Skocz do zawartości
bolo12121

Przegrzewanie bezpiecznika świateł C-360.

Polecane posty

szpeniek26    4

Nie trzeba nic zakładac kolego, po prostu ma zwarcie w stacyjce jestem pewien na 100%, miałem ten sam problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bolo12121    1

Panowie stacyjka była padnięta bo przy naciśnięciu na hamulec wyłączało mi radio ,lak kluczyk kolanem przydusiłem to ok .

Przełożyłem od 330 i jest ok ,jutro muszę drugą kupić :D ,ale z góry dzięki za wszystkie podpowiedzi :rolleyes:Ja przerobiłem zwykłe żarówki na H4 .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71
Tylko z przekażnikiem będą dwa razy mocniejsze światła bez obciążania instalacji i stacyjki

A możesz rozwinąc swoją wypowiedz. W jaki sposób światła zrobią się mocniejsze dzieki przekaźnikom?? Jeśli założył bys żąrówki 100W zamiast 55W to tak.

Jeśli chodzi o nie obciązanie styków stacyjki to masz racje, ale z tym nie obciązaniem instalacji to także nie wiem co pomoże skoro prąd do żarówek ma płynąć przez przewody w instalacji bez wzgledu czy będą załaczane przez sama stacyjke czy przekaźnik. Chyba że ten przekaźnik przesyła prąd podczerwienia lub falami radiowymi. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andrzej626    0

Bardzo śmieszne :D . Weż sobie schemat takiego przekażnika i wszystko wiadome, a przy 100wat żarówkach bez przekażnika spalicie instalacje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elmech    1

przekaznik jest głównie po to żeby odciążyć wyłączniki lub też przełączniki, wiele samochodów nie posiada przekazników świateł i wszystko działa latami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71
przekaznik jest głównie po to żeby odciążyć wyłączniki lub też przełączniki, wiele samochodów nie posiada przekazników świateł i wszystko działa latami

Dokładnie tak.

 

Kolego @Andrzej626 wiem jak jest zbudowany przekaźnik, ale nadal nie wiem jak on to robi że światła są 2 razy mocniejsze. A także nie pali sie instalacja. Skoro przekaźnik ma załączyc duży prąd aby nie doszło do uszkodzenia samego włacznika. A prąd ząłaczony przez przekażnik lub sam włacznik płynie tak samo przez takie same przewody. Instalacja może sie spalić jeśli wartość prądu bedzie przewyższać możliwość instalacji i przekaźnik juz w tedy nie pomoże. Jedynie założenie gróbszych przewodów.

Prosze wyjaśnij na jakichś argumetach swoją teorję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Ok i co te spadki powoduja z kąd sie biora bo wybacz nie każdy rozumie. A i one sa tak duże że gdy je wyeliminujemy to światła zaświecą 2 razy mocniej??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karola44    0

:D mtracz daj spokoj Andrzejowi. Zagmatwal sie stosujac potoczne stwierdzenie. Oczywiscie mocy swiatel nie zwiekszy dwukrotnie. Moze co najwyzej z pomoca przekaznika uzyskac dodatkowe 1-3W na zarowce.

 

Jednak podstawowym parametrem zarowki nie jest jej moc, ale ilosc swiatla jaka moze wytworzyc pobierajac odpowiednia moc ze zrodla.

Zarowka swieci najlepiej pracujac przy swoich optymalnych parametrach.

Wszyscy wiemy i co chodzi.

Sam w 60 mam przekazniki. Jak mowisz i masz racje moc wydzielana na zarowce nie zwiekszyla sie dwukrotnie :D ale jej sprawnosc znacznie podskoczyla. Ale to wszyscy wiedza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andrzej626    0

Dzięki [karola44] ale sam odbjie piłeczke :P w przekażnikach chdzi o spadki napięcia więc jeśli do żarówki dochodzi prąd o napięciu 13-14 wolt a bez przekażnika, po wszystkich spadkach napięć 8 może 9 wolt i taka żarówka nie świeci dwa razy mocniej to chyba [mtracz] nie wiesz o czym piszesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71
Tylko z przekażnikiem będą dwa razy mocniejsze światła bez obciążania instalacji i stacyjki

Przypadkiem to nie twój post?? To ty tak powiedziałeś a nie ja wiec nie wkładaj mi słów do ust. To ja sie pytam w jaki sposób uzyskujesz 2X mocniejsze światła??

 

Dzięki [karola44] ale sam odbjie piłeczke w przekażnikach chdzi o spadki napięcia więc jeśli do żarówki dochodzi prąd o napięciu 13-14 wolt a bez przekażnika, po wszystkich spadkach napięć 8 może 9 wolt i taka żarówka nie świeci dwa razy mocniej to chyba [mtracz] nie wiesz o czym piszesz

Z kąd tobie biorą się takie spadki napięć?? i w jaki sposób przekaźnik je eliminuje. Wyjaśnij to bo narazie podałeś suche fakty bez argumętów.

Z 14V jaka jest w instalacji podczas działania alternatora żeby uzyskac 9V wiesz jaka by musiała byc rezystancja obwodu?? Spadek napięcia to aż 5V, Przewody by sie strasznie grzały. Nie wiem gdzie ty na drodze prądu uzyskujesz taki opór, no chyba że masz z kilometr przewodu do żarówki, bo na tak krótkim odcinku ze stacyjki do żarówki przewód bedzie miał rezystncje zaledwie 1 om.

A ty tę różnice zmierzyłeś? Masz wogóle miernik?

Ja jak mierzyłem napięcie na zaciskch zaświeconej żarówki to było ono takie samo jak w całej instalacji w danym momęcie i nigdy przy sparawnym aku i(lub) działającym alternatorze nie miałem poniżej 12 i 14 V.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Na jakiej podstawie uważasz, że zrozumiałem?? Czytaj dokładnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andrzej626    0

No dobra nie przeczytałem do końca, ale myślałem że wiesz skąd się biorą spadki napięcia i napewno nie z długości przewodu tylko ilości połączeń i styków czyli wszystkie połączenia, bezpieczniki i przełączniki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Własnie wiem z kad sie biora spadki napiecia.

Tylko że prawidłowo działajaca instalacja z poprawnie działajacymi włacznikami, i innymi stykami nie stawia takego oporu. A włacznik , połaczenia przewodów, bezpieczniki staja sie jakby jednym przewodem i maja jak już pisałem 1om rezystancji. Jeśli styki, polaczenia sa kiepskie to rezystancja rośnie ale nie do tego stopnia żeby powstał spadek 5V.

A i jak przekaźnik to niweluje skoro on tylko załacza, a bezpieczniki jak i inne połaczenia pozostaja bez zmian??

Masz miernik?? To sie nim troche pobaw i pomierz sobie.

Jesli napięcie na zaciskach na żrówce bedzie 11V to oznacza że w każdym punkcie instalacji jest takie napiecie. Jesli ty mówisz że na żąrówce bedzie 9V z 12V to tak jest wszedzie a nie tylko w punkcie pomiaru. To co to za duże spadki napiecia skoro przy rozruchu silnika napiecie na akumulatorze w stanie spoczynku 12,5V spada do 11,5. Poniżej 11 nie zejdzie przy sprawnym aku. I tu masz spadek o 1V a zasilany był rozrusznik pod obciążeniem.

A wisz co akumulator może zrobić gdy obciążymy go tak aby spowodowac spadek napiecia 5V

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karola44    0

mtracz i Andrzej nie kluccie sie juz :P.

 

Andrzejku pozwole sobie zauwazyc, ze mtracza nie zagniesz na tych sprawach. Od roku przegladam to forum , a w szczegolnosci watki zwiazane z elektryka. mtracz wali zawsze prosto z mostu prostym jezykiem, ale zawsze wie co pisze. Sam jestem po technikum elektrycznym i co nie co sie orientuje :D.

 

Chociaz mtracz w jednym troche sie zapedzil.

 

A i jak przekaźnik to niweluje skoro on tylko załacza, a bezpieczniki jak i inne połaczenia pozostaja bez zmian??

Masz racje tylko zalacza. Ale szczegolnie nowe instalacje maja jakby na to nie patrzec moim zdaniem troche male przekroje przewodow. Zarowki pobieraja ok 6A. Sam pisales ze taki obwod moze mies rezystancje ok 1 Ohm. Podstawowy wzor U=IR wyjasnia U=6Ax1 Ohm = 6V. No proste. Oczywiscie nie spotkalem sie jeszcze z az tak duzym spadkiem napiecia na zarowkach. Ale jest to mozliwe jak widac :)

 

Nie wiem jak inni to robia, ale u mnie znacznie jednak pomoglo wstawienie przekaznika. Traktor jak wiadomo to maszyna wibracyjna pracujaca w wielce niekorzystnych warunkach. Smary, wilgoc, korozja.

Fakt faktem u mnie przed zalozeniem przekaznika przy pracujacym alternatorze w kazdym punkcie instalacji napiecie wynosilo dokladnie 14,2V. W kazdym po za przednimi reflektorami. Tam napiecie nie siegalo wiecej jak 11,5V. Pomiar rzeczywisty. Ot po prostu taki myk. Nie bawilem sie w wymiany przewodow tylko zrobilem nowy obwod wysokopradowy z przekaznikiem dla swiatel mijania i drogowych. Do zalaczania przekaznika uzylem oryginalnego obwodu tych swiatel. Zasilanie dla zarowek podlaczylem bezposrednio pod wyjscie alternatora. Czyli jak by na to nie patrzyc na kleme dodatnia akumulatora. Przewody 1,5mm2. Wszystko oczywiscie z bezpiecznikami.

I to pomoglo. Napiecie bez wzgledu na ilosc podlczonych odbiornikow zawsze trzyma napiecie podawane przez alternator czyli jeszcze nie odnotowalem spadku napiecia ponizej 14,2V .

 

No u mnie pomoglo. Zrobilem tak tez u dwoch moich sasiadow i u tescia i jak do tej pory po roku uzytkowania nadal wszystko dziala wysmienicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andrzej626    0
:P No właśnie po założeniu przekażnika jedynym obciążeniem instalacji jest sterowanie nim, ale wracając do początku tematu nikt nie pisał o nowej instalacji w nowym ciągniku która sprawnie działa, tylko o starym C-360 który ma może jeszcze prądnice i zwarcie w stacyjce, powstałe w wyniku wypalania się styków spowodowane dużym obciążeniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Ale mi chodziło że rezystancja takiego obwodu nie osiąga 1oma.Może źle sie wyraziłem ale chciałem unaocznić tylko jak mała to rezystancja. Wsakzanie na mierniku będzie 0,1 bo miernik musi cos pokazać. Można przyjąć że rezystancja ta to tylko opór miedzi badz aluminium w zależnosci z czago jest zrobiony przewód. Metr przewodu o polu przekroju 1mm2 ma rezystancję 0,0175 - 0,018 oma.

Przewód do przednich świateł niech ma 2 m wiec rezystancja będzie wynosiła 0,036 oma. Taka wartość wskaże dokładny miernik laboratoryjny, a zwykły multimetr wskaże w zaokragleniu.

Więc w takich instalacjach wogóle nie bierze się pod uwage tej rezysancji bo nie gra ona roli,

A żarówka 55W przy 14V pobiera prąd 4 A więc przy rezystancji obwodu powiedzmy 0,1 oma spadek napięcia wyniesie aż 0.4V.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Do kolegi karola44. Szkoda, że nie stwierdziłeś w którym miejscu instalacji były aż tak duże spadki napięć. Ciekawi mnie czy było to na przewodach, bezpiecznikach, stacyjce czy może wszędzie po trochu. Bo skoro podłączyłeś zasilanie bezpośrednio z alternatora to ominąłeś wszystkie te elementy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

Wstawienie przekaźnika poprawia jakość oświetlenia ale zabawy z podłączaniem bezpośrednio do akumulatora bądź alternatora są nierozważne. Co będzie w przypadku zwarcia , gdzie bezpiecznik tego obwodu, gdzie wyłącznik masy. Nikt o tym nie wspomina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Może nie czytałeś dokładnie, bo kolega karola44 wyraźnie napisał, że podłączył nowy obwód z bezpiecznikami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karola44    0

Bezpieszniki mam zalozone po jednym na kazdy obwod. Spokojnie samobojca nie jestem :P. Z przekaznikami slugosc przewodow mysle ni eprzekracza ok 1,2m. Podlaczone zasilanie wprost pod zaciski alternatora bo akurat najblizej i najwygodniej.

 

Szkoda, że nie stwierdziłeś w którym miejscu instalacji były aż tak duże spadki napięć. Ciekawi mnie czy było to na przewodach, bezpiecznikach, stacyjce czy może wszędzie po trochu. Bo skoro podłączyłeś zasilanie bezpośrednio z alternatora to ominąłeś wszystkie te elementy.

 

Co do stwierdzenia tego to poprostu podarowalem sobie. Ale u mnie jednak jest wiecej polaczen i przelacznikow po drodze do zarowek jak w standardzie. Mam dolozony przelacznik zespolony od autosana na zmiane swiaten dlugie-krotkie, wiec dodatkowo opory. Przy pradzie 8-10A ( dwie zarowki) to juz moglo powodowac spore straty. Poza tym byla wkladana jakis czas temu nowa instalacja. A w takiej przekroje przewodow pozostawiaja wiele do zyczenia. Mysle ze max przekroj to 1mm2. Do tego zwykle cienkie wsowki 6,3mm. Poprostu Dalem przekazniki i teraz smiga wszystko z zarowkami 90/100W H4. Tanie chinskie Kobi 50/60W nie wytrzymywaly dluzej jak 3-4 dni przy rych wibracjach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez marian3p
      Witam!
       
      Niedawno zbudowałem dwie wersje EHRu do ciągników, nie posiadających tego dobrodziejstwa fabrycznie. W związku z tym mam pytanie do użytkowników forum, czy bylibyście zainteresowani takim urządzeniem i chcielibyście posiadać takowe w swojej maszynie? Mógłbym przygotować zestaw, który każdy sam by mógł założyć do swojego ciągnika, albo jeśli ktoś by się nie czuł na siłach i nie mieszkał zbyt daleko ode mnie ja mógłbym to zrobić. Przedstawię teraz obydwie wersje i mniej więcej koszty.
       
       
      Wersja analogowa.
      Jest to dosyć prosty układ ale bardzo funkcjonalny, zalecam go do wszystkich ciągników wyposażonych w pozycyjną regulacje podnośnika, głównie starszych, ale także nowszych. Ma następujące funkcje:
      - główne pokrętło podnoszenia/ opuszczania- ustala pozycję podnośnika
      -przycisk automatycznego podnoszenia/opuszczania- po naciśnięciu podnoszenia, podnośnik zostanie podniesiony do pozycji ustalonej przez pokrętło regulacji wysokości podnoszenia, a po naciśnięciu opuszczania, zostanie opuszczony do pozycji ustalonej przez główne pokrętło podnoszenia/ opuszczania
      - pokrętło regulacji wysokości podnoszenia- działa z przyciskiem  automatycznego podnoszenia/opuszczania opisanym wyżej
      - pokrętła szybkości podnoszenia/opuszczania-mogą być oddzielne dla podnoszenia/opuszczania, albo jedno wspólne, według upodobań
      -przyciski podnoszenia/opuszczania na błotnikach
      -trójpozycyjny przełącznik- 1.-sterowanie podnośnikiem z panelu, 2.- blokada EHR na czas transportu, nie działają żadne przyciski, 3.-sterowanie podnośnikiem z błotników, po przełączeniu na pozycję 1, podnośnik wraca do pozycji ustalonej przez  główne pokrętło podnoszenia/ opuszczania
      -diody sygnalizujące działanie podnośnika- podnoszenie/opuszczanie
       
      Koszt panelu sterującego, wraz z wiązką wynosiłby jakieś 300zł, co uważam za cenę bardzo korzystną, dokładniej ustalę jak założę układ do ciągnika. Do tego potrzebny jest jeszcze układ wykonawczy, przesuwający dźwignię podnośnika. Są dwie opcje: tańsza, to wykorzystanie silniczka wycieraczek z jakiegoś samochodu i dołożenie potencjometru i droższa, ale mniej kombinowania, wykorzystanie fabrycznego siłownika elektrycznego, z wbudowanym potencjometrem. Wybór zależałby od Was.
       
      Wersja na mikrokontrolerze.
      Również do ciągników z regulacją pozycyjną, ale jest także możliwość sterowania na elektrozaworach, jednak jest to droga opcja i bardziej pracochłonna.  Funkcje ma identyczne jak wersja analogowa, główne różnice:
      - polecenia wykonuje szeregowo, czyli np. gdy naciśniemy przycisk automatycznego podnoszenia, to już nie możemy w tym czasie zmienić wysokości podnoszenia, ani prędkości podnoszenia. Nowe ustawienia zadziałają przy kolejnej operacji, w wersji analogowej wszystko możemy zmieniać na bieżąco
      -przy używaniu przycisków podnoszenia/opuszczania na błotnikach, nastąpi automatyczne zablokowanie sterowania z panelu, do odblokowania służy dodatkowy przycisk i wtedy podnośnik wraca do pozycji ustalonej przez główne pokrętło podnoszenia/opuszczania
       
      Koszt tego układu, czyli panel i wiązka to jakieś 400zł. Tutaj jako układ wykonawczy przewiduję tylko fabryczny siłownik z wbudowanym potencjometrem. Zapewni to najlepszą jakość sterowania, ale jego wadą jest cena w okolicy 600zł. Jednak myślę, że warto założyć tą wersje do ciągnika, który jest w miarę nowy i którego dużo używamy w polu z zawieszanymi narzędziami. Będę starał się w miarę możliwości rozwijać tę wersję i dołożyć np. automatyczną regulację głębokości pracy.
       
      Tak jak pisałem wcześniej, układ mógłbym założyć od podstaw osobiście. Ale raczej tylko u osób w promieniu ok 100km ode mnie, mógłbym też dalej podjechać, po wcześniejszym ustaleniu. Jestem z okolic Grajewa w województwie podlaskim. Mam więc też zamiar przygotować wersję do samodzielnego podłączenia, czyli ja wykonuje panel, wiązkę i odpowiednio przygotowuję silnik poruszający dźwignię jeśli taki będzie wybrany. A w ciągniku możecie sami wszystko zamontować, udzielę wszelkich wskazówek do montażu i regulacji układu. Jeśli nastąpiła by awaria sterowania elektroniczna można szybko przejść do sterowania ręcznego. Wystarczy odłączyć układ od dźwigni podnośnika.
      Póki co chciałbym sprawdzić, czy jest ktoś tym zainteresowany i czy to rozwijać w tym kierunku. Osoby chętne zapraszam na PW, oraz pisania tutaj swoich uwag, czy układ się podoba, co można zmienić, itp. W galerii można zobaczyć wersje testowe urządzeń. Pozdrawiam.
    • Przez locke
      Witam.Z racji że nieraz pojawia się problem z przełącznikami napięcia 12/24V w dużych Ursusach i innych maszynach,postanowiłem przedstawić jego budowę i zasadę działania,tak aby każdy po przeczytaniu mógł bez obawy zabrać się za przegląd bądź naprawę swojego przełącznika.
       
      Może na wstępie parę słów o nim i po co on jest?
      Przełącznik napięcia 12/24V (według pegerowców "zwora") jest to urządzenie służące do rozruchu 24V i korzystania z instalacji 12V w ciągniku.W momencie naciśnięcia startera,prąd płynący przez uzwojenie cewki elektromagnesu powoduje wciągnięcie rdzenia i zwarcie styków i następuje połączenie akumulatorów szeregowo i uruchomienie rozrusznika. Tak to mniej więcej działa.
       
      Jeżeli wasz przełącznik wygląda podobnie jak ten to oczywiście nie będzie działał.

      W celu naprawy należy wymontować go po ówczesnym zrobieniu zdjęć przewodów.Ale nie martwmy się,na odwrocie pokrywy jest przecież czytelny schemat,każdy w miarę ogarnięty powinien sobie poradzić
       
       
      Po wymontowaniu bierzemy go w bezpieczne miejsce w celu spokojniej naprawy.

      Czyścimy szczotką z pyłu i kurzu tak aby jakoś schludnie wyglądał i w czystości się pracowało.
       
       
      Widzimy teraz złącza i na rogach cztery śrubki które trzeba odkręcić,więc do dzieła

       
       
      Po odkręceniu ukazuje się na takie coś:

      Widzimy tam znowu cztery śrubki ale teraz z nakrętkami,więc je też odkręcamy.

      Po odkręceniu odchylamy elektromagnes od styków i wyjmujemy małą sprężynę tylko jej nie zgubić! Dobrze by było aby w celu ułatwienia pracy odlutować sobie przewody cewki.

      Po odlutowaniu bierzemy płaski śrubokręt,odkręcamy wszystko to co się da.Ale pamiętać jak złożyć.
      Bierzemy teraz drobnoziarnisty papier ścierny i po kolei czyścimy wszystko.Ma to się świecić jak na zdjęciach albo nawet lepiej!
      Na koniec możemy prysnąć trochę szpraju do styków ale nigdy WD 40! To jest smar! Nie do elektryki! Specjalny szpraj możemy kupić już za 18zł

      Bardzo dobry.Polecam.
       
      Po wyczyszczeniu wszystkiego z śniedzi,kurzu,piasku składamy z powrotem. Należy nadmienić że trzeba również skontrolować czy oba miejsca styków złączają się równocześnie.Jeżeli nie,trzeba przeprowadzić regulacje na plastikowych śrubkach i będzie git.
       
      Montujemy naszego pacjenta do pojazdu przy czym należy również należy zwrócić uwagę na wiązkę przewodów.Jeżeli są w dobrym stanie to montujemy jeżeli nie to tniemy,ściągamy izolacje,cynujemy,skręcamy.Trzeba również wyczyścić oczka grubych przewodów w celu zmniejszenia rezystancji na złączach spowodowaną zaśniedziałych powierzchni styków.Należy o tym pamiętać!

      LEPIEJ NIŻ NA ZDJĘCIU POWYŻEJ!
      Mamy już złożone wszystko to należy sprawdzić działanie naszej pracy.

       
      I to cała filozofia naprawy przełącznika 12/24V.
       
      Pytania,wnioski,sugestie mile widziane
       
       
      Edit:
      Kolego, pozwoliłem sobie edytować tytuł tematu, ponieważ Twój był nieco mylący. Wynikało z niego, że jest tu opis wykonania takiego przełącznika we własnym zakresie.









    • Przez matus951
      Witam
      Chciałbym założyć światła na dach do swojego Ursusa 4514, ponieważ gdy jest ciemno ciężko pracuje się z ładowaczem przy standardowym oświetleniu. Poprzeglądałem trochę internet i chciałem się dowiedzieć jak sprawdziły by się takie światła w tej roli: http://moto.allegro.pl/swiatla-halogeny-listwy-dzienne-led-12v-i1857044236.html Zapewne ładnie by wyglądały ale czy doświetlały by chociaż na 3-5m przed ciągnikiem, żeby było widać dobrze łyżkę albo widły?
    • Przez Quercus78
      Witam!!
      Wie ktoś czy da się założyć kontrtolkę wlączenia przedniego napędu w URSUSIE 904? Mam rozdzielacz na linkę i nie bardzo wiem czy da się tam jakoś założyć czujnik
    • Przez kisiol
      <p>Witam wszystkich jestem tu nowy proszę o wyrozumiałość. Posiadam ciągnik rolniczy sektor 6245 , wszystko było cacy do puki i instalacja elektryczna nie nawinela się na wałek kierowniczy pod zegarkami. Przewody wszystkie doprowadziłem do porządku, wszystko działa prócz kierunkowskazów. Zakupiłem nowy przerywacz elektroniczny 6 pin. Przerywacz ma oznaczenia 49, 49a , 31 , C, C2 , C3. Podłaczając zasilanie + pod wejście 49 i masę - pod 31 przerywacz zaczyna od razu szybko pykać. Wiem że wejścia C  to kontrolki przyczep i 49 a to środek przełącznika kierunków, tyle że na wyjściu C  pojawia się zasilanie na kontrolkę, ale na wyjściu 49a nie ma nic. Podłaczając probówkę pod wejście 49a przerywacz cichnie , sytuacja powinna być odwrotna. Może ktoś podpowie jak to podłączyć i zasadę działania tego przerywacz.</p>
×