Skocz do zawartości
Radek000111

Odłączanie akumulatora podczas spawania.

Polecane posty


Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Skoro wiesz lepiej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

prorok    773

Panowie a jak mam wyłącznik masy(hebel) czy jak tam to jeszcze inaczej można nazwaćbiggrin.gif To muszę dodatkowo ściągnąć klemę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Avendrion    39

Wtedy nie powinno się nic stać ale dla bezpieczeństwa lepiej jeszcze odłączyć klemy od akumulatora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Niby po co ma odłączać przewód, skoro wyłącznik masy zrobi to samo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Avendrion    39

No tak ale dodatkowe odłączenie nikomu jeszcze nie zaszkodziło :) po za tym nauczyciel mówił że lepiej odłączyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jendrek    119

Taa.. nie zaszkodzi też całkowite wyjęcie aku i odkręcenie alternatora, tylko po co ? :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

vcc    10

Co do rozmagnesowania się alternatora, zgadzam się, nieraz składając alternator wystarczy samo nabijanie łożyska na wirnik aby ten się rozmagnesował i wtedy trzeba dać wysokie obr lub wstępnie wzbudzić alternator, niedowiarków zapraszam do garażu, wczoraj na 7szt złożonych tylko 2 odpaliły bez wzbudzenia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wypowiedź eksperta potwierdza moje wcześniejsze posty dotyczące rozmagnesowania alternatora. @roltech jak naprawisz kilkaset alternatorów to będziesz mógł również coś powiedzieć na ten temat. Bo na razie Twoje doświadczenie w tej dziedzinie jest zbyt małe.

 

Taa.. nie zaszkodzi też całkowite wyjęcie aku i odkręcenie alternatora, tylko po co ? :lol:

 

To nie jest tak do końca śmieszne. W ciągnikach nie stosuje się jeszcze (podkreślam jeszcze, bo niedługo nas to czeka) alternatorów z magnesami trwałymi w wirniku i tyrystorowym układem prostująco-regulującym. Jednak gdy to nastąpi trzeba będzie odłączać alternator, a najlepiej wymontować go na czas spawania. Coraz częstszy montaż takich alternatorów można zauważyć w samochodach (amerykańskich i japońskich). Związane jest to z produkcją coraz silniejszych magnesów neodymowych. Dzięki takiej konstrukcji pozbywamy się uzwojeń w wirniku a co za tym idzie również zużywących się szczotek. Jednak odbywa się to kosztem bardziej skomplikowanego regulatora napięcia, przez co serwis takich alternatorów jest nieco trudniejszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

roltech    11

Może i mam małe doświadczenie w tej dziedzinie ale nigdy nie trafił mi się alternator, w którym przyczyną rozmagnesowania było spawanie. Proponuję by ktoś, kto ma dostęp do oscyloskopu, sprawdził przebiegi napięć w różnych miejscach instalacji elektrycznej podczas spawania (na akumulatorze i alternatorze poczynając). Mi się jeszcze nie zdarzyło uszkodzenie żadnych urządzeń elektrycznych w czasie spawania. Jeśli komuś się to przytrafiło, niech opisze co i w jakich okolicznościach uległo uszkodzeniu.

 

@Elektrotechnik kim jest ekspert o którym mówisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Kolega @vcc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

vcc    10

:rolleyes: Jaki tam ekspert, po prostu trochę przerzuciłem elmotów w swoim życiu :D ostatnio 15szt w 2 dni więc już mi bokiem wychodzą :P w tym 2 szt 24V

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No i dlatego ekspert. Niektórzy przez całe swoje życie nie widzieli tylu alternatorów co Ty przez te dwa dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tombar123    3

Widzę kolego, że nie za bardzo orientujesz się w zagadnieniu. Generalnie należy odłączać masę akumulatora (wyłączyć "hebel") w przypadku spawania prądem przemiennym. W przypadku prądu stałego nie jest to konieczne. Ja w ten sposób nie uszkodziłem jeszcze żadnego układu, nawet w nowych samochodach i ciągnikach gdzie jest dużo elektroniki. Jednak nie zaszkodzi odłączyć masy także przy spawaniu prądem stałym, ponieważ mogą się pojawić prądy indukcyjne mogące coś uszkodzić. Można też odłączyć przewód "+" akumulatora i połączyć go z masą. Wtedy na 100% nie wyindukują się prądy mogące spowodować przepięcie na zasilaniu elektroniki.

 

PS. Co ma ładowanie akumulatora do spawania ciągnika? :P

 

Podczas ładowania akumulatorów kwasowych wydziela się wodór.

Dla porównania przy ładowaniu akumulatorów zasadowych nic się nie wydziela.

 

 

Co Twój post ma wspólnego ze spawaniem? Następnym razem będą %%.

 

Generalnie gdyby ktoś chciał (skrajny wypadek) spawać coś jednocześnie ładując akumulator. Wtedy przy udziale wodoru zaszło by spalanie wybuchowe. Zapewne szanowny moderator zna właściwości wodoru i dla niego było to oczywiste, więc zapewne stąd to ostrzeżenie :-)

 

 

 

Na temat zasad bezpieczeństwa podczas ładowania akumulatorów możnaby pisać wiele, ale ten temat jest zupełnie o czymś innym. Post w zasadzie do usunięcia, jednak zostawiam go aby inni użytkownicy mogli się dowiedzieć czym to grozi.

Edytowano przez Elektrotechnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


sthil007    1

No bo to jest tak bzykasz panienke bez gumki 10 razy i nic a za jedeenastym razem zachodzi w ciąże i zdziwienie... Zasada jest taka że powinno się masę odłączyć przy spawaniu jeśli się chce uniknąć problemów z elektryką i koniec kropka, jeśli lubisz ryzyko lub nie chce ci się odłaczyć to twoja sprawa.

 

 

 

Kolego, całkowicie Cię popieram, ale nie musiałeś pisać tego w taki sposób, chociaż analogia jest oczywista. :D

Edytowano przez Elektrotechnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Arturo    35

ja ja spawam to albo wylanczam wylacznikem masy albo zakladam zabezpieczenia przepieciowe i te sa lepsze przy spawaniu np w autach bo radio sie nie rozkoduje jak odlacza sie napiecie itp.

Edytowano przez Arturo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tego co przeczytałem w tym temacie, wniosek jest prosty - muszę kupić nowy alternator, bo zapomniałem odłączyć kabli, spawałem jak gdyby nic, a teraz pali się ciągłym światłem kontrolka i nie ładuje akumulatorów, ponadto ładowałem akumulatory całą noc z rana zapalił bez niczego, a jak zgasiłem moją 360 na polu to już jej nie odpaliłem :(

Czy może mnie ktoś upewnić że na 100% alternator do wymiany? Bo może zużyte akumulatory są bo mają 10lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

vcc    10

Skoro po ładowaniu prostownikiem odpalił to jeszcze akumulatory coś trzymają, co do alternatora, zapewne uszkodzony jest reg napięcia aczkolwiek mogły i diody dostać przebicia, odezwij się na gg to coś sie wymyśli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W tym problem, że właśnie regulator wymieniłem na nowy "MAGNETON PAL SKODA 70A" który idealnie pasuje ale niestety nie pomogło. Gdybym miał trochę czasu to bym spróbował te diody wymienić o których piszesz. Ale tylko w week mogę, a wtedy trzeba ruszać w pole, także dzięki, jakoś 2ha obrobię, oby tylko nie zgasł na polu ;) Ale na pewno się odezwę za jakiś czas, jak te diody wymienić. Pozdrawiam :)

 

 

Nie cytujemy poprzedniego posta.

Edytowano przez Elektrotechnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



oFsik    30

Troszkę odbiegając od głównego wątku, jakie doświadczenia macie w spawaniu elektrodami celulozowymi/rutylowo-celulozowymi w pionie(''z góry na dół'')? Jak narazie spawałem tylko rutylowymi ale mam troszkę spawania w pionie a pasuje dobrze to zrobić :) z tym ze narazie spotkałem się w sklepach tylko z rutylowo-celulozowymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mtracz    71

Elektrodami celulozowymi spawa się we wszystkich pozycjach, bardzo dobrze w pionie.

Elektrody z otuliną rutylową nie nadają się do spawania w pionie.

Elektroda specjalna rutylowo-celulozowa powinna spełnić oczekiwania w spawaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez HAKER
      Witam mam problem z prostownikiem ponieważ nie znam zasady działania rozruchu w takim prostowniku waży około 20 kg wiec troche mocy maksymalnie daje 150 v ładownia . wiem tylko tyle ze gdy ustawie przy 11,5 v daje 15 Amper mocy i wrasta proporcjonalnie do wzrostu Volt czyli około 14 daje 21 Amper . 
      regulacje mam płynną od 0 do 150 v .. 
      proszę o pomoc czy z tego prostownika  da sie zrobić urządzenie rozruchowe ??  
      nie wiem na jakiej zasadzie miało by to działać np tak ze ustawiam na max prąd czyli 150 v ( i np ze 150 A da ) kręce rozrusznikiem i wtedy na czas rozruchu włączam prostownik ? 
      sorki panowie ale jestem zielony
      mostek prostowniczy mam tylko 50 A wiec pełnej mocy raczej na razie nie uzyskam 



    • Przez lysyrolnik
      Witam
       
      No i stalo sie w moim MTZ 82TS padly baterie, i tu nasuwa sie moje pytanie- Jakie polecacie akumulatory?
      dodam ze w moim MTZ-cie sia aku... 2x 6v
    • Przez HAKER
      Witam mam zamiar wymienić w ursusie c330 dwa akumulatory ( 2 x 6v 160ah centry chodza średnio 6-7 lat )  na jeden 12v 120 ah rozruchu 870A .Nie chodzi o kase ale o to ze byłby lepiej doładowany na krótkich odcinkach  . Częste rozruchy a krótko chodzi ciągnik ,alternator mam 70 A  i szybko doładowuje ale myśle ze te 2 x 6v nie są dobrym rozwiązaniem bo jak jeden sie zasiarczy to drugi sie od niego niszczy i ogólnie.
      dodam ze mam oryginalny rozrusznik i nie planuje narazie zmieniać na szybkoobrotowy .
      i pytanie czy poradzi sobie taki akumulator w ciężkich warunkach ? czy na mrozie nie zawiedzie ? 
      ktoś ma taki ? doradźcie pozdrawiam
    • Przez mds212
      WItam. 
      Szukam od pewnego czasu jakiegoś czasu prostownika do 300 zl. Nie moge znależć nic ciekawego wiekszosc nie ma regulacji prądu albo ma przełacznik 2A/15A 15A do ciagnika dobre ale jakbym chcial podladowac aku w samochodzie co ma 50ah to chyba za duzo. Jak macie jakies fajne propozycje to czekam, prostownik moglby miec wspomaganie rozruchu, Nie mowie ze to ma być maszyna która odpale ciagnik w zime bez akumulatora ale ma tylko wspomoc jego odpalenie.
    • Przez MartaEmilSocha
      Witam . Chciałbym dowiedziec się jaki akumulator trzeba do ciagnika  NH 8360. Wie ktoś jakiej mocy?
×