mógł znaleźć i był zmuszony jechać do serwisu. Woziło go taxi zamówione prze innego kierowcę niemieckiego pochodzenia, taksówkarz też nie znał języka polskiego.

 

A w angli było tak. Nie znam języka zbytnio, wychodzę na ulicę łamiąc język próbuję zapytać po angielsku o drogę koleś patrzy na kartkę z adresem i z zastanowieniem przemawia, ,,słuchaj to będzie chyba tam...,, po polsku przemawia mi kopara opada bo byłe przekonany że zaczepiam angola. I takich akcji miałem 2 z polakami i raz ukraińcem.

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiek1979    37

Fakt polakow duzo a Anglii ale schodzimy pomalu z tematu .Kupno za granica ma zwiazek z kursem czy euro czy funta .W Anglii takze wiekszosc mlodszych maszyn ma dopisek +vat i suma sumarum robi sie drogo .Czesto w lokalnej prasie farmerskiej sa ciekawe ogloszenia i dobra cena .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez patryk165
      Słyszeliście możne że ktoś komuś wsypał cukier do baku w traktorze lub maszynie napędzanej na ropę. Słyszałem ze traktory stawały, a ciekawi mnie jak było naprawdę?  
    • Przez AdrianFanDeutz
      Gdzie mozna kupic ile kosztuje obciaznik do ciagnika na przedni tuz waga jaka mnie interesuje to ok 800kg
    • Przez michal_xs
      Witam chciałbym dowiedziec sie cos wiecej o użytkowaniu traktora z DPF. Planuje zakup jd z filtrem dpf. Pracował by on głównie z turem . Przez okres zimowy co 3 dzień po ok 30min. Jak bd wyglądać to cale wypalanie itp? Czy bedzie to uciążliwe? Moze ktos taki traktor uzytkuje i opiszę jak sie ma sprawa?
    • Przez endrju00711
      Stworzyłem ten temat, ponieważ coraz więcej na rynku pojawia się tzw. okazji, i ludzie mają zabujcze pomysły jak wyłudzić od człowieka pieniądze. Oraz jak można się przed nimi przestrzec.
       
      To może ja zaczne, dziś wróciłem z wycieczki kraioznawczej, ponieważ tak to nazwaliśmy. Od jakiegoś czasu szukałem ciągnika, RENAULT cztero cylindrowego, jak się trafi to tur nie zawadzi, ale do rzeczy. Znalaeźliśmy oferte tzw. suuuuper okacje RENAULT 75-14 z ładowaczem czołowym, krokodyl, łyżka, trzy miesiące gwarancji (co było dla mnie podejrzane od razu ), transport gratis. I takie tam szmery bajery
      Dokładnie to ta oferta :
      http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=B99711
       
      Niezła co nie ?? PRZESTRZEGAM TO OSZUST !!! najlepsze jest to że gość robi tak co miesiąć, dowiedziałem się to w sklepie, bo szukałem adresu, ale oczewiście on nie istniał. Pytam się czy jest taki gośc co ciągniki sprzedaje ?? Mówią cytuje ,, Nie, ile pan stracił, pewno po John Deera pan przyjechał HEH ?? " Mój ojciec mówi, nie po Renault , ,, O to nowość, ale nie jest pan pierwszy, bo już siedmiu u nas było HEH "
       
      Całą spawe zgłosiliśmy na komendzie, jednego gością nie dość, że jechał 700 km w jedną strone, bo JD 6100 był w równie promocyjnej cenie, bo za 44 tyś
       
      Najlepsze jest to że w środe miałem dojechać do niego na trasie i niby podpisać deklaracje, że taki i taki ciągnik odbiore, gość wyłączył telefon i udał głupka, później miał wymówke że mu się rozładował, że mamy wpłacić na konto zaliczke, że to na 100% ciągnik będzie nasz, ojciec mówi że inaczej jak do ręki kasy nie dostanie, to mówi że mamy przyjechać w piątek o piętnastej to zaraz całą kase mu damy i z ciągnikiem pojedziemy do chaty, no to pojechaliśmy, a tam niespodzianka Nie powiem troche ładnie mówiąc źli byliśmy ale nam przeszło na szczęście
       
      Temacik ma być ku waszej przestrodze, i prosze o zamieszczanie linków, lub podawanie numerów istnych oszustów, lub ciągników z nieznanego źródła, może ona baaardzo pomuc innym, bo po co tracić kase, czas i nerwy
       
      I jedna sentencja : NIGDY NIE WPŁACAJ KASY NA KONTO BEZ OGLĄDANIA CIAGNIKA I POTWIERDZENIA DANYCH OSOBOWYCH
       
      Aha, zapomniał bym, mieli oni podrobiony dowód osobisty i założone konto w banku w Poznaniu, niech ten złodziej wie, że korzystając z komórki można go namierzyć co do 10 metrów, i policja ostro nad tym pracuje, ale na razie nie włącza numeru, i raczej był sprytniejszy i wyrzucił karte do śmieci, ale i tak mogą określić z kąd były wykonywane połączenia ( To dla złodzieja )
    • Przez tommy66692
      Instrukcje obsługi, tabele wysiewu i katalogi czesci do maszyn rolniczych podajemy w tym temacie. Przed pytaniem postawionym w tym temacie polecam poprzeglądać te tematy;
      http://www.agrofoto.pl/forum/Instrukcje-ob...czes-t2826.html
      http://www.agrofoto.pl/forum/Instrukcje-ob...czes-t9098.html
×