Skocz do zawartości

Polecane posty

vademecum    25

porządek i rzelbeton na szczury jest najskuteczniejszy.

Edytowano przez vademecum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michatek    3

dziadek w stodole co zboże trzyma miał myszy i standardowo kota wpuścił może mysz jest i mniej ale kot chodzi i w zboże sie "załatwia"

 

czy ktoś wie jak kota oduczyć czy odstraszyć żeby w zboże nie chodził sie załatwiać??

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

vademecum    25

nie oduczysz. W workach niszczą gryzonie, luzem myszy i ptactwo, przykryjesz pryzme przed ptakami to myszy sie zalęgną. Silosy to jedyne rozwiązanie. Ja ich nie mam i radze sobie tak, że mam 4 budynki od 120 m do 450 m i na tym największym mam ziarno i kiedyś paszarnie. Metr nad ziarnem rozłożone hińskie plandeki które odstraszają ptactwo. Na tym strychu niema praktycznie nic więcej, także i koty nie siedzą tam. Na mniejszym strychu i po żniwach obok słoma i nic poza tym, tu urzędują koty. Na kolejnym małym strychu na rurach poukładane worki i nic więcej a na czwartym strychu jakieś graty. Wszystko mórowane i około 20 m naokoło każdego budynku pożądek, żadnej graciarni. Nie mam problemu z gryzoniami, czasem na jesień znajde zagryzionego szczóra przez psa albo kota. Jak jest graciarnia, drzewo na opał czy deski, słoma i ziarno to nigdy z gryzoniami nie będzie lekko, a i marne efekty hodowlane.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

Jak dla mnie to naciagane  zdjęcie ,bez przesady ,natura nie zmutowała tak bardzo chyba ,co do porządku to sie nie zgodze , nie ma na to reguły,u mnie jest porządek spichlerze ze zbożem i nic więcej ,w całym obejściu nie ma nic prócz  czystych garaży i warsztatu ,drewno trzymam odzielnie i co rok jest opróżniane do pusta ,stodoła wiadomo zawsze z zapasem ale oddalona od budynkow gdzie koty rządzą ,a i tak gryzonie sa  wyjaśnicie dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vademecum    25

mysz sie zawsze trafi, ale szczury nie powinny się zagnieździć w gospodarstwie gdzie jest ruch i są złe warunki dla gryzoni. Przechodne szczury sie pojawiają jak sąsiedzi trują albo coś robią grubszego w gospodarstwie, albo na jesień szukają lokum na gniazdo i przychodzą z np. z lasu czy pól.

Miałem przypadek, że odsadziłem 3 tygodniowe prosięta z powodu maciory i by nie marzły od kratki postawiłem jednego balota.. Po dwuch tygodniach chciałem wywalić tego bala, wiadomo od spodu wilgotny i jakie było moje zdziwienie jak po ruszeniu tego bala wyleciał duży szczór, był to osobnik który szukał miejsca na pewnie gniazdo, szczór uciekł i przez dwa lata szczóra nie widziałem...

Edytowano przez vademecum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

u mnie dużego ruchu nie ma  na całej posesji ,w warsztacie pracuje co dziennie prawie a obok za ścianą gdzie zadko zaglądam szczur buszuje ,i jest tam porządek tylko brak posadzki,i co lepsze pod posadzka gdzie jest śrutownik ,ktory pracuje codziennie tez sie pojawił ,nawet hałasu sie nie boi  . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niebieski    31

Znajomy hoduje świnie, tak około 300 jednorazowo, i zawsze narzekał na szczury, niedawno przywiózł 5 psów na moje oko to jamnik szorstkowłosy, lub coś podobnego, ale z tego, co mówił dobrze tępią szczury. A ten filmik znalazłem w necie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vademecum    25

to jak nie masz posadzki to raj dla szczóró. Nawet jak ją zrobisz to szczur niekoniecznie sie wyniesie, szkło i beton jedynie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ovi    34

moim zdaniem najłepszym sposobej na tępienie myszy i szczurów jest poprostu woda. Kiedyś po umyciu beczki po kapuscie zostawiłem ją zalaną do połowy wodą, zapare doi zagłądam a tam 5 dorodnych okazów, w tym roku przy zapiawianiu zboża zostawiłem wode w bańce i tym razem złapało sie kilkanaście myszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nas woda niestety się nie sprawdziła natomiast egzamin zdała trutka. Inna sprawa,ze szczurów nie było dużo,zaledwie kilka sztuk,a na myszy zdecydowanie największy i najbardziej skuteczny łowca,czyli kot:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robo813    0

bez kota się na gospodarstwie nie obędzie, ale od jaiegoś czasu też używam trutek i kilka się na to już złapało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adrian_K_90    59

Koty okazują się jednak niezastąpione. Kilka lat temu padły na wszystkie z powodu jakiejś wirusówki. Nie tylko nam ale i po sąsiedzku również. Rok bez kotów pokazał dobitnie, że od wieków nic lepszego do tępienia gryzoni nie wymyślono. Szczury i myszy łaziły wszędzie bezkarnie w biały dzień. Żarły paszę ze stołu paszowego, gryzły sianokiszonki i kukurydzę. Trutki w niczym nie pomagały. Zacząłem ściągać kociaki od kogo się tylko działo, i obecnie dochowałem się chyba już 12 dorosłych kotów. Wszystkie kociaki pozwalam im odchowywać(kilka i tak zawsze zginie śmiercią tragiczną), i problem z myszami i szczurami stał się przynajmniej mniej widoczny. Koty nawet nie tyle, że wszystkie wyłapią, ale odstraszają je samym swoim zapachem. Jeśli zaś chodzi o łowność, to wystarczy im jeść mało dawać, albo najwyżej tylko mleka przy dojeniu, i same zaczną łapać wszystko co się da. Nawet szpaki, krety, czy dzikie gołębie.   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawek74    135

polecam koty na gryzonie nawet mam kilka na zbyciu jak ktoś chętny powiat łuków . lepsze od tych z centralnej polski .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
anka1    1

Witam :)

a czy te ultradżwięki ktos wypróbował ? Pest repeller to sie nazywa . Działa to coś ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deniss    0

Ja tam nie wierze w te odstraszacze ultradźwiękowe, co prawda nie miałem z nimi do czynienia ale jakoś bardziej przekonują mnie starsze metody. Takie jak trutki lub też pułapki . Miałem spory problem z gryzoniami w pomieszczeniu gdzie składuje zboże. Wtedy kupiłem taką trutkę muribrom zbożową. Wygląda dosłownie tak jak zboże tylko jest oblepiona czerwoną substancją trującą. Zadziałało bez zarzutów. Ale w innych pomieszczeniach gdzie mają dostęp też inne zwierzęta kupuję pułapkę lepową sakarat jest bezpieczniejsza przynajmniej wiem że nie zjedzą jej inne zwierzęta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
minka323    0

Oglądałam filmik na YT, gdzie facet wytresował psy, które bawiły się właśnie szczurami :D Koty są zbytnio delikatne na szczury (ale to oczywiście moja opinia).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×