Skocz do zawartości
MarcinC360

Saletrzak czy mocznik??? A może saletra???

Polecane posty

jerzy    2

Jeżeli ci pomogłem tylko się cieszę, forum jest po to by sobie pomagać, jak masz pytania to zapraszam na gg. pozdrawiam jerzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LeF    24

A jeśli po rozsianiu saletry temperatura powietrza spadła i przez kilka dni był zastój w wegetacji?

Czy jeśli przyjdą cieplejsze dni wegetacja ruszy i zboże w pełni wykorzysta wcześniej posiany nawóz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Maciula    0

No przecież ten nawóz nie wyparował tylko dostał sie do gleby a roslina co bedzie mogła to przyswoji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyrebski1    35

Pewnie dużo z nas rozsiało już nawozy azotowe na oziminy i rzepak. Teraz dość często pada i pewnie duża część nawozów pójdzie wgłąb ziemi czyli po prostu deszcz je wymyje. Niby deszcz potrzebny, bo go ciągle mało. Jak sądzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pietras892    183

napewno nie jest to dobre bo wymywa te nawozy... ja miałem siać ale jakoś się wstrzymałem i się ciesze bo już drugi dzień pada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
coolman111    54

Też mam pytanko odnośnie nawożenia- co jest lepsze i jak będzie potem:

1. Wczesny wysiew nawozu-> wzrost rośliny-> załamanie pogody i kilkudniowe przymroski poniżej 0-> jaki efekt potem???

2. Późniejsze rozsianie nawozu i przeczekanie niekorzystnych warunków pogodowych (mam na myśli przymrozków)-> jaki efekt potem???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jerzy    2

Piszę rano bo teraz mam czasu chwilę. Ujme to tak to zależy jaki kto ma areał do zasilenia nawozem jeżeli ma kilkadziesiąt hektarów do zasilenia do się nie cyka tylko rozsiewa, żeby zdążyć z innymi uprawami. Co do załamania pogody i rozsianych nawozów, przyroda jest mądrzejsza niż myślimy, rośliny przyhamowują rozwój i czekają na ciepło, ale jak wraca pogoda muszą mieć pokarm w postaci azotu, pszenica po jesieni ma rozwinięty system korzeniowy i wytworzone małe pędy boczne z liściami i bardzo szybko rośnie dlatego trzeba szybko po zimie jak tylko da się wjechać na pole trzeba zasilić azotem, opóźnianie zasilania i czekanie na lepszą pogodę odbija się niekorzystnie na roslinach, wyhamowują wzrost, redukują liczbę bocznych pędów, które tworzą właściwą gęstość łanu co rzutuje na plon a skupjają się na przeżyciu wzmacniając tylko jeden pęd. Pszenica znosi przymrozki do -10 i ma na to systemy obronne bez szkody dla siebie, pszenica od początku wegetacji do końca krzewienia potrzebuje najwięcej azotu bo wtedy kształtuje się plon i wtedy właśnie należy ją intensywnie odżywiać azotem magnezem i odżywkami, potem to już tylko już się sypie na jakość ziarna, ponieważ plon w fazie strzelania w źdbło do kłoszenia plon jest praktycznie ustalony. Także koledzy siać azot i nie zastanawiać się łączna dawka od ruszenia wegetacji do końca krzewienia musi wynieść w okolicach 120 kg azotu na ha aby myśleć o przyzwoitych plonach, najlepiej w formie amonowej. pozdrawiam jerzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iron    389

a u mnie sie nie da siać :) mam tylko rzepak i 7 ha. pszenicy zasilone

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursus1991    8

Ja chcem w przyszłym sezonie zmienić całkowicie mój system nawożenia. Chcem dać na Pszenicę i Pszenżyto:

1. Przed siewem 50kg mocznika

2. Przed ruszeniem wegetacji wiosennej 125kg mocznika

2. Na początku szczelania w żdżbło, lub na samym końcu krzewienia 75kg saletry

4. W połowie strzelania 5l nawóz nitromag

Czy może byc taki system???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jerzy    2

Odpowiem Ci tak z grubsza może być ale rekordów plonowania bić nie będziesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NAMOOR    5

Ursus najpierw daj saletrę, mocznik musi mieć ciepło, a o to ciężko wczesną wiosną.

Pszenica zje około 30kg N na tonę plonu ze słomą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
black08    3

zależy od pszenicy i od jej stanu na wiosne gdy pszenica gęsta i pełnia krzewienia wystarczy dać ok 50-60 kg N na ha, jeśli mizerna i poźno siana dwka ok 70 kg N na ha , dodatkowo mozna podać conieco przez liście wiadomo im mniejsza tym stęzenie cieczy moze być wyższe, w obecnej chwili nie przesadzał bym z N relacja ceny do uzyskanej zwyżki plonu, ogolnie w prowadzeniu łanu pod jakość 3 dawki N ( zalezy od pogody długo by o tym pisać) jeśli na pasze to można dać 2 dawki, co do nawozu strategie są różne,

o ile rzepak chwyci N nawet wczesnie wysiany to zoboża już nie koniecznie, ale nie mozna też czekać w nieskończoność, chwilowe spadki temp, nie są tragedią. to tak w bardzo ale to bardzo durzym skrócie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gigix    1

W wątku już kilka razy przewineło sie stwierdzenie, że saletrzak działa dłużej niż saletra amonowa (jak sądzę) i tak sie zastanawiam z czego to stwierdzenie wynika. Z mojej, byc może zbyt małej, wiedzy wynika że saletrzak to to samo co saletra amonowa tylko posiada dodatki MG i CO. Azot w tych nawozach jest w formie NO3 czyli szybko dostępnej i łątwo wypłukiwanej i NH4 czyli w formie trudno wypłukiwanej i dłużej dostępnej ponieważ najpierw musi przejść do formy NO3. Natomiast najdłużej dostępny, ale później działający będzie azot w formie mocznika czyli NH4. Z tego względu pogłównie na wiosne i na rośliny osłabione najlepiej chyba dać szybki zastrzyk azotu w formie saletry amonowej lub jej modyfikacjiczyli saletra ........ lub saletrzak. Oczywiście biorąc pod uwage wypłukiwalnośc formy NO3.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mickas092    320

Mam taki pomysł aby na pszenżyto zimowe dać jako dawkę startowa 60kg saletry na ha , potem z opryskiem ok 20 kg mocznika na ha a następnie 40 kg saletry na ha

I tu pytanie czy zborze nie wylegnie i czy to ma sens??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gigix    1

vvojtas1 to mowisz, że obecnośc wypełniacza dolomitowego wpływa na fizyczne spowolnienie rozpuszczania granul a co za tym idzie uwalniania azotu do gleby? Nie to , że ja sie sprzeczam czy coś, poprostu jestem ciekaw w którym kościele dzwonią. Myślałem, że związki wapńa mają zniwelować zakwaszanie gleby przez nawóz. Musze z ciekawości zrobić test czasu rozpuszczania saletry i saletrzaku w wodzie.Wyniki będa na tyle różne żeby mowić o dłuższym uwalnianiu azotu w saletrzaku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pitekk    3

W jakim okresie najlepiej wysiewać mocznik tzn. wiem, że musi być ciepło ale chciałbym sie dokladniej czegos dowiedziec...słyszałem że istnieje ryzyko przypalenia roslin w przydapku tego nawozy czy to prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jerzy    2

Kolego Gigix mowiąc w skrócie nie wyważaj drzwi już otwartych, Vwojtas 1 w swoim poście opisał mechanizmy uwalniania azotu z poszczególnych rodzajów nawozów azotowych, opisał to klarownie i przystępnie i powinieneś przyswoić tą wiedzę a nie wypisywać koszłaki na forum, wiedza Vwojtasa jest tym kościołem w ktorym dzownią.

Związki wapnia zaware w saletrzaku mają za zadanie stopniowe uwalnianie azotu do gleby a nie jej odkwaszanie ponieważ wapń zawarty w saletrzaku jest w zbyt małej ilości aby odkwaszać glebe. Roztwór glebowy zawiera wsobie różne związki i pierwiastki i jego reakcji z saletrzakiem nie można porównać do jego reakcji z wodą, zostało to dawno przebadane i tak jak opisał Vojtas tak saletrzak działa w glebie. Ameryka została dawno odkryta

 

Do Micasa

Ma to sens rekordu plonowania w pszenżycie nie pobijesz, żeby pszenżyto plonowało powinno dostać 100-120 kg N w czystym składniku od ruszenia wegetacji do końca krzewienia, wtedy mozna mysleć o przyzwoitym plonie to co proponujesz jest wersja bardzo oszędnościowa i na pewno nie wylegnie bo nie będzie poczym. pozdrawiam jerzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jerzy    2

Pragnę Cie uspokoić rozsiany nawóz nie zostanie wypłukany, deszcz przyśpieszy działanie nawozu co korzystnie wpłynie na rozwój roślin. pozdrawiam jerzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gigix    1

Nie neguję wolniejszego działania saletrzaka tylko po prostu jestem ciekaw bo w wiekszości opisów jakie znalazłem w internecie jest mowa, że związki wapńa mają za zadanie niwelować zakwaszające działanie azotu a nigdzie nie ma słowa o wolniejszym działaniu. Wolniej działa mocznik i o tym wszedzie trąbią. I nie wyważam drzwi tylko jestem ciekaw w jaki sposób z naukowego punktu widzenia związki wapńa mają spowolnić działanie azotu z saletrzaka. Jedyne co mi przychodzi do głowy to mechaniczne spowolnienie uwalniania azotu do gleby z granul czyli wolniejsze rozpuszczanie nawozu. Ja broń Boże sie nie sprzeczam tylko pytam o proste wyjaśnienie dlaczego a nie odpowiedzi tak bo tak. A to, że roztwor glebowy ma inne właściwości jako rozpuszczalnik niż woda to ja w sumie sie domyślam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vvojtas1    25

związki Ca w saletrzaku jest to efekt uboczny sposobu produkcji dzięki któremu saletrzak jest po prostu tańszy

odkwaszające działanie jest chwytem marketingowym bo tego Ca jest niewiele a w dodatku w kiepskiej formulacji, a jak się ładnie opisze to i rolnicy chętniej kupią

związki Ca nie maja spowalniać działania N z saletrzaka tylko to jest efekt uboczny i znowu chwytem marketingowym o gorszych właściwościach się nie pisze.

Tak jak pisałem granulka saletrzaka ze względu na swój skład jest słabiej rozpuszczalna dlatego też N z niej wolniej dostaje się do gleby i tym samym później zaczyna działać. Moim zdaniem na większości gleb w Polsce N z saletrzaka wysiany wiosną nie jest w stanie zadziałać tak samo skutecznie jak N z saletry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SIEWCA    24

Jest dobrze, w sumie deszczu jak u mnie nic za dużo. Co byłoby Pietras892 gdy teraz nadejdzie sucha pogoda wraz z dużym ociepleniem a Twój nawóz leży na suchym polu ? Więcej taka aura trwa przez 2-3 tygodnie, i już następuje redukcja pędów bocznych. Szansa na lepsze plony została zaprzepaszczona.

Więc dobrze że pada i nawozy są w glebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rataj    3

prawda. jesli liscie rosliny sa mokre to nawoz moze sie przykleic do nich i porazic. inaczej mowiac wypala dziury w lisciach. dlatego mocznik sieje sie na suche rosliny i jak jest cieplo. bo dziala w temperaturze ok 9-10 stopni;) pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×