Skocz do zawartości
wojteczek11

Agresywne byki

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Byki
tomi382    98

A pulsator (elektryzator) też jest skuteczne mimo, że niepozorne. Kilka "kopnięć" pulsatora robi swoje. Najgorszy byk będzie łagodny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Challenger    3

Najlepiej to wziąć waz od hydrauliki i po krzyżu ile wlezie :D Osobiście tak nie robię ale sąsiad stosuje ta metodę i przez chwile działa ale później jest to samo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

19Damian89    0

Ostatnio chcieliśmy przeprowadzić byka kolo 400kg bo latał luzem z 3 jałówkami i jeszcze jednym bykiem w stodole do szopy żeby go uwiązać to w 4 osoby nie daliśmy sobie rade dostał zastrzyk na uspokojenie i zaraz zmiękł ładnie się położył na dwukółce i potem go przewieźliśmy a teraz jest spokojny a jak wariują w szopie to kuzyn zawsze woda polewa albo wali ich po jajach widłami .. a najlepsze jest to ze jałówki są w ciąży haha co nie było planowane .. ostatnio jałówka walnęła w taczkę to taki huk aż poskoczyłem .. z bykami rożnie bywa są i spokojne i poje... po prostu trzeba jakoś z nimi się przemęczy do puki się nie sprzeda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursus914    6

A jak wy uważacie , jakbym pod wiatę wpuścił koło 30 byków, luzem na głęboką ściółkę , w jednej grupie wiekowej , mięsnej rasy - herford albo limusine to jak by to wyglądało ? , Co musiałbym zapewnić żeby praca przy nich była możliwie bezpieczna, i żeby one same sobie nie robiły krzywdy. Która z mięsnych ras cechuje się wg. was dużym spokojem w stosunku do innych, Ja bym ich na pastwisko nie puszczał tak myślę ( mięsny czy mleczny byk to byk, do końca nie mogę mieć pewności że jak pojadę w pole to on mi rozwali płot i pójdzie w cholerę i kogoś poturbuje ). Do jakiej wagi trzymacie byki, i jaki mają wiek w czasie sprzedaży? Powyżej ilu kg wagi wg. was byk zaczyna dokazywać? Sory że tak dużo pytan , ale chielibyśmy wiedzieć dużo w tym temacie. Z góry dzięki za odp. Pozdr. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek16    3

Dobrze było by im rogi wypalić, znajomy trzyma z 30 sztuk na pastwisku i o dziwo chodzą, zagrodzone ma tak 2 druty i pastuch czasami wyskoczy z 1, pod wiata chcesz je trzymać? a masz bielarkę czy ciukarke?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursus914    6

Wiesz co ,na razie nie mam , ja bym belarke kupił jak by miały byki na wiatę isc , wiata byłaby z 3 stron osłonięta blachą , na jednym boku stół paszowy, i z jednej strony otwierane żeby obornik TUR-em wybierać, miały by tam ciepło i sucho , a koszt nie duży w stosunku do czego inngo , i tak w ogóle to oczywiście głęboka ściółka , ale najpierw trzeba rozczaić sprawę z samymi bykami , czy w tej mojej metodzie by to mogło sprawnie funkcjonować , a czy wypalanie rogów w jakiś sposób źle wpływa na zwierzę ? Jaki jest koszt takiego zabiegu i kiedy się go wykonuje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursus914    6

Tak to to reszta sprzętu jest , tylko właśnie trzeba rozplanować wyrzucanie obornika, ja myśle że w ciągu jednego cyklu to ze 2-3 razy chyba , no i to ścielenie , przecież to trzeba robić praktycznie codziennie , a jak tu mówić o swobodnej pracy jak w koło ciebie trzydzieści 500 kilogramowych rogatych bysiów , myśle że jednak trzeba by tak jak mówisz bezwzględnie wypalic rogi, a jak by to twoim zdaniem rozplanować przepędzanie byków w czasie wybierania obornika,może by jednak na zewnątrz jakiś wybieg nie duży solidnie wygrodzony zrobić czy jak ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek16    3

Na czas wyrzucania obornika to było by trzeba je przegonić gdzieś, możesz zagrodzić gdzieś obok ,tylko na pewno trzeba było by zaczekać trochę zanim one się oswoją z nowym otoczeniem bo pewnie cały czas będą stały w tej wiacie, najgorsze to podścielanie chyba ze rzucisz bele i rupta co chcęta sznurki tylko po odcinasz, miały by rozrywkę;p , masz jakieś fotki tej wiaty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Kto się nabija z kółek w nosie niech chociaż raz spróbuje założyć kółko i prowadzać byka jak trzeba na lasce. Wtedy dopiero doceni jakie to dobre rozwiązanie i jak skuteczne jeżeli chodzi o bezpieczeństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taurus83    88

Jak czytam wypowiedzi niektórych użytkowników to ręce opadają. Epitetami rzucam do moich bydlaków tylko z wyższej konieczności. Jak przychodzę do nich na pastwisko albo do obory to zawsze rzucę jakieś "siemano" , "dzień dobry bardzo" lub coś w tym stylu. Krowy są traktowane bardzo ulgowo a byki tylko jak się stawiają to trzeba przywalić żeby wiedziały kto tu rządzi...

 

@ursus914

 

Weź se zrób obok wiaty taki okólnik z ogrodzeniem wysokim na 2 metry i gęsto żerdzie, rury czy cokolwiek żeby łba nie wsadzały pomiędzy

Nie piszesz jak duża ma być ta wiata, ale powiem ci że przy takiej obsadzie jak im poścelisz to za 2-3 godziny będzie tak samo jak przed pościeleniem. Najlepiej wrzucaj im na takie większe i mniejsze kupki słomy a one same se to rozpracują. Ja robiłem tak że wrzucałem bela i wchodziliśmy w 2-3 osoby i jeden pilnował byków(trzeba je przegonić na w jedno miejsce) a drugi/dwóch ścieli, później zmieniasz strony i gotowe. Jeżeli masz możliwość to podziel je na 2-3 grupy bo tak to będzie niezły młyn!!!

 

Z mojego doświadczenia to najbardziej agresywne to są hf a jeżeli o mięsne chodzi to najspokojniejsze są chyba charoles. Zamulone wręcz. No LM tez są spokojne. Miałem też angusy i hereforda i już dokazywały tak od 400 kg.

 

Swojego czasu miałem na pastwisku 14 byków w wadze 500-700 kg, razem z krowami i cielakami. Generalnie było ok tylko nagle potrafiły się "pokłucić" i rozwalić przy okazji ze trzy przęsła ogrodzenia i zrobić godzinny rekonesans po parafii. Po kolejnych tego typu akcjach sprzedawałem po 1-2 sztuki, nominowanych jako prowokatorów. W końcu zostały 4 i był już spokój :)

 

Nie polecam trzymania luzem byków na pastwisku w większej ilości. Za dużo stresu!!!!!!!!!!!

 

Aha przy takim systemie ścielenia najbardziej niebezpieczne jest kiedy jeden byk atakuje drugiego i ten drugi ucieka albo kiedy robi się tak zwany " młyn" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karolcia    36

z moimi nigdy nie miałam problemu.od małego za każde przewinienie dostały przysłowiowego "klapsa" a potem wystarczyło brać na krzyk i jako duże nic nie zrobiły.

trzeba być stanowczym a kolczyk do nosa odradzam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Empty87    0

Ja wam powiem że z mojego doświadczenia warto pogadać z bykami albo i pośpiewać :) Ja jak wybieram obornik to sobie podśpiewuje, grzecznie podchodzę i ""PROSZĘ"" żeby sie przesuneły żebym mógł wybrać i takie tam. Jedynie w ostateczności uzywam siły i to też nie jakoś pożądnie tylko na tyle żeby byczek zrozumiał gdzie jest jego miejsce(robię tak ja i mój ojciec). Czasem pomaga gdy wstawi sie do obory radio i cały czas jakas muzyczka leci itp (BROŃ BOŻE POLITYKA BO PIERDOLCA DOSTANĄ :P ).

Jednak do niedawna do obory wchodził dziadek teraz też mu się zdarza ale bardzo żadko i jak mu się przypomni żeby iśc zobaczyć co się am dzieje to od razu mu zabraniam. A to z tego powodu że dziadek kocha napier*alać byki, i to bez powodu, czy wariuje czy krzywo na niego spojrzy to widly ida w ruch tyle par już polamał że masakra.

Od razu można rozpoznać kto kiedy w oboże był. Jak ja z ojcem to wszystkie się łaszą, nie mówię że są posłuszne jak baranki bo od czasu do czasu a to się między sobą troche glowami powalą, a to poskaczą ale ogólnie są grzeczne, natomiast jak tylko dziadek posiedzi 5 minut to póxniej byk wścieka się jak ktoś do niego podchodzi, a to chce kopnąć, a to rogami wali...

 

Dla tego szczerze wolę żyć w zgodzie z nimi i siły używac jedynie w ostateczności.

 

Dopiszę jeszcze że trzymam typowo mięsne i od małego tuż po odsadzeniu od matki i jak od małego się z nimi w zgodzie żyje, raz na jakiś czas jak sa małe tez je wypuszczamy zeby polatały sobie czasem niezła zabawa jest z nimi :) a po półroku(chyba po półroku bo tam trzeba zachować jakiś okres że małe z dużymi nie moga przebywać) już ida na lańcuch na szyję. Łańcuch ruchomy żeby miał byczek troche swobody bo jak jest za ciasno uwiązany lub za krótko to też dziczeje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

Witam wszytkich na forum, mam pewne pytanie związane z tematem, otóż od niedawna zaczęłam spotykać się z rolnikiem i planujemy razem zamieszkać. Ze względu na to, iż m.in.zajmuje się hodowlą bydła ma ręce pełne pracy a ja bym chciała troszkę mu w tym pomóc. Mieszkam w dość dużym mieście na pracy w gospodarstwie w ogóle się nie znam ale mam chęci i ambicje żeby wszystkiego się nauczyć :rolleyes: I tu zaczynają się schody, ze względu na to że jego mama i siostra zajmują się prowadzeniem domu i cielakami ja nie czuję się potrzebna, dlatego zaproponowałam pomoc przy bykach - krowy są zbyt cenne :D żeby narażać je na moje towarzystwo. Byków jest dokładnie 12 szt, są uwiązane za szyje. Jestem drobna i delikatna ale baaaardzo chcę się nimi zająć, on bardzo sceptycznie na to patrzy i mówi że to zły pomysł, że one mogą być niebezpieczne itp. Ale wiem że jak się uprę to go przekonam -_- Mój dotychczasowy kontakt z bykami ogranicza się jak narazie do patrzenia na siebie, stoją i potrafią przez 20 min patrzeć na mnie jak na ufoludka, ale ja się nie zrażam, choć nie ukrywam przed Wami, że panicznie się ich boję, ale podchodzę głaszczę po nosie i jeden nawet liże moje ręce. Tak czy inaczej czy kobieta bez żadnego doświadczenia w tej pracy, na podstawie co najwyżej wiedzy książkowej poradzi sobie z ujażmieniem i opieką nad bykami czy to wogóle możliwe czy może porywam się z motyką na słońce i może lepiej odpuścić. Zależy mi i zrobię wszystko żeby się nimi zając tylko wolalabym żebyście uspokoili moje obawy -_- że jak będe spokojnie do nich podchodzić to mnie żaden nie kopnie, nie przygniecie itp. w ogóle chciałabym myć im brzuchy i nogi i zrobić tak zeby chodziły sobie luzem, no cóż obawiam się że ze mną więcej kłopotu i zamieszania niż z tym bydłem, pozdrawiam :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość peres100   
Gość peres100

kopnąć lub przygnieść to jak tylko by sie nadarzyła jakas okazja to napewno spróbują a myc brzuchy i nogi byka = samobojstwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
razor275    279

że jak będe spokojnie do nich podchodzić to mnie żaden nie kopnie, nie przygniecie itp. w ogóle chciałabym myć im brzuchy i nogi i zrobić tak zeby chodziły sobie luzem,

Żartujesz sobie chyba ?

 

Osobiście nigdy bym nie dopuścił swojej kobiety do zajmowanie się bykami ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

Wiem, wiem ale mimo że on cały czas jeździ i wymienia ten obornik, to nie to samo a mnie aż ręce świerzbią żeby nalać wody do wiaderka i je wyszorować :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    829

Z tym myciem nóg bykom to lekko przegięłaś :huh: Teraz nie dziwię się że on sceptycznie na to patrzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
razor275    279

Daj sobie z tym spokój ,lepiej posadź jakieś truskaweczki , jarzynki w ogródku - lepiej Ci to wyjdzie na zdrowie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Nie polecam koleżanko, chyba że bardzo chcesz to co najwyżej zgrzebło i podrapać, niektóre dają się tym obłaskawić, a najlepiej żeby te byki rogów nie miały, wtedy są spokojniejsze. Ogólnie polecam lepiej się nie zbliżać, a mycie tylko myjka ciśnieniowa i to nie z bliska :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
romek6340    203

Popieram kolegów wyżej... Do byka jak podejść to tylko od przodu. Może się wydawać spokojny ale ufać im nie można. Ale z pomocą w "karmieniu" na pewno dała byś radę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

truskawki to robota dla bab i w ogóle go nie odciąży, a ja chcę mu pomóc zadbać o to wszystko, a to że inaczej to wszystko widzę to dlatego że wychowałam się w innym środowisku dla mnie to oczywiste, jak zwierze jest brudne i same nie może się wyczyścić to trzeba je samemu wyszorować, no ale może faktycznie ośmieszyłam się tym pytaniem i to zabrzmiało mało profesjonalnie -_-

Edytowano przez Heidi88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    829

@milan- Z hydromasażem :lol:

Nie tyle ośmieszyłaś się co po prostu takie coś jest bardzo niebezpieczne i może się skończyć jazdą na wózku :unsure: albo jak 2km ode mnie- skończyło się na trumnie. Faceta tak zdeptały byki że kto widział ciało to śniadanie mu się zwracało. Z tym nie ma żartów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Elvis1090
      Witam, tydzień temu kupiłem na próbę 2 cielaki z Łotwy. Przed kupnem przejrzałem forum i natrafiłem na kilka negatywnych opinii mimo to postanowiłem zaryzykować i kupić (cielaki kusiły wyglądem). A więc jeden z cielakow jest czerwony z białą głowa drugi brązowy z czarnym paskiem na grzbiecie, budowa ładna, noga gruba cielaki szeroki i długi waga ok 70kg, mimo opinii że chorują narazie niema żadnych problemów. Po przywozie zaszczepilem Je na płuca (z polskimi też tak robię). Zastanawiam się czy nie kupić jeszcze 10szt tylko obawiam się że nie urosną za duze, Czy ktoś z forumowiczow choduje podobne cielaki z Łotwy i podzieli się informacja jaka wagę osiągają.
      Z góry dziękuję za pomoc.
    • Przez mantas
      Mam na myśli kupowanie młodych byczków, odchowywanie i sprzedawanie, jest to opłacalne czy nie?
      Jak ktoś coś wie to proszę pisać, i proszę o pomoc w rozpoczęciu takiej hodowli
    • Przez MrRadny69
       

      Kupiłem cieleta z Włoch, podobne do simentali. Cielęta nie choruja dobrze zra ale nie rosna. Czy spotkal sie ktos z takim przypadkiem.

      Słyszalem od jednego czlowieka ze jest taka rasa wlasnie we wloszech ktora rosnie do 300kg czy to prawda??
       
    • Przez KarolGo
      Kupię byczki jak w tytule mm mięsne i ncb 10szt Bydgoszcz Sępólno Kraj. i okolice. Rolnicy i handlarze piszcie priv 
    • Przez Lolek909
      Witam. 
       
      Jestem młodym rolnikiem i posiadam w swoim gospodarstwie 10 byków . Ostatnio czytałem że chodowla byczków  do 150-350 kg jest opłacalna . I oto pytanie . Jak bym kupił np. 10 byczków po 50 kg i chował je do 150-350 kg i poił je preparatem mleko zastępczym to czy jakaś firma je odemnie kupi? Nie będą mieli jakiś problemów że mam 10 byczków i mają one 150-350 kg a nie mam  w gospodarstwie ani jednej krowy  . Prosze o odp. 
×