Skocz do zawartości
oFsik

Słoma nawóz czy szkodnik

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Nawóz
marekgizio    1

Zostawienie słomy niema żadnego negatywnego wpływu. Nie wiem skad sie biorą takie zabbony, ale słoma jedynie poprawia próchnicę.

Po pszenicy z dobrze rozdrobnioną słomą nie trzeba dawać mocznika bo to tyko strata pieniędzy. U mnie na wiosnę jak brałem próbki gleby nigdy nie widziałem resztek słomy, więc gdzie ma być ten grzyb? Uprawiam kukurydze w monokulturze na niektórych polach od 15lat i tych twardych badyli nie widać na wiosnę (chyba że wyleci spod pługa duża kupa jak się ciagnie na pługu, to taka kupa leży aż do wiosnę i dopiero ja rozwalam włóką, to tak w takiej słomie jest grzyb) więc jak kukurydza zdąży się rozłożyć od listopada do kwietnia to tym bardziej słoma z pszenicy od sierpnia.

Nie potrzeba też dawać mocnika na lepsze rozłożenie słomy bo rzepak nie potrzebuje N jesienią tylko wiosną (przy zmianowaniu po pszenicy rzepak) i pszenica i rzepak wymaga obfitego nawożenia azotem na wiosnę więć to co niby ma zabrać słoma nic nie znaczy dla nawożenia. Pozatym N jest najszybciej uciekającym nawozem z gleby, dlatego jesienia stosuje sie nawożenie tylko P i K.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarki    1

jak dajesz tyle N że zostaje to właśnie słoma to zpotrzebuje{bakterie}

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

Zostawienie słomy niema żadnego negatywnego wpływu. Niewiem skad sie biorą takie zabbony, ale słoma jedynie poprawia pruchnicę.

Po pszenicy z dobrze rozdrobnioną słomą nie trzeba dawać mocznika bo to tyko strata pieniędzy. U mnie na wiosnę jak brałem próbki gleby nigdy nie widziałem resztek słomy, więc gdzie ma być ten grzyb? Uprawiam kukrydze w monokulturze na niektórych polach od 15lat i tych twardych badyli nie widać na wiosnę (chyba że wyleci spod pługa duża kupa jak sie ciagnie na pługu, to taka kupa leży aż do wiosney i dopiero ja rozwalam włuką, to tak w takiej słomie jest grzyb) więc jak kukurydza zdazy sie rozłożyć od listopada do kwietnia to tym bardziej słoma z pszenicy od sierpnia.

Nie potrzeba też dawać mocnika na lepsze rozłożenie słomy bo rzepak nie potrzebóje N jesienia tylko wiosną (przy zmianowaniu po pszenicy rzepak) i pszenica i rzepak wymaga obfitego naworzenia azotem na wiosnę więć to co niby ma zabrać słoma nic nie znaczy dla naworzenia. Pozatym N jest najszybciej uciekajacym nawozem z gleby, dlatego jesienia stosuje sie naworzenie tylko P i K.

 

rzepak nie potrzebuje na jesieni N, gdzie to wyczytałeś? albo rzepaku nie uprawiasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

marekgizio    1

miszka31 --> U mnie nikt nie daje jesienia N. Każdy robi tak jak ja czyli jesienia przed siewem P i K. A naworzenie N wiosną. I zawsze mam przynajmniej te 4t.

Jak dajesz jesienią N to powiedz jaki nawóz i jakie ilości bo coś czuję ze bedę miał niezłe jaja kolegom do opowiadania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

w tamtym roku 100kg saletry + P i K, ale skąd to stwierdzenie że rzepak nie potrzebuje N? teraz napisz co ty dajesz? tylko prosze o dokładny skład.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekgizio    1

Stosowanie N jesienią jest niepożądane bo Rzepak nie pobiera jesienią tego składnika to raz, dwa że nadmierne jego zastosowanie powoduje nadmierne wybujanie rzepaku i grozi złym przezimowaniem. Jesienią najlepiej stosować N w nawozach mało go zawierających i w formie wolno rozpuszczalnej.

Popełniłeś błąd siejąc szubko działający nawóz w okresie kiedy rzepak wcale nie pobiera N.

 

Jesienią rzepak wymaga pełnego nawożenia P i K

Ja jesienią stosuję Sól potasową w ilosśi 170kg na ha i 150kg Fosforanu amonu 46% w którym jest 18% N, a na glebach mniej zasobnych w siarkę stosuję 180kg Fosoranu zawierającego 34% P, 14%N i 18% siarki.

 

Nawożenie N na wiosne

1. Saletra 250-300kg

2. Mocznik 150-200kg

3. ewentualnie trzeci raz jak jest potrzeba to podsypie ok 100kg saletrzaku. ale najważniejsze są dwa pierwsze nawożenia.

 

Tak na oko sieje ok 200kg czystego składnika (N) na ha

 

W tamtym roku miałem plon w zalezności od pola (3-5klasa) 3,8 do 4,6t/ha. Średnio wyszło mi 4t.

W rzepaku ze względu na plon najważniejsza jest intensywna ochrona przed chwastami i szkodnikami.

Natomiast jeśli chodzi o opłacalność to nawożenie (przenawożnie nie jest dobre bo nie zawsze większe nakłady na nawozy dają większy plon, nie każda zł wydana na nawóz daje zwrot kosztu i zysk) i dobór odmiany.

Edytowano przez deer
ORT

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarki    1

221-N

69-P

102-K

jaką Ty masz glebe że przy takim PK osiągasz takie plony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekgizio    1

A da sie wyjać N z Fosforanu? Stosuje z konieczności. Ale to sie nie kłuci z tym że twierdze że naworzenie N jesienią jest niepotrzebne, a za duża ilość nawet nieporządana.

Jesienią wychodzi tego ok 30kg czystego N z czego część idzie na rozkład słomy po pszenicy. Więc ze względu na małą iość i na znikome pobieranie N jesienią wychodzi na jedno - N niejest potrzebny jesienia.

kominując z odmianami sądze że spokojnie można by było u mnie osiagnąć 5t rzepaku z ha ale wole nie experymentować i narazie stosuje staromodne nawyki, bo rzepak uprawiam na powarznie od 2 lat i słabo sie na tym znam (choć plony mam raczej najwyższe w okolicy).

Lepiej sie znam na uprawie kukurydzy bo mój ojciec kiedyś uprawiał wyłącznie ją (100% zasiewów przez 10lat) ja stosuje płodozmiany żeby trochę ziemia odpoczeła od monokultury dlatego zaczynam sie bawić w rzepak i pszenice. Za to kukurydza to nadal 50% zasiewów i to ona mi wychodzi najlepiej. Pisałem nawet z jej uprawy pracę magisterska na studiach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

zapewniam cie że rzepak nadmiernie nie wybujał, co do tego pobierania azotu,to już na jesini kasuje z gleby 20-40kg i to bez twojej wiedzy, musisz poczytać kolego troszke fachowej literatury i kolegom opowiadać w szkole,jakie to jaja z tym azotem, każdy nawóz wielo składnikowy zalecany pod rzepak zawier azot tak? ile go masz w glebie? , ile poszło na rozłozenie słomy? ile wymyte przez opady?itd piszesz że nie potrzebuje N a sam 27 kg azotu na dzień dobry nasypałeś, sam sobie przeczysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekgizio    1

Po pierwsze to już dawno nie chodzę do szkoły a nawet na studia więc to ty sobe mozesz z kolegami ze szkoły pogadac.

Po drugie to jak już napisałem wcześniej jak mam wyodrębnić N z Fosforanu zeby go niedać? Jest jakis nawóz zawierajacy czysty fosforan?

Po trzecie to poczytaj jakieś ksiażki albo zapytaj pani w szkole kiedy rzepak pobiera najintensywniej N i dlaczego trzeba uważać z naworzniem N jesienią.

Jak niedasz rady sam sie dowiedziec to poszukam ci w googlach bo napewno wszędzie to samo piszą.

Najlepiej jak znajdzie sie ekspert co jesienia daje saletre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

Miej pretensje do Mendelejewa, że nie wymyślił takiego pierwiastka jak fosforan. :D

Jest coś takiego jak superfosfat, tomasyna, mączka kostna, guano, gdzie azotu jest w niewielkich ilościach lub wcale, a zawierają FOSFOR.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ukasz52    17

hmm ciekawe rzeczy piszecie.. czyli jeśli twój "marekgizio" rzepak nie pobiera azotu na jesień to jest to możliwe ... taki rzepak nazywamy jarym i siejemy na wiosne.. ot taki szczegół... studia to robiłeś gdzie? pewnie jak lepper na kijowskim heheheh albo korespondencyjnie w moskwie gdyż tylko uczeni radzieccy znają przypadki aby roślina do wzrostu nie potrzebowała azotu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekgizio    1

cytat z twojego lina

nawożenie - jesienne zapotrzebowanie rzepaku na azot jest stosunkowo niewielkie i wynosi 20-30 kg N/ha. Po dobrych przedplonach (groch), po których część azotu pozostaje w resztkach pożniwnych stosunkowo szybko ulegających mineralizacji, przedsiewne nawożenie jest zbędne. Po zbożach, należy zastosować na ścierń 20-40 kg N/ha

 

cytat z mojej wypowiedzi

Jesienią wychodzi tego ok 30kg czystego N z czego część idzie na rozkład słomy po pszenicy. Więc ze względu na małą iość i na znikome pobieranie N jesienią wychodzi na jedno - N niejest potrzebny jesienia.

 

Szczeólnie ciekawe jest ostatnie zdane z cytatu z twojech linka:

,,Po zbożach, należy zastosować na ścierń 20-40 kg N/ha'' i pierwsze z mojego:

,,Jesienią wychodzi tego ok 30kg czystego N z czego część idzie na rozkład słomy po pszenicy.''

 

Szukaj dalej bo jak narazie to tylko potwierdzasz moje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel6485    234

Wy mówicie o nawożeniu rzepaku ,ze należy mu dostarczyć 20-30 kg + to co jest w glebie w sumie w czasie jesiennej wegetacji pobierze ok 60-90 kg N\ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekgizio    1

Nie pobierze wszystkiego co wysiejesz bo część idzie na rozkład słomy, część nie zostanie pobrana i zostanie wymyta i nigdy tak nie jest że jak wysiejesz 10kgN to tyle roślina pobierze bo niema 100% przyswajalności. Zawsze są straty i niemożna tak po prostu sumować. Na wiosnę jest lepsza przyswajalność ale też część się ulatnia a cześć zostaje wymyta, dlatego się dzieli na 2-3 dawki żeby to ograniczyć.

Ja nie wnikam w to ile zostało co do kilograma N w glebie, ile wysieje i jaka część z tego zostanie przez rzepak pobrana a ile pójdzie na rozkład słomy ile zostanie wymyte itp. Zasada jest taka że N jesienią nie jest potrzebny rzepakowi do rozwoju. Owszem te 20-30kg trzeba wysiać choć by z fosforanem, ale tak jak mówiłem część idzie na rozkład słomy a cześć zostanie wypłukana, w sumie rzepak pobierze śladowe ilości, a na pewno głupota jest tak jak miszka31 pisał sianie saletry jesienią.

Nawożenie rzepaku N jest istotne wiosną wtedy się sieje ok 200kg N i praktycznie wszystko pobierze rzepak więc do tych 20kg jesienią to aż 10 razy więcej wiosną niż jesienią.

 

A teraz kilka linków z literaturą ode mnie:

http://www.ihar.edu.pl/agrotechnika_rzepaku_ozimego.php

Azot przedsiewnie (nie więcej, jak 35-40 kg N) stosować tylko po zbożach.

http://www.uprawy.pl/rzepak/rzepak_ozimy/nawozenie/

Nawożenie azotowe Dawkę azotu w ilości 20 kg/ha należy zastosować jesienią przed siewem rzepaku w postaci siarczanu amonowego o zawartości 21% N lub 20,8% N

http://www.agrosimex.pl/index.php?id_cat=9&id_prod=231&page=oferta

Jesienią, na stanowiskach będących dobrymi przedplonami ilość azotu jest z reguły wystarczająca. Na innych stanowiskach należy zastosować ok. 20-30 kg N. Zbyt duże jesienne nawożenie azotem spowodowałoby problemy z zimowaniem roślin, jak również stratę azotu na skutek wypłukania.

Wiosną rzepak wymaga obfitego nawożenia azotem. W momencie ruszenia wegetacji należy zastosować ok. 100 kg N/ha. w formie saletry amonowej. Druga, podobna dawka N/ha np. w postaci mocznika powinna być zastosowana po 2-3 tyg. W momencie kwitnienia ważne jest zaopatrzenie rzepaku w bor i siarkę, pierwiastków, które wpływają wzrost i rozwój organów generatywnych, zapylenie oraz rozwój łuszczyn i nasion

http://www.eagro.pl/newsFull,109,allNews,Przejd%C4%B9%C5%9F_do_archiwum_wiadomo%C4%B9%20ci.html,Poka%C5%BC_ca%C5%82%C4%85_tre%C5%9B%C4%87_aktualno%C5%9Bci_Nawo%C5%BCenie_upraw_rzepaku.html

Rzepak reaguje bardzo silnie na nawożenie azotem, ponieważ jest to składnik najbardziej plonotwórczy. Jesienna dawka nawozów azotowych nie powinna być jednak zbyt duża, aby nie powodowała nadmiernego rozwoju roślin, który opóźnia hartowanie roślin i zwiększa ryzyko ich złego przezimowania. Jednocześnie niedobór tego składnika powoduje, że rośliny rzepaku nie osiągają właściwego pokroju, przez co słabiej się hartują i wolniej ruszają z wiosenną wegetacją. Po przedplonach dobrych (motylkowe, mieszanki motylkowo-zbożowe), przedsiewne nawożenie azotem jest zbędne. Po roślinach kłosowych, które wyczerpują glebę z azotu, należy zastosować 20-40 kg N/ha. Wiosenny rozwój rzepaku charakteryzuje się intensywnym rozwojem i bardzo dużym przyrostem masy stąd niezbędne jest wczesne dostarczenie azotu w nawozach mineralnych. Pogłówne nawożenie rzepaku azotem musi być wykonane w zdecydowanej większości przy użyciu stałych nawozów mineralnych. Uprawa rzepaku po motylkowych, a także w stanowisku do trzeciego roku po oborniku wymaga zastosowania 120-140 kg N/ha. Natomiast plantacje usytuowane po zbożach zaleca się nawozić dawką do 170 kgN/ha. Badania IHAR wskazują, że dawki azotu wynoszące do100-120 kg można stosować jednorazowo, tuż po ruszeniu wegetacji, aby wykorzystać wodę z opadów zimowych i zasilić osłabione rośliny. Dawki wyższe należy podzielić na dwie lub trzy części, co zabezpiecza plantację przed wyleganiem i stratami nawozu. Wówczas druga część dawki azotu (60-90 kg/ha) powinna być podana przed początkiem pąkowania roślin w formie saletry amonowej lub mocznika. Natomiast część trzecia (20-30kg N/ha) powinna być zastosowana jako saletra amonowa lub jako oprysk 12% roztworem mocznika po przekwitnięciu rzepaku w połączeniu z zabiegami ochrony roślin.

Ja jesienią dałem 150kg Fosforanu amonu który zawiera 18%N czyli dałem 27kgN (różne żródla podaja że trzeba dać od 20 do 40kg więc dałem idealnie średnią dawkę)

Nigdzie nie piszą że nawożenie N jesienia jest istotne i ze trzeba dawać Saletrę która jest szybko rozpuszczalna. N jest najszybciej wypłukiwany z gleby i do wiosny niewiele go zostaje wieć większe nawożenie niema sensu bo raz że roślina go mało pobiera a dwa ze niezostanie go dużo w glebie. P i K zostaja długo w glebie i to ich nawożenie jest kluczowe jesienią.

Wiosną dałem średnio 275kg Saletry 34%N czyli 93,5kgN i 175kg Mocznika 46%N czyli 80,5kgN razem to daje 27+93,5+80,5= 201kg N. Różne źródła podają ze na wytworzenie jednej tony rzepak potrzebuje 55kgN czyli na 4t – 220kgN. Ja daję trochę mniej ja stosuję dwie dawki nawożenia lub trochę więcej jak 3 raz podsiewam.

 

W sumie mi to wisi czy się ktoś nauczy prawidłowej uprawy rzepaku i nie mam zamiaru na na siłę uczyć opornych, ale po prostu pewne podstawy trzeba znać żeby nie robić pośmiewiska z rolników ze sami nie wiedzą nic o rolnictwie.

Edytowano przez deer
ORT

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

Ja jesienią daję saletrę. Pod rzepak żeby nie było niejasności :D.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

Zależy jak dla kogo i jakiego pola. No jak dla moich warunków to raczej dobrze - chyba nie sądzisz bym sobie świadomie szkodził :D .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez sambao
      Jeżeli ktoś ma doświadczenia jakiekolwiek na temat uprawy uproszczonej zapraszam do podzielenia się uwagami i spostrzeżeniami.
    • Przez tomek2201
      Witam. Chciałbym abyście wypowiedzieli się na temat mierników pH gleby. Czy posiadacie takie urządzenia? Jeśli tak to jakie? Zakupiłem niedawno za niewielkie pieniądze takie urządzenie.  Jeszcze go nie testowałem ale jestem ciekaw czy ktoś ma taki miernik i czy według niego jest on wiarygodny?
      http://allegro.pl/miernik-ogrodniczy-kwasomierz-ph-gleby4-funkcyjne-i5013208473.html

    • Przez mtz_820
      jakie zboze radzicie posiac na baaaardzo slabej ziemi normalnie piasek mialem tam juz jeczmien i owies i nakosilem tyle co na swoim z 3ha (tamto ma powierzchnie 5ha) z jednej strony jest ok ale na srodku i pod lasem niema nic normalnie jakby ktos powyrywal na wiosne bylo ok ladnie sie zapowiadalo przyszlo lato zniwa niema nic
       
      wujek chce tam posiac żyto jak myslicie dobry wybor na takie zimie? tam jarego nie bedzie za chiny
    • Przez zielu781
      Witam wraz z tatą posiadamy gospodarstwo o powierzchni 20 ha plus okołu 4 ha nieużytków jest to pole na którym tata kiedyś próbował uprawiać zboże ale niestety z marnym skutkiem bo pole to jest podmokłe i nie posiada melioracji  i nie ma możliwości  jej zrobienia. Jako ze w niedługim czasie przejmę to gospodarstwo chciałbym coś zrobić aby ta ziemia przynosiła dochody. Wpadłem na pomysł wykopania dość dużego rowu o głębokości 2 metrów jednak problem w tym ze woda z tego rowu nie miała by żadnego ujścia bo po prostu  nie ma gdzie dodam ze pole jest dość krótkie ale za to bardzo szerokie i raczej równe rów miałby długość około 200 metrów czy myślicie ze ten rów zdałby egzamin  i umożliwił mi normalną uprawę woda stoi tam tylko na wiosnę po roztopach i posiane rośliny nie dają sobie rady jest to ziemia IVa i  IVb klasy czyli przepuszczalne.
      Rów miałby znajdować się na środku długości pola. Proszę o jak najwięcej odpowiedzi może ktoś ma coś podobnego napiszcie czy takie rozwiązanie przynosi jakieś efekty z góry dzięki
    • Przez Sqowron
      Witam, co posiać wiosną na hektarze pola? Nie chce siać kukurydzy klasa ziemi 4-5 teraz dwa lata z rzędu była posiana pszenica ozima co można posiać oprócz zboża? a jak już zborze to jakie ? Myślałem na pszenżytem jary? 
×