Skocz do zawartości
mszk8

Ziemniak przemysłowy

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Daro44    6

W tym roku miałem jubilata na sadzeniaka. Według mnie szału nie ma, jedynie co to podejrzewam że odporny na szusze i słabsze głeby ( w tym roku akurat było mokro i miałem zasadzone na 4a klasie wiec pewności nie mam) ale system korzeniowy mocny i do tego z gleby wyrastają takie jakieś jakby ,,przybyszowe łęciny'' z podziemnych stolonów, dosłownie ziemniak mutant. Krzak olbrzymi, bulwy niewyrównane , podłużnego kształtu, skórka taka jakby jasnobrązowo-pomarańczowa, mocno sie trzymają stolonów, skrobie mierzyłem to 18,7 % ale  dostały ,,w łeb'' 20 sierpnia więc nie załapały skrobii - podejrzewam że przy uprawie pod towarówke miałby by te 20- 20,5 % , plon byłby wtedy 40 ton.

 

Z średniowczesnych lepszy jest Albatros.

Z póżnych nic nie przebije Skawy, Rudawy i Kurasa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Daro44    6

No to mówie że z średniowczesnych Albatros ;) Uprawiam go od 4 lat i jest to najbardziej niezawodna odmiana chyba ze wszystkich jakie mam, i pod kątem sadzeniaka i przemysłówki. Ogólnie bardzo dużo ludzi chwali tą odmiane. Na piachu daje rade a na lepszym stanowisku też sie odwdzięczy plonem około 50 ton. Skrobia 20 % to minimum. Na ochronie na zaraze tylko nie oszczedzać , bo super odporna nie jest jak np. kuras czy skawa.

 

Przy dobrej cenie na jadalke nie raz się pchało albatrosa, w miare sie do jedzenia nadaje nawet ;P

 

Zuzanne mam i od razu mówie że podatna na zaraze bardziej niz albatros , dużo wiąże i drobne bulwy i dość płytki jak na przemysłówkę system korzeniowy, w uprawie na sadzeniaka fajna ale pod kątem przemysłu to chyba wymaga dobych stanowisk aby był plon. Eurostar nie znam, mało popularna odmiana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    227

A z przemysłu kiedy pobierają Ci próby na bakteriozę, na polu czy przy załadunku jak jedzie do zakładu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    349

Daro daj mi kwit na tego albatrosa to wezmę :P bo najbardziej mi się on podoba, ale nie mam zaufania do ludzi żeby wierzyć na słowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daro44    6

To nie jest fajny temat kolego mikad , ale niech Ci bedzie.

 

Pod kątem przemysłu mam drugie gospodarstwo, drugi kombajn, 100 skrzyń tylko do tego, ziemniaki przemysłowe nie przyjezdzają na baze, zazwyczaj kombajn sypie ciezarówki na polu lub nakopie sie te 100 skrzyń i czekają zazwyczaj na polu,  Jak w poblizu pola jest  gdzieś jest kawałek jakiegoś placu lub silos to tez sie sypie pryzmy. Zarazem więc srodki ostrożności to niższe kosztami transportu. 

Po kiego groma mieszać w to inspekcje , mają wystarczająco dużo roboty w tym czasie , ja zreszta tez.
 
Sadze swoim kwalifikatem który jest przebadany wiec i tak ryzyka nie ma.
Wieksze zagrożenie to sadzeniaki wysokiego stopnia które przyjezdzają do mnie z niemiec lub polski do dalszego rozmnożenia. Jak bakteria nie przyjedzie to jej nie ma - proste. Jak sie czyste wysadzi to sie czyste zbierze.
 
Pedro2
To ja tez nie mam zaufania żeby wierzyć na słowo że weźmiesz :P
 
Ja nie sprzedaje inaczej niż bez kwitu.
Edytowano przez Daro44

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    227

Wyluzuj, w zasadzie mam to w głębokim poważaniu bo nie kupuje od Ciebie sadzeniaka zapytałem tylko jak to technicznie wygląda. I bardzo dobrze że rozdzieliłeś produkcję na dwa kołochozy, dlaczego twierdzisz że wysokie stopnie z niemcowa są większym zagrożeniem, przecież oni badają elitarne tylko kwalifikowanych nie badają. To nie jest tak że jak się czyste wysadzi to się czyste zbierze, test podstawowy nie wykrywa pojedynczych bakterii a dopiero od pewnego progu liczebności, więc z każdym wysadzeniem namnażają się aż w końcu zostaną wykryte dlatego najlepiej jest sadzić materiałem kwalifikowanym w każdym roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daro44    6

Dlaczego ? Sam sobie odpowiedziałeś. Nie badają wszystkiego. Mniejsza ze szczegółami ale poprostu trzeba badać to co przyjeżdża, góra dwa razy rozmnozyć i wypad , żartów nie ma.

Sorki , poprawie się - jeżeli czyste wysadzisz to masz małe prawdopodobieństwo że coś się pokaże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    227

Dobra, skoro badasz wszystko co przyjeżdża to trafiają się też pewnie podejrzane, możesz zdradzić które odmiany częściej, bo wiadomo że niektóre odmiany są bardziej podatne a inne mniej na bakterie. Pieprzony piorin nie chce podać w których odmianach jest najwięcej trafień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    349

Kwit nie mam na myśli FV tylko "paszport", tego mi raczej nie wystawisz...
Tak jak mówiłem z transportem nie ma problemu, a jak chcesz to mogę Ci zamówienie faxem wysłać...
Co do piorinu panoszą się wielcy inspektorzy, chwalą sie ze w kazdej chwili bez mojej wiedzy moga wejsc na plantacje i brac próby, cala reszta robi pierdolnik sprzedają porazony kwalifikat i idzie.
Zrobili nalot w grudniu z dwa lata wstecz od każdego kto brał hinge kwalifikat brali z niej próby, pytam dlaczego przecież kwalifikat mówią, że kilka prób już wyszło porazone niektore partie. Pytam to gdzie byliście jak sadzeniak wyjeżdżał od producenta, albo jak do nas przyjechał "nie będę z panem o tym dyskutowal" u mnie czyste, ale w okolicy kilku wyszło pan insp mówi, ze nie będzie kwarantanny tylko ten ziemniak do spasania bydłem żeby nie było strat. No k..... płacić po 1400zł za tonę pielęgnować, nawozów cały rok, a oni żeby strat nie było to "mozna" bydłem spasac. Ciemny chłop łeb spuscil i jeszcze zadowolony, ze pozwolili bydlu oddać chociaż wiem, ze niektórzy sadzili i dalej je sadzą. Który bardziej ogarnięty chodzili do sądu, ale nie wiem czy coś z tego wyszło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    227

Kolega Daro44 ma gospodarstwo nasienne, napisał Ci że nie sprzedaje inaczej jak bez kwitu czyli z paszportami a nie tylko z fakturą.

Nie chcę Cię obrażać ale też jesteś ciemny skoro wypisujesz takie bzdury zasłyszane nie wiadomo od kogo, przeczytaj w dziale ceny ziemniaków post numer 962 to dowiesz się skąd wzięła się ta bakterioza w okolicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daro44    6

Dobra, skoro badasz wszystko co przyjeżdża to trafiają się też pewnie podejrzane, możesz zdradzić które odmiany częściej, bo wiadomo że niektóre odmiany są bardziej podatne a inne mniej na bakterie. Pieprzony piorin nie chce podać w których odmianach jest najwięcej trafień.

 Takie rzeczy to nie na forum.

 

Nie wchodźcie na temat bakteriozy, piorin etc. Bardziej lajtowe tematy są preferowane ;)

Edytowano przez Daro44

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    227

Forum jest od tego aby dyskutować, o bakteriozie i piorinie też, widzisz jakie teorie spiskowe wypisują, prawda jest taka że przeciętny polski rolnik jest bardzo słabo wyedukowany i nawet nie za bardzo skory do przyswajania nowych wiadomości, trzeba trochę rozpropagować reżim fitosanitarny w gospodarstwach bo inaczej nigdy nie pozwolą nam wysyłać towaru za granicę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daro44    6

mikad, chodzi mi o odmiany, nie tu.

 

 

Ciężki temat. Wiadomo reżim fitosanitarny , tylko czy przy tych cenach polskiego rolnika stać na wymiane materiału chociaż co dwa lata? Są duże farmy specjalistyczne które mogą sobie na to pozwolić ale mniejszego poprostu nie stać aby kupywać kwalifikat po 1400 zł a ziemniak jadalny po 200 zł sprzedawać .  Do tego najlepiej tez by płacić opłate licencyjną. Rózne względy tu decydują, ale nie ma się oszukiwać że wciąż daleko nam do zachodu - bynajmniej jeśli chodzi nawet o wymianę materiału siewnego - jestesmy na szarym końcu , trochę czasu musi upłynąć.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    227

Wiadomo nie jest łatwo, jak Cię nie stać to wymieniaj chociaż do 2-3 lata, ale trzymaj porządek, rób dezynfekcję, co z tego że kupi materiał sadzeniakowy jak w pierwszym roku go porazi, były takie przypadki że całe wioski dostawały kwarantannę bo była jedna sprawna sadzarka i wszystkim chłopina wkoło sadził. I nie ważne że większość miała po hektarze czy pół, każde wykrycie traktowane jest jako osobny przypadek i zawyża statystykę a potem KE stwierdza że macie 12% porażonych i doopa, dalej badania przed eksportem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    349

Mikad
Pozwolę sobie odpisać twoim językiem. Skoro jesteś taki ogarnięty to powinieneś wiedzieć, ze za papier się płaci, po 1400 to mi pod dom przywiozą i do garażu wstawią nie tutaj dyskusja o tym. Widzę, że wszędzie tak głowę wysoko nosisz, tylko uważaj bo kiedyś możesz w coś pierdyknąć albo ktoś Cię wyrówna do poziomu.
Do sedna żadne bzdury tylko info u źródła bo akurat to mnie zainteresowało, co powiesz na to pAnie wróżbita maciej, ze akurat tylko ta odmiana była porazona w gosp? Inne czyste, sam insp. mówił tam gdzie wykryto, brali wszystkie i na innych odmianach nie było. Potem robili zestawienia i wyszło które partie. Co z tym zrobili? NIC bo ktos musiał papu posmarować i sprawe mozna zamieść pod dywan, tak jak wiele innych w tym kraju..
Nie twierdzę, że nie masz pojęcia czy coś, bo widzę że orientujesz się w temacie. Ale człowieku trochę pokory i samokrytyki!!! Nie powiem mniejszy nie ma warunków żeby chronić, nie rozprzestrzeniac choroby, ale nie wrzucaj wszystkich do jednego wora, widzę co się dzieje we wsi. Sadzeniak zasypany na jesieni lezy nawet nie zaglądnie, wiosna prosto na przyczepe, na polu siedzą i wywalają zgnilce, dookoła przyczepy gromady, sadzą ten syf potem z grubsza wygarną resztki i sypią sadzeniaka na kolejny rok. Żygać się chce jak ten fetor zawieje, u mnie wysprzątane dezynfekcja wentylatory, grawitacyjna tylko na duże mrozy zamykana, i cały czas się dogląda trochę cieplej wilgoć włączam wentylatory, na wiosnę mam sadzeniak jak z obrazka. Wiem że to jest "prymitywna" ochrona, ale przynajmniej tyle nie chodzę na wiosnę z wiadrem nie wynosze gnoju. Przejrzyj temat wcześniej zobaczysz co dzięki temu osiagam i jaka ochrona, "oszczędni" dają T3,T4 Max i zbierają 15-20t parchu i zgnilców 17-19%skrobi, a nawożenie 1.5x tyle co u mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Apista    6

Każdy orze jak może.
Na mycie sortownika usłyszałem " przecież nikt sortownika nie myje... to po co myjesz, nie szkoda ci wody?"
Do przechowalni to są raczej odległe plany, bardziej marzenia. Ale co do wiosennych manewrów to większość u mnie przepuszcza przez annę i na przyczepę. Zamiast anny używam z kolegą sortownika i taśmociągu i wtedy albo big bag albo przyczepa. Większość sadzeniaka pochodzi z kopców więc jakość bywa różna, niestety niejedna osoba ma kopce w tym samym miejscu.

Jest nawet osoba która całość sadzeniaków kupuje od wielu lat i twierdzi że taka dobra skrobia 18-21 to zasługa sadzeniaków, w tym roku posadził 10ha.
Tylko że u nas jest najlepsza klasa 4a, nieliczni mają klasę trzecią ale to już rzadkość. Więc trzeba sobie wyobrazić że na naszych najlepszych ziemiach 45 ton z ha to jest max w tym roku. Co roku są nowe sadzeniaki, jednak ich ilość zależy głównie od ilości własnych. To nie jest powiedziane że sadzeniaki z paszportem są lepsze od własnych i trzeba je wymieniać. Ten rok pokazał że np. osoby zamawiające zuzanne zobaczyli na polu pustki, co 3-10 sadzeniak dał krzak. I pomyślcie, płacicie 1200zł za tonę kwalifikatu a rośnie 30-5%... Nie wiem w jaki sposób przyjęli reklamacje, ale raczej było zwykłe rozłożenie rąk. To skoro w takich elitarnych ziemniakach jest taka plenność i niejeden tam zgnije to czy tam tej bakteriozy nie ma? Wówczas możesz mieć sadzarkę we wrzątku wyparzoną i odkażoną a tego nie unikniesz, ba, wówczas można by rzec że to celowe zarażanie plantacji rolnika.. Inne odmiany co do rolników trafiały były z różną plennością zależnie od odmiany. Jakość sadzeniaków przywożonych nierzadko jest gorsza od tych co przechowujemy w kopcach i to jest raczej norma. Na zjazdach ziemniaka ciągle ten temat jest poruszany.
W tym roku okazało się też że w niejednym kopcu ziemniaki się zaparzyły i nie dały plonu wcale, to dotyczy głównie kopców przykrytych wczesną jesienią zeszłego roku.
Jeśli ktoś bierze od drugiego rolnika sadzeniaki przemysłówki to raczej jest margines bo przecież i ryzyko, jak już to dla bydła. Z tego co widzę i słyszę to każdy bierze co roku sadzeniaki nowe, czyli część po prostu wymienia.
Myślę że w tym roku bywało różnie ze skrobią głównie przez żniwa podczas których winno się pryskać ziemniaki, a jak przepadywało to tym bardziej. Kto trafił z opryskami to miał skrobię i plony.

Edytowano przez Apista

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    349

Tutaj niestety nie ma "oj tam jutro czy za dwa dni opryskam nic się nie stanie" jeden dzień trafi gdzie akurat presja ogromna i jesteś w d... U mnie nie ma ze boli, czasami cały dzień belowanie czy koszenie godz 20 beczka i długa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daro44    6

Zaadoptować kawałek murowanego garażu czy innego budynku na małą przechowalnie to nie jest duży koszt w porównaniu do tego ile można stracić wysadzając zaparzony szajs z kopca... Jak ktoś ma do obsadzenia te 10 ha to wystarczy ze 30 ton sadzeniaków. 30 ton ziemniaków to ok. 50 m3  czyli potrzeba ok. 80 m3 pomieszczenia, więc  to nie jest to nie wiadomo jaka inwestycja , troche styropianu , troche pouszczelniać, jakiś sufit podwiesić , jakiś wentylator ustawić do miesznia powietrza i tyle, na nie dużą skale atmosfere w przechowalni można ręcznie kontrolować. Można trzymać luzem nie sypiąc wysoko lub zbić samemu nawet te 30 skrzyniopalet. Nie wmyślam, sami tak kiedyś zaczynaliśmy produkcje sadzeniaka.

 

Plantacje która ma być na sadzeniaka oddzielnie prowadzić , solidnie chronić , wczesnie póki temp. we wrzesniu optymalna na sucho wykopać i taki ziemniak przeleży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Apista    6

Mam akurat byłą chlewnię w starym budownictwie gdzie kojce są jeszcze murowane, stoi puste, strop na dwuteownikach betonowy, na stropie resztki starej słomy. Mur wewnętrznym kanałem powietrznym z zewnątrz czerwona cegła a od wewnątrz gliniana. Pomieszczenie to 10 x 4 x 2,5wys czyli równe 100m3. 2 wejścia, 2 okna, 4 drzwiczki do obornika, 1 wejście na górę i wentylacje z dwóch stron pomieszczenia ale to bez znaczenia bo jak już to by się zamurowało.
Myślę tak.
Zamurować pustakiem wszystkie wejścia, zrobić jedno główne 2,5 x 3 przesuwne z płyty obornickiej. Posadzkę wylać, najlepiej dać to firmie do wykonania. Na górę dorzucić 2 warstwy słomy lub siana kostki. Tył i przód ocieplić 5cm styropianem. Co do wentylacji to już się dobrze nie znam. 
Raczej musiałbym się skonsultować z gościem od energetyki cieplnej budynku, słyszałem że jest taki w okolicy.
 

A tu miałbym pytanie odnośnie skrzyń do ziemniaków, jaki zalecany wymiar, tak by tona weszła.
Mam jedynie tura do c-360 ładowność 750 było by trochę mało, ale wyrwałem ze złomowiska maszt widlaka i mam zamiar na przód zetora 7211 założyć. Tylko czy ma to sens, jak skrzynie rozładować, bo klapka boczna i ręczne wygarnianie to mnie nie kręci. Chyba bardziej zrobić wywrotnicę z koszem zasypowym i wtedy albo do big baga albo jeszcze przez sortownik.

Edytowano przez Apista

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daro44    6

Dobry budynek ale docieplić jak najbardziej -  może nie kwestia tego że ci mróz wejdzie tylko budynek bedzie dłużej trzymał niską temp wiosną, chodzi o jak najmniejsze wahania temp.

Tych wszystkich wejść  może lepiej nie murować tak od razu, bo czasem jak na jesieni pogoda dobra na zewnatrz i wiatr jest to taką przechowalnie otwierasz na rozcież i jest wentylacja i osuszanie. Lepiej jakieś takie okna docieplone styropianem i montujesz je na zimę pianką, najważniejsza jest cyrkulacja powietrza nie wolno dopuśić aby ziemniaki sie zaparzyły aby był zastój powietrza. Jakieś dwa wentylatorki do mieszania powietrza i tyle starczy.

 

Można trzymać luzem zrobić jakieś kanały wentylacyjne podłogowe i gitara.

 

Przy takiej ilości , co ci przeszkadza małą skrzynka ?

Skrzynia mniej wiecej tonowa to wymiar 1,2x 1,2 x 1,2 m albo 1,6 m x 1,2 m x 1 wys

 

Na tego tura do c360 to taka skrzynka 500-600 kg to max. więc to by było 1,2m x 1,2m x 0,9 m

 

Pomieszczenie masz 2,5m wysokie więc skrzynia wysoka 1 m to już maksimum , bo jak ustawisz po dwie  to ci musi zostać u góry minimum te 50 cm powietrza.

Może sie rozejrzyj za jakimś widlakiem mniejszym nawet produkcji polskiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    712

Mógłby mi ktoś z panów wielbiących zakup kwalifikowanych sadzeniaków co rok, przedstawić ekonomiczne uzasadnienie tego procederu??? Prosiłbym o odniesienie owej analizy do przypadku wysadzenia tej samej odmiany na tym samym polu tyle że sadzeniak będzie "drugi rok po centrali". Zniżka plonu wyniesie ile?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemol87    43

u mnie w tym roku na tajfunie wyniosła ona 2 tony plonu ogólnego

Edytowano przez przemol87

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez MichalP
      Witam mam 3 pytania:
      1. Ile u was kosztuje kombajn Holmer, Ropa
      2. Czy da się wygrać z cukrownią jeśli buraki zamarzły z ich winy - oni dostarczali kombajn, który nie dojechał
      3. Czy udało się komuś zmienić cukrownie? Bo już mam dosyć Glinojecka i tego co wyczyniają.
    • Przez wrobelek02
      Witam wszystkich chciałbym się dowiedzieć o uprawie buraczków ćwikłowych, jak się ceny kształtują , jaki plon z hektara, jakie nawożenie i uprawa?
    • Przez zetor844195
      Jestem od kilku lat plantatorem ale takiego chamstwa jak w tym roku to jeszcze w zakładzie nie było. Mieszkam w okolicach Inowrocławia i mój kontrakt opiewa na około 300 ton ziemniaków.
      Zwracam się z apelem do wszystkich którzy chcą podjąć współprace z ww. zakładem. Przedsiębiorstwo robi co chce i ma plantatorów w d... . Zacznijmy od tego że pan prezes jak i jego protegowana p. Krystyna zachowują sie wobec plantatorów bardzo wulgarnie i opryskliwie, jak się dzwoni do nich to potrafią ubliżyć a nawet rzucić słuchawką kiedy im coś nie pasuje. Kolejna sprawa jest taka że zapisałem u nich wczesna odmiane ziemniaków aby móc odstawic je w sierpniu, jednak kiedy przyszło do odbioru to p. Krystyna powiedziała ze nie ma tej odmiany i wepchnęła mi póżną. W sierpniu kiedy zadzwoniła że chca ziemniaki i powiedziałem że z wiadomych powodów nie mam co odstawić to była wielce oburzona. Następstwem tego jest to że blokuje mi teraz przepustki na odstawe ziemniaków. Kiedy zadzwoniłem do prezesa i powiedziałem mu co robi jego pracownik to zwyczajnie mnie wyśmiał i powiedział że gdybym miał z 5 tys ton lub 10tys ton to byśmy mogli rozmawiać a tak to nie mamy o czym po czym rzucił słuchawką. Wniosek nasuwa sie sam ze mały plantator nic dla nich nie znaczy i można go zniszczyć. 
      Znam rolników którzy już we wrześniu i październiku odstawili wszystkie ziemniaki nawet te ponad kontraktacje a drugich takich jak ja trzyma sie do samego końca blokując im przepustki. Wisienką na torcie jest to że przez cały okres kampani pan prezes przyjmuje dziennie 15-20 samochodów ziemniaków przerzucanych z zakładu w Łomży a okolicznych rolników ma gdzieś. 
      Dlatego prosze aby każdy kto z nimi współpracuje i chce podjąć wspólprace, głeboko sie zastanowił czy warto popierać i dorabiać zakład który robi z plantatorem co chce. 
      Mam nadzieję że kazdy sobie to przemyśli i podejmnie słuszną decyzje. Jesli ktoś chce uzyskąć więcej informacji o chamstwie zakładu to prosze pisać na priv.
    • Przez pasio
      Witam!!
       
      Jeśli to nie tajemnica, to chciałby się dowiedzieć jakie stosujecie nawozy przed sadzeniem ziemniaków? jakie dawki? Ja stosuję Fosforan oraz sól potasową.
    • Przez mlekowy
      Witam wszystkich. Nie znalazłem tematu który opisywałby dokładnie ten problem dlatego zakładam nowy. I tu moje pytanie czy ktoś z Was zajmuje się bądź orientuje się jak wygląda przemysłowe obieranie ziemniaków (lub innych warzyw) i ich sprzedaż? Czy  jest zbyt na taki produkt? Czy będąc rolnikiem mogę założyć mini przetwórnie żeby móc to produkować i sprzedawać?  Z góry dziękuję za odpowiedzi, pozdrawiam.
×