Skocz do zawartości
MECHANIZATOR

Czy warto kupowac nasiona w centrali?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Nasiona
Zombi330    49

farmerf jak tak umiesz w co nie wątpię to się pochwal ile masz na czysto w kieszeni przy swoim taki ma takim plonie z ha ale tak uczciwie podlicz wszystkie koszty bezpośrednie i pośrednie + amortyzację sprzętu, odsetki od kredytów, robociznę zostawmy już lepiej w spokoju i odejmij od tego sumę jaka jaką dostaniesz za ziarno w skupie, czy aby nie wyjdzie ci coś koło kilkadziesiąt zeta na tonie. Zgadłem?

Ja powiem tak odbiegajac nieco od tematu: z kilkuset ha to się trochę nazbiera tego ale z kilku , kilkunastu to ino usiąść i płakać tylko - dlatego to dużych zawsze promują w TV. Dawniej pierniczyli ciągle jakie to super są PGR i kołchozy ( spółdzielnie) a teraz promują tych cwaniaczków co wykupują od biednych chłopków i agencji ziemię lub dzierżawią za półdarmo bo wiedzą, że mogą za samo to liczyć na dużą pomoc i dofiansowanie z UE i to prawie do każdego zakupu i wydatku.

Już samych dopłat do ha przy kilkuset lub kilku tys. a są tacy co mają tyle ( np. w kilkunastu spółkach na pociotów utworzonych, żeby obejść przepisy limitujace dopałaty do 300ha) jest okrągła sumka np. 1,5-2 mln zł i prawie za nic. A gospodarze z nich tacy wielcy, tacy postępowi, że gonią już za własnym ogonem i pojedzie taki tym swoim jankiem jeleniem za unijną kasę wykukanym na to pole gdzieś tam za górami za lasami a tu klops bo na wiosnę zapomniał zasiać na tym kawałku bo nie wiedział, że wogóle go ma. Powiadam wam tak gospodarka to jest tylko śmiechu warta parodia i bezmyślne promowanie drobnych cwaniaczków żerujacych na polskiej wsi i biedzie chłopa. Znam kraje w Europie gdzie naprawdę sąwarunki do rozwoju gospodarstw rodzinnych ale niestety Polska do nich nie należy a wręcz idziemy w odwrotnym kierunku - chcecie wiedzieć co jest na tym końcu - nic ciekawego czyli największe zło tego świata tj. wielkie korporacje posiadające tysiące a może i setki tysięcy ha i praktycznie zero gospodarstw chłopskich. Fakt nie nastąpi to w ciagu kilku lat ale za 25-30 lat tak to nieuchronie będzie wyglądało. Skutki proste do przewidzenia im mniejsza konkurencja tym wyższe ceny dla konsumentów a jakość podporządkowana jednemu celowi max. zysków a więc wiadomo jedzenie o smaku waty z wodą pozbawione cennych składników, następstwem choroby cywilizacyjne, osłabienie sił witalnych, alergie i epidemie wyniszczajace populację. Powiecie czarny i mało realny scenariusz, niestety nie - wystarczy popatrzeć na kraje zach. tam początki tego przecież już widać. Jeśli to ma być postęp to ja chce żyć tradycyjnie, po swojemu, jak dawniej, spokojnie bez szarpaniny i gonitwy za plonami koszem zdrowia. Chcę wychowywać swoje dzieci i patrzeć jak rośnie w nich duma z bycia normalnym człowiekiem i mieć pewność, że ich przszłość jest bezpieczna. Może to głupie ale chciałbym piec pachnacy chleb z własnej mąki, bez konserwantów i ulepszaczy. Muszą być jakieś granice tego szaleństwa, musi wrócić normalność tylko już nie wiem czy ludzie tego naprawdę chcą, czy dla kilku srebrników i byskotek oddadzą wszystko nawet własną przyszłość- jak ci biedni indianie. Kim jesteśmy indianami czy szlachtą - potomkami mitycznych i budzących respekt dumnych sarmatów czy pachołkami bezwiednie kopiującymi obłędne i zgubne trendy, tak nie musi być - chyba nie. Wiem, że przeciwstawienie sie temu nie jest ani proste ani łatwe ( sam nie wiem czy dałbym radę0 ale mnie wydaje się to konieczne, czy się może mylę -kto jeszcze podobnie uważa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Może nie jestem kolega do którego kierujesz zapytanie ale powiem tak. Jakby się intensywne nawożenie nie opłacało to spora cześć najnowocześniejszych gospodarstw by upadłą, a wszyscy zbierali z ha 2-3t :D

Jeżeli trzymasz glebę w odpowiedniej kulturze(tzn odpowiednia agrotechnika i nawożenie) to wtedy plon przewyższa koszty produkcji. A jak nie masz gleby w kulturze? To niestety musisz uzbroić się w to że czekają Cie wydatki i to spore które po kilku latach się zwrócą.

Jak wg Ciebie rolnictwo sie nie opłaca to wydzierżaw ziemie może znajdziesz kogoś kto bez dopłat doprowadzi Ci ziemie do kultury a Ty będziesz mieć czysty zysk :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

zombi330 , jakby wszyscy mieli takie podejście do gospodarowania to za 5 lat afryka padnie a za 10 reszta świata z głodu się wykończy. :o Jakbym zaczął liczyć wszystko, amortyzację itp to bez dopłat 1000 do 2000zł zostaje.Zależy z jakiej uprawy, z rzepaku w tym roku jak ktoś zadbał to 4tyś do przodu.

Nie trzeba patrzeć z zazdrością i nienawiścią na sąsiada co kupił pare ha, lub nowy traktor tylko samemu brać się do roboty albo szanować tych co robią bo lubią i umieją z tego wyżyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Zombi330    49

dobra chłopaki jak wam się opłaci to OK

ja liczę i wychodzi mi, że bez amortyzacji itp. przy intensywnej prod. zyskowność to ok. 47% (przy 7,5t /ha), przy średniointensywnej ok. 58% (5,5 t z ha) a przy ekstensywnej ok. 54% ( 3 t z ha), czyli najwyższa rentownosć jednak przy średniointensywnej występuje, choć oczywiście sumaryczny zysk może być większy- teoretycznie tak.

Co do wychodzenia na swoje to jest jak jest jasne, że z dużego areału nazbierać się powinno więcej suma sumarum ale tak po prawdzie to trzeba patrzeć na to wszystko trochę głebiej.

Żadko który mały rolnik jest zadłużony, ma obciążone hipoteką ziemie, maszyny w leasingu itp. i jakoś żyje a duży odwrotnie, żadko który nie ma długów po uszy, nie spłaca kredytu kolejnym wyższym kredytem, nie bierze środków do prod. na krechę itp.

Duży nie ma dość kasy na nawozy i paliwo na wiosnę i już zapindala do banku bo musi pod zastaw coś kupić a mały nie - po prostu kupuje za tyle ile ma i ma spokojną głowę będzie dobra pogoda to zbierze a jak gorsza to też da radę a duży płacze później jak w tym roku, że władował w błoto tyle kasy a tu rzepak dał 800kg z ha a bank chce spłatę długu po żniwach i znowu leci i stęka o rolowanie długu.

To czego ja mam zazdrościć ja cenię sobie spokój i wolną rękę- robię co chcę i jak chcę i jakoś żyje bez rarytasów ale za to spokojnie.

A ziemie mam nie za dobre klasowo ale w dość dobrej kulturze- tylko faktycznie brak zmianowania ale nie chce mi sie bawić w okopowe czy rzepak zbyt zawodne i kłopotliwe uprawy.

 

farmerm nie pomyślałem, że z ciebie taki altruista i po tym polu zapindalasz na te biedne dzieci z Afryki ale popatrz zapindalasz od rana do nocy, podnoszisz tą wydajność a one dalej głodne i umierają jak muchy. Piękną ideologie sobie dorobiłeś ale niestety nieprawdziwą.

Masz satysfakcję to super ale ten system nie działa, gdzieś się wykopyrtnął i na końcu kolejne tysiąc dzieci w tym tyg umrze choćbyś miał i 150 t z ha. Ale to nie twoja wina broń boże tylko chorego systemu, chciwości i pazerności, która dusi ten świat od setek lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57
Znam kraje w Europie gdzie naprawdę

Kurna Ja nie znam wszystkich swoich sąsiadów a ten zna cale kraje

nic ciekawego czyli największe zło tego świata tj. wielkie korporacje posiadające tysiące a może i setki tysięcy ha i praktycznie zero gospodarstw chłopskich. Fakt nie nastąpi to w ciagu kilku lat ale za 25-30 lat tak to nieuchronie będzie wyglądało

Włochy maja średnia pow gospodarstw ok 6,1ha a Grecja ok 4,4. średnia UE to ok 20 także do tych wielkich gospodarstw jeszcze sporo brakuje, biorąc jak ceny idą w górę jeśli o ziemię chodzi, czy o sprzęt do jej uprawy

Poza tym skoro masz lokalnych odbiorców to nawet największy gigant nic ci nie zrobi ;) Jak masz te 10 ha (średnia krajowa ok) i masz na tym no warzywa, odbiorców którym to od x lat sprzedajesz to żeby w okolicy byli sami ponad 300ha to nic nie wskórają no chyba że super tanio zaczną sprzedawać, tyle, że oni nie będą w stanie w szybkim tempie zmienić swojej oferty

rzadko który nie ma długów po uszy, nie spłaca kredytu kolejnym wyższym kredytem, nie bierze środków do prod. na krechę itp.

to dlaczego tyle małych gospodarstw w Małopolsce i na Podkarpaciu bankrutuje?

rzadko który nie ma długów po uszy, nie spłaca kredytu kolejnym wyższym kredytem, nie bierze środków do prod. na krechę itp.

Większość bierze kredyty inwestycyjne na których zarabia a nie traci, ty chyba nie masz styczności z dużymi gospodarstwami tylko z tymi co szybko chcą sie rozwinąć :lol:

Duży nie ma dość kasy na nawozy i paliwo na wiosnę i już zapindala do banku bo musi pod zastaw coś kupić a mały nie

Mały sprzedaje gospodarstwo i idzie na bezrobocie. Przecież na ha duży ma mniejszy koszt upraw niż mały, taniej kupi paliwo, nawóz ŚOR, drożej sprzeda dużą partię jednolitego towaru. Po co są grupy rolne/producenckie? bo duży więcej może.

A jak małemu sypnie 800kg rzepaku to nie ma za co żyć i nie posieje następnej rośliny, bank munie da kasy bo ma za mały dochód.

Czasami czytając to forum to zastanawiam się z kądt takie okazy się biorą

Edytowano przez Lukasz1987

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asharot    177

A jam ma 10h i nie narzekam,z moich obliczeń wyszło że zostaje mi cała dopłata i jeszcze coś ze sprzedanego zboża.

Ziemia jest V klasy,nawozu pod korzeń daje 100kg/ha albo wcale,ze 100kg saletry pogłównie jeden oprysk i to wszystko.Żadnych fungicydów i innych zbędnych rzeczy nie używam.Agregatów i pługów obrotowych też nie posiadam a ciągnik mam C-360.

 

Dopłaty miałem 1000zł+za poplony

Zboża 3,5T/ha sprzedałem po 700zł

Za nawozy zapłaciłem 400zł/h

Oprysk 80zł

Kombajn 300zł

Paliwo,części,podatek ok.500zł

To wszystko na 1/ha.

Wychodzi że około 1500zł zostaje się na czysto z ha X 10ha=15000zł

Edytowano przez asharot

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

łukasz1987

no masz racje nie znam wszystkich ale coś tam znam i masz już stare dane co do pow. GR a przykład Grecji jest szczególnie reprezentatywny ( oni chyba sami już nie wiedza co tak naprawde mają w kontekście tego co wyprawiali ze statystyką przez ostat. 20 parę lat).

 

Nie wiesz po co powstają grupy producentów czyli najczęściej funkcjonujące tylko na papierze zwykłe klity rodzinne cwanych pociotków - powstają bo mają możliwość uzyskania ogromnych ( 70%)zwrotów za inwestycje ( najcześciej własny majątek wnoszony do spółeczek) oraz dodacje do obrotu a więc przy tym hipotetyczna możliwośc wynegocjowania z odbiorcą wyższych cen a z dostawcą niższych jest sprawą naprawdę błachą i drugorzędną. Ale jak chcesz innym chłopom mydlić oczy to twoja sprawa ja mówię jak jest.

 

I powiedz mi jedno czy w Polsce małorolny chłop może liczyć na jakiekolwiek wsparcie tak jak duży obszarnik - nie bo na wszystko są limity od tylu a tylu ha, od tylu a tylu szt. a wszelka pomoc dotychczas była rozdzielana pocichutku wśród swoich ludzi a zwykły chłop dowiadywał się z reguły po fakcie z tefałenu ilu to światłych rolników w Polsce skorzystało na unijnych dotacjach.

Tak duży więcej może ale chyba nakombinować i nakraść to fakt to może łatwiej niż mały a taniej i tak nie wyprodukuje bo zużywa z reguły znacznie więcej środków a jak ma straty to duże.

Dlatego taki syf jak rzepak zostawim dużym i nie mam zamiaru go siać nawet bo faktycznie szybko poszedłbym z torbami a duży poleci do banku po kredyt klęskowy i kula się dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

ehh widzę, że ty kompletnie nie rozumiesz o co chodzi z grupami producenckimi, poczytałem trochę twoim postów i widzę, że mocno załamany jesteś faktem upadkiem ustroju w 89 roku

gdzie dają 70% zwrotu? jetem w grupie od 6 lat jest nas 10 osób 8 gospodarstw ponad 4 tyś ha i jakoś nikt nie ma problemów finansowych. Jednemu się nie opłacało sprzedał 280 ha do tego maszyny, a teraz się śmieje że to jego najlepszy interes życia kredyt spłaci i ma dożywotnia rentę 10 tyś zł, myślisz, że jak ktoś ma kilkaset ha to będzie do tego dokładał z czego? :lol: kurde ludzie czasami piszą a nie wiedzą o czym :blink:

Ale jak chcesz innym chłopom mydlić oczy to twoja sprawa ja mówię jak jest.

widzę, że kompletnie nie wiesz jak jest :lol: żeby coś było to coś trzeba wnieść ;) Ja wywaliłem 8 kola na linię technologiczną do uprawy kalafiora, a kalafiora nie uprawiam odkąd gospodarzę, grupa robiła zrzutę bo 7 sadzi i trzeba było dać, ale nie ma w kraju gospodarstwa o mojej powierzchni z tak rozbudowanym systemem precyzyjnego rolnictwa :D

Tak duży więcej może ale chyba nakombinować i nakraść to fakt to może łatwiej niż mały a taniej i tak nie wyprodukuje bo zużywa z reguły znacznie więcej środków a jak ma straty to duże.

taaa kolejna sciema osoby bez wiedzy, udowodniłeś komuś kłamstwo? Ojciec ziemię na której teraz gospodaruję kupił za 300zł ha I klasa czarnoziem w 1992 roku, tak w rezerwie. dopiero w 2005 zakończyli orać ugory, a chłopy z PGRów teraz psioczą, że my nakradliśmy i pierdzielą od rzeczy jak ty. Kto bronił brać setki ha za grosze? psioczyć w tym kraju potrafi każdy gospodarzyć prawie nikt :blink: Kto dużemu zabroni stosować mało chemii? Piszesz aby pisać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

janekjelonek tak dobrze wciskać kit to ty potrafisz w to nie wątpię - jeszcze ci ktośc uwierzy,

 

jasne,że dla takich jak ty obszarników jest na rękę, że wiekszość chłopstwa żyje w ciemności i nie ma bladego pojęcia o takich budżetowych pasożytach jak Grupy Producentów.

Dla was to bezpieczniej bo boicie się powszechnej nagany jaka słusznie powinna na was spłynąć - wiem że działacie w ramach prawa ale czy to prawo ( notabene uchwalone przez jakiś oszołomów w sejmie) jest uczciwe sam sobie odpowiedz- z jakiej tak naprawdę niby racji dostajesz kasę z budżetu jako członek grupy, kasę o której zwykły rolnik czy prowadzący inną działaność nierolniczą może pomażyć. Bo niby co takiego produkujesz- to samo co każdy tylko odpowiednie papierki wypełniłeś i ekstra kasa leci co roku. Nic do ciebie nie mam ale taka jest prawda jesteś członkiem pseudo rynkowego chorego tworu- z twojej perspektywy wygląd ato pewnie inaczej ale czy jest to obiektywny i trzeźwy osąd w to watpię. Jeszcze pewnie powiesz, że śmiało możesz konkurować ze mną i mnie wysiudac z ziemi - no pewnie tak bo ja na takie wsparcie liczyć nie mogę.

 

tochę mam stycznosci z tą tematyką więc wiem co piszę i chce żeby o tym wiedzieli inni bo tacy jak ty im całej prawdy w życiu nie powiedzą tylko walą ścieme jak to świetnie gospodarzą i jak można było za darmo brać ziemię z PGR - gdzie chyba w jakiś zapadłych dziurach gdzie diabeł mówi dobranoc kolego- majaczysz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja obszarnik :lol: :lol: :lol: :lol: człowieku jeden ciągnik 140Km miałem przez dwa lata studiowałem i się w terminach wyrabiałem :) to mi do obszarników dużo brakuje

kto chłopu broni sie zrzeszać, zakładać grupy spółdzielnie? kto?

Bo niby co takiego produkujesz- to samo co każdy tylko odpowiednie papierki wypełniłeś i ekstra kasa leci co roku.

Jaka kasa? dalej piszesz o czymś o czym nie masz bladego pojęcia

eszcze pewnie powiesz, że śmiało możesz konkurować ze mną i mnie wysiudac z ziemi - no pewnie tak bo ja na takie wsparcie liczyć nie mogę.

A na cholerę mi więcej ziemi? tyle co mam w zupełności mi wystarcza. Po co mam cie z twojej ziemi "wysiudać" jakim prawem? bo tak napisałeś, żeby grać na litość innych aby uwierzyli w twoje smuty?

proste, że mogę, śmiało konkurować, to ty nie możesz konkurować, ze mną, ja kupię nawozy ŚOR taniej i resztę, sprzedam drożej i mam większy zysk, nawet sprzedając po cenie po jakiej ty produkujesz zarabiam na tym więc kilka grup wokół ciebie i bankrut jesteś, dlatego coś ci mówi, że już jesteś takim bankrutem.

W całym kraju na początku lat 90 ziemia była za grosze. w 2004 koleś kupił ponad 700 ha na kredyt po 8 tyś/ha przyszła UE ludzie zobaczyli kasę i teraz szaleją.

Czemu się nie zrzeszysz? czemu nie założysz grupy? przecież miałbyś tyle kasy. Aha wiem dlaczego bo tej kasy nie ma. Na początku coś dadzą a później każdy radzi sobie sam.

Edytowano przez Profil usunięty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

Janek on nie ma bladego pojęcia o czym pisze, a chce zabłysnąć jak spora część świeżaków. ;) Jak takie dobro płynie z grup producenckich to dlaczego sam takowej nie założysz z żoną dziećmi rodzicami wujami ciotkami babkami dziadkami i kim tam jeszcze chcesz przecież tyle kasy byś brał :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

dobra chłopaki jak wam się opłaci to OK

ja liczę i wychodzi mi, że bez amortyzacji itp. przy intensywnej prod. zyskowność to ok. 47% (przy 7,5t /ha), przy średniointensywnej ok. 58% (5,5 t z ha) a przy ekstensywnej ok. 54% ( 3 t z ha), czyli najwyższa rentownosć jednak przy średniointensywnej występuje, choć oczywiście sumaryczny zysk może być większy- teoretycznie tak.

Co do wychodzenia na swoje to jest jak jest jasne, że z dużego areału nazbierać się powinno więcej suma sumarum ale tak po prawdzie to trzeba patrzeć na to wszystko trochę głebiej.

Żadko który mały rolnik jest zadłużony, ma obciążone hipoteką ziemie, maszyny w leasingu itp. i jakoś żyje a duży odwrotnie, żadko który nie ma długów po uszy, nie spłaca kredytu kolejnym wyższym kredytem, nie bierze środków do prod. na krechę itp.

Duży nie ma dość kasy na nawozy i paliwo na wiosnę i już zapindala do banku bo musi pod zastaw coś kupić a mały nie - po prostu kupuje za tyle ile ma i ma spokojną głowę będzie dobra pogoda to zbierze a jak gorsza to też da radę a duży płacze później jak w tym roku, że władował w błoto tyle kasy a tu rzepak dał 800kg z ha a bank chce spłatę długu po żniwach i znowu leci i stęka o rolowanie długu.

To czego ja mam zazdrościć ja cenię sobie spokój i wolną rękę- robię co chcę i jak chcę i jakoś żyje bez rarytasów ale za to spokojnie.

A ziemie mam nie za dobre klasowo ale w dość dobrej kulturze- tylko faktycznie brak zmianowania ale nie chce mi sie bawić w okopowe czy rzepak zbyt zawodne i kłopotliwe uprawy.

 

farmerm nie pomyślałem, że z ciebie taki altruista i po tym polu zapindalasz na te biedne dzieci z Afryki ale popatrz zapindalasz od rana do nocy, podnoszisz tą wydajność a one dalej głodne i umierają jak muchy. Piękną ideologie sobie dorobiłeś ale niestety nieprawdziwą.

Masz satysfakcję to super ale ten system nie działa, gdzieś się wykopyrtnął i na końcu kolejne tysiąc dzieci w tym tyg umrze choćbyś miał i 150 t z ha. Ale to nie twoja wina broń boże tylko chorego systemu, chciwości i pazerności, która dusi ten świat od setek lat.

Wiesz, nie wiem co ci odpisać. Myslę że, bez obrazy , ale ty jesteś za ciemny żeby ogarnąć w głowie zasady działania dużych gospodarstw. Boisz się kredytów. Podam ci taki przykład. Kolega ma 1mln na lokacie w banku. Negocjuje oprocentowanie na około 6%. Kupuje kombajn za 1mln, 20% wkład własny reszta na kredyt 2%. Spłaca 15 lat. I co? Trzepie kase na różnicy odsetek ,a taki tuman z boku chodzi po wsi i wysmiewa że zadłużony po uszy. :D

Tak na marginesie, to uprawa rzepaku wymaga mniej przejazdów opryskiwacza jak uprawa pszenicy konsumpcyjnej.

Co do reszty twych postów to @JJ je wyczerpująco skomentował. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

zaraz koledzy to co ja nie jestem w żadnej grupie i wiem jaką kase się dostaje przez pierwsze 5 lat- cała prod. tj przychody idą na wspólne konto - niby taki ala pseudo handlowy twór typu spółka złoło pod tytułem np Rol-sruttutu- Pol, co jest banalnie proste i niedrogie. Rozliczacie się z tego obrotu, składacie odpowiedni wniosek z zał. i po weryfikacji dostajecie od 5 do chyba 3 % od tego obrotu - to się nazywa dofinasowanie do obrotu czy jakoś tak.

Ludzie jak wy tego nie wiecie to po h.. zakładacie toto- jaki inny sens ekonomiczny w tym macie, równie dobrze moglibyście sobie w kółeczku różańcowym wspólnie pośpiewać. Zwroty z inwestycji to osobny, zbyt głęboki temat żebym go tu dogłebnie poruszał, choć fakt nie zawsze jest aż 70% czasem może 40%( zależy do czego i jaka grupa) nie pamietam tego z głowy a szukać tych informacji teraz mi się nie chce. Widziałem już nie jeden PDU więc nie ściemniajcie koledzy.

W każdym razie z daleka pachnie to przekrętasami w majestacie prawa a możliwości jest wiele i nie zgrywajcie niewiniątka na pewno z nich korzystacie na maksa.

Co do ogarniania to ja tam nie wiem co wy ogarniacie jak nawet tego nie wiecie- łomatko.

Nic nie mam przeciw zrzeszaniu się chłopów bez przymusu ale dopłaty do tego wnerwiają mnie okrutnie - jestem zwolennikiem braku dopłat do czegokolwiek bo to jest chore i rodzi patologie jak ch...a.

Dlaczeo niby rolnik ma dostawać dopłatę a powiedzmy właściciel innej firmy np. czeszącej pieski nie bo co niby?

Ceny powinny być tak skalkulowane żeby opłacało się bez żadnych chorych dotacji czy dopłat produkować - nie da się powiecie, ależ da się koledzy tylko ta pierniczona unia wmawia wszystkim, że nie da się. Po kiego grzyba co roku głupole walą kilkaset miliardów ojrasów w błoto ( w skali uni ofkos). Ja się tym nie najem bo te kilka tys. zł guzik zmienia ale macie racje jak weszła unia to ludzie z kasą zgłupieli zaczeli kupować ziemię jako lokatę i tylko dla dopłat- to jest chore bo właśnie zaburza normane rynkowe relacje.

Mówienie że jest się zwolennikiem tzw. wolnego rynku i popieranie jednocześnie dopłat z budżetu do produkcji to dla mnie jest schizofrenia w najczystszym wydaniu - niestety ale jest to jak widzę choroba już powszechna.

P.S.

szczególnie zwrot pewnie boisz się kredytów rozbawił mnie do łez - dobre, naprawdę mocne koledzy, dawajcie więcej takich sloganów

Edytowano przez Zombi330

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

dalej wszystko aby pięknie było

Rozdział 4

 

Pomoc finansowa

Art. 19. 1. Pomoc finansowa dla grupy, o której mowa w art. 3, wynosi:

1) w pierwszym roku - 5%,

2) w drugim roku - 4%,

3) w trzecim roku - 3%,

4) w czwartym roku - 2%,

5) w piątym roku - 1%

udokumentowanych rocznych przychodów ze sprzedaży produktów, z uwagi na które grupa została utworzona i wytworzonych w gospodarstwach jej członków, przy czym pomoc ta nie może przekroczyć kosztu założenia grupy i rocznego kosztu jej działalności administracyjnej.

Kwota pomocy przewidzianej dla grupy producentów rolnych nie może przekroczyć

równowartości w złotych kwoty:

 

1) 100.000 EUR w pierwszym i drugim roku;

2) 80.000 EUR w trzecim roku;

3) 60.000 EUR w czwartym roku;

4) 50.000 EUR w piątym roku.

więc gdzie 5% przez 5 lat?

Poza tym rozliczaj się z podatku liniowego 19% a nie rolnego to zobaczysz jak się na tym cudownie wychodzi. Polecam grupy producenckie gdzie tylko mogę bo to przyszłość, ale jak czytam takie bzdety jak piszesz to mnie śmiech rozwala

Nie wspominając już o tym, że maszyna kupiona z dofinansowaniem ( więcej jak 20% na buraka i qq nie dadzą) musi wydać urzędnik ;) suszarnie stały bezczynnie cały sezon koszenia qq zanim sobie o nas przypomnieli.

Edytowano przez Profil usunięty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

Nie chcesz bawić się wmianowanie a chcesz ograniczyć ładowanie w pole pieniędzy? Chyba nie tędy droga. W monokulturze bez wysokiego nawożenia i drogich ŚOR za kilka lat będziesz zbierał tyle ile zasiałeś. Również prowadze średniointensywnie uprawy i nawet nie myślę żeby osiągnąć wydajność 9 czy 10t pszenicy. Odpowiednie zmianowanie utrzymuje glebę w dobrej kulturze i podwyższa plon. Śmiem twierdzić że zwyżka plonu pszenicy na stanowisku po łubinie wyniosła blisko 1.5t

Masz rację trzeba mieć umiar, trzeba wiedzieć kiedy przyrost plonu nie pokryje poniesionych wydatków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57
z jakiej tak naprawdę niby racji dostajesz kasę z budżetu jako członek grupy, kasę o której zwykły rolnik czy prowadzący inną działaność nierolniczą może pomażyć
ale dopłaty do tego wnerwiają mnie okrutnie - jestem zwolennikiem braku dopłat do czegokolwiek bo to jest chore i rodzi patologie jak ch...a
.

dopłaty bezpośrednie bierzesz? przecież one idą z budżetu!!!

są grupy producenckie, związki, spółdzielnie na nie też idzie kasa i nie mówię tutaj o sektorze rolnym.

Dlaczego masz problem do kogoś, że umie korzystać z dobrodziejstw współczesnego świata? bo tobie nie jest to dane? jakaś grupa wywaliła cię ze swoich szeregów? zdaje się, że tak; a biorąc, że teraz przez 10 lat nie możesz być w żadnej grupie to cię trafia.:blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

3 dni na forum nie było i już was deko ponosi. Proponuje przed napisaniem posta zobaczyć tytuł tematu i przemyśleć czy to co napiszecie będzie się z tytułem zgadzało. Następnie radzę się zastanowić czy kłótnie są potrzebne, bo np dla @Zombii330 % by szły i to masowo. Więc radzę wrócić do tematu, następny raz taryfy ulgowej nie będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

taaa kolejna sciema osoby bez wiedzy, udowodniłeś komuś kłamstwo? Ojciec ziemię na której teraz gospodaruję kupił za 300zł ha I klasa czarnoziem w 1992 roku, tak w rezerwie. dopiero w 2005 zakończyli orać ugory, a chłopy z PGRów teraz psioczą, że my nakradliśmy i pierdzielą od rzeczy jak ty. Kto bronił brać setki ha za grosze? psioczyć w tym kraju potrafi każdy gospodarzyć prawie nikt :blink: Kto dużemu zabroni stosować mało chemii? Piszesz aby pisać

 

To samo przerabiał mój ojciec. Kupując PGR wszyscy sie smieli, że po co mu na poczatek taki areał, że nie da rady itd... teraz jest rzecz odwrotna...wszyscy gadają że miał układy i nakradł ziemi za bezcen... dodam że były PGR na którym teraz gospodarujemy znajdował się 160km od mojej rodzinnej miejscowosci, także zmuszeni bylisy do przeprowadzki. Ale...tutaj, jak i tam ludzie podobnie gadają...kiedyś, że nie da raady, ze glupi, ze za duzo.... a teraz ze układy, nakradzione itd:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

Zostawmy już GP w spokoju tylko jeszcze jedna dygersja skoro wam tak w nich źle to się z nich wypiszcie to nie unia możecie to zrobić w każdej chwili i nie ściemniajcie, że nie jesteście w nich tylko dla dopłat, których gdzie indziej nie ma.

A teraz wracam do tematu zasadniczego: co polecacie z tych nowych odmian pszenic- musi spełnić kreteria: przydatna do monokultury i opoźnionego siemu, odporna na susze i dość plenna na ziemiach średniej jakości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamj24    8

- musi spełnić kreteria: przydatna do monokultury i opoźnionego siemu, odporna na susze i dość plenna na ziemiach średniej jakości.

 

Jeszcze takiej odmiany nie wynaleziono. :D Spróbuj z muszelką. Dość plenna na słabszej ziemi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57
To samo przerabiał mój ojciec. Kupując PGR wszyscy sie smieli, że po co mu na poczatek taki areał, że nie da rady itd... teraz jest rzecz odwrotna...wszyscy gadają że miał układy i nakradł ziemi za bezcen... dodam że były PGR na którym teraz gospodarujemy znajdował się 160km od mojej rodzinnej miejscowosci, także zmuszeni bylisy do przeprowadzki. Ale...tutaj, jak i tam ludzie podobnie gadają...kiedyś, że nie da raady, ze glupi, ze za duzo.... a teraz ze układy, nakradzione itd:P

hahaha Hubert tylko różnica pomiędzy Ojcem JJ a Twoim Ojcem polegfa na tym, że jego Padre kupił mniej niż ma większość twoich pół ;)

 

Ktoś wie gdzie Lubelskim jest jakieś gospodarstwo produkujące pszenżyto dla centrali?

 

Nam w GP dobrze tylko szlak człowieka trafia jak ktoś pisze a nie wie do końca o czym ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Nie znam historii zakupów waszej ziemi ale z autopsji znam takie wałki że hej-pamiętam jak kupowaliśmy 2 ha łąki za summa summarum 20 tys zł (ładnych parę lat temu)-za tą sumę mój znajomek kupił w tym samym czasie 50 (!) ha łąki-znacznie lepszej-a dlaczego w tej cenie ?-bo trzeba mieć znajomości-to jego słowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bialy2005    193

jest w ubelskim pan niewegłowski okolice łukowa ale juz praktycznie wszystko rozsprzedane miał jakies resztki pszezyta atletico i leontino, pszenicy ludwig,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57
Koledzy to nie ten temat!! tu chodzi o kwalifikowany materiał siewny...

większość kwalifikowanego materiału siewnego produkują prywatne gospodarstwa rolne ;)

Jaro my dopiero w 2005 pierwszy raz kupiliśmy coś od ANR, wcześniej od prywatnych rolników ;) Kiedyś w sprawie dla reportera była akcja jak komornik z zamościa w podzamojskiej wsi łakę sprzedał przy trasie między miastowej ( łąka z przeznaczeniem na działkę budowlaną) za 1000 zł :blink: co najlepsze 600 zł to koszty komornicze a 400 poszło na spłatę długu :mellow: także dziwny jest nasz kraj

Biały wysłał byś na PW jakiś namiar do niego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez sambao
      Jeżeli ktoś ma doświadczenia jakiekolwiek na temat uprawy uproszczonej zapraszam do podzielenia się uwagami i spostrzeżeniami.
    • Przez tomek2201
      Witam. Chciałbym abyście wypowiedzieli się na temat mierników pH gleby. Czy posiadacie takie urządzenia? Jeśli tak to jakie? Zakupiłem niedawno za niewielkie pieniądze takie urządzenie.  Jeszcze go nie testowałem ale jestem ciekaw czy ktoś ma taki miernik i czy według niego jest on wiarygodny?
      http://allegro.pl/miernik-ogrodniczy-kwasomierz-ph-gleby4-funkcyjne-i5013208473.html

    • Przez mtz_820
      jakie zboze radzicie posiac na baaaardzo slabej ziemi normalnie piasek mialem tam juz jeczmien i owies i nakosilem tyle co na swoim z 3ha (tamto ma powierzchnie 5ha) z jednej strony jest ok ale na srodku i pod lasem niema nic normalnie jakby ktos powyrywal na wiosne bylo ok ladnie sie zapowiadalo przyszlo lato zniwa niema nic
       
      wujek chce tam posiac żyto jak myslicie dobry wybor na takie zimie? tam jarego nie bedzie za chiny
    • Przez zielu781
      Witam wraz z tatą posiadamy gospodarstwo o powierzchni 20 ha plus okołu 4 ha nieużytków jest to pole na którym tata kiedyś próbował uprawiać zboże ale niestety z marnym skutkiem bo pole to jest podmokłe i nie posiada melioracji  i nie ma możliwości  jej zrobienia. Jako ze w niedługim czasie przejmę to gospodarstwo chciałbym coś zrobić aby ta ziemia przynosiła dochody. Wpadłem na pomysł wykopania dość dużego rowu o głębokości 2 metrów jednak problem w tym ze woda z tego rowu nie miała by żadnego ujścia bo po prostu  nie ma gdzie dodam ze pole jest dość krótkie ale za to bardzo szerokie i raczej równe rów miałby długość około 200 metrów czy myślicie ze ten rów zdałby egzamin  i umożliwił mi normalną uprawę woda stoi tam tylko na wiosnę po roztopach i posiane rośliny nie dają sobie rady jest to ziemia IVa i  IVb klasy czyli przepuszczalne.
      Rów miałby znajdować się na środku długości pola. Proszę o jak najwięcej odpowiedzi może ktoś ma coś podobnego napiszcie czy takie rozwiązanie przynosi jakieś efekty z góry dzięki
    • Przez Sqowron
      Witam, co posiać wiosną na hektarze pola? Nie chce siać kukurydzy klasa ziemi 4-5 teraz dwa lata z rzędu była posiana pszenica ozima co można posiać oprócz zboża? a jak już zborze to jakie ? Myślałem na pszenżytem jary? 
×