Skocz do zawartości
oFsik

Słoma nawóz czy szkodnik

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
wyrebski1    35

a czy można tak-zrobiłem pole talerzówką ale dużo tej słomy jeszcze jest na wierzchu (była pszenica o dużym plonie) i teraz mogę dać mocznik w oprysku i już nie mieszając gleby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

milanreal1    290

a czy można tak-zrobiłem pole talerzówką ale dużo tej słomy jeszcze jest na wierzchu (była pszenica o dużym plonie) i teraz mogę dać mocznik w oprysku i już nie mieszając gleby?

To nie za dobry pomysł. Bardzo duże ryzyko ulatniania amoniaku. Przynajmniej przebronuj po tym oprysku.

A to prawda ze pod burak nie powiinno sie scinac słomy na sieczke?

Niby czemu? Resztki zbóż są złe tylko dla zbóż ze względu na kumulacje chorób. Od zbioru pszenicy do siewu buraka jest dużo czasu na rozkład słomy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
emilko    19

Mam propblem z talerzowaniem słomy po życie. Jest jej sporo, a ziemia mocno zbita i sucha. Opadów na najbliższe dni nie zapowiadają - jednym słowem nie wiem co robić! Czy czekać na deszcz, czy może zrobić jak idzie? Dodam, że tależówke mam z wałem packera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mds212    151

 

Niby czemu? Resztki zbóż są złe tylko dla zbóż ze względu na kumulacje chorób. Od zbioru pszenicy do siewu buraka jest dużo czasu na rozkład słomy.

 

Ja tam nie wiem. U nas ludzie tak mowią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
donweter1989    181

Ludzie mówią różne rzeczy. Ja bym się tak zwanymi ,,ludźmi" nie sugerował, gdyż podejrzewam, że nie wiedzą o czym mówią, a mówią tylko po to aby mówić;-) na szczęście jest forum gdzie można praktyków spytać.

Edytowano przez donweter1989

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyrebski1    35

no to jak nie zdążyłem z opryskiem mocznika przed talerzówką no to mogę dać bezpośrednio przed oraniem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Jak najbardziej możesz dać. Pod pszenice lub co tam będziesz siać daj więcej azotu przed siewem bo myślę że będzie głód azotu w glebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roxer    16

Może się wcale nie rozłożyć, będzie dochodzić do niepożądanych procesów jak butwienie czy gnicie.

 

Może? To znaczy, że są jakieś uwarunkowania co do tego czy słoma akurat się rozłoży czy też nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Oczywiście że tak, bez azotu i odpowiedniego życia biologicznego w glebie słoma będzie leżeć a jedyne co się będzie namnażać to choroby zbóż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jankes123    5

a jezeli nie stosujemy obornika to mozna slome ciac np po zbozu i trzeba mocznikeim pryskac 25 kg na ha i mozna tak co roku a po pryskaniu mocznikiem kiedy talerzowac ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jackowski11    2

Czy jesli na słomę zastosuję mocznik + dodatkowo jeszcze preparat poprawiający rozkład np. agrosłoma, i wymieszam to np. gruberem w miarę możliwości z ziemią (wiadomo rok suchy wiec wymieszanie nie bedzie rewelacyjne) to osiągnie się pożądany efekt, czy lepiej poczekać do opadów i większej wilgotności gleby, i wtedy zastosować w/w zabieg?

 

Rozumiem że w tym przypadku wiekszość azotu jednak nie zostanie związana, i nie pozostanie w glebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Czy jesli na słomę zastosuję mocznik + dodatkowo jeszcze preparat poprawiający rozkład np. agrosłoma, i wymieszam to np. gruberem w miarę możliwości z ziemią (wiadomo rok suchy wiec wymieszanie nie bedzie rewelacyjne) to osiągnie się pożądany efekt, czy lepiej poczekać do opadów i większej wilgotności gleby, i wtedy zastosować w/w zabieg?

 

Rozumiem że w tym przypadku wiekszość azotu jednak nie zostanie związana, i nie pozostanie w glebie?

Możesz tak zrobić, teoretycznie im szybciej tym lepiej bo więcej czasu na rozkład słomy no i zatrzymasz podsiąk kapilarny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    136

Witam,

Osobiście przeoruję słomę już ponad 30 lat i nigdy nie stosowałem azotu do przyspieszenia rozkładu słomy, ponieważ uważałem, że w przyrodzie nikt nie stosuje azotu a mimo to rośliny są po zakończeniu wegetacji rozłożone i przetworzone na próchnicę, więc uznałem, że ta teoria z azotem jest błędna i nie stosowałem azot jedynie nie wiedziałem, że negatywne oddziaływanie rozkładu słomy na rośliny należy niwelować wapnowaniem.
No cóż człowiek uczy się całe życie a i tak głupi umiera.

 

Poniżej przedstawiam artykuł, który zmienia dotychczasowe podejście do stosowania azotu na przeorywana słomę zamiast tego zaleca się wapnować słomę przed wymieszaniem jej z ziemią, dlaczego wapno a nie azot?. Wszystkiego można się dowiedzieć z poniższego artykułu zachęcam do przeczytania na pewno nie jeden z was będzie zaskoczony, artykuł zaczerpnięty z NOWOCZESNEJ UPRAWY
Żeby przeczytać oryginalny artykuł z tabelami, których tutaj nie zamieściłem trzeba sobie kupić po prostu NOWOCZESNĄ UPRAWĘ

 

 

 

 

 

Wapno zamiast azotu

 

prof.

Stanisław J. Pietr

Uniwersytet Przyrodniczy

we Wrocławiu

 

 

Gospodarka polegająca
na
przedkładaniu chwilowych
korzyści uzyskiwanych
ze
sprzedaży słomy
pro
wadz
i
nieuchronnie do degradacji gleb
w
wyniku zaniedbania
odtwarzania próchnicy.

Biomasę pozostałą po zbiorach moż­na wywieźć z pola dość łatwo . Nato­miast ponowne odbudowanie mate­rii organicznej w glebie jest procesem złożonym i długotrwałym. Dla rolnika oznacza to w dłuższej perspektywie pozbawianie się wydajnego warsztatu pracy.

 

 

 

 

Sporo wraca do gleby

W przypadku przyorania samych resztek pożniwnych (ściernisko i ko­rzenie), tzw. współczynnik reprodukcji materii organicznej jest ujemny. Dopie­ro w wyniku regularnego przyorywania słomy współczynnik ten staje się do­datni, co oznacza poprawę stanu gle­by.
Racjonalne zagospodarowanie sło­my bezpośrednio po żniwach zapewnić może w zależności od gatunku roślin dostarczenie nawet do 70% substancji organicznej zawartej w pełnej dawce dojrzałego obornika (40 t)
.

Właściwie prowadzona technologia przyorywania i dodatkowego nawoże­nia mineralnego zapewnia odbudowę i ustabilizowanie próchnicy. Ponadto przyorana słoma oznacza powrót do gleby szeregu mineralnych składników pokarmowych roślin. Jeżeli słoma zo­stanie wywieziona z pola, to w zależno­ści od jej ilości i pochodzenia traci się bezpowrotnie znaczne ilości składników pokarmowych
,
które trzeba zastąpić dodatkowym nawożeniem mi­neralnym w kolejnych latach. Szczegól­nie dużo wynosi się z pola w przypadku zbierania słomy kukurydzy oraz uprawy kukurydzy na kiszonkę.

 

 

 

 

Jak przebiegają procesy

Słoma kukurydzy, zbóż i rzepaku za­wiera znaczne ilości złożonych związ­ków organicznych niezawierających azotu. Związki w resztkach pożniwnych rozkładane są w glebach praktycznie jedynie przez mikroorga­nizmy (bakterie i grzyby). Istotną rolę w procesach rozkładu resztek pożniw­nych odgrywają również pozostałe or­ganizmy glebowe (mikro- i mezofau­na). Zwierzęta glebowe, m.in. dżdżow­nice, roztocza i nicienie w głównej mie­rze zapewniają rozdrobnienie resztek. Jednocześnie dzięki symbiotycznym mikroorganizmom zasiedlającym ich przewody pokarmowe przyczyniają się do tworzenia próchnicy glebowej.

 

Głównymi składnikami resztek ro­ślinnych, które ulegają mikrobiologicz­nej transformacji w glebowe związki próchniczne, są celulozy i hemicelulozy oraz ligniny. Procesy humifikacji zacho­ dzące w glebie zależne są od odczynu gleb, uwilgotnienia i dostępności azo­tu. Zastosowanie nawożenia azotem na słomę przyspiesza procesy jej mine­ ralizacji - biologiczne spalanie - lecz nie likwiduje problemu negatywnego wpływu produktów tych przemian na rośliny, szczególnie w warunkach bez­ tlenowych w okresach nadmiernych opadów.

Przy niedoborze azotu drobnoustro­je glebowe intensywniej przekształcają resztki roślinne w substancje humuso­we, równocześnie bakterie „zmuszone" są do wiązania azotu atmosferycznego . Wolno żyjące bakterie glebowe wiążą­ce wolny azot atmosferyczny, tzw. dia­zotrofy, licznie występują w glebach. Znańych jest ich kilkaset gatunków, które w przypadku niedoboru azotu samodzielnie zdolne są do asymila­cji azotu atmosferycznego. Nasze ba­dania wykazały, że nawet w wielolet­niej monokulturze ziemniaka bakterie potencjalnie zdolne do wiązania wolne­go azotu były równie liczne, jak na po­letkach w płodozmianie.

 

 

 

 

 

 

 

Kwaśny odczyn przeszkadza

Głównym czynnikiem ograniczają­cym aktywność diazotrofów jest za­kwaszenie gleby, brak wapnia i magne­zu oraz stosowanie nawożenia azotem. Bakterie diazotroficzne są „wygodne". Nie będą wiązać wolnego azotu,co wymaga znacznego nakładu energetycznego, jeżeli im się dostarczy ten składnik w postaci nawozu . Badania wykazują, że w efekcie przyorania sło­my z jednoczesnym wapnowaniem,najlepiej wapnem magnezowym, moż­na oczekiwać wiązania wolnego azotu przez diazotrofy glebowe w ilości 15-25 kg N/ha. Porównując bilans azotu na polach z przyorywaną słomą i wapnowanych do pól, gdzie słomę nawozi się azotem, można stwierdzić, że w kieszeni rolnika pozostanie przynajmniej kilkadziesiąt zł/ha, a w glebie wzrośnie zawartość próchnicy.Słoma charakteryzuje się szerokim stosunkiem węgla do azotu (C:N),który w skrajnych przypadkach osiąga wartość nawet 100:1. Dla porównania stosunek C:N w dojrzałym oborniku wynosi 15-20:1. Dlatego panuje powszechne przekonanie, że obserwowane po wschodach żółknięcie roślin,szczególnie ozimin i ich słabe przezimowanie, wynika z ograniczenia dostępności azotu, który konkurencyjnie zużywają drobnoustroje glebowe. Stąd wywodzi się rozpowszechniane zalecenie,że słomę przed wprowadzeniem do gleby należy nawieźć azotem. Badania naukowe prowadzone plogów tego nie potwierdzają.

Przyorywanie słomy może mieć ne­gatywny wpływ na glebę. Ujawnia się to szczególnie w mokrych latach, kiedy produkty hydrolizy - celulozy (gluko­ za) i hemicelulozy (ksyloza, arabinoza) ulegają procesom fermentacji w wa­runkach niedoboru tlenu. Produkty fer­mentacji cukrów - alifatyczne kwasy organiczne (octowy, propionowy, mle­kowy, masłowy) oraz produkty hydroli­zy lignin - organiczne kwasy fenolowe (m.in. benzoesowy, salicylowy, syryn­gowy) wykazują silne właściwości fito­ toksyczne dla roślin. Objawia się to ich brązowieniem, ograniczeniem pobie­ rania składników mineralnych i więk­szą podatnością na infekcje. Bieżący rok z intensywnymi opadami w maju i czerwcu był tego dobitnym dowodem. Na polach podmokłych i na dodatek zakwaszonych obserwowano wolniej­szy wzrost i wypadanie roślin.

 

 

 

 

Najtańsze „lekarstwo"

Toksycznemu oddziaływaniu kwasów organicznych można zapobiegać przez wapnowanie pola przed przyoraniem słomy. Zalecana jest forma węglano­wa (najlepiej wapno magnezowo-wap­niowe). Dobre efekty daje też stosowa­nie wapna defekacyjnego (z cukrow­ni) i kredy jeziornej. W naszych wa­ runkach klimatycznych wystarczająca jest dawka równoważna 500- 1500 kg CaO/ha w zależności od rodzaju (reaktywności) zastosowanego nawozu i masy przyorywanej słomy. Powstałe sole wapniowe kwasów organicznych oraz produktów hydrolizy lignin są nie­ rozpuszczalne i przestają negatywnie wpływać na rośliny.

Oczywiście wapno również odkwasza glebę, co przyspiesza procesy przemia­ny słomy w związki próchniczne. Po­nadto w znacznym stopniu zapobiega dalszemu utlenianiu kwasów w warun­ kach beztlenowych przez drobnoustro­je produkujące siarkowodór i metan oraz redukujące azotany do azotu czą­steczkowego (denitryfikacyjne). Wap­nowanie słomy zwiększa ilość produ­ kowanych związków humusowych. Za­pewnia też lepsze warunki powietrzno­ wodne w glebie, m.in. poprzez zwięk­szenie ilości związków próchnicznych, które w formie kompleksów wapniowych zwiększają wodoodporność agre­gatów glebowych
.

Wzrost zawartości próchnicy w glebie
o
1%zwięk
s
za
o
30%retencję wodną
gleb

 

 

W roku stosowania wapnowania gleb wapnem węglanowym w celu uregulo­wania odczynu dodatkowe wapnowa­nie słomy można uznać za zbędne. Natomiast później regularne stosowa­nie wapna na słomę zamiast nawoże­nia azotem pozwala na utrzymywanie odczynu gleb na pożądanym poziomie i eliminuje ich zakwaszanie wskutek procesów nitryfikacji.

Płytko wymieszać

 

Wapnowanie na słomę najlepiej prze­prowadzić bezpośrednio po zbiorze. Następnie zalecane jest dwukrotne wy­mieszanie słomy i wapna z wierzchnią warstwą gleby na głębokość 8-12 cm przy pomocy agregatu posiadającego sekcje zębów kultywatorowych i bro­ny talerzowej. Uprawę mechaniczną korzystnie jest przeprowadzić pod ką­tem ok. 45° do byłego kierunku siewu i przejazdu kombajnu, co ogranicza po­ wstawanie mat ze słomy na podeszwie płużonej w trakcie orki.

Przy braku możliwości bezpośrednie­go wapnowania po zbiorze zbóż i rze­paku należy pamiętać o natychmiasto­wym zerwaniu ścierniska, np. płytkim kultywatorowaniem. Nie należy wyko­nywać podorywki. Stosując gnojowicę, należy ją rozlać dopiero po wapnowa­niu. Jeśli dane stanowisko jest przezna­czone pod roślinę ozimą, to nawożenie startowe potasem i fosforem jest zale­cane po wymieszaniu słomy .z wierzch­nią warstwą gleby, najlepiej przed orką siewną lub bezpośrednio przed upraw­kami przedsiewnymi.

Edytowano przez pstaszek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafalwwe42    1

Ja zgodzę się z przedmówcą. Mam działki gdzie 7-10 lat jest cięta sloma i azotu na słomę nie daję. Przy plonach 7-8/ha to tego azotu musi być w glebie tyle że rozłoży słomę. U mnie po żniwach uprawiam ściernisko gruberem pote jak orze to już słoma jest struchlała. Od dwuch lat stosuje pożyteczne kultury mikroorganizmów i słoma jeszcze szybciej się rozkłada.

Do rozkładu słomy ważny jest stosunek wegla do azotu. Co do wapnowania na słomę to nigdy tego nie brałem pod uwagę jaki ma to wpływ na rozkład słmy a czesto wapnuje na sciernosko ze ściętą słomą. Ogólnie to ja nie widzę potrzeby dawania azotu na słomę u siebie (może to kwestia dobrego stasunku C:N, albo życia biologicznego na wysokim poziomie). tych co nie widać najważniejszą rolę pełnią. Więć należy stwożyć jak najlepsze warunki mikroorganizmom pożytecznym (podstawa pH)

 

mam swieżo nabytą działkę. wsaiłem po tależówce w dwuletni ugur. nawożenie wszystko optymalnie. ph 4,5 po zniwach uprawka potem orka i co słoma 3letna nawet nie tknięta. azotu brak żeby nastąpiła mineralizacja, życia biologicznego brak.

Edytowano przez rafalwwe42

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

Za niskie ph .. Proponuje zebys opryskal bakteriami typu emmfarm to pomoże

Edytowano przez Michalmeer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jankes123    5

to jak tym sie pryska poz niwach na slome pocieta ? i po tym sie taleruje czy zostawia pole po tym oprysku i ile tego pryskac ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

coś około 6 zł litr i stosuje sie 20 l na ha .. emy to bakterie które są w oborniku czyli jeśli sie pola nawozi to nie potzreba ich stosować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez sambao
      Jeżeli ktoś ma doświadczenia jakiekolwiek na temat uprawy uproszczonej zapraszam do podzielenia się uwagami i spostrzeżeniami.
    • Przez tomek2201
      Witam. Chciałbym abyście wypowiedzieli się na temat mierników pH gleby. Czy posiadacie takie urządzenia? Jeśli tak to jakie? Zakupiłem niedawno za niewielkie pieniądze takie urządzenie.  Jeszcze go nie testowałem ale jestem ciekaw czy ktoś ma taki miernik i czy według niego jest on wiarygodny?
      http://allegro.pl/miernik-ogrodniczy-kwasomierz-ph-gleby4-funkcyjne-i5013208473.html

    • Przez mtz_820
      jakie zboze radzicie posiac na baaaardzo slabej ziemi normalnie piasek mialem tam juz jeczmien i owies i nakosilem tyle co na swoim z 3ha (tamto ma powierzchnie 5ha) z jednej strony jest ok ale na srodku i pod lasem niema nic normalnie jakby ktos powyrywal na wiosne bylo ok ladnie sie zapowiadalo przyszlo lato zniwa niema nic
       
      wujek chce tam posiac żyto jak myslicie dobry wybor na takie zimie? tam jarego nie bedzie za chiny
    • Przez zielu781
      Witam wraz z tatą posiadamy gospodarstwo o powierzchni 20 ha plus okołu 4 ha nieużytków jest to pole na którym tata kiedyś próbował uprawiać zboże ale niestety z marnym skutkiem bo pole to jest podmokłe i nie posiada melioracji  i nie ma możliwości  jej zrobienia. Jako ze w niedługim czasie przejmę to gospodarstwo chciałbym coś zrobić aby ta ziemia przynosiła dochody. Wpadłem na pomysł wykopania dość dużego rowu o głębokości 2 metrów jednak problem w tym ze woda z tego rowu nie miała by żadnego ujścia bo po prostu  nie ma gdzie dodam ze pole jest dość krótkie ale za to bardzo szerokie i raczej równe rów miałby długość około 200 metrów czy myślicie ze ten rów zdałby egzamin  i umożliwił mi normalną uprawę woda stoi tam tylko na wiosnę po roztopach i posiane rośliny nie dają sobie rady jest to ziemia IVa i  IVb klasy czyli przepuszczalne.
      Rów miałby znajdować się na środku długości pola. Proszę o jak najwięcej odpowiedzi może ktoś ma coś podobnego napiszcie czy takie rozwiązanie przynosi jakieś efekty z góry dzięki
    • Przez Sqowron
      Witam, co posiać wiosną na hektarze pola? Nie chce siać kukurydzy klasa ziemi 4-5 teraz dwa lata z rzędu była posiana pszenica ozima co można posiać oprócz zboża? a jak już zborze to jakie ? Myślałem na pszenżytem jary? 
×