Skocz do zawartości
Kolejorz

Sposoby na koty

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Koty
kat    7

Nie wiem czy ktoś podzieli moje zdanie. Ale spróbuj kiedyś tak sam sobie w d**e strzelić albo w nogę i zobaczymy czy nic Ci nie będzie.... ... pewnie nawet nie zaboli...

 

Przepraszam moderatorów za brzydki wyraz. Ale nie rozumiem takich głupich zachowań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kolejorz    3
Czyli ja , ale czy ja je zabijam , od takiej kulki ołowiu , to nic kotu się nie stanie , chyba że trafisz go w głowe , ale takim sadystą to ja nie jestem , przewarznie to w tył , albo w noge , to dwa dni po kuleje , i później chodzi jak przedtem , i wiem z własnego doświadczenia że więcej nie przyjdą , a najbardziej tomnie denerwuje jak cudze koty przyłażą , i załatwiają się w piaskownicy mojego młódszego brata , a tak być nie może , i nie mam wyżutów sumienia i mi ich nie rób .

U mnie się jeszcze załatwiają na ziarno ale to mi nie przeszkadza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

endrju00711    11

Zabolić to zaboli jak go nawet pogłaszczesz :P , chmmm , nie wiem co powiedzieć , ale powiem tak , mam swojego kota , ale nie żeby ja do niego strzelał , i do karzdego kota , jak kot sobie przejdzie po podwórku , to gryze się w język ,ale jak kot mi s.a na klucze , i do piaskownicy , to są pewne granice wytrzymałości , a następnym razem jak do mnie przyjdą , to mu dam kartke z twoim adresem , i bez strzelania się obejdzie , niech ciebie troche po denerwuje , i zobaczymy kiedy zmenisz zdanie . A i jeszcze jedno , tto przypominam iż forum jest do wyrażania własnej opini , a i żeby nie było to ja nikomu nie karze strzelać do zwierząt z wiatrówki , i wogóle to to jest nie chumanitarne , i bardzo złe , lepiej go po głaskać i codziennie chwytać klucze z nadzieniem , i dawać dzieciom bawić się w piaskownicy . Przepraszam w płycie gnojowej , i zobaczymy kiedy pierwszy raz odwiedzisz szpital z dzieckiem , i będziesz tam jeździł co dzień , a i oprócz tego to koty bardzo często zakopują nadzienie w zborzu ,i podaj to zborze krowom , zobaczymy kiedy pierwszy raz odwiedzi cie weterynaż , karzdy robi jak uważa , i wiem że jestem bezduszny :P POZDRAWIAM

 

Moja wypowiedź nie miała na celu urażenia kogokolwiek , jak kogoś uraziłem , to zaraz poprawie moją wypowiedź , ale uwarzam że moja wypowiedź jest neutralna .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

No może nie tyle trójące , aler kto wie co ten kot jadł , i co pił , słyszałem , że w mojej okolicy w okresie jak rozrzucali te trutki na lisy to krowa zdechła , a przyczyną było to że kot przyniusł do domu jedzenie , w postaci takiej małej kiełbaski ,i zakopał to w zborzu , a jak po zjedzeniu lisa położy i całą grupe lisów , przez jednego lisa , to wiadomoże krowa ma gorsze traienie , i w końcu trawienia nie ma , bo tak twierdził wyterynarz , i w badaniach wyszło że to ta trutka , więc kot wszystko przyniesie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie się jeszcze załatwiają na ziarno ale to mi nie przeszkadza

 

 

A mi to właśnie najbardziej przeszkadza bo to jest takie śmierdzące że się za****c można i jeszcze czasem ręką nagarniesz zboże i trafisz w te g***o to wtedy miło. Ja nie lubię kotów i nie będę tego ukrywał (złe wspomnienia z dzieciństwa) i nie żebym specjalnie, ale jak mnie zdenerwują to nie patrze, że to kot tylko od razu dostaje bo jak pozwolisz raz to będą robi co chcesz. jestem zdania, że koty trzeba tępi, oczywiście takie, które są u mojego wujka co sr**ą w zboże i nie łapią myszy bo te akurat zamiast myszy łapa to przychodzą i od pieska zjadają zamiast same se upolować. Możecie teraz mówi o mnie co chcecie, ale takie jest moje zdanie i nic tego nie zmieni .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

@endriu

Ten post już sporo różni się od pierwszego. Trzeba było tak od razu pisać :P . A tak się składa że mamy chyba z 15 kotów. I nie ma z nimi zbytnio problemów :P .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samo    3

ja mam stary sprawdzony sposób aby je załatwić. tniesz szpilki na drobne kawałeczki i wbijasz je do kawałka kiełbasy. po takim poczęstunku kicia nie ma szans przeżycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
igorass    31
ja mam stary sprawdzony sposób aby je załatwić. tniesz szpilki na drobne kawałeczki i wbijasz je do kawałka kiełbasy. po takim poczęstunku kicia nie ma szans przeżycia

Następny w pełni zasługujący na miano człowieka :angry:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

Kat już w temacie myślałem że chodzi o dzikie koty , a widze , że ślałeś o takich oswojonych , sam terz mam oswojone , i mojemu kotowi to bym tego nie zrobuił , ale mój to kulturka , jak mu kuwete postawiłem , to tylko tam . :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DawidMalw    1

U mnie koty się na szczęście nie chowają,bo albo to maciora przygniotła jednego,a to psy się z drugim zabawiły,a innego znalazłem sztywnego w stodole.U mnie kot max 6 miesięcy wytrzymał,inne szybciej znikły...Psy są na moje bardziej pożyteczne,bo popilnują "majątku",a kot to taki trochę leniuch...

A jeden kot nam jajka wykradał,to bardzo szybko skończył swój żywot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

dobrym sposobem i moim zdaniem w miarę humanitarnym jest wywożenie swoich czworonożnych przyjaciół na wycieczki w jedną stronę :P jeśli ktoś chce sie pozbyć kicia wiadomo że jak najdalej, ale jak komuś kot się leni lub tylko siedzi w domu polecam wycieczki od takich 2-3km do coraz dalszych, np. jak jedziecie sobie gdzieś na zakupy to kot i tak wróci do domu przed wami, mozna potem stopniowo wydłużać wycieczki nawet do 10-15km (stopniowo!!!) a potem kotecek sam będzie sobie robił wycieczki w teren (wiem bo sam tak robiłem) i akurat może spodoba mu się bardziej u innego gospodarza, a może wóci po kilku miesiącach, a nawet kilku latach (mój rudzielec wrócił po 2 latach :P), to jest w miarę naturalne zachowanie u kotów i na tem temat kiedyś słyszałem w radio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kolejorz    3

Tyle że tych kotów to nie idzie tak sobie złapać, ja raz jednego (młodego) złapałem to mi całą rękę podrapał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bugi    0

Też miałem podobnie kiedyś jak miałem takie no jeszcze małe koty to kot sąsiada przychodził do mnie i pił z nimi mleko, ale jak podhcodziłem to zaraz uciekał

Raz się zaczaiłem i go złapałem to miałem obie ręce przegryzione i dziurkę mało w paznokciu.

No więc wpadłem na pomysł żeby postawić taką skrzynkę z drzwiami pod stodołę (Najczęściej z pod stodoły wychodził)

Przywiązałem sznureczek do drzwiczek do środka wstawiłem miskę z jedzeniem i mlekiem i czekał aż wyjdzie, i jak wyszedł zaczął jeść to wtedy wystarczyło pociągnąć za sznureczek i kot był mój ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tyle że tych kotów to nie idzie tak sobie złapać, ja raz jednego (młodego) złapałem to mi całą rękę podrapał.

 

Mnie nie tylko po rękach, ale raz całą twarz mi podrapał, a nawet mu nic nie chciałem zrobić, ale potem to mu dopiero zrobiłem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tyle że tych kotów to nie idzie tak sobie złapać, ja raz jednego (młodego) złapałem to mi całą rękę podrapał.

 

Mnie nie tylko po rękach, ale raz całą twarz mi podrapał, a nawet mu nic nie chciałem zrobić, ale potem to mu dopiero zrobiłem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    94

moze znacie sposob na wieksze koty bo u nas sie taki ostatnio pojawil,rodem z afryki[pewnie widzieliscie w telewizji]nie wiadomo czy to jaguar czy lwica albo gepard,zwial do kukurydzy kolegi i slad po nim zaginal.moze sie czai gdzies kolo mnie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    303

Mój brat u dziewczyny, kazali mu się pozbyć kotow malych on to zrobił. a u nas to są 2,3 koty jeden to się 10 lat trzymal, a teraz to jego kości leżą na polu, w tamta strone wybral sobie ostatnia droge do świetego spoczynku, ale pierun wędrowny nawet na 2 miechy sie wybierał i wracal na 2 dni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JaJacek    3

Co za idiota przypisuje winę kotu za dewastacje grzadek?! A od kiedy to kot jest amatorem pietruszki i kopie w buraczkach??? Nie osmieszjcie sie ludzie, a opowieści o dręczeniu zwierząt, strzelaniu do kotów z wiatrówki, itp. kwalifikuja sie raczej do prokuratora, niż na to forum!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

a ja wam powiem. Wiatrówka Hatsan 5.5mm i czacha pęka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

Kolego , nie pisz na forum o takim czymś , bo są osoby które nie lubią jak ktoś tak pisze , i nie bądź kolejną osobą , która będzie opisana za brutala .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×