Skocz do zawartości
garek

Gaśnice w kombajnach

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Gaśnice
Nikita_Bennet    100
Według przepisów kombajn powinien być wyposażony w conajmniej dwie gaśnice proszkowe o masie conajmniej 6 kg. Jedna w kabinie kombajnisty druga z tyłu do gaszenia rżyska lub kombajnu od dołu.

Woda czy CO2 nie są dobre do gaszenia silnika bo można uszkodzić rozgrzany silnik a proszek gasi bez uszkodzeń. Dodam że gaśnice proszkowe powinny być sprawdzone. Jeżeli się ja potrząsa to powinno być słychać jak proszek się przemieszcza.

Czyli gaśnica z CO2 odpada całkowicie? Nawet jako trzymana w zapas gdy wiemy że może się coś zajarać bo coś sie przegrzało?

Tak pytam bo wiem, że jest dobra do schładzania :)

 

używam 2 gaśnic 6kg 1 do ognia otwartero 2 do instalacji elektrycznej (nabicie każdej to 5 zł. co roku i spokony jestem że jak coś to zadziała)
5 PLN za nabicie gasnicy? Chyba za naklejkę ze gaśnica jest OK i przeszła badanie które często sprowadza sie do naklejenia naklejki z 1PLN z allegro.

Prawdziwe nabicie to połowa lub nawet 2/3 kosztu zakupu nowej gaśnicy i jest robione raz na 3 lata (w zależności od gaśnicy ale te co ostatnio legalizowałem musza mieć co 3 lata wymieniony proszek).

 

Wątek odgrzebuję bo się zastanawiam jaką gaśnicę wstawić na starego bizonka i czytając widzę że minimum 6kg, proszkowa u operatora a z tyłu chyba bez znaczenia jaka oby też min 6kg. Dobrze myślę? Pytam bo właśnie będę kupował gaśnicę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz20    0

witam panowie jako zawodowy strażak przyłącze się do tematu :) gaśnica może wam pomóc jedynie jak macie pożar w zarodku tzn jak zobaczycie że coś sie zaczyna palić. Gaśnice są skuteczne ale tylko jak stosuje sie je na odpowiednie materiały. I tak np. gaśnica proszkowa będzie skuteczna jak wam sie wyleje lub wycieknie paliwo(wskazane byłoby zasypać proszkiem plamę paliwa nawet jeśli się nie pali) zapomnijcie o gaśnicach 2 kg tym nic sie nie da zrobić min 6kg!!jak wam sie zapali słoma czy jakieś ciało stałe to proszek na chwilę zdmuchnie płomień i znów sie pojawi. Skuteczna jest zarówno do paliw jak i do ciał stałych gaśnica pianowa jest najskuteczniejsza ale praktycznie na maszynach nie spotykana...gaśnica śniegowa będzie dobra przy gaszeniu silnika największa przy tego rodzaju pożaru skuteczność bo dwutlenek powietrza wypiera powietrze a bez tlenu jak wiecie nic sie nie spali no i chłodzi jak @Nikita_Bennet napisał nie robiąc szkód.sama gaśnica może nie poradzić wszystko zależy od czasu reakcji.@deer w budynkach jest takie coś i w sumie jedno nasze auto ma pod spodem tryskacze jakby płomień podchodził pod samochód więc może coś w tym jest :) a i kiedyś wyczytałem w RPT że można ubezpieczyć sprzęt na czas żniw np koszt 2-miesięcznego ubezpieczenia prasy chyba coś ok 25zł by wyniósł ja praskę mam zamiar tak ubezpieczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nasil90    94

Ja jako świerzo upieczony kombajnista po kursach mogę powiedzieć tyle że powiedziano nam że starczą 2 gaśnice 1 proszkowa 2 pianowa i schodki na kombaj powinny być rozłorzone żeby w razie czego była droga ucieczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

lukasz20    0

@nasil90 to wszystko zależy jakiej wielkości te gaśnice i jaka jest sytuacja. U mnie np w tamte żniwa na sąsiedniej wsi spalił się nowiuteńki zestaw DF Agrotron 160 + Claas Variant (nie pamiętam jaki model ale z górnej półki była) zatrzymali sie bo coś nie pasowało zobaczyli dym uchylili komorę kilka sekund i sprzęt za 500tys doszczętnie się spalił :) bardzo przykra sprawa a tym bardziej bo to kolega taty żal było patrzeć i na rolnika i na sprzęt prasa 1 belke słomy robiła. a jak Ci spadnie jakaś gałąź z drzewa to ugasisz czemu nie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nasil90    94

Trochę nie rozumniem jak można spalić ciągnik z prasą ?? Samą prasę owszem ale jeśli bym zobaczy dym z prasy to pierwsze co robię to wyciągam sworzeń i uciekam jak naj dalej od prasy i wtedy nie jestem 90 tys w plecy tylko przypuścmy 45

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gago    0

Witam wszystkich. Ja mam w Bizonie 2 gaśnice jedną tako mało w kabinie a 2 tą dużą co jest z boku kombajnu, nabijam je co 2 lata (bo na tyle jest ich ważność tam gdzie nabijam).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz20    0

@nasil90 nie byłem przy tym więc nie powiem ci jak było dokładnie ale pewnie było tak że siadła elektronika w prasie w ciągniku pokazało awarię i albo sam silnik zgasł albo oni zgasili bo nie mogli go ponownie uruchomić. Takie silniki były tylko 4 w Europie czekał za silnikiem 7 miechów...tak jak mówisz można ursusem zrobić a nie naszpikowanym elektronikom ciągnikiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nasil90    94

Nie tylko ursusem ale też moim mf :) a co do gaśnic to są skuteczne gdy użyje się kilku na raz bo tak pojedyńczo to są małe szanse na ugaszenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz20    0

no dokładnie ursus posłużył jako dobry przykład :) to trochę by była za droga zabawa ale jakbyś spróbował zagasić ognisko gaśnicą proszkową to byś zobaczył jaki byłby efekt-żaden!!u mnie na szkole dużo prowadzą kursów inspektorów ppoż i ludzie sie dziwią jak nieskuteczna jest gaśnica proszkowa jak podpalimy im kilka desek. Ale jak pisałem wcześniej wszystko ma wady i zalety w zależności do gaszenia czego użyjemy. Gaśnice należy mieć!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
witam panowie jako zawodowy strażak przyłącze się do tematu :) gaśnica może wam pomóc jedynie jak macie pożar w zarodku tzn jak zobaczycie że coś sie zaczyna palić. Gaśnice są skuteczne ale tylko jak stosuje sie je na odpowiednie materiały. I tak np. gaśnica proszkowa będzie skuteczna jak wam sie wyleje lub wycieknie paliwo(wskazane byłoby zasypać proszkiem plamę paliwa nawet jeśli się nie pali) zapomnijcie o gaśnicach 2 kg tym nic sie nie da zrobić min 6kg!!jak wam sie zapali słoma czy jakieś ciało stałe to proszek na chwilę zdmuchnie płomień i znów sie pojawi. Skuteczna jest zarówno do paliw jak i do ciał stałych gaśnica pianowa jest najskuteczniejsza ale praktycznie na maszynach nie spotykana...gaśnica śniegowa będzie dobra przy gaszeniu silnika największa przy tego rodzaju pożaru skuteczność bo dwutlenek powietrza wypiera powietrze a bez tlenu jak wiecie nic sie nie spali no i chłodzi jak @Nikita_Bennet napisał nie robiąc szkód.sama gaśnica może nie poradzić wszystko zależy od czasu reakcji.@deer w budynkach jest takie coś i w sumie jedno nasze auto ma pod spodem tryskacze jakby płomień podchodził pod samochód więc może coś w tym jest :) a i kiedyś wyczytałem w RPT że można ubezpieczyć sprzęt na czas żniw np koszt 2-miesięcznego ubezpieczenia prasy chyba coś ok 25zł by wyniósł ja praskę mam zamiar tak ubezpieczyć

No cóż, strażakiem PSP to ja nie jestem ale w OSP się udzielam trochę i tak mnie zastanawia: proszek, dwutlenek czy piana. Znam zastosowanie każdej z gaśnic ale pożar na polu może dotyczyć wielu rzeczy - niby każdą rzecz idzie ugasić odcinając jednen z elementów (tlen, substancje która się pali lub zbić temperaturę układu) ale na polu tego jest po prostu multum rzeczy które mogą się zapalić.

 

Czy coś takiego ma rację bytu na kombajnie: http://www.allegro.pl/item618476262_gasnic...gw_6x_kzwm.html ?

 

Co do ilości - gadałem ze znajomym (byłym pracownikiem PSP zresztą) i powiedziałm mi tak - 1kg to do seicento można wstawić, do ciągnika minimum 2 kg (w ciapku władku może być 1 kg), o kombajn nie pytałem bo nie miałem wtedy jeszcze go u siebie. Ogólnie każdy ciągnik powinien mieć 2kg.

 

Co do CO2 i uszkodzenia bloku silnika jak ktoś tutaj wspomniał - z głową panowie - sniegówka ma z tego co pamiętam z OTWP -39 lub -49 na wyjsciu więc uszkodzić rozgrzany blok pewnie i by sie dało ale sam blok przy spaleniu całego kombajnu to nie jest taka ogromna strata. Zeby to zrobić trzeba byłoby grzać strumieniem w jedno miejsce i naprawdę się przyłożyć aby rozwalić blok, poza tym to bardzo dobra gaśnica na zakończenie żniw do chłodzenia napojów :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wacek21    35

my mamy 2 gasnice na kombajnie. 1 przy stanowisku operatora a druga z tylu kombajnu. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz20    0

ciężko panowie konkretnie się odnieść co do rodzaju gaśnicy czy też ich skuteczności. Prawda jest taka że jak w porę zauważymy dym i szybko zareagujemy to i najczęściej spotykana gaśnica proszkowa załatwi sprawę. Co do wielkości to już wcześniej pisałem min 6kg daje wam jakieś szanse bo gaśnica z 2kg to jest kilkanaście sekund działania. Jak sie zapali słoma po kombajnie to ratunku nie będzie :) Gaśnica do której podałeś link jak najbardziej ok KZWM to największy producent w Polsce(ale na zdjęciu jest proszkowa pianowa ma jeszcze zbijak u góry który trzeba wcisnąć aby zadziałała). A po robocie to bierzecie flachę owijacie w ręcznik gaśnica śniegowa(CO2) kilka sekund i wódka zimniutka 1-sza klasa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

pamiętam te ze zbijakiem ale nie widziałem ich w użytku od jakiegoś czasu - ostatnio widziałem je jakieś 10 lat temu.

 

widzę że to standard z dodatkowym zastosowaniem gaśnicy śniegowej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz20    0

hehe sprawdzony sposób :) kiedyś były takie że musiałeś odwrócić gaśnice "do góry nogami" walnąć zbijakiem w podłoże i działała w takiej pozycji. Teraz to już dawno nie ma ich w użytku. Obecne mają wciskany zbijak ręka i działają w takiej pozycji jak są przechowywane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maciek08   
Gość maciek08

A co do gaśnic proszkowych to po kilkunastu godzinach trzęsienia sie na maszynach proszek sie ''zbija'' i robi sie jak beton. Przed użyciem dobrze jest uderzyc gaśnicą a żeby sie odkleił od ścianek gaśnicy. Już widziałem pare akcji gdzie gaśnica niezadziałała z tego powodu, proszek był zbity, gaz wyleciał i po zawodach........ :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz20    0

na ten temat się nie wypowiem bo dokładnie nie wiem ale np temperatura tez swoje może robić a gaśnice na kombajnie w pełnym nasłonecznieniu jeżdżą...no i m.in. dlatego są czasookresy po których gaśnica musi przejść badania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104
no dokładnie ursus posłużył jako dobry przykład :) to trochę by była za droga zabawa ale jakbyś spróbował zagasić ognisko gaśnicą proszkową to byś zobaczył jaki byłby efekt-żaden!!u mnie na szkole dużo prowadzą kursów inspektorów ppoż i ludzie sie dziwią jak nieskuteczna jest gaśnica proszkowa jak podpalimy im kilka desek. Ale jak pisałem wcześniej wszystko ma wady i zalety w zależności do gaszenia czego użyjemy. Gaśnice należy mieć!!

 

Gasnica proszkowa to mozna zagasic np paliwo jak sie pali, bo proszkowa podczas gaszenia robi zadyme i odcina tlen od ognia i dlatego tlumi ogien. :)

 

Dobra gasnica proszkowa mozesz tez zgasic zbiornik nawet 1kilogramowa (zbiornik metr na metr pali sie w nim 10litrow BENZYNY i 5litrow wody) i juz wiecej sie nie zapali :)

 

A w kombajnie tez moze ale tylko na chwilke ztlumic palaca sie slome ale zar pozostaje i od nowa zaczyna sie palic. :)

 

Proszkowa jest tylko dobra na paliwo. :)

 

A do kombajna w upalne dni to najlepsza jest tylko sniegowa (bo ona gasi i chlodzi) Chyba ze deteor i woda i robic piane :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz20    0

nie do końca tak działa proszkowa :) wyłapuje wolne rodniki które podtrzymują proces spalania o powietrze odcina dopiero położona warstwa proszku na palącym się materiale. "Zadymę" o której piszesz robi śniegówka :) wody do paliwa nie radzę stosować!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gago    0

Ja raz pomagałem gasic Claas Dominatora (nie pamietam numeru) ale moje 2 gaśnice nie pomogły jakby nie sąsiad ze swoimi dwoma i 2 gośc z jedną to by się kombajn spalił takiemu kolesiowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stasiek84    2

Swego czasu ja mieliśmy 3 bizony to każdy woził po 3 gaśnice, po jednej dużej pianowej i dwie proszkowe, proszkowe były po małej takiej 2kg proszku i dużej ale nie pamiętam ile w nią wchodziło, a jak zapalił się kombajn to wszystkie poszły do gaszenia i ledwie poradziły, na kilka zapaleń tylko raz wyglądało to poważnie naogół jedna porządna proszkowa ugasi szybko zauważony ogień, dodam że tylko raz była to wina zatartego łożyska wszystkie inna to wina człowieka typu kiep w gardzieli albo zabawa w elektryka

Jak za późno zobaczy się ogień to trzeba mieć szczęście i pomoc żeby coś ze sprzętu uratować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz20    0

Jak sie okazuje takie 3 gaśnice to podstawa dobrze by było żeby miały po 6 kg ale to już większy koszt no i taką mniejszą łatwiej zamontować zawsze można z drugiego pojazdu wziąć(jak jest)...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja przy kombajnie zawsze mam jedną dużą gaśnicę i około 30l wody w bańkach ;),i przez 3 sezony ubezpieczałem kombajn czy jest temat o "Czy ubezpieczacie swoje kombajny na czas żniw" bo jak nie to można taki temat założyć".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz20    0

O ubezpieczaniu maszyn na czas żniw już wcześniej pisałem i namawiam wszystkich!! składka wyniesie małe pieniądze ale w razie nieszczęścia zwróci choć większą część maszyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja w kombajnie mam 3 gaśnice 20kg 10 kg i 2kg ale jak narazie naszczęscie nie były potrzebne i niech tak pozostanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nasil90    94

Pożar w kombajnach z silnikiem diesla to nic w porownaniu z pożarem tych starych z silnikiem benzynowym tam jak zbiornik wybuchnie to dopiero się pali na szczęście już coraz mniej jest tkaich maszyn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez PrzemoO
      Przymierzam się do zakupu przystawki do kukurydzy 6 rzędowej. Ma pracować z Claasem Dominatorem 98 Maxi. Jaki system cięcia polecacie śmigłowy czy rotorowy? Jaką markę polecacie? Przystawka ma być w przedziale cenowym do ok 50-60 tyś.
    • Przez Dajmiżyć
      Witam,
       
      Planuję otworzyć na początek skup ziół oraz własną suszarnię.Potem rozszerzyć może jeszcze ofertę na owoce,grzyby,warzywa.Czy ktoś z Was ma doświadczenie w tym temacie?
      Środki chciałbym pozyskać z dotacji Młodego rolnika.Myślę też o wykorzystaniu części własnej ziemi(posiadam 8h łąki i pastwiska) pod uprawę ziół tylko gleba jest dosyć ciężka i gliniasta więc może coś innego?
      Kolejne pytanie to czy mogę tego typu biznes prowadzić jako rolnik czy muszę założyć działalność gospodarczą?
       
      Za wszystkie opinie i rady z góry dziękuję.
       
      Przez pomyłkę umieściłem w nieodpowiednim dziale...jak ten temat przenieść?:)
    • Przez Diwad890
      Przyjme w dzierzawe grunty orne i ugory w woj.swietokrzyskim powiat pinczowski
    • Przez Julas1990
      Witam zaczynam rozglądać się za kombajnem i chciałbym się doradzić. Zastanawiam się nad Claas 208. Mega, Case 527 i NH tx66. Dodam że chce na kombajn wydać Maks 140tys i będzie on pracował na 60 h.+ usługa.
      I może zna ktoś jakiegoś w miare rzetelnego handlarza z Wielkopolski lub kujawsko- pomorskiego
    • Przez lolq1660
      Witam wszystkich mam takie pytanie odnośnie jakości słomy, chodzi mi o to jak to jest gdy słoma przejdzie przez bębny typu aps czy separator w NH i czy nie jest za bardzo pokruszona i połamana? Nie chodzi mi tutaj o samo prasowanie takiej sieczki bo to nie problem, tylko o późniejsze ścielenie itp.
      Dilerzy zapewniają ze słoma jest cud miód ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć, miałem możliwość zbierania słomy po tc5070 i csx 7040 słoma po nich była tragedia no i oba miały separator z tym że właściciele kombajnów nie zbierają słomy i być może przez to te bębny są bardziej skręcone(czyt.ciasne) przez co bardziej "memlają" słomę.
      Jak to jest u was, liczę na jakieś podpowiedzi i opinię
×