Skocz do zawartości

Polecane posty


wioskowy    3

Polecam Landini Technofarm 80 , wyprzedażowe sztuki na silniku wolnossącym 4400 cm3, 4 cylindrowe z fajną skrzynią pięknie pracującą , każdy bieg wchodzi ładnie i delikatnie.

A czy to jest temat Co zrobić ze zbędną setką tysięcy wyciułaną z wielkoobszarowego gospodarstwa o powierzchni 15 hektarów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piotrek1975    318

Nie widzialem żeby gdzieś napsal, ze ceny części są nizsze.

Bo nie napisał ale o to chodziło, bo po court pisze jakie to koszt w masculine zachodnim ceny są zbliżone. Tak towyglądało jak nagonka na inne marki ale mniejsza z tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bzdury piszesz za renowke 95.14 dałem 33 tyś zł i jakoś oprócz oleju, filtrów i jednego węża paliwowego nic nie dokladalem. To nie ten materiał co ursus/zetor. Jakoś ludzie nie piszą zbyt często nie piszą. Ja do kwoty 35 tys zl szukalbym mfa 698 lub renault 85.14 lub 95.14 albo landini chyba model 8880

 

tak gadasz bo  miałeś drobne usterki. Zobaczymy czy będziesz taki zadowolony jak padnie skrzynia, hydraulika tzn podnośnik czy silnik czego rzecz jasna nie życzę Ci. Nie jestem przeciwnikiem zachodniego sprzętu bo komfortowe  i wygodne ale jak ktoś ma 10/20 ha to zjedzą go ceny części zamiennych do zachodnich. Znam 2 gości którzy zachwalali zachodni sprzęt ( jeden miał case international a drugi mf'a) i kupili jeden 1014 drugi zetora 12145 i obaj zadowoleni bo tamte "niezniszczalne zachodniaki" szlak trafił i dużo kasy trzeba było włożyć . Na 15 ha dobry będzie jakiś ursus 914/1014 zetor 7245/77 lub odpowiednik zetorowski 1014, nie glupi też jest mtz 82 chwalą u nas ludzie mtz'ty. Pozdrawiam :)

Każdy jeździ tym na co go stać.... zakupić i serwisować. Może zachodnie i wygodne, komfortowe, ale jak coś walnie w skrzyni lub silniku to już nie jest tak kolorowo gdy przyjdzie płacić za części. Znajomi mieli Renault około 140KM z silnikiem MWM, półbiegi, klima, rewers, amortyzacja kabiny szerokie koła ogólnie laleczka. Niestety, ale wiosną gdy tylko poszła w porządna pracę walnęła skrzynia. Okazało się, że awaria bardzo poważna, nowe części specjalnie tylko i wyłącznie pod klienta (jakaś rzadka wersja skrzyni biegów) koszt 1/3 wartości ciągnika, używane nie osiągalne. Jakimś bliżej nie określonym sposobem naprawili ciągnik akurat na orki  jesienne. Długo się nie nacieszyli i znowu walnęło to samo. Naprawili znów tym sposobem i poszła do żyda. Zakupili Ursusa 1634 i zadowoleni po sezonie co nie miara fakt komfort żaden w porównaniu do Reni. Mieli pecha niestety...

 dobrze gadasz , też znam podobne historie naocznie nie że " szwagier sąsiada wujka ". Trzeba dostosowywać sprzęt do areału oraz tak jak napisałeś , że na serwisowanie. Popsuć każdy się popsuje czy to Fendt czy Mtz . Śmieszy mnie tylko , że jak popsuje się Ursus czy zetor lub mtz to "złom" jak zachodni to są tłumaczenia " to nie nowa maszyna i miał prawo" :) pozdrawiam Cię bo widzę , że kumasz temat i podchodzisz rozsądnie do zakupu sprzętu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


pawel885    380

Co Cię zje? Sąsiad wymienił 3P na zetora 3cyl to beczka ropy więcej idzie na rok przy 12 ha to mało? Jak ktoś kupuje zachodni ciągnik z napędem w cenie ursusa C360 to sorry, każdy głupi się domyśli że to mina - u nas tylko tacy narzekają na zachodnie, kto dał ponad 40 tys za zadbany ciągnik z lat 80-tych ten nie narzeka, odstawiają stare ursusy do garaży i jak nie ma roboty w polu to 6 cyl deutze czy renówki w wycinakach nawet chodzą bo palą adekwatne ilości paliwa w stosunku do obciążenia a nie ile wlejesz tyle spali.... Kumpel jak kupił ursusa 12-stkę to krowy zaczął wyprowadzać bo na paliwo brakowało a w polu nie zrobione. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ursusc385    515

do której pory??

Siłownika wspomagającego podnośnik też podobno nie można było

Jak możesz to zrób fotkę z rozmiarem bo jeszcze nigdy nie spotkałem opon 520 w 675 dt

Siłownik wspomagający można, ale trzeba to zamówić od razu przy zamawianiu ciągnika...

Edytowano przez Ursusc385

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

daron64    107

tak gadasz bo  miałeś drobne usterki. Zobaczymy czy będziesz taki zadowolony jak padnie skrzynia, hydraulika tzn podnośnik czy silnik czego rzecz jasna nie życzę Ci. Nie jestem przeciwnikiem zachodniego sprzętu bo komfortowe  i wygodne ale jak ktoś ma 10/20 ha to zjedzą go ceny części zamiennych do zachodnich. Znam 2 gości którzy zachwalali zachodni sprzęt ( jeden miał case international a drugi mf'a) i kupili jeden 1014 drugi zetora 12145 i obaj zadowoleni bo tamte "niezniszczalne zachodniaki" szlak trafił i dużo kasy trzeba było włożyć . Na 15 ha dobry będzie jakiś ursus 914/1014 zetor 7245/77 lub odpowiednik zetorowski 1014, nie glupi też jest mtz 82 chwalą u nas ludzie mtz'ty. Pozdrawiam :)

Tez z poczatku chcialem zetora/ursusa, bo 30ha to w razie powazniejszej awarii moze byc problem finansowy. Aleee ceny zetorow 10145(bo o takim myslalem) - kosmos, za jakis w sensownie wygladajacym stanie ponad 40k. Nawet pod 50. Przegladanie ogloszen serii 7745 to w ogole jakies surrealistyczne przezycie. Za jego cene mozna miec zachodni w niezlym stanie i worek pieniedzy na jakies naprawy. W przyzwoitych cenach zetory trafiaja sie rzadko, bardzo rzadko. Ursus to samo - 1014 kolo 40 tys trzeba polozyc. Na moje to troche spory wydatek jak za takie maszyn. Mam co prawda caly czas obawy pewne co bedzie jak sie jednak zle trafi z zachodnim, no ale jakos powoli trzeba pchac to rolnictwo do przodu. Mam i znajomych co kupili zachodnie i musieli grube pieniadze wlozyc(typu wymiana walu w johnie 6garowym, czy remont skrzyni w mf), a mam i takich co maja po ponad 5lat zachodnie i albo dolozyli pare tys(case - przy zwolnicy i sprzegle robiony, rocznik 82) i takich co nic nie dlolozyli(tez case z poczatku 80 lat). Takze tu jak ze wszystkim - jak trafisz. Choc w mojej okolicy, kto zmienil na zachodni, to niezaleznie od pieniedzy w niego wlozonych, nie widzialem zeby ktos wrocil do polskiej mysli technologicznej poprzedniej epoki. Wiadomo, ze w zetorze/ursusie/mtzcie ewentualny remont znacznie mniej zaboli po kieszeni i trzeba brac pod uwage swoje moziwosci finansowe. Nie powiem - jakby sie trafil w poblizu w dobrym stanie za rozsadne pieniadze zetorek to pewnie tez bym sie skusil, choc olx nie napawa optymizmem. Smieszy mnie troche nastawienie niektorych, slepo patrzacych "tylko zachodnie", albo "tylko polskie". Kazdy sprzet zadbany bedzie dobry i kazdy jest dla innego odbiorcy, to co dobre dla jednego nie musi byc dobre dla drugiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jahooo    259

Jak pod koniec lat 80-tych ojciec brał z przydziału nowy 3p, to podszedł do niego znajomy mechanik i powiedział tak :

postaw dobrą flaszkę, to ci pokażę , który ciągnik na placu masz wybrać (a stały 4 albo 5), bo reszta wkrótce i tak do nas wróci na poprawki

No i suma sumarum się ta flaszka opłaciła, ciągnik naprawdę jest udany.

Nowe Ursusy z tamtych lat na rynek krajowy juz na starcie często były sprawne tylko w 90%.  Generalnie nie są to złe konstrukcyjnie ciągniki, ale lata rabunkowej eksploatacji dają o sobie znać.

Może zastanawiałbym się nad takim U-1004 czy U1204/1224 bo takiej wielkości ciągnika bym potrzebował, ale tak jak napisał przedmówca, ceny egzemplarzy na rynku powalają, a stan techniczny przytłacza. Za podobną cenę można kupić z podobnych lat ciągnik zachodni i zostanie jeszcze na naprawy w stosunku np do Zetora.

Jeśli porównam  na przykład takiego Case 845XL do Zetora 7745 to się okazuje, że Zetor 10 tys droższy. To nad czym mam się zastanawiać, jeśli ekonomią i ergonomia Case bije Zetora na głowę w tym zestawieniu. 

Nie zapieram się, że w odpowiedniej cenie nie kupił bym takiego 7745 dla siebie, ale z tym co teraz wołają za nie w ogłoszeniach, to jak postawić koło siebie mazdę z 90 roku i poloneza z tego samego rocznika (polonez 1/4 droższy), który byście wybrali, mając w perspektywie codzienne dojazdy po 200km dziennie ?

Edytowano przez jahooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

daron64    107

Wlasnie przegladalem olx - no kosmos, jeden 10145 byl za niecale 30 tys i w moim wojewodztwie. Silnik niby po remoncie w ostrodzie, zolw zaspawany, opony tyl slabe. 7745 tez bralem pod uwage, ale co ladniejsze to duzo powyzej 40 chca. 

Edytowano przez daron64

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

damianos95    52

U mnie jakos po zniwach gosc kupił zetorka 10145 cena z transporem wyszła go 57tys zł wymienił oleje itp po siewach ozimych robił sprzegło komplet nie wiem ile kosztowało na dzien dzisiejszy ma niedokonczone orki bo zetor stoi z rozebranym słynnym żółw--zajac chyba jednak do tych 57 tys dołozyc koszt sprzegła olei filtrów i teraz tego żółwia ---zajaca to wyjdzie z 63tys jak nie wiecej dla mnie cena kosmiczna a niby przeswietlony był jak sie chwalił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


daron64    107

10145 to bardziej pod 30juz podchodzi :) Ja tam mowie-jak się trafi. Można kupić od znajomego, gdzie wszystko będzie wiadomo o maszynie, a na drugi dzień w polu pierdyknie cos. To są stare sprzęty, czy polskie/czeskie czy zachodnie i zawsze cos może pasc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

damianos95    52

kupił bo tani w naprawach dostepne czesci i jak mowi i tak na wyrost bo 20 ha pola i łak razem a ze miał byc pewny to dołozył teraz załuje ze nie wzioł jakiegos innego takiego samego zetora tez sprowadzonego za 46 tys smiał sie ze na naprawy by było bo jakby nie patrzec 11 tys nie chodzi piechota

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

akmaly    185

Podana trójka ciągników przez kolegę Shaun to już leciwe maszyny i w każdym może się coś popsuć. Jeden kupił Case'a i chwali a inny Renię czy MF-a.

Wpisy takie jak kolegi kamilc017 można sobie darować. 

Jeśli chodzi o dostępność i cenę części to tylko i wyłącznie MF 690 ze względu na licencyjne ciągniki Ursusa. Oczywiście nie wszystko bo Ursus nie kupił na niego licencji ale dużo części dopasuje.

10 tyś zł w naprawę przedniego mostu to w każdym z wymienionych możesz wydać i tu nie ma większego znaczenia jaka marka tylko co masz do wymiany.

Kolejna kwestia to który lepszy jakościowo - takie polemizowanie to można uprawiać przy nowych lub prawie nowych ciągnikach, a nie 30 letnich, których nie kupuje się ze względu na markę a przede wszystkim na stan techniczny danego modelu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mikruss    67

Ja od 2003 roku jezdze na zachdnich ciagnikach po tym jak ojciec sprzedal zetora 8145 i kupil mf 3080. Od tamtej pory brat z ojcem jezdzi na serii 3xxx i w zadnym nie dotykali silnika ani skrzyni biegow. Ja na polskie czy czeskie wyroby nie wsiade tak samo.
Co do dostepnosci czesci do mfa tylko seri 600 to sie za bardzo nie zgodze bo do mlodszych tez sa tylko trzeba umiec szukac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pit81    4

Przy wyborze ciągnika nie jeden kupuje z klapkami na oczach jak już sobie coś wymyśli to potem tylko się utwierdza w przekonaniu że to jest najlepsze, ale za 10145- 57tyś to faktycznie czapki z głów. Ja kupiłem parę lat temu 9540 za 46 tys i wymieniłem oleje w skrzyni i silniku i przewód hamulcowy chodzi z pługiem 4x35 i 2,5m zestawem siewnym na 20 paru ha ornego poza tym ma 6211 i 5211 i w żadnym ani silnik ani skrzynia ani podnośnik ani pompa. Przede wszystkim nie wolno dać się wpuścić w maliny i to dotyczy każdej marki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawel885    380

Tylko że Wy miłośnicy polsko-czeskiej myśli technicznej jak sobie coś zakujecie w głowach to i granat nie pomoże, z innymi maszynami podobnie. Znajomy szukał prasy, nic tylko warfama, nic zachodniego, kupił za 15 tys złoma z zajechanymi drugimi łańcuchami i podbierakiem, popękana komora, łyse opony do tego jeden sznurek i mordował się całe żniwa - i tak za tą kasę wybrał najlepszą. Inny kupił JD pasówkę z siatką i zapierdzielał cały sezon tylko bęk a dał 4 tys więcej - tak się kończy strach przed drogimi częściami i skomplikowaną naprawą.... We wsi kto kupił zetora czy ursusa to na zimę co rok jest rozpoławiany u miejscowego mechanika bo jak nie urok to sraczka - łożysko 50 zł a mechanik 1000zł skasuje 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Luke16    156

Ale taka jest mentalność większości Polaków... kupić jak najtaniej najlepiej nowke sztukę. Taka klasyka tyczy się to maszyn ciągników aut itd. Ile razy coś się sprzedawało i ile razy było coś w oryginale ale np. podrdzewialego to trzeba było malować bo już nie pasowało. Ja zawsze szukam wszystkiego w oryginale bo widać jak dana rzecz była używana, a pomalować to można sobie po zakupie... Co ja przeżyłem sprzedając c362 to nigdy nie zapomnę... wycieczki przyjezdzaly a historie które ludzie opowiadali to można było książkę napisać... ale trafił się normalny i kupił.

Edytowano przez Luke16

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Shaun    14

Gdy przeglądam ogłoszenia, to zazwyczaj patrze na oferty zachodnich. MTZ, Belarus, Ursus też raczej nie, Zetor mógłby być tylko te chore ceny. Kolega "jahooo" napisał fajne porównanie o Zetorze i Case a mi przychodzi na myśl stary MF serii 500 w przedziale powiedzmy 20-30 tysięcy a Ursus 4514 kosztuje jeszcze z dyche więcej a jakość raczej słabsza pomimo dość dużej różnicy wiekowej. Generalnie jak ktoś trafi na guwno to to guwno dalej będzie guwnem nie ważne z jakim znaczkiem. Mam na myśli używane sprzęty, jeden wymaga kosmetyki a drugi potrzebuje specjalnej troski ale to się raczej mało opłaca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jahooo    259

Jeśli szukasz ciągnika 4x4 w przedziale 80-90KM to ja bym Belarusa nie odrzucał, tylko raczej szukaj tych w wersji eksportowej na zachód. To naprawdę o wiele lepsze wykonanie , pasowanie części itp. Sam mam 40-to przeszło letniego MTZ-ta  Niemiec , poza remontem silnika, nie mam większych problemów. Nawet o dziwo przez 5 lat eksploatacji hydraulika za bardzo nie cieknie, jeszcze do niej nie dolewałem nawet setki hydrolu. W kilku miejscach się lekko poci, ale to jeszcze orginał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

damianos95    52

Rok temu kupili ma wsi Ursusa 3512 za 37tys stan idealny ale co z tego wiec nie mowcie ze nie znajdzie sie taki co nie da nawet kosmicznej kwoty za nie wart tyle ciagnik

Edytowano przez damianos95

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Shaun    14

Ty masz coś takiego to wiesz z czym się to je a ja jestem całkowicie zielony w temacie wschodnich ciągników. Czytałem tu nieraz, że to w sumie całkiem przyzwoite maszyny ale jakoś nie mogę się do nich przekonać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

soltys48    345

Jakbyś trochę popracował to byś się przekonał-zwłąszcza jak byś zobaczył ile to cudeńko spala, komfortu co prawda tam niema-podobnie się jeździ  jak 360 a mocy jednak więcej,na taki nieduży areał to naprawdę dobry ciągnik  przede wszystkim w przyzwoitych pieniądzach

Edytowano przez soltys48

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawepzo    0

Mam pytanie do użytkowników ciągników MF 590 i MF 690. W jaki sposób załącza się przedni napęd w tych ciągnikach? Dlaczego niektóre mają trzy dźwignie pod kierownicą a niektóre dwie? Wiem, że dla większości te pytania są banalne. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

MF675ursus    73

Mf serii 600- przedni napęd załącza się za pomocą dźwigni ala ręczny w autach, znajduje się po lewej stronie siedzenia. Mówisz o dźwigniach od skrzyni biegów? 3 dźwignie- półbieg (czy tam wzmacniacz momentu) mechaniczny, dwie wajchy- hydrauliczny (załączany bez sprzęgła za pomocą krótkiej dźwigni umieszczonej pod deską rozdzielczą po prawej stronie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

akmaly    185

Półbieg to nie wzmacniacz momentu:) W skrzyni na 3 dźwignie to bardziej dodatkowy reduktor ( ma 3 pozycje: żółw, luz, zając) i jest to skrzynia mechaniczna 12+4. Jeśli są dwie dźwignie w serii 600 to masz skrzynię ze wzmacniaczem momentu ( pod kierownicą ) i taką samą liczbę przełożeń jak wyżej.

Przedni napęd w serii 600 jak się nie mylę może być również na przycisk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez PronarekP5
      Ci którzy mają lub jeżdżą tym URSUSEM jaka wygoda jazdy czy da sie radia słuchać jak idzie w polu itp. itd.
    • Przez Jarekborys
      witam wszystkich, mam problem, zależy mi na tym aby ciągnik ursus c 330 współpracował z opryskiwaczem którego belkę polową rozkłada się hydraulicznie. Założyliśmy nową pompę hydrauliczną, nowy rozdzielacz na błotniku na dwa wyjścia ( bo tyle jest potrzebnych do opryskiwacza) no i pojawia się problem, wydatek oleju i jego ciśnienie jest wciąż prawdopodobnie zbyt małe ponieważ kilka razy podniosłem belkę polową, rozłożyłem ją, wykonałem oprysk, ale za którymś razem jak już olej był zbyt ciepły to po prostu nie mogłem już podnieść złożonej belki (bo aby ją rozłożyć najpierw muszę ją unieść kilkanaście centymetrów aby wysunęła się z zabezpieczeń) Stan oleju w skrzyni jest w górnym stanie, filtr jest czyściutki, nie wiem co mam zrobić? Może ktoś ma jakiś pomysł? Jak mogę rozwiązać ten problem? Potrzebuję dwa wyjścia hydrauliczne (wydatek oleju i powrót) Podpowiadano mi już abym założył na wałek pompę od ładowacza czeskiego i wtedy miałbym duży wydatek cieczy ale nie miałbym już możliwości napędzania opryskiwacza od WOM czyli ten pomysł odpada.
    • Przez michal8899
      jestem na kupnie valtry a72 na 20 hektarowe gospodarstwo plus troche usług i jestem ciekawy jak sprawuje sie ten ciągnik przy pługu, agregacie, talerzówce, kosiarce itd.
    • Przez MrJareczek
      Chodzi mi głównie o to jak pasowałaby do gospodarstwa o areale około 20 hektarów - czyli około 80 KM. Pytam się bo mam dylemat między New Hollandem, Casem a Valtrą, a poza tym Valtra kojarzy mi sie zawsze z pracą w lesie
    • Przez TOME11
      witam
       
      jakie są obecnie dostępne kolory do wybrania w nowej Valtrze?
       
      pozdrawiam
×