Skocz do zawartości
mateunia19

jak dotrzeć i ile mth na dotarcie silnika ursusa 385??

Polecane posty

mateunia19    0

witam. Niedługo pewnie będe chciał zrobić remont silnika bo tak mi radzą na forum. więc już wcześniej chce wiedzieć jak prawidłowo dotrzeć silnik 385?? czy może pracować w polu przy talerzówce?? czy raczej nie?? i jesze takie pytanko zupełnie z innej beczki bo w 385 mam założony obrotomierz i licznik mth od ursusa 330 bo ten oryginalny mi się zepsuł to czy on tak samo będzie nakręcał mth czy o wiele szybciej niż oryginalny??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gosc1    2

No więc tak, jeżeli to kapitalny remont to na początku musi sobie postać bez żadnych obciążeń. I to z 6-8h(zegarowych bo u mnie mth nie działają wiec na takie liczyłem). Dopiero potem przejedź sobie im np. z przyczepą do lasu, czy inna lekką pracę. Dopiero później wchodzisz w prace ciężką(talerzówka,pług)

Ja tak robiłem jak miałem remont i nie było przykrych niespodzianek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

quercus    6

Jak już zrobisz remont to wystaw ciągnik przed garaż ustaw mu tam obroty około 800 i niech pochodzi tak se parę godzin. Jeśli myślisz o luzie to oczywiście. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fendt930    1

w tym roku robiłem remont kapitalny silnika w 1224 szliw wału , przestrzelenie bloku , Krotoszyńskie tuleje i sprawdzona głowica . Dotarci gora { tuleja + tłok } do 10 mth 8 godzin zegarowych na rużnych obrotach . Wału niemusisz docierać wcale na panewkach jeżeli masz przestrzelony i wał wyszlifowany bo w dzisiejszych czasach panewki główne jak i korbowodowe są robione na wymiar wał docireało się kiedyś jak się smemu panewki strugało daj jeszcze głowice do sprawdzenia na szczelność zaworów i czy niejest pęknięta tak mi doradził taki starszy mechanik i ciągnik chodzi elegancko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7

Za instrukcją serii 912-1614:

W okresie docierania nie należy dopuszczać do dłuższej pracy silnika na niskich obrotach oraz do pracy przy pełnym obciążeniu.

-pierwsze 10 mth - obciążenie do 1/4 mocy znamionowej

-następne 20 mth - obciążenie do 1/2 mocy znamionowej

-kolejne 20 mth - obciążenie do 3/4 mocy znamionowej

Potem wymieniasz olej w silniku i filtry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wał korbowy należy docierać ZAWSZE po wymianie panewek niezależnie jak dokładnie były by spasowane. Od tego docierania zależy późniejsza trwałość wału korbowego. Jeżeli ktoś mówi, że wału nie trzeba docierać to znaczy, że nie ma pojęcia o mechanice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mateunia19    0

Witam. wczoraj zmieniałem pierścienie na tłokach i teraz się zastanawiam czy dobrze je włożyłem?

Mam tłoki na 4 pierścienie. czy jeśli się w złej kolejności włożyło to ma to wpływ na pracę ciągnika???

Mam na myśli że zamieniony jest najprawdopodobniej 1 z 2.

Mam je w kolejności od góry: 1-pierścień tłokowy 2 - pierścień tłokowy chromowany 3 - pierścień tłokowy 4- pierścień tłokowy ze sprężynką. dziękuje za opinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian3p    16

Jako pierwszy powinien byc pierscien chromowany poniewaz zwykly szybko ulegl by zuzyciu, pozniej pierscienie tlokowe i na koniec pierscien ze sprezyna czyli zgarniajacy. Pierscienie powinny byc odwrocone napisem TOP do gory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mateunia19    0

bardzo dziękuję za odpowiedź. Pierścienie na tłokach właśnie przełożyłem i szczerze mówiąc większość była na odwrót mam na myśli że znakiem TOP założyłem wcześniej do dołu. Ale teraz już przełożyłem.

W poniedziałek tylko wtryskiwacze do regeneracji zawieść bo dziś jak sprawdzałem u mechanika to żaden nie działał prawidłowo, przy okazji głowice sprawdziłem i wyszło że dwa zawory nieszczelne były. To teraz już powinien ciągnik chodzić prawidłowo:) jeszcze raz dziękuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1458

ja mam pytanie...

po wymianie wału jak przeprowadzić docieranie ?

ciągnik zrobił już ze 8mth ,głównie w drodze a teraz co nim robić ?

chce go dotrzeć jak najlepiej.... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

Za instrukcją serii 912-1614:

W okresie docierania nie należy dopuszczać do dłuższej pracy silnika na niskich obrotach oraz do pracy przy pełnym obciążeniu.

-pierwsze 10 mth - obciążenie do 1/4 mocy znamionowej

-następne 20 mth - obciążenie do 1/2 mocy znamionowej

-kolejne 20 mth - obciążenie do 3/4 mocy znamionowej

Potem wymieniasz olej w silniku i filtry.

wiem że odgrzebuję temat ale czytam temat o olejach:

http://www.agrofoto.pl/forum/topic/1922-jaki-olej-silnikowy-uzywacie-do-swoich-maszyn/page__st__180

 

i sam nie wiem jaki olej wziąć na docieranie ciągnika a jakim zalać po dotarciu (remont czwórki turbo), co radzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dawid18    1

Do c-385 to superol (F) fallo. Ja tam taki lałem i leje.

Ale jak zrobisz mu remont to co 25mtg wymiana oleju 4 razy i wtedy ogień z rury przód do góry i nie ma mowy że coś się stanie.

 

Ja już 7 razy taką technikę zastosowałem i c-385 po remoncie ma już 3800mtg i silnik jak dzwon c-360 tak samo.

 

Jednak zainwestuj w słownik, tylko 10% brakuje Ci do dożywocia.

Edytowano przez milanreal1
orty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

Przeczytałem ten temat i widzę, że nie bardzo wiecie o co chodzi z tym „docieraniem” ;)

Cały pic w tym, aby na początku swojego żywota silnik pracował pod zmiennym obciążeniem w jak najszerszym zakresie obrotów oraz, aby przy tym nie dopuścić do jego przegrzania ;) Więc teorie w stylu: „niech sobie pochodzi na wolnych cały dzień, a potem przez tydzień to tylko delikatnie jeździć”, można sobie w buty wsadzić <_<

Opisy z instrukcji obsługi rozmaitych pojazdów w stylu: „pierwsze 10 mth - obciążenie do 1/4 mocy znamionowej” , są efektem tego, iż producenci starają się dmuchać na zimne i aby produkt stał się idiotoodporny (szczególnie w czasach PRL, gdzie wszyscy wiemy, jak pracownicy dbali o sprzęt) powstawały takie teorie, owocujące znacznym obniżeniem końcowych osiągów silnika, jednakże skutecznie chroniące silnik przed przegrzaniem, a w efekcie jego zgonem ;)

 

Morał z tego taki, że po remoncie najlepiej by było: odpalić Ciągnik, przejechać się ze 2x wkoło po podwórku stosując różne zakresy obrotów i jak się nic jeszcze nie rozpadło, podczepiać Ciągnik do pługa czy co tam akurat jest do roboty i ognia w pole, śledząc równocześnie wskaźnik temp. I unikając pracy na stałych obrotach ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Stefano dobrze mówisz. Mój ojciec robił kiedyś sąsiadowi silnik przy c-360 i ten sąsiad nie miał czasu na docieranie. To ojciec mówi że może iść w pole tylko żeby jeździł o jeden bieg niżej i będzie grało. Jeździ już 7 lat i silnik dzwon :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

Zetorcrystal, twój sąsiad prawdopodobnie posiada c360 dysponującą 100% fabrycznej mocy ;)

 

Wczoraj zapomniałem napisać, czemu silnik pracujący na biegu jałowym (lub pod znikomym obciążeniem) nie osiągnie pełnej mocy: otóż każdy kto miał kiedyś w ręku pierścień tłokowy, doskonale wie, że można go zginać w rękach ;) siła wywierana na tuleję cylindra przez sam pierścień jest zatem znikoma i dopasowanie obu tych powierzchni przez pocieranie zajęło by całe wieki ;) Lecz na pierścienie działa również siła nacisku wywołana ciśnieniem powstałym podczas jego pracy, która prócz działania w kierunku równoległym do ruchu tłoka, działa również prostopadle, dociskając pierścienie do tulei. Gdy silnik pracuje pod obciążeniem siły te są dużo większe niż na biegu jałowym, więc pierścienie szybciej się ułożą, zmniejszając ryzyko powstawania przedmuchów itp.

 

Teraz druga kwestia: czemu na zmiennych obrotach: otóż gdy silnik na „dotarciu” pracuje cały czas na stałych obrotach, uzyskujemy eleganckie progi na tulejach cylindrów (dowiemy się o tym dopiero przy następnej „kapitalce”- bo kto by to wcześniej rozbierał- a winę zwalamy na duży przebieg )

Czemu? : siły działające na układ korbowo-tłokowy są proporcjonalne do obrotów silnika. Cały układ opiera się w tym przypadku na panewkach, na których zawsze jest jakiś minimalny luz, co wiąże się z minimalnie wyższym wychyleniem tłoka przy obrotach max, w stosunku do minimalnych. Gdy silnik będzie pracował na stałych obrotach, tłok będzie dochodził do jednego punktu, przez co może powstać próg na cylindrze... Gdy powstanie on wysoko- pół biedy, gdy za nisko i po „docieraniu” zadowolony z efektu swojej pracy użytkownik po raz pierwszy zechce użyć pełnej mocy i obrotów silnika i może spotkać się z niespodzianką w postaci pęknięcia pierścienia uderzającego w powstały próg ;)

 

Zasady te dotyczą nie tylko starego ursusa, zregenerowanego w szopie lub pod płotem, ale również nowiutkiego JD czy NH itp. prosto z fabryki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Masz rację jeśli chodzi o docieranie silnika na wolnych obrotach. Debilizm bezsensowny i już gdzieś to na forum napisałem. Ale z tym docieraniem typu gaz i w palnik byle się nie zagrzał to nie jest prawda. Mysi się ułożyc tłok i pierscienie. Wiesz jaka jest temperatura silnika ale o chwilowych temperaturach tłoka nie bo nic tego nie pokazuje. Jedna chwila, tłok spuchnie i pierscienie masz zatarte. Takich przypadków znam na pęczki. Pierścienie zanim się ułożą, zaczną pracować całą powierzchnią trzeba troche czasu. Do tego czasu na bank ucieka nimi jakaś ilość kompresji pod tłoki i ma całkowite prawo brać olej. Więc po co katować silnik który mimo że po remoncie nie ma jeszczec stóprocentowej sprawności a to że nic się nie stanie to tylko kwestia szczęścia i dowiemy się o tym szybko lub po jaki czasie.Tak że nie dla tego zaleca się dawkować obciążenie bo producenci chcą dmuchać na zimne tylko by dać się nowym elementom dopasować do siebie. Nie jest to polski, komunistyczny wymysł jak zresztą stwierdziłeś tylko całej rzeszy naukowców i technologów na całym swiecie. I jak to jest, cały świat dmucha na zimne? Stare perkinsy, 30-ki, 60-ki 80-ki zetory itp jeszcze potrafią wybaczyć takie podejście do sprawy, ale nie zawsze.

 

Pomijam ty wymiane samych pierscieni tłokowych bo one nie mogą się zatrzeć, nie działają na nie takie duże siły jak na tłok, temperatura ma znikomy wpływ i konstrukcja też to wyklucza. Nie ma możliwosci by pierscień pływający w rowku docisło do gładzi cylindra tak jak jest dociskany tłok w czasie suwu sprężania z jednej strony i suwu pracy z drugiej. Więć można sobie wtedy docieranie darować. Osobiście nie jestem zwolennikiem tego rodzaju zabiegu i wolę wymieniać całe komplety.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

„Gaz w palnik” (czyli w opór ile fabryka dała? Dobrze rozumiem) również jest błędnym rozwiązaniem, bo jak pisałem, silnik musi pracować w całym zakresie obrotów.

 

Tak łopatologicznie, żeby nie było niejasności: Wyobraźmy sobie sytuację: zrobiłem kapitalny 80'tki, zaczepiam do niej pług 3 skibowy. Po dotarciu jeździł bym 4/I, ale z racji tego, że silnik nie posiada jeszcze pełnej mocy, jeżdżę na 1/II lub gdy widzę że to i tak zbyt dużo: 3/I.

Podczas orki nie utrzymuję bezwzględnie np.: 1700 albo 2000obr/min, tylko skaczę po obrotach na tyle, na ile jest to możliwe, przyśpieszając i zwalniając. I po to niższy bieg- żeby silnik dawał radę się kręcić chociaż z tych 1400 obrotów do 2200, bo przy przyśpieszaniu i tak będzie miał pełne obciążenie.

 

Co do instrukcji obsługi- już dawno skończyły się czasy, gdy ciągnik, samochód czy motocykl, były w przeciwieństwie do lodówki czy telewizora, maszynami wymagającymi od użytkownika wiedzy o jego budowie i działaniu. Teraz wystarczy wiedzieć jakie guziki naciskać. Tak samo jest z docieraniem.

Lżej jest napisać w instrukcji „unikać jazdy na stałych obrotach i stosować obciążenie 1/4 maksymalnego”, niż robić wywód o pracy silnika na dotarciu, którego i tak nie każdy zrozumie.

 

Puchną tylko tłoki ulepione z gównolitu ;) A jeśli całość jest zbyt ciasno spasowana to obojętnie czy na dotarciu czy po i tak stanie kołkiem ;) Tłoki przed składaniem powinno się wygotować w oleju i dopiero potem, jak spuchną, pasować luzy montażowe z tuleją.

Współczesne silniki w fabrykach są na tyle dokładnie składane, że praktycznie nie wymagają docierania, poza gładzią cylindryczną. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Biegami regulujesz obciążenie silnika. Zgadza się. O to własnie chodzi przy docieraniu.

 

Instrukcja obsługi przeważnie nie zawiera informacji o sposobiue docierania ciągnika bo po co? To są zasady które obowiązują głównie po remontach silnika i jesli właściciel nie posiada na ten temat wiedzy to firma wykonujaca remont powinna udzielić instrukcji jak postępować z swierzo wyremontowanym silnikiem aby uniknąc awari na samym starcie. Też racja.

 

Puchnie każdy tłok wykonany z aluminium, takie ma własciwości fizyczne i czy to gównolit czy nie gównolit nic tego nie zmieni. Bo jak wytłumaczysz fakt że poważne marki np. samochodów ciężarowych, maszyn budowlanych czy rolniczych udzielaja instrukcji na temat pierwszego okresu użytkowania wyremontowanego silnika w celi prawidłowego dopasowania się części? Dla tego że MAN, JD, czy CAT zakłada tłoki z GÓWNOLITU? Smieszna teoria. Może pasować do 30-ki albo starego zetora. I to też nie za bardzo. Ale że do NIEKTÓRYCH maszyn szczególnie tych starych i bardo popularnych części wykonane nawet przez renomowana firmę są kiepskiej jakości.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian2011    111

Instrukcje dla nowych ciągników mówią aby silnik nie chodził długo na wolnych i maksymalnych obrotach po prostu zakładać maszynę i jechać sobie spokojnie może bieg niżej ,po remoncie zrobionego przez fachowca też sąsiadowi 60 ką kazał jechać w pole od razu akurat wiosną agregatem 2,4 m tylko 2 biegiem bo normalnie jechał 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

Powinienem napisać: puchną NADMIERNIE (zabrakło tego słowa, aby wszystko było jasne) tylko tłoki wykonane z gównolitu- czyli tanie zamienniki z zakładów nie dysponujących wystarczającą technologią do wykonania tłoków dobrej jakości. Zdarzało mi się, że zamiennik po wygotowaniu w oleju puchł nierównomiernie, a nawet miejscami się kurczył- efekt dużych naprężeń w materiale powstałych przy odlewaniu :blink:

 

MAN, JD, czy jakiś inny CAT dysponuje odpowiednią technologią, aby wytworzyć tłoki odpowiedniej jakości, zachowujące się w sposób przewidywalny, dzięki czemu można zapewnić im odpowiedni luz montażowy, uniemożliwiając zatarcie silnika.

 

 

Możemy tutaj debatować na różne sposoby, ale prawda jest jedna- o osiągach silnika decyduje to, czy otrzyma wystarczająco duże obciążenie do utworzenia gładzi cylindrycznej w ciągu pierwszej godziny od jego pierwszego uruchomienia. Potem możemy sobie docierać i do końca jego egzystencji- i tak nie przyniesie to większego skutku.

Teoria wyniesione wprost z toru wyścigowego, szkoda, że tylko tam są ludzie potrafiący je skutecznie zastosować ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

Dokładnie panowie na takich obrotach pyr pyr pyr nigdy części prawidłowo się nie dotrą się względem siebie, jak zawsze złoże byle jaki silnik nieważne czy c330 czy 540 konnej ciężarówki odpalam ma mi przepracować ok 5 godzin na niskich ,średnich i wysokich obrotach bo przecież w ten sposób ostatecznie dostraja się min i max obroty załaczanie i działanie turba, jeżeli nic nowego się w silniku nie urodzi , to zakłada się go w klamota i ma chodzić a nie próżnować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Z jakoscia materiału na tłoki jest faktycznie róznie. Zrobiłem remont z powierzonego materiału w 60-ce. Po MOŻE 30 mth wyleciała w denku tłoka dziura mimo tego że sąsiad jezdził ostroznie przed dosłownie moimi oczami. Bybel i nic więcej. Ale widziałem tłoki zatarte bo dostał silnik w tyłek na dzien dobry i popękane pierścienie bo za mały luz na zamkach po mocnym rozgrzaniu silnika nie pozwolił wytracić rozszeżalności. Nikt nie mówi o dosłownym docieraniu silnika. To stare pojęcie które dawniej miało szerokie znaczenie. Dziś silnikowi po remoncie trzeba dać chwile na dopasowanie się nowych elementów i tyle. Kiedyś pisali ; tyle mth w lekkiej robocie, tyle w sredniej i podane przykłady. Po co. Rób ciężką prace ale na niższym biegu mniej obciążając silnik na poczatku a potem... bat i do roboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eddi87    0

Witam, podepnę się do tematu. Robiłem remont kapitlny c360 ma już 21 mth kilkanaście na postuju i reszte sobie latał po drodze, mam pytanie czy mogę juz wyjechać pługiem w pole np 3 siby duże na drugim biegu czy może lepiej odpiąć jedna i docierać go na 2 skibach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×