Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Ferdek07

Jednorazowe odszkodowanie z KRUS z powodu choroby zawodowej

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Ferdek07    62

Czytałem w topagrar (darmowy exzeplasz przyszedł?) że rolnik może starać sie o jednorazowe odszkodawnie z krusu z tytułu posiadania choroby zawodowej, mój tata od lat leczy się z astmy sokrzelowej, która jest uznana za chorobę zawodową rolnikow, często jest na zwolnieniu chorobowym, ale na komisji lekarskiej okazywał sie zbyt zdrowy aby dostać rętę której i tak by nie chciał, więc czy ktoś próbował zdobyć to odszkodowanie i z czym by się to wiązało?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

Jesteśmy prawie na finiszu tego odszkodowania, ale muszę Ci powiedzieć że to droga przez mękę. Postępowanie trwa już 15 miesięcy. Ojciec tak jak twój choruje na astme oskrzelową która jest w wykazie chorób zawodowych. Jeśli ojciec jest objęty ubezpieczeniem to powinno być łatwiej, bo mój jest na rencie chorobowej co trochę komplikuje sytuacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

no i można iwedzieć czy gra warta świeczki? tzn ojciec bierze ciągle zwolnienia ale juz kilka razy był na komisji (zwolnienia ponad pół roku) i nie dostał renty a z tym odszkodowaniem to czy wiążą sie dodatkowe jakieś sprawy jak pobyt w senatoriach czy inne takie i kto to ożeka czy należy się takie odszkodowanie i o jakich sumach można rozmawiać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

rozal22    15

Kolego, jak pamiętam to zaczynałeś akcję i już naklepałes tyle postów? strasznie udzielasz się ciekawe czy wartośiowo.

Wracam do tematu:

Tak może dostać, dostaje te jednorazowe odszkodowanie bardzo mało osób, dużo kantuje, dużo ma ponaciągane kryteria i musisz ciągle jeżcdziś na (oględziny) komisje.

Samo zwolnienie to mało, najlepiej ja by dostał sie do szpitala bo coś mu się stało z astmą. - żeby go kareta zabrała a co do senatoriów. Jak chory to musowo musi pojechać do senatorium. czy to zielona góra czy gdzieś nad morzem.

Gra warta dla świeczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

najważniejsze jest to żeby udowodnić że choroba wystąpiła w skutek wykonywanej pracy np. kurze, pyłki, pleśnie itp. czego w rolnictwie jest pełno wywołują właśnie astme. Może być taka sytuacja że urzędas który całe życie przewraca papiery, mieszka na 10 piętrze w bloku nie ma nawet kota a choruje na astme i zacznie się ubiegać o odszkodowanie to nie dostanie. Na badania kieruje Powiatowy Inspektor Pracy najczęściej do Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi tam przetrzepią człowieka od A do Z, między innymi jest tak zwana prowokacja polega to na tym że pacjen przywozi z domu próbki siana, słomy, zmiotki z stodoły, sierści krów, świń itp. mieszają to wszystko i każą wdychać po czym widzą jaka jest reakcja organizmu. Jeśli tam dostanie orzeczenie o chorobie zawodowej to powiatowy inspektor wystawi zaświadczenie i z tym idziesz do KRUS. KRUS wysyła do lekarza orzecznika który daje %, jeśli się nie zgadzasz to odwołanie i na komisje lekarską tam jest trzech lekarzy,jeśli się znowu nie zgadzasz to do sądu pracy i od tego nie ma odwołania. W przypadku ojca lekarz orzecznik stwierdził 10% uszczerbku, dzisiaj poszło odwołanie i znowu czekać na komisje lekarską. Na dzień dzisiejszy 1% to 470zł. to co napisałem to tylko cząstka całości. Życze wytrwałości w walce z urzędasami a wrazie wątpliwości pytać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

przepraszam, że się wtrącę ale napisałeś binek, iż "prowokacja polega to na tym że pacjen przywozi z domu próbki siana, słomy, zmiotki z stodoły, sierści krów, świń itp. mieszają to wszystko i każą wdychać po czym widzą jaka jest reakcja organizmu" to stwierdzenie wydaje mi się troszeczkę niedorzeczne, więc wskaż proszę kto mający cokolwiek wspólnego z medycyną jest w stanie poddać drogi oddechowe pacjenta działaniu jakiejkolwiek substancji niewiadomego pochodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

substancje nie są niewiadomego pochodzenia tylko pochodzenia rolniczego a przeprowadza je zespół lekarzy Kliniki Medycyny Pracy w Łodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

też nie mogłem w to uwierzyć a jednak tak jest. Mój ojciec nie miał akurat tej próby a to wycinek karty informacyjnej: " Badaniem przedmiotowym stwierdzono osłuchowe objawy obturacji oskrzeli. Badania spirometryczne wykazywały zaburzenia wentylacji płuc o trybie obturacji znacznego stopnia, co było przeciwwskazaniem do wykonania swoistej wziewnej próby prowokacyjnej z potencjalnymi alergenami "rolniczymi" pacjenta." Co to oznacza nie wiem bo lekarzem nie jestem ale z opowiadania wiem że inni pacjenci takową próbę mieli robioną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozal22    15
najważniejsze jest to żeby udowodnić że choroba wystąpiła w skutek wykonywanej pracy np. kurze, pyłki, pleśnie itp. czego w rolnictwie jest pełno wywołują właśnie astme. Może być taka sytuacja że urzędas który całe życie przewraca papiery, mieszka na 10 piętrze w bloku nie ma nawet kota a choruje na astme i zacznie się ubiegać o odszkodowanie to nie dostanie. Na badania kieruje Powiatowy Inspektor Pracy najczęściej do Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi tam przetrzepią człowieka od A do Z, między innymi jest tak zwana prowokacja polega to na tym że pacjen przywozi z domu próbki siana, słomy, zmiotki z stodoły, sierści krów, świń itp. mieszają to wszystko i każą wdychać po czym widzą jaka jest reakcja organizmu. Jeśli tam dostanie orzeczenie o chorobie zawodowej to powiatowy inspektor wystawi zaświadczenie i z tym idziesz do KRUS. KRUS wysyła do lekarza orzecznika który daje %, jeśli się nie zgadzasz to odwołanie i na komisje lekarską tam jest trzech lekarzy,jeśli się znowu nie zgadzasz to do sądu pracy i od tego nie ma odwołania. W przypadku ojca lekarz orzecznik stwierdził 10% uszczerbku, dzisiaj poszło odwołanie i znowu czekać na komisje lekarską. Na dzień dzisiejszy 1% to 470zł. to co napisałem to tylko cząstka całości. Życze wytrwałości w walce z urzędasami a wrazie wątpliwości pytać

 

No co ty piszesz? Lekarz każe przywieść kurz i inne zanieczyszczenia HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA

Trochę z tym przesadziłeś kolego.

Kontrola polega na wizytach systematycznych u lekarzy. przedstawiasz na kontroli następne dokumenty któe zdobyłeś wizytę u lekarza, jakieś prześwietlenia jakieś diagnostyki i tak w kółko aż do momentu jak dostaniesz odmowną decyzję albo pozytywną i % uszczerbkiem zycia.

Weż przestań, jak by mi kazał lekaż wąchać to to bym pierw się z niego wyśmiał, a potem sam bym mu to kazał wąchać.

Godności ludzie!!

To nie 90-letnie czasy tylko XXI wiek!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

nie wierzysz, nie wierz ja Cie do tego nie zmuszę a cytat wyżej jest autentycznym wycinkiem z karty informacyjnym z pobytu w klinice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
×