Skocz do zawartości
pawelu

Nawozy

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Nawozy
jerzy    2

Jeęli masz niski plon i niską cenę za towar, to leżysz całkowicie, przyplonie 9 ton pszenicy z ha sprzedając jakościówkę po ok. 50 zł masz pieniądze na przyszły sezon, ja to trenuję ładnych parę lat i wiem co mówię.Dwa sezony w plecy i po temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukotek    3

Też właśnie przy takichsamych nakładach na różnych glebach są różne plony - I JAK TU KONKUROWAĆ posiadając IV,V iVI klasę ziemi z tymi co mają i, II i III - gdzie tu sprawiedliwość!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

Ja ma tylko niedyskretne pytanie do @jerzy na jeakich glebach gospodarujesz ? Interesowała by mnie klasa oraz rodzaj gleb.

 

Bo mam kawałek II i III i tam czwarty rok pszenica po pszenicy bez żadnych poplonów i wielkich nakładów (zero P, 60kg/ha K, N 150 kg-ha miałem w tym roku 8,5 tha.

 

Ale mam też gleby IV klasy-90%, gdzie nawet po rzepaku, gdzie poszło 100 kg/ha K i 170 kg/ha N w idealnym terminie zasiane było koło 5 t/ha.

 

W naszych stronach mawiają: z gówna bata nie ukręcisz ;). I mimo że indianie czytają i czasopisma fachowe (prenumeruje aktualnie 6) i jeżdżą na szkolenia (nie tylko w Polsce), to na kiepskiej ziemii nie ma opcji na te plony (brak opadów).

 

@jaro

Jak nie masz takich plonów to też opowiadaj :) . Dla mnie liczy się ostateczny wynik finasowy - ile pieniędzy widać w gospodarstwie :) . Bo znam mase takich co mają niebotyczne plony tylko kasy niet. A znam takich co wielkich plonów nie mają i sporo inwestują w gospodarstwa (za własne) i tym drugim wierzę :) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

jaro    163

@deer-zboże idzie u mnie w "przemiał"-karmię nim krówki-nie kupuję granulek i jakoś tam ciągnę :)-ostatnimi czasy z lekka przeinwestowałem więc muszę zrobić sobie dodatkowe dziurki w pasku ;)-ale przeżyję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jerzy    2

Deer odpowiadam na niedyskretne pytanie gospodaruję na II i III A, gleby lessowe. Z tymi indianami rzeczywiście wyjechalem za mocno "sorki". Rzeczywiście należy kontrolować sensowność wydawania pieniędzy aby plonowanie nie przysłoniło efektu finansowego. Też znam takich co pryskają i nawożą bez końca i wiem że odbywa się to kosztem poziomu życia rodziny. Ja też jestem za tym że ostateczny wynik finansowy jest najważniejszy i też wierzę tym "drugim ", bo sam przekonałem się kiedyś o racjonalności stosowania fungicydów, odżywiania dolistnego, itp, życie szybko uczy rozumu. Sądzę że powinniśmy zawrzeć rozejm, wirtualnie wyciągam prawicę na zgodę, nie znam Cię ale przypuszczam ze stać na rzeczową wymianę poglądów. Jeżeli propozycję przymujesz napisz czy dużo rzepaku u was posiali i jak płacili w tym sezonie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

@jerzy zaimponowałeś mi swą postawą :).

I ja do ciebie wyciągam wirtualną prawicę :) .

 

U mnie współczynnik bonitacji gleb oscyluje coś koło 1,1 Z tym że zdecydowan większość gleb jest na podłożu piaszczystym, bardzo przepuszczalnym :) .

O takich glebach jak lessy to mogę jedynie pomarzyć.

A z nawożenie i ochroną fungicydową to ująłeś sedno sprawy - wszystko można tylko czy to zaprocentuje finansowo ? Nie sztuka napakować kasy i mieć plony, sztuką jest nie napakować kasy i mieć dobry końcowy wynik finanasowy.

 

Co do rzepaku, ogólnie w moich stronach, tak na oko raczej jest go posiane tyle samo co zawsze (nawet bym rzekł z lekką tendencją spadkową - ale to moje odczucie), ja posiałem tyle samo co zawsze 15 ha. Rzepak udało mi się sprzedać po 1415 zł netto bezpośrednio po żniwach (suszony i czyszczony), a miałem plan go przechować - jak dobrze że tego nie zrobiłem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jerzy    2

Żałuję że nasza wymiana postów miał niefortunny przebieg ( tak to ujmę) ale myślę że nasza współpraca w przyszłości ułoży sie dużo lepiej, zorientowałem się posiadasz duży zasób wiedzy, a ja lubię ludzi którzy mają wiedzę i chcą się nią podzielić. Ja mialem w tym roku rzepak, zapowiadał się rewelacyjnie, kwitł jak szalony, urósł duży, dostał co trzeba NPK ale plon mizerny ledwo 3 t/ha, niby go dużo było na przyczepach jak przyszło do wagi to go nie bylo, myślę że zaszkodziła mu czrewcowa susza. Płacili mnie 1350 za tonę ja tylko czyściłem. Babka z firmy kontraktującej proponowała mi kontrakt w czerwcu po 1600 zł/t a ja uwazałem że 2000 zł/t sprzedam, chytry dwa razy traci. Na moje oko w naszych stronach też posiano mniej rzepaku, kto nie zadbał orzepak to całkiem dostał po d..... ( mam nadzieję że moderator mi wybaczy ) i ludzie się zrazili. Co sądzisz o rzepaku hybrydowym zamierzam w następnym roku posiac odmianę Herkules, w reklamówce Saaten Unin piszą o plonach 6,5 , ja bym się cieszył z 5 ton. Czekam na twą odpowiedź. W temacie "nawożenie " trochę się usprawiedliwiłem że byłem złośliwy złapał mnie ból korzonkowy w plecach(jak boli to człowiek złośliwy i nie łapie do końca kontekstu), ładowałem pszenicę na sprzedaż i chyba mnie owiało, siedzę wdomu i się leczę.

 

PS Przeprosiłem Jaro za swojego posta , wysłałem mu e-maila pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

No niefortunnie się zaczeło ;), ale to może złe dobrego początki :) .

 

A napisz ile siałeś tego rzepaku kg na ha co się tak dobrze zapowiadał ?

U mnei w tym roku mimo suszy miałem rekord wszechczasów średnia ponad 4,5 t/ha. A na jednym kawałku to ze 100 kg brakło do 5 t/ha. Średnia wieloletnia u mnie oscyluje od 3,5 do 4 t/ha.

 

Hybrydowy rzepak wg. mnie jest dobry, jednak ja raz siałem i narazie zrezygnowałem, może w przyszłym roku spróbuje.

Warunkiem powodzenia w uprawie hybrydy jest zapewnienie perfekcyjnych warunków na start (wyrównane wschody), i ok. 30 roślin na m2 przy jednoczesnym równomiernym rozmieszczeniu - siewnik punktowy byłby tu ideałem, no i pszczoły bardzo by się przydały do zapylenia. Rzepak populacyjny jest dużo bardziej wierny w plonowaniu od mieszańcowego, zwłaszcza w zmiennych warunkach glebowych (u nas występuje duża mozaikowatośc pól) i pogodowych.

Także plon 5 t/ha jest realny (znam gospodarstwa gdzie plon przekroczył 5,5 t/ha) przy zapewnieniu odpowiedniej ilości wody.

Jak bym miał takie gleby jak TY to bym próbował z hybrydą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pasio    1

@jaro gospodarujemy na takich samych ziemiach, tyle że IV klasy mam 4 ha a reszta- 16ha to V i VI. Plony to od 2,5 do 5t/ha. Zboża (oprócz pszenicy)nie sprzedaję tylko skarmiam je zwierzętom. Marzę o takich glebach jak ma @jerzy, ale jak mówicie tak już jest, jeden ma tak, a drugi inaczej, i też trzeba żyć! Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

No prawie takich samych-ja pszenicy na wszelki wypadek nie sieję ;)-ale trzeba przyznać że takie posty jak @deera i @jerzego to aż miło poczytać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jerzy    2

Siew okolo 20 sierpnia, wysiany w ilości 5 kg/ha, bardzo dobrz rósł, ładnie rozgałęziony, dużo strąków, tylko się pochylił, w trakcie formowania nasion nie padało tj w czerwcu, myślałem że okresowy brak deszcz nie zaszkodzi ,a jednak po wymłóceniu nie miał wagi, z kim nie rozmawiałem u na wszyscy narzekali na rzepak. Rozmawiałem z kolegą co ma siewnik pneumatyczny i chyba się zdecyduję na hybrydowy w następnym roku. W porzednie lata plon oscylował w granicy 4 t/ha, w 2007 roku na niektórych polach wyciągałem powyżej 4,5 t/ha. Myślałem o rzepaku i jestem zdania że warunkiem osiągnięcia sukcesu finansowego w rzepaku jest określenie co sie chce osiągnąć czyli jaki plon. Zawsze byłem za nowinkami, mam ochote spróbować, myślę też o pszenicy hybrydowej podobnież można wyciągnąć 10 t/ha, ja w tym roku miałem 9 t/ha i cieszylem się jak goły w pokrzywach, bo wiem ile główkowałem nad nią żeby wyciągnąc taki, plon, podobny miałem w 2005, patrzyłem w zapiski. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

No i chyba w ilości wysiewu jest pies pogrzebany. Ja w zeszłym roku siałe populacyjnego 3,4 kg/ ha w tym już 2,5 kg/ha a wprzyszłym zejdę do 2 kg/ha, bo na próbe zasiałem w tym roku 0,5 ha rzepak 1,3 kg/ha populacyjnego i nie widze wielkiej różnicy. Ale żeby zbytnio nie przeginac to zejdę do 2 kg/ha.

 

Rosliny za gęsto zasiane przy braku wody wykorzystują skłądniki pokarmowe a zwłaszcza wodę na wzrost części wegetatywnej (liście, łodyga) i gdy przychodzi finisz zaczyna brakować składników na wzrost generatywny (kwiaty, nasiona), a w końcu na nasionach nam zależy. Chodzi tu o trudne wypośrodkowanie obsady, tak żeby nie było za gęsto bo co z tego że będzie ładnie zagajony, super idzie ale braknie wody na wypełnienie nasion. No i za rzadko też nie dobrze bo za mało roślina to większa konkurencyjność chwastów, no a liście też są potrzebne do asymilacji.

 

Z moich obserwacji wynika że lepiej zasiać za rzadko niż za gęsto. Starczy że ziarno bedzie większe o 25% a to przy plonie 4 t/ha będzie plon większy o 1 t/ha. I niech ktoś mi powie że na pierwszy rzut oka rozróżni ziarno rzepaku większe o 25%. Okiem tego nie zauważysz a tony większe.

 

Dodam jeszcze cos co dla niektórych wyda się totalną niedorzecznością - im SŁABSZA gleba tym MNIEJSZY wysiew na ha, dotyczy to zbóż, rzepaku, QQ (oczywiście trza wziąśc poprawkę na wschody i zdolnośc wschodów i przygotowanie pola)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

@jaro ale za to u @deer i @jerzy bobra nie spotka :)

 

 

klasa bonitacyjna gleby jest ważna, ale jak na czas nie popada to nie i tak pomoże... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majranjd    8

Właśnie... ja chciałbym poruszyć wątek regularnych opadów, jaki jest ich układ u Was @deer i @ jerzy? U mnie jest tak ze wiosną wczesną tak do konca marca jest ok średnia miesięczna itd. w normie, ale jak się zacznie kwiecień, później majowe przymrozki, jest tragicznie... wpływ wyzów jest tak silny, że czerwcowe burze mogą poprawić sytuację...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iron    389

no to powiem tyle ja w tym roku miałem rzepak piękny do majowych opadów deszczu,wpadła zgnilizna i po rzepaku 2,6 tony średnio z ha.a nakład ?kosmos i znowu pytanie:czy opłaca sie stosowac środki drogie jak szlag np. amistar który mimo zapewnień pana z syngenty jest rewelacją ,a w praktyce nadaje sie nie powiem do czego.tak samo z pszenicą nie daje pod pszenice grama PK.tylko azot i od tego sezonu koniec z fungicydami za 300 zł na hektar.PK tylko co 3 lata pod rzepak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

@pioter no o zdziwie Cię bobry u nas są, dziś przy sąsiada polu były dwa świeżo przewrócone drzewa ;).

 

@majranjd z opadami to dokładnie tak jak piszesz. W zeszłym roku to było jeszcze gorzej, bo tak dopadałow w marcu że był problem wjechać w pole, buraki siane na dwa razy. No i zaraz po tym zaczeła się susza, dopiero popadało w czerwcu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Co do bobrów-dwa drzewa to jest pryszcz ;)-nawet nie liczę ile ich już wyrąbały-ale chyba trzech dni potrzebowałem aby pozasypywać dziury na łące za pomocą Cyklopka-niektóre z tych dziur miały kubaturę 8-10 m3 !-kocham bobry :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jerzy    2

mam podobne spostrzeżenia co do obsady roślin na polu, miałem dwa pola na których poprzednicy nie mieli dosłownie siali dotąd aż przestało się rodzić, i na tych polach posiałem rzepa, posiałem w granicach właśnie 5 kg, bojąc się o obsadę na zw "pustyni".Nawożenie NPK dostału bardzo dobrze, był rzadki i wyglądał mizernie, na wiosnę zbierał sie jak by chciał a nie mógł. Koledzy kiwali głowami że to nic z tego, dostał mocznika na pąkowanie, ruszył jak szalony i potem plonował naprawdę nieźle, z 1,2 ha zebrałem 3 zbiorniki bizonowskie, zaś z pól o zdecydowanie lepszej kondycji gdzie wyglądał lepiej polonwał gorzej w porównaniu z "pustynią". Podejrzewam że u mnie z powodu zbyt gęstego rzepaku w warunkach suszy, rzepak był zagłodzony i jak przyszło do plonowania to nie miał z czego, a na gorszym polu rzadszy poradził sobie lepiej. W tym roku obniżyłem normę wysiewu do 3kg a bałem się że będzie za rzadki, obsada wynosi ok 30 roślin, siałem swoim siewnikiem, i termin przyśpieszyłem tj siałem 7 sierpnia, cały sierpień i wrzesień siedział njiaki dopiero w październiku się wyrobił, kto opóźnił siew to już zlikwidował plantację, bo widać że z tego rzepaku nic nie będzie. Do postu Deera dodam że żeby zabawiać się w takie siewy trzeba mieć ziemię w dobrej kulturze uprawnej i zasobności składników NPK. Zadowolony byłem bo rzepaku coś się urodziło, poprzednik nie miał dosłownie nic, tak to jest z dzierżawami, wydojone do spodu, dopiero oddają ( uważam że to grzech tak wymarnować ziemię)posiałem na tym polu pszenicę jest ładna, liczę że rzepaki siane na swioch polach powiodą się lepiej. W następnym roku spróbuję siać hybrydowy. lecz poproszę kolegę aby za radą Deera wsiać 2 kg/ha siewnikiem pneumatycznym, piszcie swoje obserwacje czekam na posty.

PS Deer uważam że twoje przemyślenia są bardzo odważne ale wprowadzenie ich na pole wymaga odpowiedniej ochrony herbicydowej i fungicydowej czyli wyższej szkoły jazdy rolniczej ja w przybliżeniu wiem co będziesz robił na plantacji naw wiosnę, myślę że zdradisz nam swoje kolejne poczynania, pozdawiam jerzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturos21    4

witam nie sieje rzepaku ale wie,m jak u mnie znajomi sieja to twój wysiew był poprostu za gesty u nas rzepak sieja 2.5 kg/ha 5 kg stanowczo za gesto tymbardziej na tak dibre gleby u nas przewaza 4- 5 klasa i rzepaki 4 - 5 ton/ha

i mam takie pytanko jakim kombajnem kosisz zboże ze uzyskujesz 9 ton pszenicy zz ha bizonem raczej napewno nie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jerzy    2

Drugi rok do młócenia wynajmuję nowego NEW Hollanda, ma bardzo dobrą wydajność no i wymłaca wszystkie ziarna z kłosa, a te bizony to niech się schowają , ani wydajności ani jakości młócenia, . Bebechy wywracały mi się jak w pszenicy hedrem wysuwał się 1,5 metra z łanu żeby dobrze wymłacać, do tego wolno, za nowym kombjnem na dwa traktory z dalszych pół ledwo zdążaliśmy zwozić, nie wspomnę o rzepaku tu też masakra (Piła VI) była bizonem,więcej na swoje pole nie wpuszczę bizona bo jest to przeżytek który nie daje sobie rady w uprawach wysoko plonujących, jedynym wyjątkiem w tej sprawie gdy ktoś ma swój i może zabawiać się na swoim polu, ale gdyby zobaczył ilość samosiewów po New Hollandzie to by mu szczęka do ziemi opadła, troszkę ich jest ale nie tyle co po bizonie, miałem dwa lata temu kupić bizona ale jak zobaczyłem jaką ma wydajność nowy kombajn to stwierdziłem że nie ma to ekonomicznego sensu, przy moim arale pól średnio kombajn wyniósł mnie 170 zł/ha przykładowo taki kombajn robi w 1 godz niecałe dwa hektary jęczmienia, nie wspomnę o rzepaku, po wymłóceniu i talerzowaniu powschodził w takiej ilości że się za głowę się złapałem wtedy powiedziałem koniec tego, nie po to stosuję nowoczesne technolgie uprawy aby efekty chrzanił kombajn . Niektórzy z was czytając posta myślą może słaby kombajnista i ma niedoszkowaną maszynę, kombajnista piewrwsza klasa i sprzęt ma doszykowany tylko te kombajny są z epoki kiedy zbierano 4-5 ton byle jakiego zboża, przecież w bizonach od początku produkcji dokońca praktycznie nie zmodernizowano tego kombajnu, być może zbyt zjechałem bizona, ale mam porównanie. Co do opdaów u nas na przedwiośniu lało tak że ziemia syczała od nadmiaru wody,na wiosnę wody było wystarczająco do czerwca,po tem przyszła susza która trwała do połowy lipca, potem trochę popadało, na żniwa zrobiła się pogoda potem w sierpniu też padało ale w normie ,u nas jest duży wpływ klimatu kontynentalnego czyli zdaża się susza w czerwcu i lipcu, często też pszenice jare z tego względu u nas się nie udają. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturos21    4

zgodzę sie jezry że bizon to przeżytek przy takim plonowaniu na pól kosy bys musiał jechać ja osobiscie mam bizona i te przenzyta i pszenica około 7 w tym roku ponad 8 ton było ale bizonem prawie w mijescu bo nie zdarzy wymłócić takiej ilosci a po uprawkach talerzówka az zielono dlatego własnie sie mi tak wydawało ze bizonem to ty nie kosisz czyli new holand godny polecenia tak ;) pozdrawiam i dzieki za odpowiedz

Edytowano przez Balzak
ort

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jerzy    2

@ Zetor rzeczywiście to nie jest NH ale nasz kombajn produkowany w Płocku, ale sam właściciel mówił o nim New Holland, aż zadwoniłem do niego, jest to model TC 54, mówiąc szczerze zabardzo nie znam sie na kombajnach a tym bardziej na nowych modelach, z rozpędu mówiłem na niego NH za właścicielem, jakoś nie przywiązywałem do tego wagi, podoba mi się jego robota na polu i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek    0

Pszenica ozima

2006/2007 r.

Stanowisko po burakach cukrowych, liście w całości przyorane, dodatkowo 250 kg Polifoski 5-15-30, nawożenie azotem na poziomie 130 kg N/ha, jeden zabieg fungicydowy (Alert 375 SC 1 l/ha), 2 l/ha Stabilanu 750 SL, 1 zabieg nawożenia dolistnego (Wuxal Top N 5 l/ha). Siew ok. 10 X.

 

Plon w granicach 75 q/ha.

 

Reszta stanowisk w tym samym roku niżej o ok. 10 q/ha.

 

2007/2008 r.

Większość po rzepaku ozimym, część po pszenicy oraz po b. cukrowych. Jesienią ok. 400 kg Polifoski 5-15-30, nawożenie wiosenne w ilości ok. 125 kg N/ha. Dwa zabiegi fungicydowe (Alert 375 SC 1l/ha oraz Charisma 207 EC 1,5 l/ha), 2 l/ha CCC Stefes 720 SL, 3 zabiegi nawożenia dolistnego (m.in. siarczan magnezowy, Wuxal Top N). Siew na przełomie września i października.

 

Plon: Wydmy uleciało ok. 90 q/ha, pozostałe (w zależności od stanowiska) 75-85 q/ha, średnio 80 q/ha.

 

Gleby: III a, III b, podłoże mało przepuszczalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jerzy    2

@Bartek mam pytanie przy tej wysokości nawożenia azotem jaki masz w tym roku gluten i opadanie.

Ja azot stosuję w formie saletry amonowej stosuję w dwóch dawkach kiedy tylko można wejśćna pole- 68 kg potem na poczatku krzewienia kolejne 68 kg, w fazie liścia flagowego Basfoliar azotowy 10 l/ha.

Po rzepaku nie stosuję żadnych fungicydów, po jęczmieniu w fazie krzewienia Alert 375 SC, potem w fazie liścia flagowego Folicur plus, w poprzednie lata stosowałem Tango, Antywylegacz fazie pierwszego kolanka, poprawiam tylko konkretne pola i do daję siarczan magnezu. Kiedys zastosowałem Amistar na odmianę Ludwig, bez zadnego efektu, pieniądze wyrzucone w błoto.Wszystko odmiana Bogatka w porzednie lata gluten 30-40 % opadanie 220-310 , w tym roku opady przed żniwami obniżyły gluten do 28 %.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×