Skocz do zawartości
DawidMalw

Dziwne przypadki w rolnictwie

Polecane posty

Piotruniu25    1074

Wczoraj znajomy prasował słome na usługach i puł po % i tak sie opił ze prasy nie złożył i prasą jechał po drzewach płotach.itp brat widział te prase to mówi ze na żyletki sie nadaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DJBOMBA12    10

A ostatnio słyszałem w radiu że jakiś kostek prowadzi kombajn z Niemczech na kołach:D buhaha :);) ;) :o


W Celu Podania Numeru GG Pisać na PW...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DawidMalw    1

I jeszcze mi się przypomniało o takim fantaście,który mieszka w naszej wiosce.za każdym razem jak do nas przyjdzie to coś wie lepiej(oczywiście on tak myśli).Kiedyś jak układał baloty na przyczepie to je tak ułożył,że mu spadły.Tata sie go pyta:

-No i co zrobiłeś głąbie?!?

A on na to:

*Ja tylko tili je wysunoł.

A jak był z tata w lesie to cięli drzewo i akurat on się nachylił nad tatą i gdy tata ją odpalał to linka pękła i w papę dostał z pieści.Odskoczył na metr i mówi do taty:

-Tylko mnie nie bij,bo ja aż gwiazdy zobaczył.

A jak nosiliśmy worki z owsem-wiadomo,że we worku nie będzie więcej jak 35-40 kg to nie dawał rady ich nieść!!!

Przyszedł z pustym workiem i mówi do mnie:

Nie syp mi tili,bo to za dużo,ja rady nie daje

Ja za niego nosiłem,a on nasypywał.


U-R-S-U-S C-385A RZĄDZI!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

wojtek53    0
A ostatnio słyszałem w radiu że jakiś kostek prowadzi kombajn z Niemczech na kołach:D buhaha :D:);):D

może mieszka blisko granicy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fedzio255    1

U mnie w tamtym roku gościu popił sobie troszku na polach i zaczął mucić lecz na końcu pola była głębok a rzeka widziałem go jak jechałem na swoje pole ale jak już wracałem ten gościu Bizonem już wjechał w tą rzeke :D:D próbowali go wyciągać traktorami ale za h.. nie dało rady to na następny dzień przyprowadzono dźwig w tedy dało rade ;)

 

 

 

Ps:Takie są skutki picia przedwczesnej wódki heh :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
siemianow    13

Ojciec kolegi "zatrudnił" do pomocy przy żniwach pewnego kolesia. Gościu bardzo się "zmęczył" wypitymi jabolami i zasną na polu w cieniu drzewa. Kombajnista zaczą cofać i przejechał tylnim kołem Bizona po gościu. Zawieźli go od razu do szpitala, Ale debilowi nic się nie stało, nawet go na obserwację nie zostawili.

 

Mechanik, który robił nam kiedyś kapitalkę w ciągniku zawsze wszystkim powtarzał, żeby nie zostawiać docieranego ciągnika na noc włączonego. Jeden klient go nie posłuchał. W nocy pękło kolanko od chłonicy. Do rana ciągnik ostygnąć zdążył i zaczeli nową kapitalkę.

 

Jeden kolo z naszej wioski orkanował ściernisko Ursusem c360, bo bardzo wysoko skosił jęczmień. Dojechał do końca pola-sprzęgło-redukcja-i puścił sprzęgło zanim się orkan zatrzymał. Ze skrzyni biegów to tylko obudowa się cała ostała w jednym kawałku. Gościu ten ma wielki talent do zarzynania maszyn-ciągnik to średnio co trzy lata wymaga kapitalki, kombajn też. Na wsi śmiejemy się, że firmy produkujące maszyny rolnicze powinny go zatrudnić do testów wytrzymałości. Jak on nie zniszczy maszyny, to nikt nie zniszczy.

 

Wiochę obok jest gospodarstwo: ojciec-dobry gospodarz,ale już trochę stary; syn- młody, ale alkoholik.

Ojciec kupił nawóz pod buraki-syn sprzedał i przepił. Jak przyszło do siania tego nawozu syn nasypał cementu do lejka, pojechał w pole i rozsiał-żeby ojciec widział, że się coś kurzy za ciągnikiem.kilka dni póżniej, po deszczach ojciec poszedł na pole zobaczyć czy buraki wschodzą i zobaczył tylko skorupę na powierzchni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

No to ja dzisiaj miałem takie coś:

Mamy taki kojec/klatke do przewozu zwierząt [trzoda, małe bydło] zawieszane na TUZ ciągnika. Opłotowanie [tak to nazwijmy] jest zrobione z prętów karbowanych, a wszyscy wiedzą że zwierzęta są bardzo silne :) zdarzy się że taki pręt się wyrwie. Dzisiaj trzeba było zapakować zwierzaka do klatki i jechać z nim [nie będę pisał gdzie bo to straszne i czasami dzieci mogą to przeczytać ;) ] ale przed wyjazdem musieliśmy przyspawać ten jeden pręt który był wyrwany od dołu. Spawanie poszło sprawnie, nieco się deski na podłodze przypaliły ale zostało polane wodą żeby ugasić. To tatko pojechał tam gdzie miał jechać z jedną świnią. Wracając do domu zauważyłem że coś się dymi z tyłu ciągnika :D , ojciec wjechał na podwórze, zaparkował [bo nawet nie zauważył na początku że się pali] i wyszedł z ciągnika... siostra z krzykiem "Pali się, pali się!..." no i tu zdziwiony ojczulek patrzy a deski w podłodze w okolicach dzisiejszego spawania wypalone :) . Szybka akcja ratownicza [wiadro + konefka] uratowała klatkę i może też ciągnik przed spaleniem. I jak to mimo pierwszego zgaszenia znowu się zajarało :D ?

 

Oto cała historyja :)

Ale się rozpisałem xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    64

a ja głupol ubiłem świnie no nie dokładnie .A więc wziełem spawarkę podłączyłem masę do kraty od klatki świni (jeden pręt odpadł) a rączkę z elektrodą położyłem na dźwiczkach i wlączyłem spawarkę owróciłem się i poszłem 2 metry po maskę w tym czsie świnia za elektrodę a podłoga mokra i p....... ją na ziemię odłączyłem prąd ,ale ona nie wstaje leszy taka sztywna .Za minutę chce wstać i nie może przód podnosi a d*py nie.Myśleliśmy że ją sparaliżowalo czy coś .W końcu w lep i na mięso .Po rozbiurce okazalo się że pekla jej kość od tylnej nogi .Nieźle musiało ją trzymać (prąd) ale to dlatego że tą nogą wpadła pod koryto .A pomyśleć że niewiele brakowało by ja tam leżal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
drzewis98    8

widze że więcje jest na agrofoto takich elemetów tak zwanych wachowców od wszystkiego a szczególnie od psucia maszyn z którymi macie styczność. Do nas przychodzi ojca kumpel, złota rączka normalnie ale tylko do spawania murarki i stolarki ale do traktorów i obsługi maszyn nie ma zielonego pojęcia,lecz takiemu trudno jest wytłumaczyć. duży minus jest taki że koleś jest typowym alkoholikiem który pije tanie wińska, taki że niema czucia widziałem na własne oczy jak zlał się w gacie albo narobił coś droższego w gaciach. Jechać do przodu traktorem to każdy dzieciak potrafi, ale tacy kolesie nie zważają na to że to nowy i drogi sprzęt bo to nie ich własność. Był w tamtym roku pewien motyw : było trzeba wywozić w listopadzie obornik nie miał kto bo ojciec zajęty wyjazdy do miasta sprawy i takie tam ja natomiast szkoła, dosyć puźno do domu wracałem więc tata zlecił robote Juźkowi ( tak ma na imie) Józef jak to Józef ostro skręcał rozrzutnikiem i pozdzierał protektory z boku opon od Farmtraca, zauważyłem zdarte protektory i powiedziałem ojcu poco mu daje jeździć jak nie potrafi, ojciec zobaczył opony i poszedł go ochszanić koleś napity jak zwykle w 3 pupy strzelił focha i poszedł do domu. Puźniej ja dokończyłem wywózke obornika więc podjechałem ciągnikiem pod płyte i wsiadam na cyklop gdzie siedzenie normalnie było obsrane ale się wku........łem, ojciec powiedział że juz nigdy nie da mu wińska. Przy tej akcji rozwalił : widły od cyklopa, poobijał murki od płyty obornikowej, stłukł szybe od obory po walnoł widłami, pozdzierał protektory i obsrał siedzenie od cyklopa. W tym roku przyszedł na żniwa to 4 kolce od tura połamał i by stodołe zarwał, ja jak przyjechałem z belowania jak się znerwiłem to nie zjadłem obiadu gościa wyprosiłem z traktora a ten poszedł do ojca i na mnie nagadywał. Normalnie co to nie on wszystkie rozumy pozjadał. Ja jak mam mieć takich pomagierów to wole wcale i charować na ciągniku dzień i noc bo nie na to sie pracuje i kupuje maszyny żeby byle kto to miał w du...ie i je rozp.....lał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trafik    0

jakieś 3 lata temu w sąsiedniej wiosce koleś wracał z zarobku kombajnem ostro na grzany i oczywiście pruł ile się da i z zakrętu wyjechał mu drugi bizon który jechał wolniej i ten pijany zepchnął tego bizona w taki głeboki rów bizon podobno w pionie stał:D temu co kierował nic poważnego się nie stało ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1548

U nas na wsi jest taki Andrzej M. któremu już całkiem alkochol uderzył do głowy oto ważniejsze jego wyczyny: :D

-wymalowanie pasów i nr. rej. właściciela na parkingu przy sklepie (różowym kolorem) ;)

-wielokrotne dzwonienie na pogotowie że jego kolega pijak ma zawał,gdy on śpi pod sklepem nawalony

-spisywanie numerów samochodów łamiących zakaz skrętu (do cpn)

-podżucenie do siatki dziadkowi (klijentowi sklepu) prezerwatyw :D

- ścięcie drzew przy drodze

o kłótniach z nowymi sąsiadami nawet nie wspomnę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ostatnio słyszałem w radiu że jakiś kostek prowadzi kombajn z Niemczech na kołach:D buhaha ;):D:) :)

 

Heh ja też o tym słyszałem, że niemiecka policja była bardzo zdziwiona po zatrzymaniu polaka, który jechał po drodze krajowej kombajnem. Co ciekawe obliczył, że za jakieś 20 h będzie pod granicą polsko-niemiecką :D Facet dostał 20 euro mandatu za prowadzenie kombajnu po drodze krajowej, ale pozwolili mu kontynuować podróż do domu z tym, że polnymi drogami :)

 

To jest przykład, że polak potrafi wszytko :)


Pozdrawiam JohnDeere8320 ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

@Pawlus224 nie chce nic mówić, ale temat dotyczy Dziwnych przypadków w rolictwie związanych za maszynami :D Ale historyja ciekawa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    64

u mnie we wiosce koles trzyma byki i puszcza je ok 3 szt. do krowy jak ktoś przyprowadzi .Ostatnio koleś wyzwał go od idiotów postawił krowe w oborze i spóścił byki ,A ten jak spiepszał z obory .Raz jak spóścił to byk go do ściany przycisnął dobrze że mial duże rogi i trafił między nie a nie na nie .Drugi nie mógł go odciągnąć ,nic mu sie nie stało ale dalej to praktykuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DawidMalw    1

Ooo,przypomniało mi się jak kiedyś u nas we wiosce wywozili szambo beczką(u nas na to mówią kufa) i jak wkładali tą rurę to nie mieli na jej końcu takiego jakby zabezpieczenia.No i jak już była końcówka to rura doszła do posadzki i beczkę wciągło do środka-wessało ją i po beczce... Harmonijka się z niej zrobiła ;) ;) ...


U-R-S-U-S C-385A RZĄDZI!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusC3603p    0

U mnie w pobliskiej wsi gość przyjechał samówić koszenie a kombajnista mówi że już do niego jedzie poszedł do stodoły i jak wyjechał na droge to wszyscy wołali żeby się zatrzymał po ciągną śrutownik za sobą bo zapomniał odczepić od kombajna ( śrutownik był podczepiony do koła dlatego że drgał mu przy pracy ) ludzie dla żartu we wsi mówili że on odrazu miele zboże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

U mnie na wsi kiedyś sąsiad od sąsiada kolumnę na wieczór przeciągał po oranym. Nie chciało im sie komina przewracać ( żeby szybko zacząć) Tylko nikt nie pomyślał, ze jadą pod wysokim napięciem ;) (nie wiem, ile dokładnie, ale to były te 3 przewody, co idą DO transformatora)

 

 

bezpieczniki w promieniu 10km popalili...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DJBOMBA12    10

Dziadek mi opowiadał że w Pobliskim Kółku Rolniczym Wywalili Bizona gdy wracali od młocki... Jechało ich dwóch a każdy był po Alkoholu...


W Celu Podania Numeru GG Pisać na PW...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Sam widziałem jak goćciu Ursusem C-360 z Simpą Z-224/1 się zakopał ma rżysku ;) lepsze jest to, ze było z górki a on zakopany, ze w 2 T25 musieliśmy ciągnąć... kierowca był trzeźwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DJBOMBA12    10

Dziadek mi jeszcze opowiadał że jak O nas z kółek Rolniczych Pojechali w 5 Młócić Vistulami do sąsiedniej Wsi... To Więcej Pili Niż Młócili :);):);)


W Celu Podania Numeru GG Pisać na PW...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Heh to mi wujek opowiadał, że kiedyś jak w PGR-ze przychodzili do pracy to najpierw po ćwiartce każdy wypił i potem myśleli gdzie tu sprzedać paliwo, zboże itp.


Pozdrawiam JohnDeere8320 ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DawidMalw    1

Ty się śmiej,a u nas taki jeden mechanik to bez popitki-co najmniej cwiartka- nie zacznie naprawiac maszyny.Przeważnie to ciągniki.I robi na raty.

Ale teraz to nam robił jego nauczyciel.Mechanik ma ponad 50 lat stażu...


U-R-S-U-S C-385A RZĄDZI!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JARAS    5

Ja miałem tai dziwny przypadek w tamtym roku jak orałem przed siewem zachaczyłem o długi i gruby pręt i zgiołem jedno tylne ramie co trzyma pług. Co najdziwniejsze co roku tam orałe i nigdy na to nie trafiłem. Koszt naprawy 100zł. za nowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JARAS    5
Ooo,przypomniało mi się jak kiedyś u nas we wiosce wywozili szambo beczką(u nas na to mówią kufa) i jak wkładali tą rurę to nie mieli na jej końcu takiego jakby zabezpieczenia.No i jak już była końcówka to rura doszła do posadzki i beczkę wciągło do środka-wessało ją i po beczce... Harmonijka się z niej zrobiła :P :P ...

 

 

oooo u nas na beczkę do gnojowicy czy jak jeżdżą i szambo odbierają to my na to mówimy srrrej pompa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez jacu
      Witam, jak u Was wygląda z opadami deszczu, bo są miejsca że nie padało już od 2 tyg i nie widać deszczu ,zboża na lekkich ziemiach już schną jak tak dalej będzie to nie będzie po co kombajnem wjeżdzać. Piszcie jak u Was wygląda z opadami ?
    • Przez danielhaker
      W związku z prośbą użytkowników założyłem ten temat. Tu możemy rozmawiać o wszystkim i o niczym, aby nie zaśmiecać tematu "ceny mleka"
       
    • Przez Luke16
      Jako że jestem tech. wet. działając czynnie ponad 8 lat w zawodzie. Na moich terenach gospodarstwa, albo już się zamknęły, albo będą się zamykać. Wczoraj rozmawiając z klientem, sam stwierdził że dzieci krowy będą na zdjęciach widziały i też jestem tego zdania że obecne pokolenie jest pokoleniem ostatnim trzymającym bydło. Młode osoby? Na sporej ilości klientów na palcach jednej ręki policzę kto chce zostać i jeszcze jakiś palec zostanie. Nie mogę zrozumieć jedynej rzeczy, którą opowiadał mi dziadek, tata czy klienci że kiedyś gospodarstwo dziedziczylo się z dziada pradziadka. Teraz młodzi nie chcą nawet słyszeć. Już widzę co raz to więcej wyprzedanych gospodarstw. Co najwyżej ziemia zostaje i tyle. Niestety chodząc po tych oborach aż ciarki przechodzą bo piękna obora wyciągi a tam jedna krowa. Jak to u Was wygląda?
    • Przez MARTINUS
      Ja pierwszy raz jechałem, a potem uczyłem się jeździć CIAPKIEM :huh:
      -U-R-S-U-S- C-328
      Pozdrawiam
    • Przez aezakmi666
      Witam ! Czy posiadacie pola na których zapada się ziemia i odkrywa się odwiert ? Ja mam w okolicy kilka takich z tego co wiem z opowieści to w latach 70-80 potężne samochody wiercili szukając tam gazu albo innych surowców ale za bardzo już nie mam kogo zapytać pytam czy może wie ktoś czym to wiercili i jak walczycie z tymi otworami . U mnie na szczęscie kilka lat już sie nie zapada ziemia ale bywały lata że uprawialiśmy na jare zboże było ok ale w żniwa chodziło się w to miejsce a dziura się oberwała że można było przednie koło w ciągniku urwać ale jakoś się zarównało a znam miejsca gdzie już prawie lasek jest to nieciekawie tam blisko chodzić bo dziura że człowiek mógł by wpaść strach podchodzić 
×