Skocz do zawartości
dzonny

MTZ 82 podnośnik nie podnosi

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
mani51    57

Oczywiście, że się da bez przeróbek.

Tanioszka jak na C110. Przeważnie koło 700 zł. wołali za taki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Y635    2

Witam podłącze sie do tematu

w moim mtz 82 w małej kabinie strasznie słychać pompe do podnośnika podczas podnoszenia oleju jest tyle co powinno być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matava    19

Mtz 82 95r. Zero reakcji na podnośniku, ani w górę, ani w dół. poprzedniego dnia cały dzień orałem i było bez żadnych problemów. Rano po 6 godzinkach postoju już bez reakcji. Wcześniej kilka razy się zdarzyło, że nie chciał podnieść, ale docisk działał i po dociśnięciu wszystko wracało do normy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

piotrus907    3

dziwne że tak nagle ni z gruszki ni z pietruszki może się hydraulika wyłączyła u mnie tak się kiedyś zrobiło szukałem nie wiadomo czego a to tylko to włącznie pompy się rozłączyło nie wiem czy samo od drżenia czy mi ktoś psikusa zrobił i wyłączył, tez postawiłem go jak działało a rano nic     

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

Mi tal się robiło to musiałem zawór przęciążeniowy rozbierać, coś pod niego podchodziło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LUKASZ82mtz    0

witam prosze o pomoc i porade a mianowicie moj mtz w malej kabinie po rozgrzanym oleju podnosi w miare ładnie ale gazu trzeba dac dodam ze założyłem nową pompe ale od razu widać jak opada nie zdąże nawrócic i musze kilka razy podnosić co jest z tym co robić może ktoś doradzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz3991    2

Nasuwają mi się trzy pomysły: dojechany rozdzielacz, uszczelniacze na siłowniku albo źle ustawiona dźwignia przy siedzeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
panmino    4

A ja mam taki problem, że czasami coś się stanie i podnośnik podnosi z wielkim oporem i baaaardzo pooowoooli. Sytuacja może trwać nawet i cały dzień, później ni z tego ni z owego wszystko wraca do normy.
Zawór bezpieczeństwa przy rozdzielaczu czysty, nie wiem co jeszcze możnaby sprawdzić.
Wydaje się że ma to jakiś związek z pracą po nierównym terenie z ciężka maszyną (kosiarka 800kg). Jakieś sugestie koledzy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573

Sprawdź dokładnie zaworek, 800 kg to nie jest ciężka maszyna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
panmino    4
Napisano (edytowany)

Zaworek przelewowy? Ten wykrecany od dołu rozdzielacza? No jeśli ten, to właśnie wczoraj go wyciągnęliśmy, wyglądał w porządku, nie zauważyłem żadnego syfu, a sytuacja się nie zmieniła. Chyba, że syf jest gdzieś wyżej.post-42907-0-41253100-1500095748_thumb.jpeg Właśnie traktor podjechał, wczoraj wieczorem podnośnik chodził normalnie, dziś ledwo, ledwo. Przejechał z miejsca na miejsce 3km.

Edytowano przez panmino

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573

Jest jeszcze jeden od góry tylko po jego wykręceniu trzeba ustawić ciśnienie na manometr. Dobrze było by wiedzieć czy na wyjściach zewnętrznych tez spada ciśnienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawek80    5

Prawdopodobnie pod wpływem temperatury zaciera się ten zawór. Wymień go na nowy i powinno pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
panmino    4
Napisano (edytowany)

Temperatura raczej nie ma związku, bo wczoraj był gorący, ale dzisiaj to chodził z 10 minut jazdy asfaltem, więc się nie zagrzał. Nie wykluczam jednak, zobaczę, jak całkiem zimny będzie.

To u góry wykręciłem, ale nic tam nie widziałem. Wkręciłem go ale może odrobinę inaczej na głębokość. Czy pół obrotu odgrywa jakąś rolę?

Mechanik dzisiaj przyjedzie, zobaczymy co zrobi, ja wymienię filtr, bo kiedyś kupiłem, a nigdy nie wymieniłem...

...No dobra, okazało się, że poluzowana była obejma na tłoku, która w skrajnym położeniu wyłącza bezpiecznik położony nad wyjściem tłoka z cylindra siłownika. Przesunęła się w kierunku cylindra i po podniesieniu wyłączała siłownik. Później wskutek drgań bezpiecznik sam wyskakiwał, więc problem znikał...Taka historia. Mam nadzieję, że to to:)
Ktoś już pisał o tym bezpieczniku, ale mówił o bezpieczniku "na" siłowniku, więc szukałem u góry, pod siedzeniem...W dodatku siłownik był wymieniany i myślałem, że u mnie tego nie ma, bo nowszy...

Edytowano przez panmino

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LTZ55a    21

No i niestety jest, bo albo z niego leci, albo nie odbija, albo jeszcze coś tam.

Ale dlaczego powoli podnosił?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mani51    57

Bo może latał luźno po tłoczysku i przez to nie dawał rady wcisnąć tego grzybka do konca, tylko na tyle że spowalniał ruch siłownika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×