Skocz do zawartości
MECHANIZATOR

Czy warto kupowac nasiona w centrali?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Nasiona
mirek37    31

mój sposób jest taki ze kupuje nowe zboże tylko na jedną działkę i osobno składuje mam wtedy w miarę świeże zboże.do tej pory robiłem tak tylko z pszenżytem ale w tym roku spróbuje z owsem.jaką odmianę polecacie owsa na słabe ziemię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    189

Nie ma co pisać ale pszenica jest w tym roku lżejsza o ok 15%.u mnie do bina wchodzi 110 ton jak jest czubaty, w tym roku w jednym było 98ton a w drugim 96,650 .pszenica jest cała z wymiany, odmiany to Cubus i Bommer.Trzecia dawka azotu jest tylko na gluten,nie podnośi plonu.Były robione na ten temat badania.W tamtym roku teściu dał trzecią dawkę ja nie[ale pryskałem odzywką i mocznikiem w trakcje wychodzenia kłosa z pochwy]i ja zebrałem więcej niż on i mam lepsze parametry

 

jestem z Dolnego Śląska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pandanger    2

Absolutnie daleki jestem od propagowania jakiejś formy nacjonalizmu jeżeli chodzi o dobór odmian - bez względu na kraj jej pochodzenia. Mój udział w tegorocznych zasiewach to ok. 70% zachodnich ( Cubus, Mulan ) i wspomniana wcześniej Tonacja. I tu się z Tobą zgodzę Jerzy - trzecia dawka azotu była potrzebna i przygotowana, ale w konsekwencji niemożliwa (przynajmniej u mnie) ze względu na ciągłe opady (albo bym się utopił w polu, a jak nie to poparzył rośliny bo były mokre cały czas).

 

Jak już się dało wjechać to na azot było lekko za późno, postanowiłem ochronić ją jeszcze fungicydem, bo w ciągu niecałych 2 tygodni mocno się "przebarwiła".

Pogoda w tym roku były paskudna, niemniej w jednakowych warunkach presja chorób na poszczególnych odmianach była bardzo zróżnicowana (nie oddają tego jednopunktowe różnice z doświadczeń )

Straszną porażkę zaliczyli w sąsiednim dużym gospodarstwie opierając się głównie na Quebonie. Wiem, że wszystko zrobili żeby tak nie było, ale cóż...

Kilkaset ha pośladu...

Ale żeby nie siać defektyzmu - chłopy siejta kwalifikowane ziarno!!! Pozdrawiam Darek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

TOREZ    34

Trzecia dawka azotu jest tylko na gluten,nie podnośi plonu.Były robione na ten temat badania.W tamtym roku teściu dał trzecią dawkę ja nie[ale pryskałem odzywką i mocznikiem w trakcje wychodzenia kłosa z pochwy]i ja zebrałem więcej niż on i mam lepsze parametry

 

jestem z Dolnego Śląska

 

Trzecia dawka azotu zwiększa MTZ (wyższy plon), poprawia parametry białko, gluten i masę hektolitra.

 

Ewentualna czwarta dawka N może pogorszyć jakość glutenu przy niesprzyjającej pogodzie. Nie podnosi plonu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Farmer21 --> różnice są takie:

- Własnego materiału siewnego trzeba więcej kilo posiać bo nie każde ziarno wzejdzie. Czyli np więcej się worków nanosisz.

- Zborze co roku się wyradza i daje coraz mniejszy plon, może w pierwszym albo drugim roku to nie problem ale materiał kwalifikowany to raptem 50-100zł więcej na ha, co rekompensuje plon większy o 100-200kg (a sypnie minimum tonę wiecej)

- Trzecia sprawa to parametry ziarna, jest to ważne bo może zboże pójść po niższej cenie na pasze zamiast na mąkę.

- Swój materiał siewny musisz przemłynkować i zaprawić. Ja bym nigdy w życiu nie chciał nawdychać się zaprawy, nałopatować, nakręcić się młynkiem, nawiązać i nanosić worków 5ton, wolę pojechać do centrali i przywieść worki na przyczepie odrazu na pole do siewnika.

 

Kukurydza z własnego ziarna sypie 3-4t i każda kolba jest nisko nad ziemia, ma małe ziarna które kruszą sie w kombajnie, rośliny sie łamią.

Rzepak kosztuje na ha 140zł, jak by ktoś chciał posiać swoim to wydał by 3zł ale 140zł to raptem 140kg rzepaku, znowu dochodzi mniejszy plon o 2tony, obsypytanie, itp.

Jeszcze zrozmumiem siane własnej pszenicy ale nie rzepaku.

 

My się tam nie narobimy za bardzo 1-2 godz, mlynkowanie czy jak to nazywacie fachowo 40min przy rzepaku, zaprawa no tu to racja, bo jak się czasem ją przypadkiem wciągnie ustami czy nosem to dość ostra jest, tylko. No to w naszym przypadku 6-7ha rocznie czyli ok 1000zł ? 2 godz roboty, a tyś zł to jest różnica... Tylko nie wiem jaki jest dawkowanie właśnie, więc nie wiem ile by tak naprawde nas to kosztowało na 6-7 ha.

Praca przy tym żadna jeśli ma się oszczędzić tyś zł, byle plon będzie dobry o to tylko chodzi, bo jeśli ten rzepak z centrali jest taki sam jak ten, ktory z pola mamy to się nie opłaci. Myślałem, że jak bym wujka namówił na nasiona z centrali to one dość rożnice zrobią...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pandanger    2

My się tam nie narobimy za bardzo 1-2 godz, mlynkowanie czy jak to nazywacie fachowo 40min przy rzepaku, zaprawa no tu to racja, bo jak się czasem ją przypadkiem wciągnie ustami czy nosem to dość ostra jest, tylko. No to w naszym przypadku 6-7ha rocznie czyli ok 1000zł ? 2 godz roboty, a tyś zł to jest różnica... Tylko nie wiem jaki jest dawkowanie właśnie, więc nie wiem ile by tak naprawde nas to kosztowało na 6-7 ha.

Praca przy tym żadna jeśli ma się oszczędzić tyś zł, byle plon będzie dobry o to tylko chodzi, bo jeśli ten rzepak z centrali jest taki sam jak ten, ktory z pola mamy to się nie opłaci. Myślałem, że jak bym wujka namówił na nasiona z centrali to one dość rożnice zrobią...

 

Po pierwsze nie chodzi o to, że zaprawa chwilę połechce cię w nos, tylko o Twoje zdrowie, a tu oszczędność rzędu 1000zł jest niczym nieuzasadniona.

 

Po drugie jeżeli musisz sam zaprawiać ziarno stosuj rękawice ochronne, maskę, i szczelne okulary (czytaj piktogramy)żeby środek nie przedostał się do śluzówek, potem zmień i wypierz ubranie - dbaj przy okazji o Twoją rodzinę.

 

Po trzecie namów wujka na nasiona z centrali, a rzepak Ci się odwdzięczy ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekgizio    1

Powiem tylko tyle że jeszcze nie widziałem ani nie słyszałem żeby ktoś siał swój rzepak. Kukurydzę raz słyszałem bo do mnie przyjeżdzali po kukurydzę to im tłumaczyłem że taką się nie sieje. Ale posiali rok i wyszli ledwo na zero. Teraz każdy sieje kupną kukurydzę.

Pszenica z centrali to tylko duzi gospodarze kupują. I jak liczyłem to raptem wychodzi 50zł więcej więć plon o 100kg to rekompensuje.

Ja bym nie pozwolił sobie na oszczędność 100zł na materiale siewnym przy wydatkach 2000zł i więcej. Bo jak bym posiał słaby materiał to szkoda drogich nawozów i oprysków.

 

Tylko tyle że małe chłopki przedewszystkim liczą koszty i nie liczą na plony. Aby tanio zasiać i wziać dopłaty, a to co z pola wezmą to wola nieba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@ marekgizio mój ,,sąsiad'' ma ponad 500Ha i co roku kilkadziesiat Ha sieje wlasnym rzepakiem. Sieje pol kwalifikowanego pol zebranego. W kolejnym roku to co zbierze z kwalifikowanego to sieje a druga polowe dokupuje. Chyba zrozumiale napisalem ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOREZ    34

Odpowiadając na pytanie czy warto kupować nasiona w centrali, odpowiadam że warto.

Inwestując sporo kasy w ha ziemi, zakup materiału będzie ostatnim kawałkiem do całej układanki.

 

Mniejsze nakłady na nawożenie i ochronę przemawiają za wysiewem zboża z własnego magazynu.

 

P.S. Jeśli chodzi o rzepak, jak rzepak to i ogromne koszty produkcji (20ha uprawy potrzebuje ok. 60000zł więc średniej klasy samochód osobowy), siew własnego rzepaku przy tych kosztach to strzał w swoje kolano. Przy najmniej osobiście tak sądzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrek10    4

Powiem tylko tyle że jeszcze nie widziałem ani nie słyszałem żeby ktoś siał swój rzepak. Kukurydzę raz słyszałem bo do mnie przyjeżdzali po kukurydzę to im tłumaczyłem że taką się nie sieje. Ale posiali rok i wyszli ledwo na zero. Teraz każdy sieje kupną kukurydzę.

Pszenica z centrali to tylko duzi gospodarze kupują. I jak liczyłem to raptem wychodzi 50zł więcej więć plon o 100kg to rekompensuje.

Ja bym nie pozwolił sobie na oszczędność 100zł na materiale siewnym przy wydatkach 2000zł i więcej. Bo jak bym posiał słaby materiał to szkoda drogich nawozów i oprysków.

 

Tylko tyle że małe chłopki przedewszystkim liczą koszty i nie liczą na plony. Aby tanio zasiać i wziać dopłaty, a to co z pola wezmą to wola nieba.

"małe chłopki"??? Kto to jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Przesadziles i to sporo z ta cyfra 60,000 bo jesli ktos zbierze 3 t/ha to nic nie zarobi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOREZ    34

Licz się z tym, że nie każdy ma np. własny kombajn więc najmowanie maszyn, zasobność gleby w składniki PK, ochrona grzybowa, zakup siewu rzepaku hybrydowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

może zrobi nam zaraz kalkulacje, ale 60 tys na 20 ha? a co do nasion z centrali to warto, nowe odmiany nowe możliwości, czystość odmianowa,wolne od chorób które z pola na pole są przenoszone z ziarnem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Licz się z tym, że nie każdy ma np. własny kombajn więc najmowanie maszyn, zasobność gleby w składniki PK, ochrona grzybowa, zakup siewu rzepaku hybrydowego.

 

Fakt nie uwzględniłem najmu kombajnu. Ale to i tak za dużo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOREZ    34

Warto eksperymentować, każda odmiana to nowe wyzwanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sydney    32

Panowie wszyscy piszecie, że warto stosować materiał siewny, ale jak to się ma do cen otrzymywanych za zboże. O i;e pewne jest to że kwalifikowany materiał siewny ma dużo zalet to jego największą wadą jest jego cena, a przy obecnych cenach ta różnica jest jeszcze większa i wielu rolników którzy chcieliby go stosować po prostu na niego nie stać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekgizio    1

Sydney weź ołówek i policz o ile więcej.

Dla pszenicy to raptem 50zł drożej - rekompensuje to plon większy o 100kg. Powinna sypnąć spokojnie tonę więcej więc jakieś 500zł więcej na tym zarobisz.

Dla rzepaku 100zł drożej - plon większy o 100kg, powinno być ok tony więcej wiec 1000zł więcej zarobku.

Dla kukurydzy drożej o 400zł - plon większy o 1000kg. Z tym że kukurydza spod suszarni może wcale nie wzejść a jak coś sie urodzi i będzie miało kolby to nawet 2 ton nieda. Trzeba by było łuszczyć kolby i suszuć na grzejniku i wtedy może będzie 5ton, a materiał kwalifikowany sypnie spokojnie 12ton.

Siejąc swoją wyjdziesz na zero a kwalifikowaną zarobisz ze 2000zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sydney    32

fakt, zapomniałem o dopłatach do materiału siewnego. Może problemem jest to, że w wielu gospodarstwach nie ma płynności finansowej. Powiedzmy, że kosisz zboże i ze sprzedażą czekasz na lepszą cenę a zasiać musisz dość szybko to siejesz swoje, a teraz firmy już tak chetnie na termin nie dają. Ja osobiście jak mam małe kawałki to kupuję z centrali a jak potrzebuje więcej to biorę od znajomgo, który dla centrali produkuje, zawsze taniej ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    189

Co do rzepaku ze swojego pola.Ja zawsze kupowałem nowe nasiona a sąsiady brali ode mnie do siewu.2 lata temu spróbowałem zasiać i tak.Zasiałem 25ha 6 ha własnym 10 ha hybrydą 9 ha liniówką .Hybryda posypała lepiej o ok 10% liniówka i swój sypał tak samo. W tamtym roku zrobiłem tak samo i WSZYSTKIE posypały tak samo [hybryda i swój ].Wiec proszę mi to wytłumaczyć bo zgłupiałem.Co do pszenic to uważam że swojego nie opłaca się siać za te[teoretyczne] 100zł na ha drożej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@Tomek nie zglupiałeś tylko tak już jest, że rzepak swoj wyda Ci nieco gorszy plon. Chyba, że go jakies choroby bądź grzyby wpierdzielą. Wiele mówi się że rzepak kwalifikowany jest o wiele lepszy, że nikt nie zaleca siać swojego ale to jest tylko taka propaganda żeby kupować rzepak kwalifikowany. Fakt-lepiej plonuje,jest zaprawiony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

Co do rzepaku ze swojego pola.Ja zawsze kupowałem nowe nasiona a sąsiady brali ode mnie do siewu.2 lata temu spróbowałem zasiać i tak.Zasiałem 25ha 6 ha własnym 10 ha hybrydą 9 ha liniówką .Hybryda posypała lepiej o ok 10% liniówka i swój sypał tak samo. W tamtym roku zrobiłem tak samo i WSZYSTKIE posypały tak samo [hybryda i swój ].Wiec proszę mi to wytłumaczyć bo zgłupiałem.Co do pszenic to uważam że swojego nie opłaca się siać za te[teoretyczne] 100zł na ha drożej.

 

 

czym zaprawiałeś nasiona rzepaku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekgizio    1

Hubert skoro sam przyznajesz że kwalifikowany lepiej plonuje to po co siać swój? Żeby mieć niższy plon ale oszczdzić 100zł?

100zł to mniej więcej 100kg rzepaku. Więc jeśli nawet kwalifikowany sypnie tylko 200kg więcej to nie opłaca się siać swojego bo na 1ha jesteś w plecy 100zł, na 100ha 10 000zł w plecy.

A jeśli sypnie 500-1000kg więcej to ile na tym stracisz?

Niewiem jak ty sobie to wyliczyłeś ale dla mnie sianie swojego rzepaku to największa głupota skoro tak niewielka zwyżka plonu to rekompensuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W zaokrągleniu:

 

10kg = 400zl rzepak kwalifikowany

10kg = 10zł rzepak swój

 

Na wstępie zaznaczę,że nie jestem fanem wysiewu własnego rzepaku, nigdy nie praktykowałem tego, ale w tym roku planuje z 5ha tak na próbę zasiać ;[

Są jednakże ludzie którzy kierują się tym prostym wyliczeniem, nie chcą przepłacać za materiał kwalifikowany bo myślą, że na swoim rzepaku zarobią tyle samo. Niech plon będzie 500kg mniejszy, 500zł tym samym w d*pę mają, ale oni i tak nie chcą wchodzić w koszty zwiazane z zakupem materiału kwalifikowanego na samym początku uprawy. Według Ciebie i wielu innych ( w tym mnie ) nie ma sensu siać swojego,ale weź tu innym przetłumacz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Koszty jesteś w stanie lepiej przewidzieć niż zyski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez sambao
      Jeżeli ktoś ma doświadczenia jakiekolwiek na temat uprawy uproszczonej zapraszam do podzielenia się uwagami i spostrzeżeniami.
    • Przez tomek2201
      Witam. Chciałbym abyście wypowiedzieli się na temat mierników pH gleby. Czy posiadacie takie urządzenia? Jeśli tak to jakie? Zakupiłem niedawno za niewielkie pieniądze takie urządzenie.  Jeszcze go nie testowałem ale jestem ciekaw czy ktoś ma taki miernik i czy według niego jest on wiarygodny?
      http://allegro.pl/miernik-ogrodniczy-kwasomierz-ph-gleby4-funkcyjne-i5013208473.html

    • Przez mtz_820
      jakie zboze radzicie posiac na baaaardzo slabej ziemi normalnie piasek mialem tam juz jeczmien i owies i nakosilem tyle co na swoim z 3ha (tamto ma powierzchnie 5ha) z jednej strony jest ok ale na srodku i pod lasem niema nic normalnie jakby ktos powyrywal na wiosne bylo ok ladnie sie zapowiadalo przyszlo lato zniwa niema nic
       
      wujek chce tam posiac żyto jak myslicie dobry wybor na takie zimie? tam jarego nie bedzie za chiny
    • Przez zielu781
      Witam wraz z tatą posiadamy gospodarstwo o powierzchni 20 ha plus okołu 4 ha nieużytków jest to pole na którym tata kiedyś próbował uprawiać zboże ale niestety z marnym skutkiem bo pole to jest podmokłe i nie posiada melioracji  i nie ma możliwości  jej zrobienia. Jako ze w niedługim czasie przejmę to gospodarstwo chciałbym coś zrobić aby ta ziemia przynosiła dochody. Wpadłem na pomysł wykopania dość dużego rowu o głębokości 2 metrów jednak problem w tym ze woda z tego rowu nie miała by żadnego ujścia bo po prostu  nie ma gdzie dodam ze pole jest dość krótkie ale za to bardzo szerokie i raczej równe rów miałby długość około 200 metrów czy myślicie ze ten rów zdałby egzamin  i umożliwił mi normalną uprawę woda stoi tam tylko na wiosnę po roztopach i posiane rośliny nie dają sobie rady jest to ziemia IVa i  IVb klasy czyli przepuszczalne.
      Rów miałby znajdować się na środku długości pola. Proszę o jak najwięcej odpowiedzi może ktoś ma coś podobnego napiszcie czy takie rozwiązanie przynosi jakieś efekty z góry dzięki
    • Przez Sqowron
      Witam, co posiać wiosną na hektarze pola? Nie chce siać kukurydzy klasa ziemi 4-5 teraz dwa lata z rzędu była posiana pszenica ozima co można posiać oprócz zboża? a jak już zborze to jakie ? Myślałem na pszenżytem jary? 
×