Skocz do zawartości

Polecane posty


Mikruss    67

ja wiem czy tak ucierpi..

kupisz masseya 6255 albo Valtre 6550  i masz sprawdzone ciagniki, do tego wygodne i nie plastikowate jak nowe dzisiaj jeszcze z calą kupą eco szajsu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hubertb    126
Napisano (edytowany)

No i to z tego że skończy się jak z każda stara maszyną producent po 10 latach przestaje produkować części. Oczywiście są firmy które tłuka tzw. podróby jednak nie produkują absolutnie wszystkich części ciągnika dla tego czasem padnie pierdoła która jest nie do kupienia.

 

 

Jeśli chodzi o komfort i ergonomie to do używanego kupionego taniej możesz dołożyć co ci się żywcem podoba np. dobry fotel. nie przesadzał bym natomiast z wiekiem.  

Edytowano przez hubertb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pogromca200    0

Tak wiem ubezpieczenie musi być plus jeszcze pewnie dojdzie oprocentowanie z kredytu. Nie bądźmy pesymistami, ja widzę plusy fakt są minusy również ale kto nie rozwija się ten się cofa :) zastanawiałem się jeszcze żeby przejść na VAT ale to już odrębny temat i muszę się jeszcze dokształcić w tym zakresie. Fakt po przejsciu na VAT cena ciagnika dla mnie spadlaby praktycznie o połowę nie musialbym wydać 110tyś tylko 60 tyś. Ale tu już trzeba uważać i wszystko najpierw przeliczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


lukbold    411

a jaki to niby rozwój ten traktor?? wciąż będziesz bide klepał na 15 ha. Żebyś w którymś miejscu wspomniał że hodowle, areał pola powiększysz to wtedy jest jakiś argument. Przerypać kasę można na więcej sposobów ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Luke16    156
Napisano (edytowany)

Pogromca rób jak chcesz ale ja jestem żywym przykładem jak stracić kupę nie potrzebnie forsy i nerwów... Mam prawie 3 lata Renault 95.14 oprócz czystej eksploatacji nie dolozylem nic... uwielbiam tym ciagnikiem pracować mimo że jest starszy o 5 lat ode mnie. W okresie sianokosow w Majorze który miał wówczas 620mth pracy full wyrwała się szpilka od wtrysku. Roboty na cały dzień... w międzyczasie przez tą awarię zwineli mi 10 balotow siana z łąki... i nowy ciągnik... plastiki pękły same... masa śmieszna. Z ladowaczem masakra pracować...
Też myślałem tak jak Ty... nowy... będzie na lata... ja po 3ch się z nim pożegnałem z uśmiechem na twarzy. I jak patrzę jak nie którzy męczą się z nowymi to sobie myślę co za gooowno teraz produkują i tyczy się to roznych marek... ze sporą ilością ludzi rozmawiam z racji wykonywanego zawodu i spora część nie może doczekać się żeby minęło 5 lat bo chcą posprzesawac te właśnie"nowe" ciągniki.

Edytowano przez Luke16

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pogromca200    0

Luke16 ja nie twierdzę że stare są złe w okolicy również pracują renówki i sobie chwalą.
Ale zauważcie nie dlatego ludzie sprzedają bo zle... niektórzy tylko biorą po to żeby za 5 lat je sprzedać z zyskiem dla "siebie" są też tacy co nie dali radę ale to trzeba przekalkulowac a nie bezmyslnie kupować bo dają... ludzie biora je a utrzymują sie tylko z uprawy zbóż która rzadko kiedy jest oplacalna. No zapomniałbym utrzymują się jeszcze z emerytury rodziców.
Możemy się spierać w nieskończoność... ja zastanowilem się przed tym wyborem i przy hodowli prawie 20 opasow plus kilka ha rzepaku powinienem sobie poradzic. W przyszlosci planuje również uprawę warzyw bądź ziół coś bardziej oplacalnego jak zboże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Luke16    156
Napisano (edytowany)

U nas tereny typowo bydlece... i powiem że najlepiej wyszli Ci co zbytnio nie inwestowali czyli nowych ciągników nie brali... wiesz jestem tech wet i rozmawia się z ludźmi o różnych rzeczach ale jeżeli psuje Ci się 2,5 letni DF przy 400mth gdzie naprawa skrzyni biegów kosztuje 30 tyś zł to sorry... no albo wyrywają się szpilki z głowicy przy 620mth, czy w nh przy 250mth pada sprezarka i podnosnik, zaś w 5cio letnim belarusie przy 3 tyś godzin robiony był 3 razy silnik to chyba nie jest normalne?

P.S. Pogromca ja mam obecnie 34 sztuki bydła mlecznego razem z opisami... na 15ha nie dasz rady i ja Ci to gwarantuje... chcesz przed sąsiadami zaszpanowac?

Edytowano przez Luke16

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pogromca200    0

Luke16 że tobie się nie udało nie oznacza że komuś ma się nie udać :) ja powiem Ci że u mnie mają ludzie podobny areal i niektórzy posiadają nowe ciągniki. A co do awaryjności masz ubezpieczenie... nie wiem jak oni to rozpatruja aczkolwiek coś jest. Mój znajomy ma 40 ha i posiada 4 nowe deutz i nie narzeka :) jak dbasz tak masz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Luke16    156
Napisano (edytowany)

Ja tego nie mówię że Tobie ma się nie udać tylko teraz patrzę pod kątem ekonomicznym. 15ha to malutko plus kilka sztuk bydła nie ważne jakiego... rozmawiam z nie jednym człowiekiem i każdy potwierdza pewien przelicznik 1ha jedna sztuka bydła. Widzę to też po wspólnym gospodarstwie rodziców. Jest obecnie 34 sztuki bydła i praktycznie wszystko się już dokupuje bo zabrakło. Ziemi czy łąki u nas nie dokupisz. Co do ubezpieczenia miałem okazję korzystać jak nowym ciagnikiem uderzyłem w przyczepie. Do wymiany była maska i co? Dostaliśmy na pol maski odwołania nic nie dały, awarii mechanicznych ubezpieczenie nie obejmuje.
To jest Twoja kasa i Ty ją będziesz wydawał ale ja od chwili sprzedaży Majora podchodzę do tego całego biznesu ekonomicznie. I jak sam widzisz nie jestem tutaj sam którzy twierdzą tak samo...
Z tego co widzę po profilu jesteś bardzo młodym człowiekiem. Ja w swoim życiu sporo już przeżyłem a przerobionych roboczogodzin nie potrafiłbym zliczyć. Ale jak idzie to mądre przysłowie człowiek uczy się całe życie i głupi umiera. Ja drugi raz bym tego błędu nie popełnił.

Edytowano przez Luke16

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pogromca200    0

Jeżeli chodzi o kąt ekonomiczny też przygladalem się i jeżeli przeszedlbym na VAT to nie dość że cena rzeczywista dla mnie spadlaby do 60 tys za nowy ciagnik. To na przełomie 2 lat odzyskalbym prawie 100 tys VAT. Tylko przy sprzedaży ucinaja dla mnie VAT i trzeba się najpierw zastanowić☺
W przypadku sprzedaży ucinaliby mi około 10tys rocznie czyli masz tu jaki już jest zysk. Ale mówię to muszę wybrać się na jakieś szkolenie niż pochopnie podejmować decyzje mam rok na przemyślenie i sprawdzenie :) nie zawsze młody oznacza głupszy ☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

OKEY    154

Przejście na VAT przy takim areale to kolejny strzał w kolano. Może być tak że skorzystasz na Vacie kupując ciągnik a przez kolejne lata będziesz dostawał po d*pie bo nie będziesz miał kasy na kolejne inwestycje i nie będziesz miał co odliczać. Przechodzenie na VAT to jak małżeństwo raz na długie lata  i ewentualny rozwód możne zaboleć :).

Kupując ciągnik Twój dochód nie wzrośnie z tego powodu ani o grosz a wręcz przeciwnie dojdą koszty spłaty kredytu i koszty utrzymania. Lepiej zainwestuj w coś co realnie zwiększy twoje dochody , powiększy produkcję , usprawni i ułatwi gospodarowanie dobro luksusowe jakim jest ciągnik zostaw na koniec. NIe wiem jak jest u ciebie ale znam nie jednego rolnika u którego na podwórku stoi nowy JD po osie w błocie bo na utwardzenie podwórka kasy juz zabrakło czy zasuwają z obornikiem taczkami bo na modernizację brak kasy . Co z tego luksusu w ciągniku jeśli wysiadając z niego toniesz po kolana w błocie dosłownie i w przenośni :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Luke16    156

OKEY miałem właśnie to napisać. Sam jestem na Vacie ale prowadzę formalnie działalność pozarolnicza która jest rolniczą bo no jednak inseminacja tyczy się zwierząt gospodarskich no ale nasze prawo działa śmiesznie pod tym względem a fakturę jak wystawiasz wystawiasz na usługę weterynaryjna mimo że lekarzem nie jestem no ale cóż poradzić. Ale nie o tym. VAT Ci się zwróci na ciągnik OK ale za chwilę będziesz musiał dołożyć do tego no i plus ok. 100zl na miesiąc księgowa. Zrobisz jak uważasz ale my Ci tylko dobrze radzimy.
Co do wieku mam brata ciut młodszego i szwagra w Twoim wieku więc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawel885    380

Ach ta młodzież , u nas we wsi każdy musiał kupić młodemu ciągnik za min 70 tys bo inaczej nie chciał robić 30-stką czy 60-tką,   :) Ale co się dziwić, ojciec też dziadkowi powiedział albo kupuje ciągnik albo niech sam w konia robi.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pogromca200    0

Odnośnie usprawnienia gospodarstwa już pomyślałem i w tym roku składam wniosek na Młodego Rolnika. Kupuję najpotrzebniejsze rzeczy co mi ułatwi pracę i zwiększy produkcję. Tak wiec pomyślałem i o tym. A na Młodego po prostu nie opłaca mi się brać ciągnika
Co do księgowości sam prowadziłbym jestem praktycznie po technikum rolniczym aczkolwiek bardziej ksiegowym. Tylko najpierw jakieś szkolenie przeszedlbym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

himen    6

Ciągnik jaki wybrac to sprawa indywidualna , każdy ma rozne potrzeby i wymagania. Na taki areał to jak najprostrzy bez elektroniki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

maniek0987    3
Napisano (edytowany)

Czemu? Zauważ że ciągnik to jest inwestycja na długie lata... i nie zawsze warto oszczędzać. W przypadku MGR otrzymam 60% zwrotu wartości netto co oznacza że w przypadku kwoty góra 200 tyś brutto będę musiał dołożyć z wlasnej kieszeni gora 110 tyś co rozłożone przykladowo na 5 lat daje okolo 22tyś rocznie... przy produkcji bydła i uprawie rzepaku myślę że dam sobie radę z taką kwotą. A życie z pewnością dużo lzejsze. Teraz ty sobie odpowiedz czy warto tak oszczędzać?

 

Po pierwsze to nie wiadomo czy jeszcze będzie nabór na MGR.

Po drugie dodaj odsetki od tego kredytu i już suma rośnie plus przeglądy i ubezpieczenie.

Po trzecie z tych 15 opasów to ile sprzedasz rocznie 3? Karmić je czymś trzeba więc wszystkiego z tych 15 hektarów nie możesz sprzedać.

Po czwarte to widzę, że masz głowę w chmurach i za bardzo fantazjujesz.

 

Można tak jeszcze długo wymieniać, ale to nie ma sensu. Nowy ciągnik na 15 ha i to jeszcze John deere, a nie lepiej Fendta?

Edytowano przez maniek0987

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

izydor6280    483

też uważam że zakup nowego ciągnika na taki areał jest bez sensu, lepiej za te pieniądze wyposaż sobie park maszynowy i kup używany ciągnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pogromca200    0

Już orientowałem się i prawdopodobnie za rok bedzie. Po pierwsze sprzedawałbym rocznie nie 3, a 10 sztuk a czym karmić mówicie? Przecież czy własne zboże czy kupcze to i tak ponosimy koszta... ja ze względu ekonomicznych nie widzę różnicy w cenie zboża własnego czy kupczego, koszt ponoszę taki sam. Plus do tego kiszonka z qq + sianokiszonka + wyslodki planuje w tym roku. A co do ciągnika mechaniczny czy z elektroniką? Na pewno wolałbym John deer jak belarusa mechanicznego w którym po X dziesiat albo kilkuset motogodzin trzeba uszczelki wymieniać bo wszędzie sie leje olej bądź grzebać w silniku czy w skrzyni...
A jeżeli chodzi o budynki to bez problemu mogę postawić 40szt. Więc tutaj nie widzę sensu inwestować w tej chwili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jahooo    259

Nie ma co z gościem dyskutować. Widać lubi dać zarobić komornikom, niech kupuje. Jego kasa, jego sprawa. Ja z 15 ha z produkcją zwierzęcą nie pchałbym się w żadne nowe ciągniki, a już na pewno nie JD czy Fendt z ich cenami. Mam tyle samo ziemi i raczej myślę o zakupie używanego ciągnika o mocy około 100KM, żeby pociągnął agregat uprawowo-siewny. Za 100 tys można kupić sporo maszyn do gospodarstwa, samym ciągnikiem niewiele się zrobi. Do ciągnika przydałby się ładowacz, zapewne nowy - kolejne 20 tys. Koszty przeglądów , serwisów, materiałów eksploatacyjnych na gwarancji. A ile zrobisz rocznie tych MTH, że ten Belarus zaraz ci się ma rozkraczyć ? A może wystarczy nowy Ursus za 130-140 tys ?. Rata będzie o połowę mniejsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pogromca200    0

O nowych ursusach słyszałem z okolicy że się psują więc nie chcę się w to pchać. A co do maszyn pług mam jakiś stary niemiecki 3 bardzo dobry nie zamierzam większego kupować bo gleby nie są najlżejsze. Tura mam przy c330 póki co wystarcza. A agregat uprawowo siewny myślałem nad kupnem na Młodego. Mówiłem maszyny planuję na Młodego brać więc będzie czym pracować
Dobrze skończmy z tym czy się opłaca czy nie, nie po to tutaj pisałem. Jaki nowy ciagnik polecacie minimum 80km? Prosiłbym o opinie wyłącznie użytkowników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawel885    380

Myśl o pieniądzach a nie o lekkiej pracy i klimatyzacji , znajomy po wejściu do UE co jakiś czas dostawiał po kawałku obory, a to kawałek pola kupił - tłukł starą 60 tkę i 30 stkę, dźwigał konwie,  dziś jest panem a ci co wozili się nowymi jondorami z dwukółeczką  a na niej 5 tuczników na pobliski skup, zostali przy starych oborach i parunastu ha dziś są dziadami.... Wszystko kosztuje a opłacalność słaba, no chyba że traktujesz to jako hobby to kupuj....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Luke16    156

Widać że Ty już wiesz najlepiej co masz kupić. Więc nie wiem po co nas tutaj pytasz. Wszyscy Ci tutaj odradzaja bo nie ma sensu tyle kasy inwestowac a Ty i tak piszesz swoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

MF675ursus    73

O tych psujących się Ursusach słyszałeś od ich użytkowników, czy kogoś kto kiedyś obok Ursusa stał? Co do nowego, na taki areał to i Belarus nie zdąży się zapocić... A ewentualny koszt doprowadzenia do porządku i tak wyjdzie taniej niż zakup John Deera. Ale Twoje pieniądze, Twój wybór

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wincenty5    23

Hehe,kupi nowego dżondżyra za 200 tys.a do spółki ciapek z turem .Już widze tą robotę podczas belowania mokrej trawy.wtedy sie przekonasz co to są nietrafione inwestycje 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pogromca200    0

Tak ja też z chęcią pola do kupilbym, ale po 80tyś za ha to jeszcze większa głupota dla osoby z moim areałem.
Jakoś ciapek do tej pory radził sobie z sianokiszonką to czemu teraz miałby nie dać radę? Kilka lat temu radzilismy sobie bez tura to wiem że są sposoby i na to. Więc nie martwcie się o moje "źle" dobrane maszyny.

A co powiecie na temat Case IH farmal 75a? Cena o wiele niższa, dostalbym taniej nawet z turem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez PronarekP5
      Ci którzy mają lub jeżdżą tym URSUSEM jaka wygoda jazdy czy da sie radia słuchać jak idzie w polu itp. itd.
    • Przez Jarekborys
      witam wszystkich, mam problem, zależy mi na tym aby ciągnik ursus c 330 współpracował z opryskiwaczem którego belkę polową rozkłada się hydraulicznie. Założyliśmy nową pompę hydrauliczną, nowy rozdzielacz na błotniku na dwa wyjścia ( bo tyle jest potrzebnych do opryskiwacza) no i pojawia się problem, wydatek oleju i jego ciśnienie jest wciąż prawdopodobnie zbyt małe ponieważ kilka razy podniosłem belkę polową, rozłożyłem ją, wykonałem oprysk, ale za którymś razem jak już olej był zbyt ciepły to po prostu nie mogłem już podnieść złożonej belki (bo aby ją rozłożyć najpierw muszę ją unieść kilkanaście centymetrów aby wysunęła się z zabezpieczeń) Stan oleju w skrzyni jest w górnym stanie, filtr jest czyściutki, nie wiem co mam zrobić? Może ktoś ma jakiś pomysł? Jak mogę rozwiązać ten problem? Potrzebuję dwa wyjścia hydrauliczne (wydatek oleju i powrót) Podpowiadano mi już abym założył na wałek pompę od ładowacza czeskiego i wtedy miałbym duży wydatek cieczy ale nie miałbym już możliwości napędzania opryskiwacza od WOM czyli ten pomysł odpada.
    • Przez michal8899
      jestem na kupnie valtry a72 na 20 hektarowe gospodarstwo plus troche usług i jestem ciekawy jak sprawuje sie ten ciągnik przy pługu, agregacie, talerzówce, kosiarce itd.
    • Przez MrJareczek
      Chodzi mi głównie o to jak pasowałaby do gospodarstwa o areale około 20 hektarów - czyli około 80 KM. Pytam się bo mam dylemat między New Hollandem, Casem a Valtrą, a poza tym Valtra kojarzy mi sie zawsze z pracą w lesie
    • Przez TOME11
      witam
       
      jakie są obecnie dostępne kolory do wybrania w nowej Valtrze?
       
      pozdrawiam
×