Skocz do zawartości
MarcinC360

Układ chłodzenia w c-360

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
prorok    767

Panowie jeszcze zapytam..można bez konsekwencji po prawie 20 latach jazdy na wodzie zalać teraz układ płynem? Faktycznie nie przeżre gumowych uszczelnień? Mimo wszystko chyba zaryzykuję..w razie biedy najwyżej trzeba będzie rozebrać silnik i założę nowe uszczelnienia a przy okazji najwyżej wymienię pierścienie..ale może nic się nie rozszczelni i będzie śmigać jak trzeba i wreszcie nie będę musiał dzień w dzień wody lać i później po 3 razy sprawdzać czy spuściłem...zaryzykuję,jak to mówią kto nie ryzykuje ten nie pije szampana :D

 

Jak kupować to jaki płyn? Petrygo czy Borygo? który będzie lepszy do poczciwego Ursusa? Węże dawać nowe(te co mam są delikatnie spękane ale szczelne) Płukać jakoś układ czy lepiej nie? Niby jak wodę spuszczam to leci czysta..ale kamienia na pewno w środku nie brakuje..

Zbiorniczek wyrównawczy potrzebny czy nie?

 

Jak już zaleję płynem to kolejne pytanie dotyczyłoby grzałki :D Jaką wybrać?

 

http://allegro.pl/rolnex-grzalka-podgrzewacz-plynu-ursus-c360-1400w-i3746470927.html

 

http://allegro.pl/grzalka-cieczy-chlodnica-ursus-c-330-c-360-plynu-i3688962426.html

 

http://allegro.pl/podgrzewacz-grzalka-silnika-plynu-wody-fi-35-500w-i3727312872.html

 

Nie ukrywam że wolał bym jak najtańszą ale jak by miała być dobra to wolał bym dołożyć..jeśli była by tego warta ;) Powiem tak nie zależy mi żeby grzało nie wiadomo jak szybko po prostu żeby to był taki delikatny wspomagacz..Ustawił bym sobie włącznik czasowy o danej porze z jakimś tam wyprzedzeniem i na rano przychodził bym na gotowe:) Jak by trzeba było to nawet w ciągu doby mogła by się raz na czas włączyć tak żeby troszkę płyn podgrzać(w końcu aż tak dużo prądu nie bierze) i ciągnik był gotowy w każdej chwili.

 

Teraz mam założoną świecę płomieniową i rozrusznik szybkoobrotowy jeszcze jak bym zalał go płynem i założył grzałkę to myślę że już by mrozy na pewno nie były straszne i wreszcie uwolnił bym się od zalewania go za każdym razem wodą....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asharot    175

Lej płyn i niczym się nie przejmuj.

W razie gdyby ubywało płynu a nie było widać wycieku zastosuj uszczelniacz do chłodnic,jedyny który się do tego nadaje to ten: TEN

Osobiście kupuje koncentrat do chłodnic i rozrabiam wodą,teraz mam jakiś Tedex.

Na temat grzałek niech wypowiedzą się inni,ja tego nie używam.

Edytowano przez asharot

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prorok    767

Może ten koncentrat to by było bardziej "bezpieczne" rozwiązanie?

 

Właśnie Ciekawi mnie jak będzie ze szczelnością bo kiedyś miałem mały problem ze szczelnością chłodnicy...ale jak chodził na wodzie to choć może głupio to zabrzmi kawa pomogła :D Do teraz miałem spokój ale na płynie problem czasem może powrócić,dzięki za radę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

DK94    190

Ustawił bym sobie włącznik czasowy o danej porze z jakimś tam wyprzedzeniem i na rano przychodził bym na gotowe:) Jak by trzeba było to nawet w ciągu doby mogła by się raz na czas włączyć tak żeby troszkę płyn podgrzać(w końcu aż tak dużo prądu nie bierze) i ciągnik był gotowy w każdej chwili.

Nie taki głupi pomysł wtedy zrobić własny włącznik czasowy sterowany mikro kontrolerem z czujnikiem temperatury wkładanym przy kolektorze wodnym by wyłączył grzałkę gdyby temperatura dochodziła do 95 stopni. Co do płynu wcześniej ktoś pisał, że koncentrat a płyn to prawie to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prorok    767

Ja bym tego aż tak strasznie nie rozbudowywał ale twój pomysł jest bardzo fajny.Mi chodzi o prosty włącznik czasowy, sprawdził bym w jakim czasie grzałka grzeje blok do jakiejś tam temperatury( nie zależy mi żeby to była wysoka tempteratura,wystarczyło by jak by był tylko trochę podgrzany..nie koniecznie żeby płyn był zagrzany do takiej temp w jakiej pracuje silnik) i później bym go tak ustawił żeby mniej więcej w tym czasie w którym będzie chodzić grzałka grzało płyn do podobnej temperatury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izydor6280    464

ja bym jednal lal plyn, a nie koncentrat

te grzalki maja jedna wade, grzeja chlodnice, a nie blok, w tym wypadku trzeba dac zawor, jak pisal @seweryn20 storne czy dwie wczesniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klimston    5

Czyści układ chłodzenia np.kamienia z wody,rdzy,oleju.

Nie trzeba spuszczać w zimne noce i się nie martwisz czy wode spuściłeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DK94    190

Kolego @Klimston ale my nie mówimy w czym jest lepszy płyn od wody tylko w czym płyn jest lepszy od koncentratu. Wcześniej ktoś wyżej pisał, że płyn a koncentrat jest zrobiony z tego samego, więc chyba tylko cena decyduje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klimston    5

A to sorka,bo nie czytałem wszystkiego .

Koncentrat należy rozcieńczyć z

wodą, najlepiej w stosunku 1:1.

Należy również pamiętać, że

temperatura zamarzania mieszaniny

maleje wraz ze wzrostem zawartości

koncentratu, ale tylko do pewnego

momentu. Jeżeli w chłodnicy będzie

więcej niż 70 proc. koncentratu,

odporność mieszaniny na mróz może

okazać się za niska.

 

Zdecydowanie lepszym

w zastosowaniu jest gotowy płyn

chłodniczy. Fabrycznie przygotowana

mieszanina posiada właściwą

zawartość glikolu, odpowiednio

dobrany zestaw dodatków i

jednorodność składu (czyli jej po

prostu dobrze wymieszana).

 

ps.Chyba dobrze wytłumaczyłem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

Chciałbym nadmienić że do rozrabiania tylko z wodą destylowaną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klimston    5

Lub z wodą przegotowaną.

Edytowano przez KRISTOFORn
Cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DK94    190

Na praktykach rozrabialiśmy koncentrat ze zwykłą kranówą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Tak. I mineralną Nestle najlepiej tą dla dzieci w małej butelce z dojkiem :)

Jak rozrobisz z wodą nic mu nie będzie. Całe lata zalewacie zwykłą kranówą a potem boicie się że trochę tej wody do rozrobienia koncentratu zaszkodzi? W życiu.

Osobiście wolę zwykły płyn. W razie ubytku nie mam dylematu co dolać tylko od razu wiem że płyn. A z koncentratem to się zastanawiają... przecież to koncentrat, trochę wody nie zaszkodzi, a mogłem kupić więcej i rozrobić. Potem w zimie kasza się robi i a kurcze..... zapomniałem że dolewkę wody robiłem. Osobiście preferuje gotowce.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jest podstawowa różnica między wodą destylowaną a kranówką (nawet przegotowaną) - destylowana nie przewodzi prądu elektrycznego i nie następuje w jej środowisku zjawisko utleniania się.

Czy stosujecie gotowe płyny niezamarzające czy też koncentrat z destylatem to nie ma większego znaczenia poza możliwością dowolnego rozcieńczania i zmieniania temperatury zamarzania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Ale tylko przez krotki czas. Wlanie jej do układu chłodzenia pełnego zanieczyszczeń, drobin utlenionego metali zmienia jej właściwość. Jedyna zaleta w układzie chłodzenia to że jest pozbawiona minerałów i zanieczyszczeń mechanicznych z których może utworzyć się kamień kotłowy. Wlewając koncentrat rozrobiony zwykłą wodą raz na 5 lat nie przyczynisz się do utworzenia kamienia i nic tym nie pogorszysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ale takim sposobem dalej będą się utleniać szczególnie elementy aluminiowe w układzie chłodzenia silnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusFan1222    23

Nadal nie jestem w stanie zrozumieć obaw co do zastosowania płynu gotowego lub koncentratu :huh:, @ Seweryn20 tak jak wcześniej wspomniałeś warto zainwestować w glikometr, polecam wurt lub hella ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Nie będą. Bo mikroelementy wytrącą się i osadzą w układzie chłodzenia a sam płyn nie pozwala na utlenianie czegokolwiek. Takie ma właściwości i to jeden z celów zastępowania go wodą. Korozja czy utlenianie najbardziej postępuje gdy układ chłodzenia jest opróżniony z wody i narażony na działanie tleny z powietrza. Nawet zalany wodą koroduje w niewielkim stopniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prorok    767

Czyli nie ma co kombinować tylko trzeba kupić gotowca ;) Tak też zrobię po Niedzieli podjadę i zakupię gotowy płyn...Tylko który? Petrygo czy Borygo? Czy w przypadku starego ciągnika nie ma różnicy i po prostu brać tańszy?, Panowie poradźcie coś jeszcze na temat tych grzałek ;)

 

http://allegro.pl/ro...3746470927.html

 

http://allegro.pl/gr...3688962426.html

 

http://allegro.pl/po...3727312872.html

 

Obaw co do samego zastosowania nie ma tylko do ewentualnych późniejszych konsekwencji... :D ale wreszcie trzeba zaryzykować i spróbować może akurat będzie ok ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Osobiście zalewam wszystko petrygo od ponad 10-ciu lat. Jeszcze nie zrobił mi niespodzianki. I wole gotowy płyn bo mi się nie chce pipcyć z mieszaniem.

Jak dla mnie wszystkie podane grzały do bani. Ja założył bym taką

http://allegro.pl/po...3744198481.html

I wpiął w dolny przewód chłodnicy i kolektor. Droższy ale mocny i z termikiem.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@seweryn miałem na myśli utlenianie w wyniku różnicy w elektroujemności metali.

W kwestii wyboru co lepsze to gotowy płyn i rozcieńczony koncentrat są równie dobre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

No w elektroujemność się nie zagłębiałem... to nie moja dziedzina. Oczywiście że i płyn i koncentrat to jeden ciort. Dla mnie różnica to tylko kwestia wygody. Gotowy płyn jets dla leniwych i dla tego go lubię. Poza tym jest dostępny na stacjach (petrygo w naszych stronach dosłownie wszędzie) i nie ma problemu zrobić dolewki z dala od domu.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusFan1222    23

@Prorok Wybrał bym średnią półkę cenową jeśli chodzi o płyny, kiedyś skusiłem się na ofertę pobliskiej rozlewni. Po pół roku użytkowania ciągnika na płynie marki ''no name'', korek chłodnicy dośc szybko zaczął korodować aż w końcu przeżarło go całkowicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Tu sie zgadzam po co mieszać ,kłopot z dolewaniem bo tak na szybko można sie pomylić ,lepiej najprościej gotowy płyn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×