Skocz do zawartości
yacenty

Kroje tarczowe a zapychanie się pługa

Polecane posty

yacenty    570

Słuchajcie chciałbym poznać wasze opinie w temacie - zapycha się wam pług wyposazony w kroje?

Ja probowalem ibisa z krojem i mi zapychal na ostatniej skibie jak byla duza sloma, bez kroju szlo super.

Rozmawiałem z kilkoma osobami w okolicy i wszyscy mowili ze wyrzucili kroje.

Jak to jest u Was? moze ja je zle zamontowalem, albo cos innego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pablo21    26

Może mój pług to nie obrotowka i ciagnik tez nie duzy ale.

Więc tak jak w tamym roku orałem pod zyto takie jedno pole(pierwszy rok użytkowane przez nas) to ciapkiem i pługiem 2x30 bez kroju nie szło orać bo się zapychało i trzeba bylo przyjechac i załozyć krój. Ogółnie lepiej orać z krojem(przynajmniej u mie) bo bruzda zostaje równa i lepiej sie jeżdzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

pablo21    26

Moze jak jest dużo słomy a krój niezbyt ostry to nie tnie jej tylko wciska w ziemie a potem słoma trafia na pług i nie może wypaśc drugą strona(na niezaorane) bo krój blokuje i tak się zapycha ostatnia skiba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
charles    0

Ja mam ibisa L 3+ i mam ten sam problem. Krój tarczowy jest zamontowany między kołem podporowym, a ostatnią skibą i też się zapycha, dlatego mam zdemontowane kroje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

Ja w swoim ibisie też zdemontowałem kroje bo równierz ostatnia skiba się zapychała :angry: dotego wykręciłem taki pręt [powiedzmy ajzol :D ] który był zamontowany przy kole podporowym i zapobiegał "wyjeżdżaniu" koła do przodu w czasie zaczynania orki, bo na nim też się owijała długa słoma i się zapychało.

Teraz przy ostatnim korpusie mam teraz tylko koło i nic więcej i jest git ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    570

a wlasnie co do kola - nie jestem jeszcze wprawionym oraczem bo na koncie mam raptem kilka ha, nie mowiac juz o ibisie ale zauwazylem pewna zaleznosc - jak za szybko opuscilem plug to kolo mi sie chowalo do przodu i plug wlazil po sama rame - dopiero jak opuszczam plug powoli i w tym czasie powoli jade do przodu to kolo idzie ladnie do tylu i trzyma glebokosc - jak sobie z tym radzic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozal22    15

Ja orałem z krojem 2sezony (od miedzy)

parę lat temu,

i przestałem bo ludzie awanturowali się o to że miedze prostuję albo ze się woruję :/

Bo po mnie bruzda jest prosta bez slalomu...

Krój, montuję nie za nisko tak żeby wchodził w ziemię 3-5cm i jego kont odchyłu jest taki sam po obu stronach ostatniej skiby.

Jak za głęboko go opuszczam to mi słomę ściąga....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    570

w ibisie jest :D

zobacz dokladnie przy kroju masz kilka otworów i w zaleznosci na ktory dasz sworzen to masz regulacje ;) tez tego na poczatku nie widzialem ale po dokladnej lekturze instrukcji regulacji pluga znalazlem:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawid12    10

Ja wczoraj przejechałem sie z sąsiadem jego forterrą z 3 skibowym ibisem i miał założony krój to tam gdzie było troche słomy(belatka wszystkiego nie zebrała) to też sie zapychało, dodam że jest to ibis z 2007 roku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    570

no widzisz ja mam starego ibisa ale za to xxl i z krojem musialem stawac co chwile, na drugim polu 5.5ha zrobilismy z jednym stopem ale już bez krojów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arek    115

Chyba jeszcze nigdy nie orałem ibisem "surowego" ścierniska ale po agregacie podorywkowym nigdy mi się nie zapchało chyba że była ściągnięta kupka. Do orania zielonej gorczycy zakładamy kroje na wszystkie korpusy bo bez nich nie dało się orać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Ja pługiem zagonowym zwykłe sciernisko zawsze orałem bez niego bo nie było takiej potrzeby. Natomiast gdy np. w tamtym roku orałem ugór z dużym chwastem to czesto sie zapychało i korzenie chwastu ciągneły ziemie i po przejeżdzie w brużdzie było duzo luznej ziemi i źle sie jeździło. A po założeniu kroju jak reką odją. Koniec z zapychaniem i poszarpaną bruzdą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ValtraN82    0

Ja jak orałem pole, na którym miał wyrosnąć owies, a było dużo więcej chwastów, to najpierw kroi nie było i muszę przyznać, że było strasznie ciężko ;) Ciągle się druga skiba zapychała, ale jak założyłem tą kroję, to orka szła o wiele lepiej, nie było mowy o zapychaniu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    570

kurcze a u mnie zupełnie na odwrót - co moze byc tego przyczyna?

fakt ze na początku jak orałem z krojem to plug jeszcze był słabo ustawiony i orałem pole gdzie była poteżna słoma a zboże było wylegnięte wiec moze ta długa słoma robiła taką zła robote?

pozostałe 10ha orane bez krojów i szło super

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szpeniek26    4

Ja przy moim ibisie odjołem nie wiem jak to nazwac takie coś przy kole podporowym i teraz z krojem sie wcale nie zapycha ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
--Przemek--    0

Ja w turze też mam taki problem ale już wiem jak temu zaradzić, oraliśmy w tym roku z wujkiem na dwa ciągniki z takimi samymi pługami (ja 5340 a on proximą 7441 z Turami 120 B3+1) ja przyjechałem bez kroju a on orał z nim bez problemu i co się okazało , że naostrzył krój jak żyletkę na szlifierce i problem zniknął ;) . Mówi że nawet obornik mu teraz przecina.

Ja naostrzyłem trochę u siebie ostatnio ale dalej mi się zapychało ;) , widocznie za mało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PIOTREK433    0

a wlasnie co do kola - nie jestem jeszcze wprawionym oraczem bo na koncie mam raptem kilka ha, nie mowiac juz o ibisie ale zauwazylem pewna zaleznosc - jak za szybko opuscilem plug to kolo mi sie chowalo do przodu i plug wlazil po sama rame - dopiero jak opuszczam plug powoli i w tym czasie powoli jade do przodu to kolo idzie ladnie do tylu i trzyma glebokosc - jak sobie z tym radzic?

 

Musisz zamontować z boku koła bagnet który bedzie wystawał ponad kolo o okolo 15 cm sprawi on ze kolo zawsze cofnie sie do tyłu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    304

A ja mam starego rumpstada 2x40 obrót krój przy każdej skibie i nie zapchało sie ni razu widocznie coś z tymi ibisami nie tak :o :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jendrek    120
Napisano (edytowany)

Co do kroju to też musi być dobrze ustawiony, ogólnie bez kroju też mi się czasami zapycha a z krojem nie zapchało się ani razu i brózda przy miedzy wygląda czyściutko. Pług Lemken Opal.

Co do koła to w moim Lemkenie jest taki wystający poza koło dziób dzięki niemu nie ma możliwości żeby koło uciekło do przodu.Bardzo proste i skuteczne rozwiązanie na które inżynierowie z UNII jeszcze nie wpadli :D

 

Tak to wygląda w oryginale

 

p1000966k.th.jpg

Edytowano przez jendrek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawny    6

hehe w ibisach przynajmniej od 2007r jest taki dziob, ale to i tak nie gwarantuje dobrego ulozenia kola i raz na jakis czas wyjedzie do przodu, oczywiscie im bardziej operator wprawiony z ruszaniem i opuszczaniem pluga tym zadziej sie to zdarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Przemek15
      Czy może mi ktoś wyjaśnić parę rzeczy z tym związanych, bo miałem przyjemność orać, ale nie miałem przyjemności ustawiać pługa. Coś nie coś o tym wiem, ale różne źródła różnie podają o różnych regulacjach. Do czego właściwie służy i czym jest regulacja szerokości pierwszej skiby? W Agromechanice napisali, że dostosowuje się ją do rozstawu tylnych kół ciągnika. W RPT piszą, że: "...regulacji pirwszej skiby dokonujemy w drugim przejeździe. Pierwszy korpus powinien nieco nadkładać, aby wyrównać powierzchnię z poprzednim przejazdem". Piszą też, że ma to związek ze ściaganiem pługa, albo, że ma to wpływ na równomierną szerokość pozostałych skib. W starszych pługach zagonowych ramowych zawieszanych mamy w stojaku oś wykorbioną, która podobno służy do regulacji właśnie pierwszej skiby a zarazem punktu pociągowego (w obracalnych jednobelkowych te ustawienia dokonuje się razem lub oddzielnie śrubą rzymską albo siłownikiem). Ale przecież za pomocą tej os wykorbionej za pomocą korbki nie zmieniamy w rzeczywistości szerokości tylko pierszej skiby, ale wszystkich jednocześnie zmieniając przy tym jakby kąt natarcia lemiszy. I inne źródłą podają, że zmiana tej szerokości powinna być następstwem zmiany głebokości orki tak, aby był zachowany jednakowy stosunek szer. do gł. korpusu. Im głebiej tym szerzej i na odwrót. Na zimę znowu lepiej zostawić glebę w ostrej skibie (wysztorcowaną), czyli głęboko i wąsko. Zupełnie innym zagadnieniem jest regulacja szerokości roboczej pługa, która w starszych pługach nie występuje. Może być mech. skokowa albo hydrauliczna płynna i co ciekawe zmiana tej szerokości nie zmienia kąta natarcia lemiesza. Bodajże chodzi o zasadę czworoboku przegubowego. Jeszcze innym zagadnieniem jest zmiana szerokości orki poprzez odejmowanie i dokładanie korpusów. Belka w takim przypadku musi mieć budowę kołnierzową, czy jak kto woli teleskopową, aby po odjęciu od tyłu korpusu nie wystawałą "pusta" belka. W Agromechanice jeszcze bardziej motają, bo piszą, że ustawia się szerokość orki przy pomcy dwóch regulacjI
      -poprzecznej, czyli ustawienia szer. pierszej skiby
      -podłużnej, czyli ustawienia pługa po takim kątem, aby uzyskać nominalną szerokość pługa i optymalny nacisk płozu na ściankę bruzdową
      Po pierwsze jak może być coś takiego jak podłużna reg. szer. orki? A potem piszą, że pożadana jest też możliwość regulacji szerokości orki. To już mamy jakieś trzy regulacje szerokści orki. I jak tu się nie zgubić?
      I jak to jest jest z tą regulacją głębokości w nowszych pługach obracalnych? Bo piszą, że ustawiamy za pomocą kółka kopiującego, a to jakaś bzdura, bo obecnie stosuje się regulację siłową a nie kółko, chyba, że pług przyczepiany, ale te zostawmy, bo jeszcze większy mętlik będzie. Regulacja siłowa czy pozyzycyjna wyklucza kółko kopiujące na pewno, a jak ktoś chce pracować za pomocą regulacji kopiującej (kółka) to musi ustawić podnośnik na dociążąnie (regulację ciśnieniową), czyli podnoszenie pod mocno zmniejszonym ciśnieniem tak aby nie dało rady podnieść pługa od ziemi (wiadomo wtedy tracimy dociążanie tylnej osi masą pługa). Jeszcze inną regulacją jest w nowszych pługach przesuwanie wzdłużne pługa tak, aby wychylić pierwszy koprus poza rozstaw kół ciągnika i wtedy obydwa koła jadą po caliźnia. Co to daje tylko praktycznie? O poziomowaniu nie wspominam, bo jest dla mnie zrozumiałe, ale prosiłbyłbym Was o jakieś uporządkowanie tego, ewentualne poprawienie i wyjaśnienie co kiedy w jakich pługach (z wyjątkiem przyczepianych) i w jaki sposób oraz po co. Chodzi mnie głównie o pługi zawieszane zagonowe (starego typu bez reg. szer. rob.) oraz jednobelkowe obracalne zawieszane.
    • Przez wonda
      witam szukam pługa obrotowego najlepiej 3x50 lub ewentualnie  jakiejś lekkiej konstrukcji 4x 35(40) do 10 tyś
      ciągnik zetor 82km ziemie lekkie 4-6 klasa (dużo klinowatych pól). Obecnie ciągam pług zagonowy polski chyba(Bareła) 4x40 idzie bardzo ciężko (pcha ziemie a nie ją odwraca masakra)a efekt jeszcze gorszy ale zetorek sobie radzi.
      Może ktoś mi doradzi jakiś pług zachodni używany 3x50+ lub 3x45+ albo 4x tylko lekki żeby nie było problemu z manewrowaniem.
      Na aukcjach internetowych jest masa trójek ale 3x 30,35,40 myślę że to strata czasu,  jak polski pług 160 cm szerokość robocza który idzie ciężko zetorek daje radę to taki z podobną szerokością zachodni,  który idzie o niebo lżej też by sobie radził (podnośnik wzmocniony 2 siłownikami)  a pola też by ubywało. Kiedyś trafiłem na pług 3  nie znam dokładnie nazwy bodajże ( van gerlich) i właściciel mówił że ma szerokość 45 cm na korpus ale niestety był już zarezerwowany w sumie to szerokość  robocza 135 cm ale już lepiej niż 120 na kilkunastu przejazdach to jest już sporo.
    • Przez thomas015
      Witam, poszukuje opinii na temat pługa overum cx xcelsior f 
      https://www.olx.pl/oferta/plug-4-skibowy-obrotowy-overum-cx-xcelsior-na-zabezp-hydraulicznym-CID757-IDowOGM.html#23776f4fef
      Opłaca się go kupić?
      Mam około 50 ha rocznie do zaorania, ciągnik do pługa to Renault Ares 710 rz
    • Przez minor15
      Czy ktoś posiada takowy pług i jak go ustawić na najwęższą szerokość (na który otwór na każdym korpusie i ile klipsów na siłowniku) ?
    • Przez dzony9203
      Witam wszystkich, poszukuję pługa do belarusa 920.2, moc 81KM, ziemie nie są tragicznie ciężkie ale zdarzają się bardzo ciężkie. Ogólnie lekko ciężkie obecnie ornych mam 12 ha ale stopniowo planuję zwiększać.
      Poszukuję pługa (nowego lub lepiej używanego).
      Zakresu cenowo jeszcze nie mam, ale ukrywam że im taniej tym lepiej.
       
      Z jakim pługiem (4 skibowym) poradzi sobie 920?
      Pozdrwiam, Dzony.
×