Skocz do zawartości
Radek000111

Odłączanie akumulatora podczas spawania.

Polecane posty

Radek000111    2

Witam. nie wiem czy w dobrym miejscu umieściłem temat, ale mimo wszystko proszę o poradę. urwało mi się mocowanie tylnej szyby w zetorze i chciałbym to zespawać. moje pytanie brzmi: czy mogę podłączyć masę od spawarki do ciągnika i czy nie będzie to miało wpływu na układy elektryczne w maszynie. Z góry dzięki za pomoc :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kali    0

Akumulatora nie trzeba odłączać, odłączyć trzeba wszystkie przewody od alternatora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marek1ka    0

Jak czytam o takich zabobonach to zastanawiam się co ludzie robili na lekcjach fizyki w szkole podstawowej. Jak ma się zamknąć obwód elektryczny w czasie spawania? Gdy odłączasz akumulator to przecież elektronika nadal jest podpięta do instalacji. Czy po odłączeniu akumulatora elektronika jest już bezpieczna?

 

Nie wolno podchodzić z otwartym ogniem do akumulatora w czasie jego ładowania i bezpośrednio po jego ładowaniu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
c330ursus    1

Ja do pewności wypinam "+" i "-" od akumulatora jak spawam jakąś maszynę zapiętą za ciągnik i jest zawsze OK :D


:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Jak czytam o takich zabobonach to zastanawiam się co ludzie robili na lekcjach fizyki w szkole podstawowej. Jak ma się zamknąć obwód elektryczny w czasie spawania? Gdy odłączasz akumulator to przecież elektronika nadal jest podpięta do instalacji. Czy po odłączeniu akumulatora elektronika jest już bezpieczna?

 

Nie wolno podchodzić z otwartym ogniem do akumulatora w czasie jego ładowania i bezpośrednio po jego ładowaniu!

Widzę kolego, że nie za bardzo orientujesz się w zagadnieniu. Generalnie należy odłączać masę akumulatora (wyłączyć "hebel") w przypadku spawania prądem przemiennym. W przypadku prądu stałego nie jest to konieczne. Ja w ten sposób nie uszkodziłem jeszcze żadnego układu, nawet w nowych samochodach i ciągnikach gdzie jest dużo elektroniki. Jednak nie zaszkodzi odłączyć masy także przy spawaniu prądem stałym, ponieważ mogą się pojawić prądy indukcyjne mogące coś uszkodzić. Można też odłączyć przewód "+" akumulatora i połączyć go z masą. Wtedy na 100% nie wyindukują się prądy mogące spowodować przepięcie na zasilaniu elektroniki.

 

PS. Co ma ładowanie akumulatora do spawania ciągnika? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian95    22

A mnie tata nauczył tak, że wyciągam tylko kluczyk ze stacyjki i tylenaście lat nic się nie stało.:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kielbasa    1

Wszyscy piszecie po 10 postów, a żaden bez uzasadnienia. Tylko @Elektrotechnik napisał wiadomość, która wyjaśnia wszystko. Wg. mnie temat jest wyczerpany, i należy go zamknąć. :D


"Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o sprężynę w materacu."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elektrotech    3

jesli elektroniki niema w zasadzie ..wystarczy odpiąc masę - ale jesli spawanie w poblizu akumulatora-opary wodoru jest zalecane odpiac zródło zasilania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
roltech    11

Nic nie trzeba odłączać. Długo przekonywałem do tego znajomego mechanika, po tym jak zapytał mnie co daje odłączanie akumulatora podczas spawania. Jedyny znany mi przypadek uszkodzeń, to przepalenie żarówek podczas spawania uchwytów lamp (jak najbardziej uzasadniony), trzeba wyjąć żarówki na czas spawania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dlaczego wypisujesz bzdury i wprowadzasz użytkowników w błąd? Tak jak wcześniej napisałem, podczas spawania prądem przemiennym należy bezwzględnie odłaczyć przewody od akumulatora ("masę") aby uniknąć rozmagnesowania alternatora. Z elektroniką nie powinno nic się stać, jednak producenci zalecają odłączenie komputerów sterujących silnikiem. Dodatkową zasadą jaką należy przyjąć jest podłączanie przewodu masowego spawarki jaknajbliżej spawanego miejsca. Pozwoli to do minimum ograniczyć ewentualne szkody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie można też podłączyć masy np. do felgi gdy spawamy coś na ciągniku. Chodzi o to, żeby obwód nie zamykał się przez łożyska, mogłoby to uszkodzić bieżnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

Jako ciekawostka. Dłuższy czas woziłem złom do huty i w tym aucie spawanie elektrodą, to był wielki problem. Auto, jego podwozie było tak namagnesowane, że trudno było poprowadzić prosto elektrodę, bo ściągało ją zawsze w bok. :D . Nawet przyłożone duże klucze samoczynnie wisiały.

Edytowano przez zorzyk2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
roltech    11

Dlaczego wypisujesz bzdury i wprowadzasz użytkowników w błąd? Tak jak wcześniej napisałem, podczas spawania prądem przemiennym należy bezwzględnie odłaczyć przewody od akumulatora ("masę") aby uniknąć rozmagnesowania alternatora. Z elektroniką nie powinno nic się stać, jednak producenci zalecają odłączenie komputerów sterujących silnikiem.

Dodatkową zasadą jaką należy przyjąć jest podłączanie przewodu masowego spawarki jaknajbliżej spawanego miejsca. Pozwoli to do minimum ograniczyć ewentualne szkody.

Czy możesz mi wyjaśnić w jaki sposób dochodzi do rozmagnesowania alternatora podczas spawania? Ja nigdy nie odłączam akumulatora i nigdy nic się nie stało, oczywiście zachowuję zasadę podłączenia masy jak najbliżej spawanego miejsca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No to po prostu miałeś więcej szczęścia niż rozumu. :D Przepływ prądu przemiennego przez korpus ciągnika powoduje indukowanie w nim również przemiennego strumienia magnetycznego. A zmienne pole magnetyczne powoduje rozmagnesowanie wszelkich magnesów trwałych. A własnie magnetyzm szczątkowy wirnika powoduje zapoczątkowanie procesu ładowania, czyli wzbudzenie się alternatora. Im bliżej alternatora spawamy, tym mniejszy prąd spawania wystarcza do rozmagnesowania alternatora. Taki alternator później nie ładuje mimo, że elektrycznie jest całkowicie sprawny. To, że nie odłączasz alternatora to jest Twoja sprawa. Jednak to forum jest dostępne dla wszystkich, więc proponuję nie wprowadzać w błąd innych użytkowników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
roltech    11

W C-360 mam alternator z Poloneza, oryginalne koło pasowe jak wiesz jest za wąskie do paska od C-360. Żeby je przystosować do szerszego paska zeszlifowałem nity i wstawiłem dystans między obie części. Po pewnym czasie się rozleciało i co zrobiłem, pospawałem na alternatorze, wcześniej zdejmując pasek. Nic się nie rozmagnesowało. Trzeba wiedzieć gdzie podłączyć masę, prąd jak wiadomo wybiera najkrótsza drogę przepływu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez stempos1980
      Koledzy co zastosować na awaryjne zasilanie pieca co sterownika i pompek?Agregat odpada bo nie posiadam a kupić jakiś chiński szajs to szkoda pieniędzy.jężeli był ten temat już to przepraszam niech moderatorzy od razu nie każą
       
       
       
    • Przez lysyrolnik
      Witam
       
      No i stalo sie w moim MTZ 82TS padly baterie, i tu nasuwa sie moje pytanie- Jakie polecacie akumulatory?
      dodam ze w moim MTZ-cie sia aku... 2x 6v
    • Przez HAKER
      Witam mam problem z prostownikiem ponieważ nie znam zasady działania rozruchu w takim prostowniku waży około 20 kg wiec troche mocy maksymalnie daje 150 v ładownia . wiem tylko tyle ze gdy ustawie przy 11,5 v daje 15 Amper mocy i wrasta proporcjonalnie do wzrostu Volt czyli około 14 daje 21 Amper . 
      regulacje mam płynną od 0 do 150 v .. 
      proszę o pomoc czy z tego prostownika  da sie zrobić urządzenie rozruchowe ??  
      nie wiem na jakiej zasadzie miało by to działać np tak ze ustawiam na max prąd czyli 150 v ( i np ze 150 A da ) kręce rozrusznikiem i wtedy na czas rozruchu włączam prostownik ? 
      sorki panowie ale jestem zielony
      mostek prostowniczy mam tylko 50 A wiec pełnej mocy raczej na razie nie uzyskam 



    • Przez HAKER
      Witam mam zamiar wymienić w ursusie c330 dwa akumulatory ( 2 x 6v 160ah centry chodza średnio 6-7 lat )  na jeden 12v 120 ah rozruchu 870A .Nie chodzi o kase ale o to ze byłby lepiej doładowany na krótkich odcinkach  . Częste rozruchy a krótko chodzi ciągnik ,alternator mam 70 A  i szybko doładowuje ale myśle ze te 2 x 6v nie są dobrym rozwiązaniem bo jak jeden sie zasiarczy to drugi sie od niego niszczy i ogólnie.
      dodam ze mam oryginalny rozrusznik i nie planuje narazie zmieniać na szybkoobrotowy .
      i pytanie czy poradzi sobie taki akumulator w ciężkich warunkach ? czy na mrozie nie zawiedzie ? 
      ktoś ma taki ? doradźcie pozdrawiam
    • Przez mds212
      WItam. 
      Szukam od pewnego czasu jakiegoś czasu prostownika do 300 zl. Nie moge znależć nic ciekawego wiekszosc nie ma regulacji prądu albo ma przełacznik 2A/15A 15A do ciagnika dobre ale jakbym chcial podladowac aku w samochodzie co ma 50ah to chyba za duzo. Jak macie jakies fajne propozycje to czekam, prostownik moglby miec wspomaganie rozruchu, Nie mowie ze to ma być maszyna która odpale ciagnik w zime bez akumulatora ale ma tylko wspomoc jego odpalenie.
×