Skocz do zawartości
POLKOP

Mocznik dodatek do paszy.

Polecane posty

WHATEVER
Wybrane dla Ciebie
galeria
Mocznik

ariss    2

U nas przyjeżdża mieszalnia, śrutuje i miesza wszystko, wyrzucany na przyczepę wszystko i później nanosimy do kasty i tam stąd im się daje a tak jak mówiłem białko dostają osobno białko chronione i swoje dodatki w zależności od okresu w jakim są i ilości mleka no efekty to trzeba poczekać bo to od tygodnia dostają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

samex69    31

W styczniowym Top Agrar jest artykuł o stosowaniu mocznika dla krów. Trochę rozsądku i nie ma problemu, ja spróbowałem przez 3 tyg. dawać po ok. 50 g. na szt. 2 razy dziennie i efekt był taki że mleka prawie nie przybyło ale białko skoczyło na 3,6% a tłuszcz na 5%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl



b0gdan    85

Jeśli stężenie mocznika w mleku nie przekracza dopuszczalnych wartości, to nie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

statek    137

Nie ma żadnych przeciwwskazań w stosowaniu mocznika, tylko trzeba to robić z głową

 

Był artykuł w TOP AGRAR BYDŁO, koszt jednostki białka z mocznika to 1,4zl a soji ponad 4zl, mocznikiem można w sumie zastąpić prawie polowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

arturs860    0

Tak jak koledzy piszą był artykuł w top agrze i tam prof kowalski bardzo zachwala, jednak trzeba artykuł doczytać do końca. Pisze w nim ze mocznik stosuje się gdy krowom brakuje białka i maja dostatecznie energii. Jak ktoś stosuje kiszonkę z kukurydzy (dużo energii i mało białka) to stosowanie mocznika jest dopuszczalne, jak ktoś stosuje głównie kieszonki z traw to stosowanie mocznika nie ma większego sensu. Ja stosuje mocznik już od 4 miesięcy. Przedtem miałem słaby mocznik w mleku (80)

Teraz jest ok 180. Stosuje ok 50 gram na krowę na dzień

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

fiol6    0

Mocznik jest najtańszym białkiem wiem więcej na ten temat bo aktualnie uczę się o tym na pz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pestus123    3

Hmm... Ciekawy temat, my mamy za mało mocznika w mleku, niektóre sztuki nie mają nawet 100 :blink: . Znajomy jak robi kiszonki to doprawia je mocznikiem, praktykował to ktoś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

arturs860    0

Tego jeszcze mnie praktykowałem ale słyszałem o tym dużo dobrych opinii w tym roku chyba tez będę doprawiać mocznikiem, problem jedynie z aplikacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

PALAX    30

Hmm... Ciekawy temat, my mamy za mało mocznika w mleku, niektóre sztuki nie mają nawet 100 ;) . Znajomy jak robi kiszonki to doprawia je mocznikiem, praktykował to ktoś?

 

Doprawianie mocznikiem kiszonki z kukurydzy jest ok, ale wtedy nie możemy stosować zakiszaczy wspomagających zakiszanie. Podobno zachodzą jakieś reakcje chemiczne. Ponadto takiej kiszonki nie możemy skarmiać młodzieżą poniżej 6 miesiąca życia, chodzi o to że nie mają w pełni wykształconego układu trawiennego. Inna sprawa to fakt że nie mamy pewności ile dokładnie tego mocznika przepada na sztukę. Ja preferuję podawanie mocznika w uprzednio przygotowanej przedmieszce w mieszalniku z soją, rzepakiem i ziarnem kukurydzy + witaminy. Eliminuje to ryzyko spożycia przez 1 sztukę np grutki mocznika. Co w konsekwencji może doprowadzić do zatrucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

miroM1984    6

Ja daje na kiszonkę z kukurydzy dwie łyżki stołowe mocznika prosto z worka na sztukę , daje dwa razy dziennie czyli jedna sztuka zje 4 łyżki po 20 g=80g i powiem wam ze są efekty,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

st220    12

miroM1984 to jakie masz efekty, o ile wzrosły parametry mleka i wydajność?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

miroM1984    6

Nie mam krów pod ocena wiec nie podam ci dokładnych danych ale z moich obserwacji wynika ze

- krowa wycielona 31 12 2009 dawała pełna bańkę mleka, później tak w marcu zaczęła dawać mniej mleka, po dodaniu mocznika znów daje tyle co zaraz po ocieleniu

- inne krowy wycielone lipiec, wrzesień, zeszłego roku , a wiec już w końcowej fazie laktacji dawały maks 18 do 20 l dziennie, a teraz daja spokojnie 22 do 25 l

 

Wzrost ilości mleka zauważalny

ponadto zawsze miałem tłuszcz ogólny ponizej 4% , a teraz mam 4,1 wiec to chyba tez od mocznika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


miroM1984    6

Długo by tu opowiadać historie mojej obory :)

Nie mam żadnej rasowej HF-ki ale te co dają najwięcej to maja na pewno spory dolew HF

Z tego co mi ojciec opowiadał to dziadek ze 20 lat temu kupił jakaś krowę co niby była pod ocena i praktycznie wszystkie co teraz mam to właśnie od niej się wywodzą, poza tym wartościowe krowy zacielane bykami HF no i tak powoli genetyka się polepsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

PALAX    30

Może ktoś mi wytłumaczy czym różni się mocznik paszowy od nawozowego, podobno jest jeszcze mocznik czysty (stosowany w jako odczynnik chemiczny).

Czym one się różnią? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

savas    3

Mocznik paszowy jest mocznikiem chronionym, zwykły mocznik jest rozkładany w żwaczu, natomiast chroniony(np. przy użyciu formaldehydu) przechodzi do jelita cienkiego gdzie jest dalej rozkładany. Ogólnie mocznik jako dodatek do paszy nie jest niczym nowym i pojawia się w publikacjach od dawna, jednak temat został nie dawano odświeżony m.in dzięki top agrar, farmer i chwała im za to, gdyż mocznikiem można tanio i dobrze zbilansować dawkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



Ferdek07    62

Mocznik paszowy jest mocznikiem chronionym, zwykły mocznik jest rozkładany w żwaczu, natomiast chroniony(np. przy użyciu formaldehydu) przechodzi do jelita cienkiego gdzie jest dalej rozkładany. Ogólnie mocznik jako dodatek do paszy nie jest niczym nowym i pojawia się w publikacjach od dawna, jednak temat został nie dawano odświeżony m.in dzięki top agrar, farmer i chwała im za to, gdyż mocznikiem można tanio i dobrze zbilansować dawkę.

Raczej dzięki kryzysowi i ogólnie bidy z nędzą i zaniku jakiejkolwiek opłacalności w hodowli bydła "experci" szukają obniżenia kosztów produkcji i zastąpienia bardzo drogich pasz białkowych, to samo było w latach 80tych wielkim hitem był mocznik, potem jak okazało się że było dużo upadków wycofali się z tego a teraz to wraca, nic nowego, moim zdaniem i zdaniem wielu mocznik jest zbyt niebezpieczny, upadek jednej dużej sztuki "załatwi" jakikolwiek efekt ekonomiczny stosowania takiego dodatku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

savas    3
Napisano (edytowany)

To prawda, że upadek dużej sztuki zniweluje zyski ale tylko wtedy gdy jest potwierdzony fakt śmierci spowodowanej używaniem mocznika. Co do tych expertów to byłbym ostrożny ostatnio pani doktor na katedrze fizjologii zwierząt SGGW potwierdzała zasadność stosowania mocznika i długo by pisać o uzasadnieniu. Rozumiem że jesteś rolnikiem i musisz orientować się nie tylko w żywieniu bydła ale także w uprawie, mechanice itd. A są ludzie jak wspomniana doktor(nazwiska nie pamiętam) którzy nie tylko zajmują się od lat żywieniem i fizjologią (nie wszystkich zwierząt ale konkretnie bydła) ale są również pasjonatami, jak opowiadała o przetokach dwunastniczych i płynie żwaczowym to aż jej się oczy świeciły. Ja takim ludziom ufam i staram sie trochę dystansować do hodowców "praktyków"(oczywiście nie mówię tu o Tobie) którzy twierdzą że najlepszy do krycia to swój byk a cielaki najlepiej rosną na sianie i zbożu. Myślę, że skończyła się era rolnictwa na oko i teraz trzeba zdać się publikacje plus doradców plus szkolenia plus też własny rachunek ekonomiczny. Dość dużym problemem jest również deficyt "prawdziwych" doradców nie zdających się tylko na produkty własnej firmy a starających się faktycznie coś poradzić rolnikowi. Do tego dochodzi często dystans właściciela gospodarstwa, chyba wśród użytkowników AF jest przeważająca ilość osób młodych, którzy chcą się czegoś konkretną dowiedzieć, a za plecami stoi ojciec któty powie "to głupota i nie ma sensu" no ale to oni są na razie gospodarzami i trzeba to uszanować, ale można ciagle coś mówić, dopowiadać i powoli ulegną jak zobaczą efekty:)

Edytowano przez andrzej2110
Cytowanie posta wyżej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

arturs860    0

savas zgadzam sie z twoja opinia. stosuje mocznik juz od pół roku i wszystko jak na razie ok. Chciałbym dodać ze w latach 80 nie było TMR i stosowanie mocznika było niebezpieczne, ale teraz jak ręcznie to rozrzucę na paszowóz i paszowóz to wymiesza to myślę ze żadna krowa nie zje garści mocznika a tylko taka jednorazowa dawka może zabić krowę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rafik88    0

Świetne dwie ostatnie wypowiedzi :) do nauki a nie słuchać starych pegerusów i najmądrzejszych dziadków z za Buga. ehehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Yoda    17

Popieram również, zimą stosowałem mocznik i efekty były. Teraz opasy jadą na śrucie żytniej i koniczynie do woli to białka im nie brakuje. Zimą znowu wrócę do mocznika jak dawka się zmieni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez davy
      Witam po wielu przeczytanych postach na agrofoto czytam ze masło jest maślane a krowy to sie tak żywi a cielaki to tak. Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo krzywdzi swoje bydło. Nie jestem z wykształcenia żadnym żywieniowcem(a i jak życie pokazuje czasami inżynierowie żywienia wiedza mniej niż ja ) a z rolnictwem mam jedynie odczynienia w domu czyli pomoc dla ojca w prowadzeniu gospodarstwa.
       
      Kreci mnie żywienie bydła i uzyskanie jak najlepszych wyników. Dlatego chce sie podzielić swoja wiedza jaka uzyskałem podczas żywienia zwierząt.
       
      1. Krowy mleczne: stosujemy u siebie kiszonke z traw oraz kukurydzy(moim zdaniem kiszonka z kuku nadaje sie do ...) dlatego tez przeanalizowalem wiele badań i wychodzi na to ze Nutri Honey MIESZANIEC SORGO Z TRAWĄ SUDAŃSKĄ maja taka sama zawartość energii jak kuku a większa zawartość białka(w fazie wegetywnej) młóto browarniane 10kg(wzrost mleka ok 2l dziennie)pasze z dossche Krowa 15 ok 4kg(4x0,5kg dzinnie), lecz od jutra zmiana na wysoko energetyczną Lactomax(zbyt duża ilość białka wychodząca z mocznika u krów) tez dossche(moim zdaniem najtańsze pasze) wysłodki buraczane melasowane suche z glinojecka ok 2Kg witaminy z Josery lacto plus keragen czy jakos tak .
       
      Nigdy wiecej krowom nie podam OTRĘBÓW, ZIEMNIAKÓW, a dlaczego? moim zdaniem strata pieniędzy ;/
       
      Mam nadzieje ze na przyszly rok zawita system TMR
       
      2. Cielaczki: siara w ciągu 2 godzin od wycielenia i od początku Włókno surowe VITACEL(rozwój żwacza ogólny) do pojła do końca odpajania, pierwsze 2tyg mleko matki okres zmiany mleka u mnie trwa tydzień od 3 tyg daje rożnie Josere, Shills, Polmass oraz dostęp do świeżej wody oraz siana i od 2 tyg dostają śrutę z ziarnem kukurydzy oraz płatkami owsianymi(rozwój żwacza "miesniwki") do 3misiaca potem nie trawią ziarna, po 2 miesiącach przestaje odpajać mlekiem ponieważ to jest po pierwsze nie ekonomiczne a po drugie żwacz im sie nie rozwija tak jak trzeba jak jada tylko na mleku. Potem do 11 miesiąca dostają śrutę kiszonek z kuku młóto i kiszonek z trawy oraz siano od czasy do czasu. Odchów cieląt jest najważniejszy i bardzo drogi ok 2,5tys zł i czasami doprowadzaja rolnika do szału hehe ale myślę ze sie opłaca
       
      Wszystkie krowy zapładniane sa sztucznie te co zostawiamy dla siebie cieliczki sa kryte HF a krowy słabsze są kryte mięsnymi w celu szybszej sprzedaży. Nie opisałęm jesazcze jak przebywa okres zasuszenia ale to może sie rozwinie temat to wspomnimy o tym.
       
      Moim zdaniem"Produkcja mleka to czysta działalność gospodarcza a krowy są to pracownice o które trzeba dbać żeby były produktywne" uważam to za czyste odzwierciedlanie pracy człowieka tylko tu pracują zwierzęta.
    • Przez marekfarmer
      Z jakich zbóż robicie pasze treściwa dla byczków. Jakie proporcje ustalacie. Ja stosuje:
      Śruta jęczmienna 40% Śruta Pszenżytnia 40% i 20% Koncentratu Farmer.
    • Gość peres100
      Przez Gość peres100
      jak żywicie swoje cieleta. jakich pasz uzywacie i w jakich ilosciach od 2 tygodnia zycia cielaka?
    • Przez dex
      po czym opasy najszybciej przybierają na wadze?
    • Przez Jagoda2109
      Witam!Może mi ktos wytłumaczyć,jaka jest różnica między śrutownikiem walcowym a gniotownikiem i ew.co jest lepsze do sporządzania paszy dla krów?
×