Skocz do zawartości
MarcinC360

Układ chłodzenia w c-360

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
bratrolnika    2001

ciągnik stał w garażu czy pod chmurką???

raczej nie powinno mu nic być, ale najlepiej rozmroź go, zalej wodą, i daj mu chwilę na luzie pochodzić, wtedy się wszystkiego dowiesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Przemko    20

raczej nim mu nie będzie, ale jak chcesz sie przekonać zalej do pełna wodą i zobacz czy nie ubywa, a jak ubywa ta skąd kapie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
POL1    28

na 10000000000% nic sie nie stało.Aby strzelił blok musiało by być -5 i mrożny wiatr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    462

Moim skromnym zdaniem jeżeli by zamarzło tak aby narobić szkody to przez kilka godzin przy temperaturze otoczenia 2-3 stopnie na plusie by nie rozmarzła aby ją spuścić.


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
POL1    28

A załóż się że ma i to BARDZO BARDZO dużo.

Wystarczy -2 i mrożny wiatr i masz blok rozsadzony.Tak było 2 lata temu u mojego sąsiada .Blok strzelił koło pomy wtryskowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karol445    33

Skoro dało sie tą wodę spuścić to na 100% nie była nawet zamarznięta więc u jakimkolwiek uszkodzeniu nie ma mowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

@Pol1 ja widziałem 2 razy jak blok strzelił sam z siebie przy plusowej temperaturze, jeżeli jest wadliwy to mróz nawet najmniejszy spiętrzy naprężenia i blok czy szyba pęka sama z siebie.

 

Co do tematu jeżeli wam zamarznie chłodnica, i nie macie warunków tj. ogrzewane pomieszczenie, najszybszym i najbezpieczniejszym sposobem jest wlanie do chłodnicy denaturatu, np. 0.5l czy 1l gwarantuje że wszystko się rozmrozi, możecie nawet na tym jeździć i nic nie przyłapie.


Ze względu na poziom niektórych użytkowników odpisuje na konkretne posty lub na pw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2701    2

Przy - 2 pękł? to ten mróz trzymał chyba z tydzień.Nawet ze szkła przez noc by wytrzymał.Mówimy tu o mrozie który tężeje w godz. porannych i trzyma 3-4 godz więc jak mógł rozsadzic blok?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

Rozsadzająca woda odlew od środka to jedno, a praca materiału pod wpływem rozszeżalności cieplnej to drugie! przeczytaj mój powyższy post 5 razy może zczaisz o co mi chodziło, chodziło mi o naprężenia wewnętrzne samego odlewu, pod wpływem zmiany temp. same z siebie niekiedy pękają, a te wykonane w kokilach z piasku metodą traconych modeli to nagminnie. To samo jest z szybami, nie widziałeś nigdy rozwarstwionej? pękniętej? czy pajęczyny na szybie hartowanej?


Ze względu na poziom niektórych użytkowników odpisuje na konkretne posty lub na pw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2701    2

Czytanie ze zrozumieniem nie sprawia mi kłopotów od wielu lat a pisałem o niszczycielskim działaniu zamarzniętej wody.W odlewni nie pracowałem więc nie mam doświadczenia ale o jakich odlewach- w tym przypadku bloków- mówimy które pękają pod wpływem rozszerzalności cieplnej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

A blok silnika to nie odlew? normalnie pęka ponieważ te stare skomplikowane bloki miały robione jednorazowe formy z piasku i lepiszcza formierskiego w środku w bloku w kanałach, następnie ten piach był wybijany uderzeniami w ostygnięty odlew i wypłukiwany wodą pod ciśnieniem, tego piachu jest jeszcze mnóstwo w każdym bloku, jak niekiedy pęknie to widać piasek w środku, a nierównomierne stygnięcie, skurcz odlewniczy wysokiego przedmiotu narobił w blokach tysiące naprężeń, do tego te naprężenia dwoją się i troja przy każdym rozgrzewaniu i stygnięciu, dlatego napisałem że pekąją niekiedy same z siebie przy plusowej temperaturze nawet widziałem takie przypadki. Teraz rozumiesz?


Ze względu na poziom niektórych użytkowników odpisuje na konkretne posty lub na pw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2701    2

Podstawy odlewnictwa znam więc nie musisz mi tłumaczyć chodziło mi o to co warte są takie bloki które pękają same zsiebie.Ciekawy jestem czy wszystkie współczesne ursusowskie bloki są i były odlewane metodą jaką przytoczyłeś-wątpię...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

Współczesne i te stare perkinsa są odlewane metodą składanych kokili, dlatego kształt bloku jest bardziej prostopadłościenny, po zastygnięciu usuwany są części kolkila w miejscach otworów i skomplikowanych kształtów a wąskie kanały są wiercone, nie jak w tamtych większość otworów jest odlewana.

 

Dlatego blok do perkinsa 3p kosztuje 1000zł, do 4cyl 1800zł, a do zwykłej c360 3800zł, bo kokil do perkinsa z żeliwa jest wielokrotnego użytku, a do starych ursusów, zetorów jednorazowy, za każdym razem robiony od podstaw z piachu i lepiszcza z błędami.


Ze względu na poziom niektórych użytkowników odpisuje na konkretne posty lub na pw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2701    2

Więc ursus odlewał bloki metodą opisaną przez ciebie - jak oni utrzymali powtarzalność?A tak na marginesie gdzie można kupić blok do 3p za 1000zł?Potrzebuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

Używany gdzieś powinieneś znaleźć.bo nowego za 1000zł nie kupisz.


Siema :)
Sprzedam dwie felgi 18.3 R30 do kombajnu Bizon,Claas,Fortschritt i innych, ciągników Ursus,Zetor,Fortschritt i innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

http://allegro.pl/blok-cylindrowy-perkins-ad3-152-i2808775233.html

http://allegro.pl/blok-do-silnika-marki-perkins3-nowy-i2801127468.html

WoW pomyliłem się o bagatelną kwote 300-400zł, rok temu były w cenie 950-1300zł.

 

@2701 nie chce mi się tu wykladać podstaw odlewnictwa, poszukaj w necie jest tego pełno stare bloki ursusów były odlewane metodą traconych modeli-traconego wosku, czyli jeden kokil(forma)- jeden blok, a kokile i rdzenie z piachu i lepiszcze były robione względem innych form trwałych, stąd powtarzalność ale dokładność uzyskiwano przy obrabianiu bloku.

Te nowsze np. perkinsa metodą kokilową czyli jedna forma(kokil) tysiące odlewów.


Ze względu na poziom niektórych użytkowników odpisuje na konkretne posty lub na pw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2701    2

O i wszystko jasne .a bloki do 3p jeszcze kilka lat temu siegały ceny 2tys!Szczerze mówiąc nie spotkałem się z blokiem pękającym sam z siebie stąd moje zdziwienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
POL1    28

http://allegro.pl/bl...2808775233.html

http://allegro.pl/bl...2801127468.html

WoW pomyliłem się o bagatelną kwote 300-400zł, rok temu były w cenie 950-1300zł.

 

@2701 nie chce mi się tu wykladać podstaw odlewnictwa, poszukaj w necie jest tego pełno stare bloki ursusów były odlewane metodą traconych modeli-traconego wosku, czyli jeden kokil(forma)- jeden blok, a kokile i rdzenie z piachu i lepiszcze były robione względem innych form trwałych, stąd powtarzalność ale dokładność uzyskiwano przy obrabianiu bloku.

Te nowsze np. perkinsa metodą kokilową czyli jedna forma(kokil) tysiące odlewów.

bobytempelatonie Kupisz taniej jak za te 1400 zł jak napiszesz do gościa prywatnie lub zadzwonisz to poza allegro kupisz go za 1200 na pewno.

Ja jak coś kupuje to tak właśnie i niekiedy dużo duzo taniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

Wiem, kupowałem rok temu po 950zł 2szt.


Ze względu na poziom niektórych użytkowników odpisuje na konkretne posty lub na pw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez lukaskurp
      Witam, do podobnego tematu się nie dokopałem a sprawa pilna więc, kilka dni temu padła mi pompa wodna więc przy jej wymianie postanowiłem naprawić wskaźnik wody bo fałszował. termostat był uszkodzony więc go wymieniłem na nowy lecz nieco inny. stary miał sprężynę u dołu, od strony pompy a klapka otwierała się do góry zgodnie z kierunkiem tłoczenia wody do chłodnicy. W nowym termostacie aby klapka otwierała się do góry trzeba go zamontować sprężyną do góry i tu moja wątpliwość, bo przecież wtedy woda z małego obiegu niema kontaktu bez pośrednio ze sprężyną która odpowiada za otwieranie i zamykanie go. Więc jak ktoś montował niech się podzieli swoimi wnioskami.
      Następna sprawa, mianowicie wymieniałem owy czujnik od temperatury i w agromie dali mi drugi troche inny ale gwint pasował, jednak skala się nie zgadzała, czujnik miał 50 stopni a na zegarze 100 ale dołożyłem opornik i grało. ale przy montażu zerwałem gwint i kupiłem drugą kopułkę i nowy czujnik od c385 w grene i jak go podłączyłem to jeszcze gorzej, w 30 stopniach zegar pokazuje 100 stopni. A to tego tu opornik za bardzo nie pomaga bo skrajne wartości rezystancji są dość blisko i jak dołożę odpowiedni opornik to zegar jak zimna woda to pokazuje 70 stopni, jak gorąca to 90 stopni więc ciężko rozróżnić kiedy jest ok a kiedy się przegrzewa.
      proszę o jakieś rady
       
      ciągnik ursus c-385
    • Przez PiotrekMTZ
      W moim C-330 jest problem typu:jak naleje wode do chłodnicy i odpale ciągnik,w pewnym momęcie wyrzuca wode z chłodnicy.Myślałem że to uszczelka pod głowicą,ale niestety nie
      Prosze o jakieś podpowiedzi
    • Przez pablo321
      Witam.
      Dziś dostałem z mleczarni kartkę, że tydzień temu wykryto u mnie wodę 25% (!) i za ten miesiąc mają zapłacić mi tylko połowę ceny czyli na chleb może mi nie starczyć. Od razu dodam, że nie dolewam ani jednego litra wody i nie mam dojarki przewodowej, ani automatu do mycia. Od dłuższego czasu oddaje stałą ilość mleka +/- 10l. Na mleczarce jak i zbiorniku sprawdzam temperaturę i jest ok. Mam bydło pod oceną i wiem co jest grane. Mocznik był przy wysoki ale bez tragedii, dostają mieszankę minerałowo-wapniową plus wysłodki buraczane, siano i sianokiszonkę i śrutę zbożową. W naszej mleczarni kierowcy też kombinują ile się da, ale się pilnuje i jak trzeba reaguje mimo to i tam czasem klasy nie zgadzają się w 100% ale to już specyfikacja mleczarni i nie tylko u mnie.. W szybkim obliczeniu wychodzi na to że dolane jest w granicach 100l więc to nie możliwe ze względu na krowy czy też na temperaturę zbiornika tylko coś przekombinowane.
      Proszę o doradę. Jutro jadę do mleczarni i sprawę będę próbował wyjaśniać.
    • Przez rafalus8
      Panowie mam opryskiwacz promar 300l przed zimą chciałem spuścić wodę z pompy,
      Pompa taka jak w tym linku
      http://tablica.pl/oferta/pompa-do-opryskiwacza-ID47Yjn.html#a0c44f221a
      odkręciłem dwie śrubki po bokach i woda praktycznie nie wypłynęła, sprawdziłem bagnet i okazało się że zamiast oleju jest woda, położyłem opryskiwacz na plecy i wypłynęła z pompy woda tam gdzie powinien być olej.
      Miał ktoś podobny problem
    • Przez domguralesku
      Witam serdecznie.
      Mój problem z moja 30 jest następujący prawdopodobnie została woda w bloku nie została spuszczona, jedynie z chłodnicy
      Pytanie moje jest takie czy mimo tego ze nie było stanu wody blok mógł pęknąć?
      tak myśląc na chłopski rozum nie powinien ponieważ woda podczas zamarzania i rozpierania bloku będzie rozprężać się tam gdzie ma lżej wiec nie wiem czy trafne jest moje rozmyślanie?
×